Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nasze warsztatowe wyczyny.

zeimp 16 Maj 2014 22:28 11835 68
  • #31
    żałosna udręka
    Poziom 32  
    Będąc młodym i jeszcze głupszym niż teraz chciałem sprawdzić kondycję akumulatora. W tym celu użyłem dużego płaskiego klucza. Domyślacie się, że wydarzenia dalej potoczyły się błyskawicznie i chyba wymknęły się z pod kontroli. Nie było żadnej iskierki. Klucz od razu zgrzał się z akumulatorem. Będąc teoretycznie przygotowanym na taką ewentualność, wykonałem szybki ruch, czyli szarpnięcie. Bez efektu. Jednakże w tym samym ułamku sekundy usłyszałem stukanie na suficie. Dźwięk był na tyle intensywny, że spodziewając się zagrożenia z góry, szybko podniosłem wzrok. Ku mojemu zdziwieniu z sufitu spadały czerwone kapselki z korków od cel akumulatora. Pamiętacie te żółto czerwone korki Centry. Akumulator nie wytrzymał próby, natomiast klucz udało się odzyskać.
  • TermopastyTermopasty
  • #32
    web69
    Poziom 28  
    Wymiana świec w smarcie benzyna, jak wiecie jest ich 6, nie wiedziałem o tym i wykręciłem tylko 3. Były mokre i poprosiłem kolegę żeby chwilę pokręcił rozrusznikiem... Nachylając się nad silnikiem poczułem tylko falę gorąca, a śmiech mojego kolegi słyszę do dziś, brak brwi i części włosów był naprawdę śmieszny, ale dopiero jak ochłonąłem...
  • #33
    staciwa
    Poziom 13  
    Pawel wawa napisał:
    staciwa napisał:
    poczekałem aż odejdzie, dokręciłem koło i było wszystko ok.
    Nie, absolutnie nie było wszystko OK. Powinieneś odkręcić koło i obejrzeć śruby i felgę. Mogły się zrobić fasolki a śruby poobrabiać. Super nie będzie, jeśli się klientowi koło odkręci przy dużej prędkości.


    Śruby nie odkręciły się tak by tarły gwintem o otwory. Śruby jak i otwory zostały sprawdzone przed dokręceniem więc nie ma takiej możliwości :)
  • #34
    ANDRZEJ67
    Poziom 12  
    W poprzednim tygodniu wymieniałem sprzęgło przy clio III.Wszystko poskręcane,zakładam klemę na aku ,a auto jedzie do przodu.O mały włos przygniótł by mnie do falbanka.Okazało się że nie wyłączyłem stacyjki jak był odłączony akumulator,a że owa stacyjka była uszkodzona i nie odbijała na rozruszniku auto ruszyło do przodu.Rutyna i pośpiech.Dobrze że zdążyłem zdjąć szybko klemę.
    A ze starszych numerów pamiętam jak odkręcałem kleme dodatnią przy żuku.Akumulator był pod siedzeniem i zrobiłem zwarcie,a że miałem obrączkę na palcu do dziś została blizna.Obrączka upalona na wylot:D
  • #35
    zeimp
    Moderator na urlopie...
    Może trochę odbiegnę od tematu, a może nie :D
    Otóż w tygodniu robiłem przegląd w Hyundai-ju Matrix-ie i.... mało się nie zabiłem! Wsiadłem, i dalej na jazdę próbną. Po przejechaniu 50m czułem, że coś rzuca autem. Wrzuciłem trójkę i gazu... W pewnym momencie (50-60km/h) musiałem ująć gazu i jak mnie nie rzuci na drugi pas ruchu... Myślę sobie "co jest"? Koła luźne? Więc powolutku na rondzie zawróciłem i na warsztat chcę jechać, a to auto jedzie jak jemu się podoba... Jakoś w końcu się dotoczyłem, auto w górę i to co zobaczyłem zwaliło mnie z nóg! A dziadek/klient powiedział, że jakbym znalazł chwilkę, to żebym sprawdził geometrię bo chyba jest rozregulowana :D. Poza tym na nic innego się nie uskarżał. Teraz popatrzcie i Wy koledzy:
    Nasze warsztatowe wyczyny. Nasze warsztatowe wyczyny.
    Auto z 2005r i oczywiście nie zezwoliłem nawet na opuszczenie warsztatu na własnych kołach!
  • #37
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    robokop napisał:
    Nie wiadomo po co, przy pracującym silniku w kosiarce (B&S) odkręciłem korek wlewu oleju....

    Żeby się w końcu umyć :).
  • #38
    domex32
    Moderator Samochody
    zeimp napisał:
    to żebym sprawdził geometrię bo chyba jest rozregulowana


    Wiesz co, ja myślałem ze tamto polo co wrzucałem w temacie "Jak nie naprawiać" było zgnite, ale patrząc na tę kupę rdzy, nogi się uginają, jednak coś w tym jest ze te auta na statku składają, ale chyba ze stali z wraków....
  • #39
    bajergdynia
    Poziom 15  
    Mam kilka historyjek ale zacznę od tej.
    Za małolata pomagałem ojcu przy przekładce silnika w VW bus T2. Za oryginalny boxer wkładaliśmy 1.8 z golfa. Wszystko poskładane silnik pali, jeździ super-extra. Wieczorem wpada kumpel i postanowiłem się pochwalić. Klapa w górę, chwalonko....... silnik z golfa fifa-rafa zaraz Ci odpale. Skok do stacyjki na stojąco, rozruch a bus ogień do przodu.......... Siłowniki w klapie słabe, klapa w dół kumpla w łeb i w podłogę. Zęby mu wytłukło nie pamiętam czy jeden czy więcej. Ale przejażdżki nie koniec. Bus ze 2-3 metry pojechał i walną w cieńkocieńko ciotki. I już razem jako zestaw pojazdów w ulubioną taczkę ojca. Potem jako potrójny zestaw pojazdów w ścianę. Kosztorys: dentysta-protetyk, blacharz - przód busa, blacharz przód i tył cieńko, taczka na złom i hydraulik bo zastaw zatrzymał się na kaloryferze który pękł. Pompowania wody z kanału nie liczę bo to sam ogarnąłem. Ojciec najbardziej był wkurzony o taczkę.
    Jak bym osobiście tego nie przeżył, nie uwierzył bym.
  • TermopastyTermopasty
  • #40
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    zeimp napisał:
    żebym sprawdził geometrię bo chyba jest rozregulowana
    Leszek, tam się nie reguluje! Ona jest samonastawialna, z opcją dostosowywania się do szerokości i głębokości koleiny. Słowem, Dziadek nie miał racji. Po prostu musi jeździć po odpowiednio zaoranym polu.
  • #41
    lpu
    Poziom 11  
    Byliśmy na praktyce w PKS -sstary siwy mechanikę założył nowe szczęki i nie mógł obrócić bębna to mu z kumplem poradziliśmy by posmarował okładziny towotem ,bęben włożył.Pojechał na jazdę próbną-dyżurka dyspozytora do remontu
  • #42
    robokop
    Moderator Samochody
    lpu napisał:
    Byliśmy na praktyce w PKS -sstary siwy mechanikę założył nowe szczęki i nie mógł obrócić bębna to mu z kumplem poradziliśmy by posmarował okładziny towotem ,bęben włożył.Pojechał na jazdę próbną-dyżurka dyspozytora do remontu

    Panowie, ale piszmy o rzeczach realnych, nie o powielanych legendach.
  • #43
    lpu
    Poziom 11  
    służę faktami PKS Towarowy o/Puławy rok 1981
  • #44
    CommonRail
    Poziom 27  
    lpu napisał:
    Byliśmy na praktyce w PKS -sstary siwy mechanikę założył nowe szczęki i nie mógł obrócić bębna to mu z kumplem poradziliśmy by posmarował okładziny towotem ,bęben włożył.Pojechał na jazdę próbną-dyżurka dyspozytora do remontu


    A pozostałe 3 koła nie hamowały w ogóle?

    Z dziś:
    Clio do przeglądu zawieszenia z przodu, bo myszkuje. Ta gumka, tamta gumka, lewa strona coś zbyt latała. Okazało się, że pęknieta i pospawana sprężyna była i znowu pekła. Podobno pół roku tak jeździło od ostatniej naprawy zawieszenia :O
    A zlewarką też malowałem sufit :D
  • #45
    Don de Leon
    Poziom 24  
    Robiłem Mazdę Premacy 2.0TD a mianowicie regulowałem zawory i na koniec oczywiście ostatnie pryśnięcie zmywaczem (zdjęty był przewód przepływomierz - turbina), trochę zmywacza zebrało się w gardzieli turbiny. Chciałem przygrzać izolację termokurczliwą na przewodzie i użyłem takiego palniczka gazowego, oczywiście on tylko był pod ręką a że dziad czasem lubi plunąć płomieniem to plunął dokładnie gdy był na przeciw gardzieli turbiny. Oparzenie pierwszego stopnia całej twarzy i uszu + fryzjer brwi, rzęs i włosów.
  • #46
    Mad Max
    Poziom 23  
    Szkoła, praktyka, Syrena: nauczyciel kazał odpowietrzyć hamulce (koledzy wcześniej wszystko wymieniali, na to zabrakło już czasu). To pompujemy, jak w każdym, dolewamy płynu, bo ubywa - normalne, ale... Odpowietrzone ładnie, szczęśliwi jak prosiaki w błocie leżymy na oknie, a ze zbiorniczka zaczyna wywalać płyn...WTF?! Nikt nam nie powiedział, że to cudo ma mimosrody do regulacji luzu szczęka/bęben, a zostały skręcone do wymiany na maxa. No i po odpowietrzeniu sprężyny ściągnęły sobie szczęki, a cały dolany płyn wywędrował ze zbiorniczka na podłogę...
  • #47
    zeimp
    Moderator na urlopie...
    No i poprawka dzisiaj z postu pierwszego, lecz na odnowionym warsztacie :D
    Nasze warsztatowe wyczyny.
  • #48
    fjodek
    Użytkownik obserwowany
    nie lejecie tych praktykantów czy co ?
  • #49
    ALIBABA I
    Poziom 25  
    Ale mi się humor poprawił, zadzwoniłem do znajomego opowiedział mi historię, dał auto do naprawy skrzynia automat został w trybie jazdy, starter, nie pali ?, sugestia pewnie rozrusznik padł więc kabelek i na krótko start do rozrusznika przy wciśniętym gazie, efektów już nie chciał omawiać
  • #50
    Don de Leon
    Poziom 24  
    Uczeń ostatniego roku zawodówki dostał do wymiany sprężynę na przednim amortyzatorze. Pech chciał, że nie skumał że ma założone za wąskie obejmy na ściągacz. Co prawda sprężynę starą zdjął ( bo bez zwoju albo dwóch) ale przy ściskaniu nowej już przy końcu wygięła się jak kotu grzbiet i siu przed pyskiem do góry - sufit - podłoga 20cm od samochodu.
    Koledze Anglikowi (BHP na poziomie Mount Everest) przy takiej samej czynności pękła sprężyna (nowa!!!), nie pomógł łańcuszek zabezpieczający, pomogło dopiero pogotowie.
  • #51
    robokop
    Moderator Samochody
    Dobre 20 lat temu uczniak dostał rozrusznik z Wartburga do rozebrania na drobne. Zanim się ktokolwiek zorientował, na drobne rozebrał nawet szczotkotrzymacz, ścinając szlifierką łby nitów. Niby nic strasznego, ale dodatkowej roboty dołożył.
  • #52
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #53
    zeimp
    Moderator na urlopie...
    falubaz1 napisał:
    Niestety trzech nas przy tym stało i nikt na to nie wpadł

    Tak jest najczęściej... Sam ostatnio mało 2.0 HDI nie puściłem z dymem :D i wielu nas tam było. Auto nie paliło, palenie na plaka...a że plak aż się wylewał, to w pewnym momencie cofka i zaczęło się jarać... Dmuchnięcie zwykłą "dmuchawką" wystarczyło aby to ugasić, ale wizualnie wyglądało horrorystycznie (płomień ponad dach)... Ot głupota doświadczonych mechaników :D
    No cóż - życie staje się ciekawsze w takich chwilach (ważne, że bez konsekwencji i kosztów).
  • #54
    qoompel
    Poziom 21  
    Coś, co mi się przypomniało może nie do końca tutaj pasuje, ale zaryzykuję ;)

    Chciałem ojcu wymienić tarcze w Vectrze B '96. Mówię:
    * Ojciec - tu jest tyle rdzy, że się boję podnosić lewarkiem!
    # Da radę!
    * To kręć sam!

    Cztery obroty i pół lewarka w budzie.
  • #55
    rooter75
    Poziom 17  
    Przypomniała mi się taka sytuacja z wojska.
    Stałem na warcie w jednostce w Kołobrzegu, akurat przyjechał Kraz z lawetą, na lawecie przywieźli czołg T55, gdy czołg ruszył żeby zjechać to tak szarpnął całym zestawem że silnik Kraza zaskoczył (musiał być na biegu zostawiony) i ciągnie do przodu, kierowca jak to zobaczył to sprintem do kabiny chyba zbliżył się do rekordu świata na 60m :D
  • #56
    diablo23248
    Poziom 26  
    Serwis TIR diagnostyka. Wyjeżdżam zestawem z kanału. Kolega pomylił przyciski na ścianie i zamiast otworzyć bramę wyjazdową kanału obok nacisnął na "zamykanie" "mojej" bramy akurat w momencie kiedy ciągnik był już pod nią. Efekt: ciągnik zdążył wyjechać natomiast naczepa "zabrała" bramę ze sobą. Zestaw nie ucierpiał natomiast brama miała do wymiany dwa panele...
  • #57
    Teodor85
    Poziom 20  
    Co do bramy to u nas na firmie był gość co oparł się o bramę w przeciągu chyba 2 lat 3 razy, bo mu się spieszyło a że bramę trzeba było łańcuchem ręcznie otwierać to trzeba było się zawsze śpieszyć. Dwa razy tylko się oparł, a za trzecim razem dolny panel był półokrągły.
  • #58
    diodabg
    Poziom 30  
    Zeszły rok na warsztacie w który długo nie wytrzymałem - psychicznie!!!
    Samochód Chevrolet Aveo wymiana silnika na inny używany przez mechanika /rodzina właściciela/.
    Podczas wymiany postawił akumulator obok kolumny i kiedy opuszczał auto łapa podnośnika uszkodziła akumulator który wyglądał na nowy ;-)
    Po zamontowaniu silnika i odpaleniu podniósł auto na podnośniku żeby sprawdzić czy wszystko ok ! Słychać było coraz głośniejszy świst - pytam Tom zalałeś płyn do wspomagania mówi że tak ale zaczyna w panice szukać bańki z olejem.
    W między czasie zadzwonił telefon i wyszedł rozmawiać na zewnątrz !
    Po kilku minutach już nie świstało tylko hałasowało opuściłem auto zgasiłem silnik - oleju we wspomaganiu nie było - pompa do wymiany.
    Po awanturze z wujkiem właścicielem zalał olej i jedzie się przejechać na próbę mimo hałasującej pompy!
    Po kilku minutach właściciel wyskakuje z biura i z piskiem opon gdzieś pędzi, po chwili na lince przywozi Aveo.
    Silnik stanął podczas jazdy próbnej okazało się że nie zalał płynu do chłodnicy !
    WTF !!!
  • #59
    żałosna udręka
    Poziom 32  
    Opiszę jedną naprawę w serwisie autoryzowanym. Zdarzenie miało miejsce około piętnaście lat temu. Ja pracowałem tam jeszcze dwa tygodnie. Do tematu. Przyjeżdża klient około dwunastoletnim samochodem. Widać, że człowiekowi zależy by mieć dobrze naprawiony i zdecydował, że zapłaci trochę więcej w serwisie. Prosi o wymianę uszczelki pod miską olejową i łożyska podporowego półosi. Niecałe dwie roboczo godziny plus materiał, więc przełknął. Po godzinie widzę, że na dziale mechanicznym wzrosła temperatura. Okazało się, że łożysko jest niewymienne, występuje jedynie z półośką. Cena więc troszkę wzrosła. Z miską jest jeszcze gorzej bo żeby ją wymontować, trzeba rozłączyć skrzynie z silnikiem. Dochodzą cztery roboczo godziny. Klient przyszedł odebrać auto troszkę nie przygotowany, po prostu nie wziął ze sobą całej wypłaty, poza tym zaakceptował inne koszty. Staje wreszcie na tym, że za robotę zapłaci, ale z półośki rezygnuje, chce starą. Niby dobrze się skończyło, tylko półośka już nie żyje, bo dostała kilka młotków przy próbie demontażu łożyska. Łożysko można powiedzieć, że już nie będzie hałasować, głównie dlatego, że już nie ma kulek. Jakoś doczłapał się do domu bo nazajutrz jest z powrotem. Silnik zażygany, leje się jak z cebra. Szybko na podnośnik. Okazuje się, że przyczyną pierwotnego wycieku była pęknięta miska aluminiowa (naprężenia wewnętrzne nie uderzenie), a nie uszczelka. Reklamacja nieuznana bo na zleceniu naprawy wpisane było nie uszczelnienie silnika, tylko wymiana uszczelki. Mój udział w tej grotesce jest taki, że to ja musiałem klientowi spojrzeć w oczy. Postanowiłem, że zostanę raczej ogrodnikiem albo kelnerem, nie obrażając kelnerów, ale do serwisu już nie wejdę. Lecz co czuł ten klient...
  • #60
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto