Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tuleja wahacza przedniego FABIA od Cupry

15 Cze 2011 01:14 10691 3
  • Poziom 9  
    Za jakiś tydzień będę wymieniał tuleje wahacza przedniego. Te duże tuleje plastikowo-gumowe, co są w aluminiowym wsporniku. Po przeanalizowaniu różnych forów zdecydowałem się na takie od Seata Cupry. Zalane są całe gumą i podobno o wiele lepsze, tylko czasem wyczuwa się więcej drgań, ale warto.

    Zauważyłem, że te nowe tuleje od Cupry mają takie specjalne „cypelki” wystające. W jednym miejscu są dwa w pionie a po bokach pojedyncze. Podobno te „cypelki” określają kierunek wciśnięcia tulei. Czy to prawda? Jak to dokładnie zrobić, żeby tuleja była prawidłowo wciśnięta i się szybko nie zużyła?

    Tuleja jak wiecie ma taki profil wielokąta taki sam jak wahacz, więc na pewno musi być właściwie wciśnięta.
    Na jakimś forum znalazłem takie coś:

    „tuleje mają znak - taki sam jest na wsporniku - one muszą się zgadzać - wtedy wszystko ładnie się składa... w przeciwnym razie nawet pełne tuleje szybko się skończą .... Czasem tuleje nie mają znaków bo są nieoryginalne i wtedy jest problem jak je wcisnąć”

    Tylko moje nowe tuleje są od Seata Cupry i mają chyba wiecej znaków – „cypelków” niż na orginalnych tulejach od Skody, no i jak się do tego właściwie odnieść?

    Proszę, może ktoś wie jak prawidłowo to zrobić.
  • Poziom 14  
    Jeśli nie znajdziesz odniesienia na wsporniku fabii, to poprostu zobacz jak to wygląda, kiedy koła są na ziemi a wahacz rownolegle do podłoża. Zaznacz z tyłu jak wahacz (ten sześciokąt) leży w stosunku do wspornika.
  • Poziom 9  
    Tez tak wlasnie zrobie, jak nic nie bedzie na wsporniku, dzieki
  • Poziom 9  
    Tuleje założone. Podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami. Założyłem oczywiście te od Cupry- 6LL407183. Ciężko było zrobić to, ale udało się. Było to bardzo pracochłonne i dużo siły trzeba było w to włożyć.

    Z jednej strony miałem problem z wyciągnięciem śruby, która mocuje wahacz. Opierała się ona o miskę olejową. Próbowałem na początku odchylać troszkę silnik w różne strony, ale to nic nie pomogło. Wystarczyło troszeczkę „Boschem” zeszlifować podkładkę na śrubie. Mam Fabię angielską, nie wiem jak to jest z Fabią z kierownicą po przeciwnej stronie.

    Odkręcenie wahacza, następnie wyciągnięcie samej tulei żaden problem. Po pierwsze wycięcie tego gumowego środka tulei, w który wchodzi wahacz (z jedne strony nawet nie musiałem tego robić, bo wyszło to z wahaczem). Samą tuleję naciąłem brzeszczotem w dwóch miejscach i podważyłem wkrętakiem i tuleja wyszła.

    Następnie bardzo ważna rzecz dobrze należy wyczyścić wspornik, w który wchodzi tuleja. Najlepiej papierem ściernym. Z jednej strony nie zrobiłem tego dokładnie no i tuleja nie chciała mi wejść. Zestaw typu śruba i duże podkładki uległy zniszczeniu, powyginało się wszystko. Zastosowałem „dwa matale” i kawałek rury od wody o średnicy troszkę mniejszej niż sama tuleja - jak widać na zdjęciach. A za śrubę posłużyła mi stara ośka od koła z roweru górskiego plus nakrętki.

    Następna ważna sprawa wpasowanie tulejki. Na wspornikach są takie znaki. Z prawej strony był znak u góry, a z lewej na dole. Ważne jest, aby ten sześciokąt był prostopadły do tego znaku. U mnie pomocne było narysowanie sobie markerem czarnych lini w dwóch miejscach. Ogólnie mówiąc tulejka musi być tak samo wpasowana jak stara. Ja jeszcze dodatkowo nową tulejkę zeszlifowałem dookoła na samym brzegu tulejki tak, żeby lepiej było wpasować. Jeśli się robi bez tego to tulejka może się wyślizgiwać w warunkach domowych oczywiście, nie mówię tu o żadnej prasie. Jeszcze jedno przy wciskaniu tulei warto jest ją nasmarować czymś, aby umożliwić lepszy poślizg.

    Następna rzecz po wprasowaniu tulei trzeba wcisnąć wahacz, a to też niezłe siłowanie. Co innego jak się ma oryginalną tuleje na dwóch trzymających gumkach - rozgałęzienieach - to pewnie nie ma problemu. Jak się jednak założy pełne tuleje od Cupry to może być problem, nawet jeśli się nasmaruje końcówkę wahacza tak która wchodzi w tuleję. W moim przypadku pomógł mi ścisk – jak widać na zdjęciu.

    Ostatnia rzecz przykręcenie wahacza i cieszenie się jadą z nowymi tulejkami. Wrażenia…., na pewno sztywniejsze zawieszenie. Dla mnie rewelska polecam na 100%, nie ma żadnych stuków, puków i takich tam innych rzeczy.

    Na koniec jeszcze odnośnie zbieżności. Ja osobiście nie ustawiałem zbieżności, bo nie wymontowywałem wsporników. Auto nie ściąga i dobrze zachowuje się na drodze. Miejmy nadzieję, że nie będzie brać opon.

    Troszkę długi post, ale mam nadzieję, że innym się przydadzą moje spostrzeżenia.

    Korzystałem również z anielskiej strony, też niezły opis tam jest:
    http://briskoda.net/forums/topic/92625-fabia-wishbone-bush-replacement-diy-guide/