Witam,
mam pewien problem z alarmem motocyklowym MAT 450. Jest to już dosyć leciwa konstrukcja, ale w miarę sprawna
Pojawia się jednak pewien problem przy rozbrajaniu alarmu. Na komendę uruchomienia reaguje bezproblemowo, za każdym razem. Jeśli jednak zostawi się go uzbrojonego na dłuższy czas (nie ma reguły, mogą to być 2 godziny, może być 8), nie reaguje on na komendy z pilota.
Alarm może przejść w stan uśpienia, tj. reaguje na pilota dopiero po przekręceniu kluczyka w stacyjce - po tym zabiegu trzeba w ciągu kilku sekund nacisnąć przycisk i alarm się dezaktywuje.
Teraz obserwacje:
1. Kiedy podczas normalnego czuwania (nie w trybie uśpienia) naciśnie się pilot po dłuższym działaniu, alarm zwykle na niego nie reaguje. Zwykle pomaga lekkie uderzenie w centralkę! Można przyjąć, że alarm nie reaguje na komendę w 8/10 przypadków.
2. W trybie uśpienia, po przekręceniu kluczyka alarm "widzi" pilota w 8/10 przypadków, jednak nie zawsze - czasem również trzeba lekko uderzyć w centralkę i wtedy można go wyłączyć. Czasem jednak się nie udaje, alarm musi nawyć się przez 30 sekund i dopiero reaguje
Czyli w skrócie, żeby komenda z pilota była prawidłowo odebrana, centralkę należy pobudzić mechanicznie (np. stuknięciem), bądź "elektrycznie" - podaniem napięcia ze stacyjki.
Czy ktoś z Szanownych Grupowiczów miałby może koncepcję co do tego, co należy sprawdzić w układzie?
Pozdrawiam!
mam pewien problem z alarmem motocyklowym MAT 450. Jest to już dosyć leciwa konstrukcja, ale w miarę sprawna
Pojawia się jednak pewien problem przy rozbrajaniu alarmu. Na komendę uruchomienia reaguje bezproblemowo, za każdym razem. Jeśli jednak zostawi się go uzbrojonego na dłuższy czas (nie ma reguły, mogą to być 2 godziny, może być 8), nie reaguje on na komendy z pilota.
Alarm może przejść w stan uśpienia, tj. reaguje na pilota dopiero po przekręceniu kluczyka w stacyjce - po tym zabiegu trzeba w ciągu kilku sekund nacisnąć przycisk i alarm się dezaktywuje.
Teraz obserwacje:
1. Kiedy podczas normalnego czuwania (nie w trybie uśpienia) naciśnie się pilot po dłuższym działaniu, alarm zwykle na niego nie reaguje. Zwykle pomaga lekkie uderzenie w centralkę! Można przyjąć, że alarm nie reaguje na komendę w 8/10 przypadków.
2. W trybie uśpienia, po przekręceniu kluczyka alarm "widzi" pilota w 8/10 przypadków, jednak nie zawsze - czasem również trzeba lekko uderzyć w centralkę i wtedy można go wyłączyć. Czasem jednak się nie udaje, alarm musi nawyć się przez 30 sekund i dopiero reaguje
Czyli w skrócie, żeby komenda z pilota była prawidłowo odebrana, centralkę należy pobudzić mechanicznie (np. stuknięciem), bądź "elektrycznie" - podaniem napięcia ze stacyjki.
Czy ktoś z Szanownych Grupowiczów miałby może koncepcję co do tego, co należy sprawdzić w układzie?
Pozdrawiam!