Od roku jestem posiadaczem sprytnego Jazza 1,4 rok 2004. W kwietniu założyłem do niego instalację LPG firmy BRC. Wszystko było dobrze przez pierwsze 1500 km, potem, w trasie, podczas jazdy na LPG coś się stało niedobrego, poczuliśmy zapach gazu w samochodzie, oświeciła się kontrolka CHECK ENGINE i obroty spadły samoistnie do 2000 rpm, i ani jednego więcej.
Po restarcie silnika kontrolka zgasła i mogłem kontynuować jazdę na pełnym zakresie obrotów. Niestety od tamtej pory sytuacja powtarza się w zupełnie przypadkowy sposób (na LPG, na benzynie, na ciepłym i zimnym silniku) jedyna prawidłowość to to, że zawsze dzieje się to podczas przyśpieszania. Przy żadnym takim zdarzeniu nie ma już swądu gazu (był tylko za tym pierwszym razem), i po restarcie kontrolka gaśnie i można kontynuować jazdę.
Moją pierwszą reakcją było odprowadzenie samochodu do gazownika. Podłączyli się tam laptopem i jeździłem 30 minut z fachowcem. Stwierdził on, że mieszanka była trochę za bogata i teraz już ustawił wszystko idealnie i problem powinien zniknąć. Niestety nie zniknął.
Następnie pojechałem do warsztatu i tam podłączyli się pod komputer i zczytali błąd P0638 - Throttle actuator control. Zadzwoniłem do serwisu i sprawdziłem w dostępnym na necie manualu, że przyczyna może leżeć w:
-System sterowania mocą
-Nastawy podstawowe niewykonane
-Nastawnik biegu jałowego
-silnik klapy przepustnicy
-czujnik pedału przyśpieszenia
Na necie dodatkowo wyczytałem, że to może być także zanieczyszczona przepustnica, aczkolwiek objawy w tym przypadku są inne (ciągłe świecenie kontrolki), dla spokoju mechanik przeczyścił przepustnicę, jednak to nic nie pomogło.
Następnie mechanik przeprowadził wykonanie nastawów podstawowych, co także nie pomogło.
Reszta przyczyn z manuala wymaga niestety sporych nakładów finansowych, dlatego wolę sprawdzić tutaj, może ktoś miał podobny przypadek i będzie w stanie mi pomóc.
Na jednym angielskim forum Jazza wyczytałem, że facet z podobnym problemem zabierał się za czyszczenie zaworu EGR, ale niestety nie napisał potem czy to pomogło.
Z góry dzięki za wszelkie sugestie,
Gyloosh
Po restarcie silnika kontrolka zgasła i mogłem kontynuować jazdę na pełnym zakresie obrotów. Niestety od tamtej pory sytuacja powtarza się w zupełnie przypadkowy sposób (na LPG, na benzynie, na ciepłym i zimnym silniku) jedyna prawidłowość to to, że zawsze dzieje się to podczas przyśpieszania. Przy żadnym takim zdarzeniu nie ma już swądu gazu (był tylko za tym pierwszym razem), i po restarcie kontrolka gaśnie i można kontynuować jazdę.
Moją pierwszą reakcją było odprowadzenie samochodu do gazownika. Podłączyli się tam laptopem i jeździłem 30 minut z fachowcem. Stwierdził on, że mieszanka była trochę za bogata i teraz już ustawił wszystko idealnie i problem powinien zniknąć. Niestety nie zniknął.
Następnie pojechałem do warsztatu i tam podłączyli się pod komputer i zczytali błąd P0638 - Throttle actuator control. Zadzwoniłem do serwisu i sprawdziłem w dostępnym na necie manualu, że przyczyna może leżeć w:
-System sterowania mocą
-Nastawy podstawowe niewykonane
-Nastawnik biegu jałowego
-silnik klapy przepustnicy
-czujnik pedału przyśpieszenia
Na necie dodatkowo wyczytałem, że to może być także zanieczyszczona przepustnica, aczkolwiek objawy w tym przypadku są inne (ciągłe świecenie kontrolki), dla spokoju mechanik przeczyścił przepustnicę, jednak to nic nie pomogło.
Następnie mechanik przeprowadził wykonanie nastawów podstawowych, co także nie pomogło.
Reszta przyczyn z manuala wymaga niestety sporych nakładów finansowych, dlatego wolę sprawdzić tutaj, może ktoś miał podobny przypadek i będzie w stanie mi pomóc.
Na jednym angielskim forum Jazza wyczytałem, że facet z podobnym problemem zabierał się za czyszczenie zaworu EGR, ale niestety nie napisał potem czy to pomogło.
Z góry dzięki za wszelkie sugestie,
Gyloosh