Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów

Paolo1976 15 Cze 2011 23:07 17161 22
  • Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów


    Witam serdecznie i pozdrawiam wszystkich pasjonatów elektroniki!

    Tym razem chciałbym kolegom zaprezentować konstrukcję, która po części jest mojego pomysłu, a po części opiera się na kicie.
    Jest to miernik zastępczej rezystancji szeregowej kondensatorów elektrolitycznych ESR (z ang. Equivalent Series Resistance).

    Jako iż swego czasu dostał mi się do naprawy odbiornik telewizyjny, kineskopowy Grundig ST170 IDTV 100Hz, zaistniała oczywiście konieczność wymiany tu i ówdzie kondensatorów elektrolitycznych.
    Miernik pojemności na niewiele się zdał, pojemności wskazywane były w miarę prawidłowo, więc przy braku możliwości sprawdzenia parametru ESR musiałem większość kondensatorów wymienić na nowe. Zaznaczam, iż brak było jakichkolwiek zewnętrznych oznak uszkodzenia, jak np. spuchnięcie czy wylanie. Po naprawieniu telewizora postanowiłem, że taka sytuacja nie może się powtórzyć i postanowiłem zaopatrzyć się w miernik ESR. Jako iż mierniki fabryczne do najtańszych nie należą, postanowiłem zbudować własny na bazie kitu NE 261-k.

    Układu samego miernika nie będę zbytnio opisywał, gdyż w pliku *.jpg zamieściłem skan oryginalnego, "fabrycznego" opisu, schematu i instrukcji, więc w tym temacie nie wniosę nic nowego i odkrywczego, a i producenta wyręczać nie mam zamiaru :-)

    Płytka tego kitu zaprojektowana jest niezbyt fortunnie. Umiejscowienie wyświetlacza nie pasuje do większości obudów przeznaczonych do urządzeń z wyświetlaczami właśnie, a płytka ma otwory montażowe tylko na dole, a do tego jest zrobiona wszerz zamiast wzdłuż. Wykonanie otworów montażowych u góry PCB jest niemożliwe ze względu na liczne ścieżki tamtędy biegnące.

    Postanowiłem zaadaptować do tego celu obudowę Z-33, gdyż wymiarami najbardziej pasowała.
    Jednocześnie chciałem, aby miernik miał podświetlany wyświetlacz do pracy przy słabszym oświetleniu oraz nie miał żadnych "topornych" włączników mechanicznych. Pozostawała także kwestia zasilania. Także dobrze by było, aby miernik miał jakąś bardzo prostą kontrolę napięcia baterii, dającą poglądowe informacje o ich stanie bez zbędnych fajerwerków.

    Posiłkując się schematami znalezionymi w sieci, zastosowałem podwójny włącznik ON/OFF na układzie CD4069, jednak szybko z niego zrezygnowałem z uwagi na to, że w stanie czuwania pobierał zbyt duży prąd (ok. 12mA), co dyskwalifikowało go jak jedyny wyłącznik do pracy z baterii. Ostatecznie zastosowałem podwójny włącznik ON/OFF na układzie CD4013 (korzystając z bardzo prostego i niezawodnego schematu znalezionego przypadkiem w sieci), sterowany microswitch'ami, który to w pełni ukończonym mierniku pobiera prąd w następujących wartościach:





    - stan spoczynku (miernik wyłączony) - 0,002mA;

    - miernik włączony bez podświetlenia - 42,5mA;;

    - miernik włączony z podświetleniem - 87mA.

    Dodam, iż wartości podane na moim schemacie ideowym odnoszą się do włącznika bez obciążenia przekaźnikiem, symetryzatorem, miernikiem i podświetleniem, ale różnica nie jest duża.

    Miernik w stanie czuwania znajduje się już ponad miesiąc i po włączeniu układ kontroli nie wskazuje na rozładowanie akumulatorków. Pomiary napięcia także dają pozytywne wyniki.

    Te wartości były już do przyjęcia :-) Zwłaszcza przy pracy na akumulatorkach. Akumulatorki 6F22 9V zastosowałem w liczbie dwóch sztuk. Z uwagi na to, iż miernik wymaga symetrycznego +/- 7 do 8V, zastosowanie dwóch akumulatorków (razem 18V) i układu symetryzacji na stabilizatorach 7808 i 7908, dało na wyjściu pożądane +8V, -8V (lekko zaniżone bo +7,9V i -7,15V, ale w dopuszczalnych granicach) do zasilania miernika.

    Ale cóż zrobić z układem CD4013, dla którego datasheet producenta przewiduje maksymalne napięcie 18V? Dodam, iż świeżo naładowane akumulatorki przez pewien czas mają wspólnie napięcie ok. 20V. Rozwiązanie było proste. Dioda Zenera 4V3 zasilająca tylko sam układ ograniczyła napięcie zasilania układu CD4013 do ok. 16V, a tranzystory BC337-40 przełączają już pełne napięcie 18V na załączanie symetryzatora, miernika i podświetlania. Dodatkowo proste zabezpieczenie bezpiecznikiem topikowym 0,4A chroni akumulatorki przed przypadkowym zwarciem. Wstępnie miał być bezpiecznik polimerowy, ale zdecydowałem się na prostsze rozwiązanie.

    Podświetlanie rozwiązałem poprzez modyfikację oryginalnego wyświetlacza, tzn. usunięcie polaryzatora i wstawienie paska światłowodowego z radia samochodowego. Efekt przerósł moje oczekiwania, a miernik wreszcie mógł pracować przy słabym świetle otoczenia.

    W bazowej płytce PCB zastosowałem szklano-epoksydowy laminat dwustronny FR4 1,5mm, z czego od strony BOTTOM jest ekran przeciwzakłóceniowy jako kratka, a od strony TOP - cała warstwa miedzi wypolerowana i polakierowana trzema warstwami utwardzonego lakieru celem zabezpieczenia przed utlenieniem miedzi oraz ewentualnym zwarciem z którąś z nóżek elementów THT. Wstępnie miałem zamiar pocynować tę warstwę i warstwę BOTTOM za pomocą preparatu do bezprądowego cynowania, ale odstraszył mnie gigantyczny koszt w Cyfronice - 450g - 390zł, 22g - 20zł. Warstwa BOTTOM została pocynowana przy użyciu lutownicy transformatorowej i dużej ilości topnika. Każdy otwór po stronie ekranu jest podwiercony i sfazowany, by uniknąć ewentualnego zwarcia nóżki z ekranem. Płytka PCB oczywiście sporządzona z powodzeniem metodą niezawodnego, żelazkowego termotransferu. Musiałem ją robić na dwa podejścia, gdyż cała na żelazku się nie mieściła.

    Pomijając żmudny i nudny opis montażu poszczególnych podzespołów, przejdźmy do etapu kalibracji. Kalibracja jest trójstopniowa. Najpierw źródłem napięcia referencyjnego własnej konstrukcji, ustawiłem w mierniku wskazania napięcia 100mV. Wiem, że wielu przyczepi się do dokładności takiego rozwiązania, ale nie dysponuję woltomierzem laboratoryjnym wysokiej klasy. Następnie przy użyciu cyfrowego częstotliwościomierza ustawiłem na nóżce 11 układu SN74HC74N, żądaną częstotliwość 200kHz. Następny etap to zerowanie miernika i ustawienie wskazań rezystancji, mierząc wiarygodny rezystor i regulując wskazania do jego wartości. Zastosowałem metalizowany rezystor 1% o wartości 3,3 Ohm.

    Kontrolą napięcia baterii zajmuje się komparator LM393, który może pracować na dwa sposoby ustawiane zworkami:

    - w układzie z wzorcem TL-431 i progiem zadziałania regulowanym hellitrimem;

    - w układzie z diodą Zenera i progiem zadziałania sztywno zależnym od napięcia zastosowanej diody Zenera.

    Zdecydowałem się na ręczną regulację progu ustawioną hellitrimem na ok. 15 - 16V. Po osiągnięciu ustalonego progu włącza się
    superjasna, migająca czerwona dioda ostrzegawcza, informująca o konieczności doładowania akumulatorów lub zmiany baterii.

    Początkowo z uwagi na to, że LM393 to podwójny komparator miałem zamiar kontrolować napięcie każdej baterii z osobna, jednakże ostatecznie zastosowałem kontrolę sumy napięć.

    Układ kontroli spisuje się świetnie i wystarczająco wiarygodnie. Oczywiście przy pracy z zasilacza (na co zdecydowałem się pod koniec budowy miernika) układ kontroli nie jest potrzebny i raczej LED ostrzegawcza nie zadziała nigdy. Wstępnie przy niskim napięciu miał co kilkanaście sekund "pikać" buzzer, ale stwierdziłem, że to gadżet dodatkowo pożerający cenne miliampery. Zresztą, jeszcze nie wiem. Może dołożę tę dodatkową funkcję w późniejszym czasie.

    Włączenie napięcia symetryzatora i tym samym miernika odbywa się za pomocą tranzystora BC337-40 uruchamiającego przekaźnik 12V. Włączanie samym tranzystorem, powodowało, że do symetryzatora dochodziło napięcie obniżone o jakieś 1,5V, co było nie do przyjęcia. Miałem zamiar zastosować miniaturowy przekaźnik kontaktronowy, lecz interesujący mnie model był zbyt drogi, a budowa miernika i tak już trochę środków płatniczych pochłonęła. Chociażby konieczność kupna mikroprocesorowego miernika częstotliwości specjalnie do celów kalibracji.

    Mikrowłączniki zostały celowo obniżone, a wyrównane z poziomem obudowy za pomocą krążków z gumy. Powoduje to po naklejeniu panelu, że przyciski jako takie są niezauważalne i niewyczuwalne pod palcem i niemożliwe jest, by je włączyć przypadkowo.

    Tak na marginesie - miałem taki przypadek z miernikiem pojemności firmy UNI-T, że po umieszczeniu etui z innymi miernikami na kartonie, w którym był tenże miernik pojemności, spowodowało wciśnięcie przycisku, włączenie go i całkowite rozładowanie baterii.

    Front panel został wykonany w programie Front Designer 3.0, wydrukowany na papierze foto (sztywniejsza warstwa) przy użyciu drukarki atramentowej Hewlett Packard, a następnie wycięte skalpelem okienko wyświetlacza, a stalowymi przebijakami 2mm otworki dla światłowodów diod LED. Następnie całość została zalaminowana, a przeźroczysty, sztywny po zgrzaniu laminat automatycznie przejął funkcję szybki chroniącej wyświetlacz. Dodatkowo na sam wyświetlacz nakleiłem elektrostatyczną folię ochronną stosowaną w telefonach komórkowych, celem dodatkowej ochrony.

    W obudowie zastosowałem mosiężne tulejki gwintowane, wtopione w kołki montażowe i dodatkowo wzmocnione Kropelką. Miało to na celu zabezpieczenie kołków przed wyrabianiem gwintu w plastiku przy rozkręcaniu obudowy przy wymianie baterii lub okresowej kalibracji.

    Płytka miernika dołem spoczywa na kołkach montażowych, a w górnej części... na silikonowym klocku dystansowym od tłumika motocyklowego :-) który pasował wręcz idealnie!!! :-) :-) :-)

    Na koniec dodam, iż miernik spisuje się znakomicie. Zakres trochę wąski (1 Ohm - 10 Ohm), ale trudno. Nie chciało mi się ingerować w oryginalny schemat, by go poszerzyć, poza tym na razie jest dla mnie wystarczający. Załączam pliki i pełną dokumentację zarówno miernika, jak i układu symetryzacji oraz kontroli napięcia baterii dla tych, którzy chcieliby się pokusić o podobną konstrukcję. Są to pliki zaczerpnięte z sieci oraz moje skany w dobrej jakości. Tradycyjnie zamieszczam również pliki *.sch oraz *.brd dla tych, którzy chcieliby nanieść jakieś poprawki dopasowując do własnych potrzeb.

    Myślę, że opis i dokumentacja są dość szczegółowe.
    Na wszelkie pytania odpowiem wyczerpująco w zależności od posiadanego czasu.
    Dziękuję z góry zarówno za ciepłe słowa, jak i słowa konstruktywnej krytyki, które czasem też są cenne.

    Pozdrawiam.


    Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów
    Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów
    Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów
    Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów
    Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów


    Fajne!
  • #2 16 Cze 2011 07:04
    emil134679
    Poziom 13  

    Pięknie wykonane i bardzo przydatne urządzenie
    Sam się do takiego przymierzałem :)
    Teraz mam źródła
    Taka sprawa gustu :
    Nie przeszkadza ci ten panel przedni bo mnie trochę gryzie ten czerwony

  • #3 16 Cze 2011 07:23
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Duży plus za staranność wykonania na każdym etapie pracy.
    Ze zdjęć wynika, że Kolega opanował soldermaskę i biały opis? Płytka bardzo ładna.
    Może trochę na temat stosowanej technologii.
    Podoba mi się idea - zachować staranność na każdym etapie pracy, także elementów, których nie widać. Przecież w większości przypadków efektów naszej pracy w postaci płytek, montażu i lutowania nie widać. Opis także godny pochwały.
    Aby tylko się dobrze sprawował.
    Jak Kolega może to prośba o dosłanie kompletnego schematu miernika w pdf, bo nie używam Eagle, ewentualnie pcb, chociaż jak sam zabieram się do pracy to zawsze sam projektuję płytkę. Wtedy satysfakcja z wykonania jeszcze większa. Rzadko używa się takich samych elementów i obudowy, a dopasowywanie na siłę zwykle kończy się kulawo.

  • #4 16 Cze 2011 09:39
    Paolo1976
    Poziom 24  

    emil134679 napisał:
    Nie przeszkadza ci ten panel przedni bo mnie trochę gryzie ten czerwony


    Troche razi, ale staram się tak projektować panele, by w moim warsztaciku-pracowni urządzenia od razu rzucały się w oczy. Łatwiej wszystko znaleźć :-) I bezpieczeństwo pracy większe.


    krzysztofh napisał:
    Ze zdjęć wynika, że Kolega opanował soldermaskę i biały opis? Płytka bardzo ładna.


    Aż tak perfekcyjnie tworzenia płytek nie opanowałem niestety :-) Płytka miernika z soldermaską jest fabryczna.

    krzysztofh napisał:
    Jak Kolega może to prośba o dosłanie kompletnego schematu miernika w pdf, bo nie używam Eagle, ewentualnie pcb


    Właśnie mam problem, bo z tego co widzę, to nie można dodać więcej niż dziesięć plików. Ale skasuję "montaż i elementy.jpg" i zamieszczę dla kolegi schemat w dużej rozdzielczości.

  • #5 16 Cze 2011 10:26
    _Arecki_
    Poziom 15  

    Nie prezentowałeś już tego urządzenia?
    Albo mi się wydaje, albo już to widziałem.
    Ten panel jest na tyle charakterystyczny, że już go widziałem na elektrodzie. Nie wiem, czy to był ten sam projekt, czy inny z takim panelem.

  • #6 16 Cze 2011 11:13
    Paolo1976
    Poziom 24  

    _Arecki_ napisał:
    Nie prezentowałeś już tego urządzenia?
    Albo mi się wydaje, albo już to widziałem.
    Ten panel jest na tyle charakterystyczny, że już go widziałem na elektrodzie. Nie wiem, czy to był ten sam projekt, czy inny z takim panelem.


    Niemożliwe. Pierwszy raz prezentuję tę konstrukcję. Może koledze skojarzył się panel od mojego testera tranzystorów, który był w identycznej kolorystyce?

    Miernik zastępczej rezystancji szeregowej ESR kondensatorów


    tatakuby napisał:
    Nie doczytałem, że płytki zamówiłeś.
    Gdzie robione i jaki koszt ?


    Płytka została kupiona jako kit. Wraz z podzespołami w firmie NIKOMP kit kosztował bodajże 85zł. Drugi raz już bym tego błędu nie popełnił i wolałbym zaprojektować i wykonać po swojemu, bo ta fabryczna jest zaprojektowana wyjątkowo nieprzyjaźnie jeśli chodzi o montaż.

  • #7 16 Cze 2011 12:25
    drzasiek
    Specjalista - Mikrokontrolery

    Bardzo fajne, tylko trochę za kolorowe :) Ale kolega widzę lubi taki styl, kwestia gustu.
    Stalowe nerwy masz, żeby wszystko tak równo i ładnie wycinać, otwory itd :) Ja już pod koniec nie mam siły do tego, dlatego często wykończenie mi nie wychodzi.
    Ode mnie +

  • #8 16 Cze 2011 12:49
    Paolo1976
    Poziom 24  

    drzasiek napisał:
    Bardzo fajne, tylko trochę za kolorowe :) Ale kolega widzę lubi taki styl, kwestia gustu.
    Stalowe nerwy masz, żeby wszystko tak równo i ładnie wycinać, otwory itd :) Ja już pod koniec nie mam siły do tego, dlatego często wykończenie mi nie wychodzi.
    Ode mnie +


    Moje podstawowe narzędzia z którymi się nie rozstaję to zwykła suwmiarka, tytanowe wiertło choinkowe od 4mm do 12mm (prawie 120zł, ale najlepsza precyzja wiercenia praktycznie we wszystkim), oraz diamentowe pilniki - iglaki z Netto, którym nie straszny najtwardszy plastik, czy laminat szklano-epoksydowy. Najważniejsze są narzędzia, bo gdy ich nie miałem, to precyzyjne wykończenie to była faktycznie mordęga i nieraz wolałem przerwać na jakiś czas pracę celem ukojenia nerwów, niż rzucić konstrukcją o ścianę :-) :-) :-)

  • #9 16 Cze 2011 15:05
    elektro155
    Poziom 26  

    Nie lepiej było dać podświetlenia z jakiegoś wyświetlacza tekstowego? Tam są takie moduły podświetlajace z zatopionymi ledami i optyką, że równomiernie podświetla

  • #10 16 Cze 2011 16:51
    maciekc11
    Poziom 13  

    Gratulację dla konstruktora za takie doskonałe pod każdym względem wykończenie. Jednak mam jedno pytanie. Czy podświetlenie nie przeszkadza w poprawnym odczytaniu wyniku, lub jest to może wina wyświetlacza. Chyba że mi się zdaje. Na tym zdjęciu https://obrazki.elektroda.pl/3797322300_1308171740.jpg trochę trudno stwierdzić czy chodzi o 7 czy 9.

  • #11 16 Cze 2011 19:58
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Dziękuję bardzo za dodatkowe pliki. A już myślałem, że wreszcie ktos ma patent na porządną soldermaskę i opisy domowym sposobem.
    Tego przyznam mi brakuje. Jeszcze lakierowanie pędzlem lakierem termoutwardzalnym dostępnym na Allegro mogłoby być, ale te pady, które trzeba drapać to nieporozumienie.
    Druga sprawa to opisy na soldermasce. Przy płytkach jednostronnych z montażem przewlekanym to nie problem ale dla smd już tak.
    Co do ilości zamieszczanych plików, to warto używać jakiegoś pakowacza np Winrara, i pakować po kilka tematycznie jak trzeba.
    Pozdrawiam

  • #12 16 Cze 2011 20:45
    gbd.reg
    Poziom 20  

    @maciek11, chyba na tej fotce akurat zmieniało się wskazanie wyświetlacza z 9 na 7 lub odwrotnie, a że aparat chwilkę naświetla (tym bardziej w ciemności) to 3 segmenty wyszły bledsze od innych :)

  • #13 16 Cze 2011 21:51
    Paolo1976
    Poziom 24  

    elektro155 napisał:
    Nie lepiej było dać podświetlenia z jakiegoś wyświetlacza tekstowego? Tam są takie moduły podświetlajace z zatopionymi ledami i optyką, że równomiernie podświetla


    U mnie też równomiernie podświetla. Moduł światłowodowy pochodzi od oryginalnego, podświetlanego wyświetlacza z radia samochodowego. Efekt nierównomiernego podświetlenia to niedoskonałość aparatu fotograficznego. "Na żywo" jest zupełnie inaczej.

    gbd.reg napisał:
    chyba na tej fotce akurat zmieniało się wskazanie wyświetlacza z 9 na 7 lub odwrotnie, a że aparat chwilkę naświetla (tym bardziej w ciemności) to 3 segmenty wyszły bledsze od innych


    Dokładnie tak jest. Aparat uchwycił moment, gdy jedna cyfra zmieniała wartość na inną. Postaram się nagrać film i może uda mi się ukazać pracę wyświetlacza i efekt podświetlenia.

    krzysztofh napisał:
    A już myślałem, że wreszcie ktos ma patent na porządną soldermaskę i opisy domowym sposobem.


    Chyba niestety jeszcze długo nikt nie będzie miał patentu na estetyczną soldermaskę. Jedyne co mi przychodzi do głowy to na warstwę TOP termotransfer opisowy a na to utwardzony lakier bezbarwny. Co do warstwy BOTTOM nie mam pomysłu jak dać maskę by ominęła punkty lutownicze. Drapanie faktycznie jest irytujące i czasem taka domowa soldermaska wygląda sto razy gorzej, niż by jej w ogóle nie było.

  • #14 17 Cze 2011 01:05
    Paolo1976
    Poziom 24  

    Bardzo dziękuję za miłe słowa. To, że się komuś podoba, to wielka motywacja do tego, by przyłożyć jeszcze więcej starania co do wykonania przyszłych konstrukcji, bo wychodzę z założenia, że "nigdy nie jest dość dobrze, by nie mogło być lepiej" :-) Jedyne co mnie samemu przeszkadza w tej konstrukcji to to, że nie zastosowałem rezystorów 0,5%, albo 1%. Po prostu w sklepach internetowych jak jedne wartości były, to innych nie było, jak inne były to np. o mocy 0,6W, albo 2W, a pozostałych nie było, albo były w jakichś egzotycznych wartościach. A w TME niektóre wartości można było kupić tylko w minimalnej liczbie 100 sztuk. Może kiedyś w przyszłości zmienię te rezystory. Jak pojawi się jakiś sklep z prawdziwego zdarzenia, gdzie będzie można dostać wszystko "od ręki" :-).

  • #15 17 Cze 2011 10:04
    xixin
    Poziom 14  

    Tak patrząc na te Twoje urządzenia dochodzę do wniosku, że masz manię wielkości budowy i implementowania niepotrzebnych funkcji.
    Miernik ESR z funkcją pomiaru pojemności kond. oraz parametrów tranzystora i diod, którego schemat jest ogólnie dostępny w sieci (na elektrodzie też go chyba widziałem) jest wielkości kasety magnetofonowej zaś Twój miernik co mierzy tylko ESR ma wielkość komputera ZXSpectrum.
    Poprzedni Twój projekt próbnik tranzystorów też do kategorii mrówczej nie należy.
    A zasilanie bateryjne przez stabilizatory liniowe to już całkiem porażka.

  • #16 17 Cze 2011 10:50
    Paolo1976
    Poziom 24  

    xixin napisał:
    Tak patrząc na te Twoje urządzenia dochodzę do wniosku, że masz manię wielkości budowy i implementowania niepotrzebnych funkcji.
    Miernik ESR z funkcją pomiaru pojemności kond. oraz parametrów tranzystora i diod, którego schemat jest ogólnie dostępny w sieci (na elektrodzie też go chyba widziałem) jest wielkości kasety magnetofonowej zaś Twój miernik co mierzy tylko ESR ma wielkość komputera ZXSpectrum.
    Poprzedni Twój projekt próbnik tranzystorów też do kategorii mrówczej nie należy.
    A zasilanie bateryjne przez stabilizatory liniowe to już całkiem porażka.


    Tak każdy buduje, jak mu pasuje. Widać kolega ma manię zmniejszania wszystkiego do mikroskopijnych rozmiarów. A co z ergonomią i wygodą pracy? Mnie pasuje właśnie taki. A co do zasilania bateryjnego przez stabilizatory liniowe, to kolega jakieś bzdury wypisuje nie poparte jakimikolwiek sensownymi argumentami. Jest mnóstwo aplikacji gdzie takie rozwiązania się z powodzeniem stosuje. Można było oczywiście inaczej zrobić symetryzację, ale ja zrobiłem właśnie tak. Zresztą, w moim przypadku wszystko jest pomierzone i przetestowane. Parametry napięć i poboru prądu są idealne. Żadnych strat mocy, ani nieprawidłowych parametrów, a wszystko działa prawidłowo i zgodnie z zamierzeniem.

    Więcej merytorycznej argumentacji, a mniej złośliwości.

    PS> Z niecierpliwością czekam, aż kolega pochwali się własną konstrukcją :-)
    Pozdrawiam

  • #17 17 Cze 2011 13:08
    ciapciok
    Poziom 20  

    Dlaczego zrezygnowaleś z metody czteroprzewodowej? Będziesz musiał teraz odejmować rezystancję przewodów, którymi podłaczasz kondensator do miernika. Przydałoby się pola, do którego można bezpośrednio podłączyć kondesator, oraz dwa pola połączone rezystorem 100R w celu rozładowywania kondesatorów (kawałek wytrawionego laminatu). Jeśli chodzi o zasilanie, to jeśli pobór prądu w gałęzi ujemnej jest mniejszy niż 10mA taniej jest zastosować ICL7660 do generowania ujemnego napięcia, wtedy wystarczy jeden akumulator.

  • #18 17 Cze 2011 14:54
    xixin
    Poziom 14  

    Paolo1976 napisał:
    xixin napisał:
    Tak patrząc na te Twoje urządzenia dochodzę do wniosku, że masz manię wielkości budowy i implementowania niepotrzebnych funkcji.
    Miernik ESR z funkcją pomiaru pojemności kond. oraz parametrów tranzystora i diod, którego schemat jest ogólnie dostępny w sieci (na elektrodzie też go chyba widziałem) jest wielkości kasety magnetofonowej zaś Twój miernik co mierzy tylko ESR ma wielkość komputera ZXSpectrum.
    Poprzedni Twój projekt próbnik tranzystorów też do kategorii mrówczej nie należy.
    A zasilanie bateryjne przez stabilizatory liniowe to już całkiem porażka.


    Tak każdy buduje, jak mu pasuje. Widać kolega ma manię zmniejszania wszystkiego do mikroskopijnych rozmiarów. A co z ergonomią i wygodą pracy? Mnie pasuje właśnie taki. A co do zasilania bateryjnego przez stabilizatory liniowe, to kolega jakieś bzdury wypisuje nie poparte jakimikolwiek sensownymi argumentami. Jest mnóstwo aplikacji gdzie takie rozwiązania się z powodzeniem stosuje. Można było oczywiście inaczej zrobić symetryzację, ale ja zrobiłem właśnie tak. Zresztą, w moim przypadku wszystko jest pomierzone i przetestowane. Parametry napięć i poboru prądu są idealne. Żadnych strat mocy, ani nieprawidłowych parametrów, a wszystko działa prawidłowo i zgodnie z zamierzeniem.

    Więcej merytorycznej argumentacji, a mniej złośliwości.

    PS> Z niecierpliwością czekam, aż kolega pochwali się własną konstrukcją :-)
    Pozdrawiam


    Nie jestem złośliwy z tymi dużymi wymiarami Twoich urządzeń, ponieważ w przeszłości moje "wynalazki" też były nie małe.
    W pewnym momencie dostrzegłem, że podczas uruchomiania jakiegoś urządzenia brakuje mi miejsca na biurku a na szafkach wszystkie półki są poupychane.
    I pewnie Ty też za jakiś czas to zrozumiesz..

    Odnoście zasilania to w tym projekcie można pominąć stabilizatory 78xx oraz 79xx, ponieważ 9V za pewne nie spowodowałoby uszkodzenia a jeśli już byś chciał obniżyć napięcie to można zastosować dwie diody prostownicze połączone w szereg.

    Dodatkowo nadmienię, że układy 78xx muszą być zasilane napięciem o ok.3V wyższym od napięcia na wyjściu w przeciwnym wypadku stabilizator może działać nieprawidłowo.
    Ogólnie wyznaje się zasadę, aby nie komplikować prostych spraw, Ty jej się nie trzymasz ale to już Twoja sprawa.

    Na jednym zdjęciu wskazania miernika wynoszą 17,5mA co do baterii o pojemności 200mA stanowi prawie 1/10 pojemności baterii i jest to nie mała wartość.
    Podczas pomiaru miernikiem prąd może wynosić nawet 3 x tyle.

  • #19 17 Cze 2011 15:41
    Big_Sister
    Poziom 11  

    mam 2 pytania odnośnie konstrukcji:

    1) Jak/gdzie robisz takie ładne i proste ścieżki na laminacie??
    2) w czym wytrawiasz?? W nadsiarczanie sodu??

  • #20 17 Cze 2011 17:49
    maciekc11
    Poziom 13  

    odp1
    Zdaje mi się że konstruktor projekt robi pewnie w programie eagle a później używa metody termotransferu w której właśnie można uzyskać takie wyniki.

  • #21 17 Cze 2011 18:16
    Paolo1976
    Poziom 24  

    Big_Sister napisał:
    1) Jak/gdzie robisz takie ładne i proste ścieżki na laminacie??
    2) w czym wytrawiasz?? W nadsiarczanie sodu??


    maciekc11 napisał:
    Zdaje mi się że konstruktor projekt robi pewnie w programie eagle a później używa metody termotransferu w której właśnie można uzyskać takie wyniki.


    Dokładnie. Najpierw Cadsoft Eagle, a później termotransfer na starym żelazku Dezamet, które ma ze czterdzieści lat :-) Żelazko wkręcone "do góry nogami" w duże imadło. Po rozgrzaniu, nie bacząc na poparzenia palców, delikatnie i równiutko kładę laminat wraz z przyciętym wydrukiem i dociskam równomiernie takim zbitkiem ze złożonego kilkanaście razy materiału i raz przy razie dociskam. Podkreślam - nie przesuwam, tylko dociskam, co jest bardzo ważne. Czynność ta trwa około 2 - 3 minut. Następnie płytka sama stygnie, a gdy już jest chłodna, czeka ją kąpiel w gorącej wodzie z szamponem. Papier roluje się idealnie. Następnie pozbywam się resztek kredy między ścieżkami. Mam jakiś taki papier, że tej kredy jest wyjątkowo dużo i jest złośliwie twarda. Pozbywam się jej bardzo delikatnie za pomocą drewnianej wykałaczki, gdyż drewno, nawet gdy niechcący przejadę po tonerze, nie niszczy go. A potem to już kąpiel w B327 (nadsiarczan sodu). Nie mam wytrawiarki (jeszcze) i roztwór grzeję w mikrofali do ok. 60 stopni. Ma to tę wadę, że roztwór wraz z czasem stygnie, ale trawienie i tak nie trwa dłużej jak 20 minut.

    xixin napisał:
    Na jednym zdjęciu wskazania miernika wynoszą 17,5mA co do baterii o pojemności 200mA stanowi prawie 1/10 pojemności baterii i jest to nie mała wartość.
    Podczas pomiaru miernikiem prąd może wynosić nawet 3 x tyle.


    Dlatego jako alternatywne, dodatkowe źródło zasilania, w końcowym etapie konstruowania, zdecydowałem się zastosować gniazdo DC pod zasilacz 18V (jeszcze się nie dorobiłem takowego, ale mam zamiar coś niebawem sklecić :-) ). Ale te akumulatorki Tronic z Lidla zdają się być dość solidne. Zastosowałem je w kilku innych urządzeniach i naprawdę "dają radę" :-). Co do wielkości miernika, naprawdę bardzo mi pasuje. Jak pisałem wcześniej, - płytka miernika jest wyjątkowo nieprzyjazna i zamówiłem kilka obudów, zanim przypasowała mi ta Z-33, choć te pozostałe były zgrabniejsze i miały np. fabrycznie wycięte otwory pod wyświetlacz, lub własną komorę baterii. Poza tym, denerwujące jest, jak mały, lekki miernik przy pomiarach suwa się po stole, przy manipulowaniu przewodami pomiarowymi. Dlatego też zastosowałem podstawki z gumy i jest bardzo, bardzo stabilny.

    Ale przyznam koledze, że na ten na mikrokontrolerze z pomiarem pojemności, trochę narobiłem sobie apetytu i kto wie? Może się pokuszę niebawem ;-)

  • #22 19 Cze 2011 14:12
    Darektbg
    Poziom 21  

    Kolega się szczyci źródłem napięcia referencyjnego o dokładność 0,5%. Rzeczywiście trudno dostać TL431 z taką klasą dokładności, tylko jakie to ma znaczenie kiedy jakość zastosowanego przetwornika w mierniku który mierzy to napięcie pozostawia wiele do życzenia. Sprawdziłem na szybko w internecie i producent niby deklaruje dokładność pomiaru 0,5% dla zakresu 200mW, wg. mnie jest to jednak mocno przesadzone.

    BTW. METEX 3270D dla pomiaru napięcia DC do 400mV ma dokładność wg. producenta 0,5%, a UNI-T wypada przy nim jak wskaźnik...

    Poprawiłem ;)
    [DJpopak;)]

  • #23 19 Cze 2011 18:59
    Paolo1976
    Poziom 24  

    Darektbg napisał:
    Kolega się szczyci źródłem napięcia referencyjnego o dokładność 0,5%. Rzeczywiście trudno dostać TL431 z taką klasą dokładności, tylko jakie to ma znaczenie kiedy jakość zastosowanego przetwornika w mierniku który mierzy to napięcie pozostawia wiele do rzyczenia. Sprawdziłem na szybko w internecie i producent niby deklaruje dokładność pomiaru 0,5% dla zakresu 200mW, wg. mnie jest to jednak mocno przesadzone.

    BTW. METEX 3270D dla pomiaru napięcia DC do 400mV ma dokładność wg. producenta 0,5%, a UNI-T wypada przy nim jak wskaźnik...


    Nie szczycę się. Nie przeczę, że może kolega mieć rację. Napisałem przecież, że nie dysponowałem woltomierzem laboratoryjnym, ani innym profesjonalnym przyrządem pomiarowym. To prawda że to że mój TL-431 ma 0,5% i ciężko będzie UNI-T owi to docenić i zmierzyć, ale w momencie, gdy kiedyś, może w niedalekiej przyszłości wpadnie mi w ręce jakiś woltomierz laboratoryjny, sytuacja ulegnie zmianie, bo wtedy będę mógł całość zestroić dużo dokładniej. Czyż nie? Pomijając to, że całość i tak ulegnie ewolucji, bo mam w planach wymianę rezystorów na 1%.
    Pozdrawiam

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo