Witam wszystkich.
Autoalarm dziwnie się zachowuje w miarę spadku temperatury,mianowicie zmniejsza się zasięg pilota gdy temperatura spada od+10 st.C w dół.Poniżej +1st.C nie można go załączyć nawet po całkowitym zbliżeniu pilota do antenki alarmu.Jeśli na dworze robi się ciepło wszystko wraca do normy.Przyczyna nie leży na pewno po stronie pilota,takie objawy są też,gdy korzystam z drugiego,rezerwowego.Baterie są 100% dobre (nowe),akumulator w samochodzie jest OK.Nie mam schematu,nie wiem czy centralka alarmu nie ma czasem własnego żródła zasilania (akumulatorka),które "pada" gdy robi się zimno.Proszę Kolegów o radę,do najbliższego serwisu Fox-a mam daleko.Pozdrawiam.
Autoalarm dziwnie się zachowuje w miarę spadku temperatury,mianowicie zmniejsza się zasięg pilota gdy temperatura spada od+10 st.C w dół.Poniżej +1st.C nie można go załączyć nawet po całkowitym zbliżeniu pilota do antenki alarmu.Jeśli na dworze robi się ciepło wszystko wraca do normy.Przyczyna nie leży na pewno po stronie pilota,takie objawy są też,gdy korzystam z drugiego,rezerwowego.Baterie są 100% dobre (nowe),akumulator w samochodzie jest OK.Nie mam schematu,nie wiem czy centralka alarmu nie ma czasem własnego żródła zasilania (akumulatorka),które "pada" gdy robi się zimno.Proszę Kolegów o radę,do najbliższego serwisu Fox-a mam daleko.Pozdrawiam.
