Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Po naprawie w serwisie telefon nie działa.

13 Cze 2011 16:13 5572 25
  • Poziom 9  
    Witam!
    Mam taki problem...
    Przychodząc do salonu Play zgłosiłem usterkę telefonu dotyczącą portu mini USB, wypełniłem stosowne dokumenty i czekałem na naprawę. Niestety, po czterech dniach, kiedy odebrałem sprzęt, okazało się, że jest on jeszcze w gorszym stanie. Przed wysyłką centrum serwisowego telefon można było naładować przez podpięcie do w/w portu ładowarki, można było do niego podpiąć zestaw słuchawkowy (z problemami ale jednak działał!),a także można było podpiąć go do komputera (także miał problemy ale działał!). Niestety po wizycie w serwisie stwierdza się , że "serwis odmawia przeprowadzenia naprawy gwarancyjnej" a do tego ów port w ogóle nie działa... Telefon dla mnie jest w 99% niesprawny.


    Odpowiedź w/w serwisu była następująca
    Jak zaznaczono w warunkach gwarancji, Producent nie ponosi
    odpowiedzialności za uszkodzenia mechaniczne i wywołane nimi wszystkie wady produktu (punkt 5).Informuję, że uszkodzenie mechaniczne jest procesem postępującym, dlatego też uszkodzona płyta główna może powodować liczne usterki, w tym również całkowitą niesprawność telefonu. Usterki mogą nasilać się w czasie.


    Proszę podać mi jakieś rady, jak mam przekonać serwis do naprawy telefonu lub do ewentualnego stanu sprzed dostarczeniem go do serwisu...
  • Poziom 33  
    Witam , nie napisałeś jaki to model telefonu ...

    Jeżeli chodzi po port USB , najparwdopodobniej wyrwałeś złącze lub jest ono delikatnie naruszone . Normalne , że jeżeli coś działa na "styk" może w końcu puścić , serwisu gwarancyjnego juz raczej nie przekonasz , trzeba to po prostu naprawić odpłatnie i wsio :idea:
  • Poziom 38  
    Powinni dołączyć jakieś zdjęcia uszkodzenia. Możesz je tu wrzucić, będzie łatwiej ocenić sytuację.
  • Poziom 2  
    Witam, mam podobny problem.
    Dotyczy tel XPeria 10 minipro Sony Ericsson.
    Serwis nie naprawił usterki: "stwierdzono uszkodzenie mechaniczne pcb". Telefon się nie ładuje, o włączeniu go mowy nie ma. Rzecz się stała nagle. Któregoś dnia podłączyłam ładowarkę i: nie naładował się, w trakcie "ładowania" się wyłączył, włączyć się nie da. Mam go nie całe 2 m-ce.
    Będę się odwoływać. Uszkodzenie "mechaniczne" sugeruje, że to ja majstrowałam przy telefonie i go zepsułam? Jak się bronić? Jak udowodnić, że tak nie było? Bo nie było. Już samo podniesienie pokrywy tego telefonu stanowi wyzwanie, a co dopiero majstrowanie. Telefonem nie rzucałam, nie podpalałam ani nie topiłam w wodzie, nie podłączałam nieoryginalnych kali i urządzeń, i w ogóle nic złego się z nim nie działo. Fotkę oczywiście dostarczyli, tak nieczytelną, że nie wiem nawet czy to mój telefon na niej widnieje. Ponadto napisali, że są wyraźne ślady użytkowania, rysy i otarcia. No, może pod mikroskopem są widoczne - gołym okiem niczego takiego nie widać. Stąd następne pytanie: czy jest możliwe, że opisali mi swoje spostrzeżenia dotyczącego innego telefonu, nie mojego?
    Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi. Sprawa jest pilna. Do tego serwisu wybieram się pojutrze.
  • Poziom 32  
    Zanosząc telefon do serwisu, serwis wystawia zlecenie, na wszelką ewentualność, pracownik serwisu zapisuje np w rubryce inne, czy uwagi np: "rysy i ślady używania". Przeczytaj to co podpisałaś pozostawiając telefon do naprawy, możliwe, że podpisałaś to co podałem za przykład, a jako, że tego nie zakwestionowałaś, to trudno będzie udowodnić, że oddałaś telefon w lepszym stanie, jak zostanie Ci zwrócony. Co do tego, czy zdjęcie przedstawia Twoją a nie inną płytę, to już raczej nie do udowodnienia... No chyba, że na zdjęciu widać stronę płyty z naklejką imei.
  • Poziom 2  
    Faktycznie, w zgłoszeniu jest "telefon nosi ślady użytkowania", ale nie ma nic o rysach i otarciach. Poza tym odebrany z serwisu tel wygląda tak jak był oddany, a więc bez zarysowań i otarć. To jednak tylko moja dodatkowa wątpliwość, jakby mi nawet nieco zarysowali, przeżyłabym. Gorzej z tym uszkodzeniem mechanicznym.
    za
  • Poziom 38  
    To raczej sugeruje na wygięcie lub złamanie płyty - czyli w skrócie na przykład jakiś mocny upadek albo zgniecenie, które mogło doprowadzić do uszkodzenia płyty (może to być niemożliwe do naprawy).

  • Poziom 37  
    To wygląda tak, że opis wyglądu telefonu jest standartowym tekstem - bo nie należy oczekiwać że serwis aut. będzie skupiał się na dokumentacji (i tak jest więcej papierów niż naprawy) - jest to prawdopodobnie metoda "kopiuj wklej" - a pojęcie "wyraźne ślady użytkowania, rysy i otarcia" jest tak szerokie że dotyczy każdego telefonu i to jest oszczędność czasu ze strony serwisu, że tak pisze. Nie przejmowałbym sie tym - dopiero istotne mankamenty są uwzględniane.
    Uszkodzenie mechaniczne prawdopodobnie dotyczy wygiętej PCB (jeśli twierdzisz nic innego nie widać).
    Zdjęcie (lub scan) powinno posiadać widoczy imei, nr seryjny partii lub telefonu, łącznie z widocznym uszkodzeniem. Niestety dokumentacja "odmowy naprawy" przekracza 200-300% dokumentacji podczas zwykłej naprawy - więc ktoś znów oszczędzał na czasie robiąc pobieżne zdjęcia.
    Czy zdjęcie jest wykonane od strony krawędzi płyty głównej? Jeśli tak to na 99% powodem jest przegięcie płyty głównej.
    Jak to się stało że płyta się wygięła, serwis zwykle nie dochodzi - stwierdza jedynie fakt i odmawia naprawy. Nikt nie prowadzi dochodzeń, bo czas to pieniądz.
  • Poziom 2  
    Dziękuję za odpowiedzi. Dzwoniłam do serwisu. Serwisant powiedział, że mój tel został uszkodzony podczas podłączania lub odłączania ładowarki; że użyto zbyt dużej siły do tych czynności i pękł (jakiś) klej. Cóż, wątpię bym używała zbyt dużej siły; sadzę, że sprzedano mi wadliwy egzemplarz, a rzeczony klej powinien mieć odpowiednią wytrzymałość. No, ale to inna sprawa. Nie naprawiają tego. Teraz mogę złożyć reklamację, wyślą telefon do centralnego serwisu. Tam: jeżeli nie uwzględnią reklamacji będę musiała zapłacić koszty (łącznie 100 zł), a jeżeli uwzględnią kupią mi nowy telefon. Hmmm.... mam przeczucie, że poniosę te koszty i zostanę bez telefonu.
    Po naprawie w serwisie telefon nie działa.
    Po naprawie w serwisie telefon nie działa.
    https://obrazki.elektroda.pl/7153969300_1309953436.jpg
  • Poziom 2  
    Mam pytanie do użytkownika ir1.easy czy udało Ci się wyegzekwować nowy telefon? Mam podobny problem. Orange stwierdziło po oddaniu telefonu do reklamacji, że wystąpiło mechaniczne uszkodzenie PCB a w serwisie powiedzieli, że za mocno wkładany był kabel od ładowarki. Nie obejmuje to gwarancja. Nie wiem co dalej z tym robić, moim zdaniem trafiłem na felerny egzemplarz telefonu ponieważ nie wydaje mi się żebym za mocno wkładała kabel od ładowarki.Czy ma ktoś pomysł co z tym mogę dalej zrobić?
  • Poziom 40  
    Nic nie zrobisz bo jest to uszkodzenie mechaniczne płyty głównej.
    Takie coś podlega gwarancji jeżeli gniazdo tylko się odlutowało ale pola pozostały oraz jeśli gniazdo zostało oderwane z polami a producent telefonu nakazał wymiany płyty głównej serwisom ( spowodowane jest to wadą fabryczną montażu gniazda , ta procedura występuje w niektórych modelach np. Nokii ).

    Dodano po 32 [sekundy]:

    Teraz pozostaje Ci tylko naprawa odpłatna ( o ile będzie możliwa ).
  • Poziom 2  
    c nie zrobisz bo jest to uszkodzenie mechaniczne płyty głównej.
    Takie coś podlega gwarancji jeżeli gniazdo tylko się odlutowało ale pola pozostały oraz jeśli gniazdo zostało oderwane z polami a producent telefonu nakazał wymiany płyty głównej serwisom ( spowodowane jest to wadą fabryczną montażu gniazda , ta procedura występuje w niektórych modelach np. Nokii ).



    Tylko skąd mam wiedzieć czy gniazdo się tylko odlutowało ale pola pozostały czy też nie? Mi zostało tylko napisane, że jest to uszkodzenie mechaniczne PCB nic więcej. Nie wiesz ile taka naprawa mogłaby kosztować oraz to czy jeżeli oddam telefon do naprawy (sony Xperia x10 minipro) oraz czy po naprawie czy telefon nadal będzie objęty gwarancją Orange?
  • Poziom 40  
    Gwarancji z tego co piszesz to już nie masz bo masz anulowaną ze względu na uszkodzenie płyty głównej.
    U mnie polutowanie samego gniazda to koszt 50 zł. Jeśli są wyrwane pola to już jest problem bo trzeba szukać obejścia i cena naprawy wzrasta.
  • Poziom 9  
    ja to zrobilem tak:
    poszedlem do takiego komisu polączonego z serwisem
    i tam zaplacilem 20zl za lutowanie (dzialalo 3 miesiace)
    po 3 miesiacach znowu ten sam problem lecz teraz koszt 40zl tzn wymiana tego portu calego ;))
  • Poziom 9  
    Kurcze, natknęłam się na ten watek bo własnie oddano mi z serwsu sony ericsson xperia x8, z adnotacją że uszkodzenie mechaniczne PCB i że odmawiają naprawy i że starciłam gwarancję.
    13 lipca go kupiłam- proszę o pomoc tych co już mieli taki problem co zrobili? czy mam się udać do rzecznika praw konsumentów bo nie ma innej drogi?

    Serwis miał mnie w d......
    operator czyli play też

    Agata
  • Poziom 32  
    Możesz spróbować zareklamować telefon z tytułu niezgodności towaru z umową, u rzecznika się dowiesz jak to zrobić, ale walka z operatorem i serwisem jest trudno, bo nie ma kogoś takiego jak rzeczoznawca z zakresu telefonów komórkowych.
  • Poziom 9  
    Właśnie czytam sobie o rzeczniku.

    Chyba mu prześlę dokumenty i opiszę sprawę. Jestem zniesmaczona firmą play bo kiedyś zablokowali mi telefon bo nie było połączeń przychodzących tylko wychodzące same ( kupiłam kartę po to aby własnie dzwonić tylko bo było w miarę tanio)- wtedy mnie uratował urząd komunikacji elektronicznej czy jakoś tak to się nazywa, ale co starciłam czasu i nerw to moje:(
  • Poziom 16  
    Dorzućcie jeszcze łaskawie nazwę owego serwisu.
    Na temat złącz i klejów dodam, że to producent ustala zasady serwisowania, tworzy dokumentację techniczną, której muszą trzymać się autoryzowane serwisy.
    Za odmowę naprawy/anulowanie gwarancji producent serwisom nie płaci, więc to też bez sensu by przy byle pęknięciu odmawiali każdemu naprawy - nic na tym nie zarabiają, a wręcz tracą, bo muszą ponieść koszta przesyłki w obie strony.
  • Poziom 9  
    Serwis w którym byłam ja jest na Chłopickiego w Warszawie.

    W moim przypadku nie ponieśli kosztów jakiejkolwiek przesyłki bo telefon nie był nigdzie wysyłany. Pan fachowym okiem stwierdził jak go otworzył, że uszkodziłam.

    W przdstwicielstwie Sony E. w Polsce 9 mieści się na Al. Jerozolimskich) pan na infolini powiedział, że nie podważają decyzji serwisu.
    Sugerował mi natomiast że uzywałam siły i wkładałam odwrotnie to mini usb do telefonu- no to naprawdę miał mnie za ignorantkę i psuję.

    Jestem na etapie, że
    wysłałam te papiery do UOKiK i czekam na odpowiedz
    wysłałam pismo do serwisu, że się nie zgadzam z decyzją serwisu i proszę o ekspertyzę- do wiadmości tego przedstawicielstwa Sony E. w Polsce

    Jak tu nic nie wywalczę pójdę do sklepu- niezgodność towaru z umową, zobaczymy, na dzień dzisiejszy mam podpisana umowę z play na 24 m-ce i na 20 miesięcy wypada mi zostać bez aparatu telefonicznego.

    Służę pomocą w razie czego.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Aaaaa nie dodałam, że to jest autoryzowany serwis ( chyba 7/9)
  • Poziom 16  
    Chłopickiego 7/9
    O ile wiem oni mają lvl 1,2. Możesz zażądać by telefon został przesłany do serwisu wyższego poziomu. Jeden jest w Warszawie, drugi we Wrocławiu.
    Pan z SE powinien napisać pismo, w którym to kieruje Cię do jednego z tych centrów.
  • Poziom 9  
    Na razie wysłałam list. Telefon i wszystkie papiery mam ja.
    Czekam na pismo zwrotne od nich. Nie będę tam jezdzić w te i we wte bo oni tam jaką takie miny i ruchy "pomocne" że nie mogę na to patrzeć.

    na razie karmie się nadzieja- ostatnio psioczyłam na nokie, że zacofana, że nie taka, że nie czuła jak trzeba ale serwis maja na 5.

    W każdym razie tam jest serwis Sony, Samsung i Huawei ( czy jakoś tak)- to żaden z tych aparatów nie będzie następnym:) jak mi nie załatwią sprawy normalnie.
  • Poziom 34  
    No cóż, chyba nie mam dla Ciebie dobrych informacji ale na naprawe gwarancyjną niemasz co liczyć. Co prawda ten serwis niepowinien anulować gwarancji - taki telefon powinien zostać wysłany do serwisu centralnego Regenersis lub W-support - jednak zapewne nie bez przyczyny serwisant stwierdził że gwarancja nieobejmuje takiego uszkodzenia. Na płycie głównej wyraźnie widać uszkodzenia tego typu. Pół biedy jeśli telefon jest z początków produkcji, jeśli jednak jest z póżniejszej serii gdzie złącze było zalewane specjalnym klejem to każde pęknięcie tego kleju stanowi podstawe do anulowania praw gwarancyjnych. Jest to dość częste uszkodzenie mechaniczne, niestety większość ludzi niezdaje sobie sprawy jak łatwo uszkodzić konektor microusb przy wkładaniu wtyczki nawet pod niedużym kątem. Walczyć zawsze można, jednak niliczyłbym na wygraną, szczególnie że to raczej serwis ma racje w tym przypadku.
  • Poziom 9  
    Widzisz, tylko jakbym o tym wiedziała to nie kupiłabym telefonu z wejsciem mini usb do ładowania.
    Ja chcę normalnie używać telefon a to przecież nie jest grzech.
    Nie wiem że Sony E. nowej generacji są do patrzenia, każdemu mogło to pęknąć bo filozofii do tego nie trzeba, skoro to jest takie delikatne to może trzeba zmienić wejście do ładowania z mini usb na taki cienki bolec jak ma nokia. W każdym razie trzeba dać człowiekowi szansę aby telefon normalnie używany był w stanie wytrzymać 2 lata a nie 3 m-ce.
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Właśnie dochodzimy do meritum sprawy, to właśnie UE nakazała producentom ujednolicenie gniazd ładowania.Klienci się skarżyli że muszą mieć po 3-4 ładowarki, no to teraz mają za swoje :D Jest rzeczą normalną że praktycznie nie ma możliwości aby przeciętny klient w ciąg 24 miesięcy obowiązującej gwarancji nie uszkodził gniazda micro-usb.Praktycznie naderwanie gniazda wiąże się z naprawą polegającą na znalezieniu alternatywnych punktów połączenia, przeważnie opdadają razem z punktami lutowniczymi.Sądzę również że producentom o to też chodzi, jak by nie mogli zrobić większych nie było by problemu, a tak już mają problem z gwarancją z głowy. Górą UE i ich nakazy i przykazy. :D :D
  • Poziom 38  
    Wystarczyłoby gniazdo na dopinanej taśmie (tak jak jest w niektórych modelach np. Nokia 6500c) i problem by nie istniał.
  • Poziom 34  
    printia napisał:
    Widzisz, tylko jakbym o tym wiedziała to nie kupiłabym telefonu z wejsciem mini usb do ładowania.
    Ja chcę normalnie używać telefon a to przecież nie jest grzech.
    Nie wiem że Sony E. nowej generacji są do patrzenia, każdemu mogło to pęknąć bo filozofii do tego nie trzeba, skoro to jest takie delikatne to może trzeba zmienić wejście do ładowania z mini usb na taki cienki bolec jak ma nokia. W każdym razie trzeba dać człowiekowi szansę aby telefon normalnie używany był w stanie wytrzymać 2 lata a nie 3 m-ce.

    Sprawa niedotyczy tylko SE, lecz wszystkich telefonów z takim złączem. Mimo swojej delikatności taki telefon może wytrzymać 2 lata, jednak ZAWSZE trzeba podpinać kabel delikatnie i bez nawet lekkiego przekrzywienia. Każde wpięcie nawet pod niedużym kątem grozi wyrwaniem gniazda. Jednak jak już ktoś wcześniej napisał - już niedługo wszystkie telefony sprzedawane na terenie UE będą musiały mieć takie złącze w celu ujednolicenia łądowarek. Zresztą same ładowarki będą sprzedawane osobno od aparatów, żeby przy zmainie telefonu nietrzeba było wymieniać sprawnej ładowarki.