Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podtrzymanie zasilania Atmega

16 Cze 2011 14:24 3585 4
  • Poziom 10  
    Wiem, że temat był już kilka razy omawiany na forum, jednak próbuję znaleźć własne rozwiązanie problemu podtrzymania zasilania dla Atmegi w przypadku zaniku zasilania głównego.

    Mój cały układ składać ma się z Atmegi, która obsługuje pomiar temperatury i w zależności od niej steruje przekaźnikami.

    Poniżej zamieszczam schemat mojej propozycji rozwiązania problemu i już biorę się za wyjaśnienia:

    Podtrzymanie zasilania Atmega

    VCC zasila:
    - przekaźniki
    - podświetlenie wyświetlacza
    - wentylator 5V sterowany kluczem tranzystorowym
    - diody LED sygnalizujące stan przekaźników

    V+ zasila:
    - Atmegę
    - wyświetlacz
    - przyciski

    Oba układy (VCC i V+) mają wspólną masę.

    Do pinów V_IN podłączone zasilanie uzyskane z zasilacza sieciowego (9V, około 1,5A). Mostek prostowniczy ma zapobiegać ewentualnemu, odwrotnemu podłączeniu zasilania.
    Złącze WYŁĄCZNIK jest głównym wyłącznikiem układu (zasilania głównego i awaryjnego).
    "Dolna" część układu, jest głównym zasilaniem (przekaźniki, podświetlenie wyświetlacza, wentylator, diody LED).
    Układ IC2 to standardowy stabilizator 5V.
    Złącze JP1 jest złączem tymczasowym (służyć ma w czasie testów do ewentualnego podłączenia amperomierza, później będzie zlikwidowane lub zwarte jumperami).

    W przypadku poprawnego działania zasilania głównego, również z niego zasilana jest "górna" część układu w skład której wchodzą:
    - bateria 9V
    - diody (zapobiegają zasilaniu z układu awaryjnego przekaźników, itd)
    - stabilizator 5V

    W przypadku braku zasilania głównego bateria zasila Atmegę oraz wyświetlacz, podtrzymując pracę układu do czasu ponownego podłączenia zasilania głównego.

    Teoretycznie układ powinien moim zdaniem działać poprawnie.
    Przy symulacjach przeprowadzonych w jednym z prostych programów, w przypadku podłączenia do układu górnego (V+) odbiornika o mocy 3W i zasilaniu go ze źródła głównego, prąd pobierany z baterii podtrzymującej jest rzędu 0,1uA, a w przypadku zasilania go ze źródła zapasowego (baterii) prąd z niej pobierany jest rzędu 200mA.

    Chciałbym jednak usłyszeć Wasze sugestie i opinie na temat takiego sposobu podtrzymania zasilania w uC.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 40  
    Układ będzie działał.tylko będzie marnowało się sporo mocy przez użyty stabilizator. Moim zdaniem lepiej zastosować inny układ. Daj 4 akumulatorki co da 4,8 V ale podłącz je za stabilizatorem. W ten sposób nie będziesz miał strat na stabilizatorze przy zasilaniu awaryjnym. Możesz tez zrobić tak że akumulatorki będą się doładowywały podczas normalnej pracy (jakieś 20 mA jest bezpieczne przy ciągłym ładowaniu) i wtedy będą zawsze w pełni naładowane w przypadku awarii zasilania.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 19  
    Tylko co Ci daje takie podtrzymanie. Jako elementy wyjściowe masz podłączone przekaźniki i wentylator które po zaniku zasilania i tak nie będą działały (chyba że zarówno wentylator jak i przekaźniki będą również zasilanie ze źródła zapasowego).
  • Poziom 10  
    korrus666 napisał:
    Układ będzie działał.tylko będzie marnowało się sporo mocy przez użyty stabilizator. Moim zdaniem lepiej zastosować inny układ. Daj 4 akumulatorki co da 4,8 V ale podłącz je za stabilizatorem. W ten sposób nie będziesz miał strat na stabilizatorze przy zasilaniu awaryjnym. Możesz tez zrobić tak że akumulatorki będą się doładowywały podczas normalnej pracy (jakieś 20 mA jest bezpieczne przy ciągłym ładowaniu) i wtedy będą zawsze w pełni naładowane w przypadku awarii zasilania.


    Dzięki - pokombinuje z tym.

    Logi napisał:
    Tylko co Ci daje takie podtrzymanie. Jako elementy wyjściowe masz podłączone przekaźniki i wentylator które po zaniku zasilania i tak nie będą działały (chyba że zarówno wentylator jak i przekaźniki będą również zasilanie ze źródła zapasowego).


    Przekaźniki i tak sterują urządzeniami zasilanymi z sieci (230V) więc w przypadku braku zasilania głównego (sieciowe odpowiednio obniżone i wyprostowane) i tak te urządzenia by nie działały.
    A zależy mi na takim podtrzymaniu (całej atmegi) w celu zachowania jej ciągłej pracy pomiarowej (wyniki pomiarów zapisywane są na bieżąco do EEPROM i w każdej chwili użytkownik będzie mógł je (ostatnie X pomiarów) skopiować na kartę pamięci. Z podtrzymania zasilany będzie również zegar RC.

    ___________________________________
    EDIT:

    Jeszcze pytanie j/w ale odnośnie takiego układu:
    Podtrzymanie zasilania Atmega

    Złącze 4,8V to wyprowadzenie do podłączenia koszyczka z 4 akumulatorkami AA (1,2V każdy). Tranzystor PNP (BC327).
  • Poziom 36  
    MaRo88PL napisał:
    Jeszcze pytanie j/w ale odnośnie takiego układu:
    Podtrzymanie zasilania Atmega

    Złącze 4,8V to wyprowadzenie do podłączenia koszyczka z 4 akumulatorkami AA (1,2V każdy). Tranzystor PNP (BC327).

    Przekombinowales. D14 w tym ukladzie nie wlaczy tranzystora przy zaniku zasilania sieciowego.
    Najprosciej uzyc jakiegos stabilizatora nowszej generacji, np. od LT lub MAXIMa, odpornego na zasilanie "od tylu" (znaczy przy braku "wejscia") i pobierajacego (przez wyjscie) w takim trybie kilka uA. A do wyjscia zapinasz baterie akumulatorow przez rezystor limitujacy prad ladowania.
    Jesli uzyjesz stabilizatora "starej daty" (78xx lub tp.) nalezy jego wyjscie podac na baterie przez diode Schottky.