Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Nasze warsztatowe wyczyny.

17 Jun 2011 20:04 12213 68
  • Moderator on vacation ...
    Zdjęcie pierwsze przed, zdjęcie drugie po...opróżnianiu zlewawki na przepracowany olej, przez praktykanta (3 rok praktyki).
    Nasze warsztatowe wyczyny.
    Nasze warsztatowe wyczyny.

    Może Wy macie podobne ciekawe fotografie.

    P.S.:
    Praktykant ma na imię Ole. To znaczy miał, od dziś ma na imię Olje (po norwesku olej). :D
  • TermopastyTermopasty
  • Level 20  
    Kiedyś chciałem wymienić olej i uszczelniacze w zawieszeniu przednim w pewnym motocyklu.Wredny japoński konstruktor zastosował amortyzatory gazowo olejowe. Zapomniałem, że jest tam ciśnienie, odkręciłem śrubę będącą korkiem, kolejnym krokiem był bieg pod najbliższy kran, aby zmyć olej z całej twarzy i włosów.
  • Level 15  
    To się chłopczyna wytrenował w sprzątaniu...
  • Level 32  
    Witam :D niezły sajgon, ja zrobiłem ostatnio przez zadufanie co do własnej osoby że niby jaki to ja kozak :D wkreciłem filtr oleju w silniku nie ogladając jak wlazł ino na pamieć 4 litry znalazło się w kanale, szczęście że tylko duma mechanika ucierpiała a nie silnik :D .
  • User removed account  
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Nasze warsztatowe wyczyny.

    Moim wyczynem to nie jest, możecie wierzyć lub nie, ale tak klient przyjechał :lol:

    Z drugiej strony tak samo. :D
  • Moderator on vacation ...
    Przemo, ja widziałem tak owy "śmietnik", ale cały tył i z przodu, ale po stronie pasażera - nigdy po stronie kierowcy!
    AmonRSR wrote:
    co on zrobił, że taki był skutek?

    Jak sobie fotkę powiększysz, to tam na zlewarce zauważysz zawór kulowy zakręcony. Praktykant go nie zakręcił, podłączył przewód z powietrzem (zawór od powietrza był odkręcony), no i pod ciśnieniem olej "wystrzelił" w górę, przez otwór zlewowy :D
    Nie krzyczałem na niego, ale 8 roboczo godzin zajęło doprowadzenie mojego stanowiska pracy, do stanu z przed... :D
  • Level 32  
    A tam Przemuś nie narzekaj masz dodatkowe piniądze za surowce wtórne :D .
  • Level 13  
    AmonRSR trzeba nabić ciśnienie aby opróżnić zlewarkę i po tej operacji nie spuścił ciśnienia i odkręcił zawór od górnej miski ;) u nas młody nawet sufit czyścił hehe
  • TermopastyTermopasty
  • User removed account  
  • Level 27  
    z nudów kolega chciał postraszyć drugiego i po skończonej robocie ( ! wymiana klocków !) rozpędził sie deko w stronę delikwenta, który o dziwo zdążył uciec

    szkody na hali i samochodu łącznie wyszły na 20 tyś zł
  • Level 16  
    Auto po leżance na dachu-przyholowane że nie kręci-wiedziałem że olej w cylindrach a i tak to zrobiłem:odkręciłem świece i wołam ,,pokręć''-jak mnie pacło w pysk to se aż siadłem no i sufit do malowania-oj ta rutyna.
  • Level 42  
    Przemo9826 taki syf..... a ty widzę zakładasz folię na kierownicy i siedzeniu, no no! pytam po co? chyba aby się samemu nie upaprać
  • Moderator of Cars
    Szkoda że praktykant "Olje" sam się na fotkę nie załapał. :D
    Ja raz wdepnąłem w naczynie z olejem i to spore bo świeżo z ciężarówki był spuszczony.
    AmonRSR wrote:
    ale ciśnienie się redukuje do opróżniania do około 0,8 bara

    A kto by się tam bawił w jakieś reduktory. Na "oko" się ładuje. ;)
  • Moderator on vacation ...
    ociz wrote:
    Szkoda że praktykant "Olje" sam się na fotkę nie załapał.

    Ojej - tak to mogę skomentować :D On stał dokładnie w miejscu tej kałuży oleju, olej miał tak w oczach, jak i w ustach, a mało tego, jak to "wystrzeliło", to on jeszcze przykucnął i ...no cały na wylot był "naoliwiony" :D
  • Moderator of Cars
    Ja mam beczkę na zużyty olej z pompą tłokową napędzaną sprężonym powietrzem, kiedyś spuszczałem z niej oliwę do zwykłej 200l, opaska na wężu spustowym ¾" była słabo dociągnięta i spadł, zanim odpiąłem wąż od kompresora to poleciało na mnie z 10 l przepracowanego oleju, płynu hamulcowego i ch.. wie czego jeszcze w tej beczce nie było... Szorowanie sobie jaj szczotką nie należy do przyjemności, ale musiałem się jakoś doprowadzić do ładu, żeby się w ogóle móc przebrać w "cywilne" ciuchy i jechać do domu wykąpać :|

    Historia sprzed parunastu lat: kumpel w warsztacie wymieniał pływak i smoka w maluchu, odkręcił sobie te 6 nakrętek i nie chcąc, żeby do baku nasypał się piasek wziął odkurzacz, żeby oczyścić górę zbiornika, jak ten zaciągnął opary benzyny (stara polska alfa K2, wyglądająca jak rakieta ;) ) to wypluł drugą stroną 1,5m pióropusz ognia :D, odkurzacz nie przeżył, warsztat stoi do dziś ;)

    Co do tego syfu pod nogami kierowcy, to przyjeżdżał swego czasu do mnie klient omegą, wrzucał wszystko na dywanik pasażera, było tam tyle śmieci, że wysypywały się na fotel, dosłownie, nie opowiadam bajek, nawet nie próbowałem otwierać prawych drzwi, bo musiałbym przygotować 150l worek na śmieci
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Zostawiłem kiedyś młodego aby podpiął przekaźnik na odcięcie zasilania wtrysków, (LPG stara padaczka). Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem piękną wiązkę i CZTERY przekaźniki. Każdy odcinał kluczowanie na jeden wtrysk.
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Pawel wawa wrote:
    Zostawiłem kiedyś młodego aby podpiął przekaźnik na odcięcie zasilania wtrysków, (LPG stara padaczka). Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem piękną wiązkę i CZTERY przekaźniki. Każdy odcinał kluczowanie na jeden wtrysk.


    Skuteczny do bólu.
    Lakiernik, 15 lat stażu, auto w komorze oklejone do malowania, wpada właściciel i oświadcza że chce baranek na progach... Auto to Volvo P-1800. Dyskusja z klientem że za późno, że tego się nie robi w takich autach, itp. Nie ja płacę i wymagam... Kolega nieźle w... bierze pistolet , masę i podchodzi do auta. Naciska spust i w tym momencie widać jedynie obłok baranka. Pistolet został umyty z wierzchu przez ucznia, a miał zablokowany wypływ... Większa część wylądowała na lakierniku, ale auto też nieźle oberwało. Kolega niestety musiał usunąć większą część włosów... A klient się zmył po angielsku.
  • Level 38  
    Patrząc na to zdjęcie w pierwszym poście to przynajmniej wszystko jest dobrze naoliwione i na pewno tego rdza nie ruszy.
  • Level 32  
    Witam, jak opisujemy swoje przygody to opiszę z młodych lat, mam napisane min. w papierach żem Tech mech samolotów poscigowych :D , pieknie brzmi :D , przy przegladzie 50 godzinnym trzeba rozpołowić kadłub by dostać się do silnika ale po drodze sa przewody paliwowe średnicy około 50mm w zbiorniku tylnym 1000l paliwa (nafty lotniczej ) jest tam zawór blokady samoczynnej wypływu ale lubi się zacinać, luk rewizyjny ma 30x30cm jest centralnie na dole przy rozłączniu zawór sie zaciął i luneło na mnie te 1000l nafty o temperaturze -20st do hangaru jakieś 1,5km jak dolazłem to sztywny byłem a capiłem jeszcze tydzień :D ,od tego momentu przyrzekłem sobie nie narzekać jak bedzie ciepło nawet +40, na razie dotrzymuje słowa :D , kol zeimp dzieki za punkciary, pozdrawiam.
  • Level 2  
    Ja już swoje opisywałem dawno temu. Tu może takie ku potomności:
    1. Filtr oleju przykręcony na "2 uszczelki". Stara została na podstawie.
    2. Niedokręcone przeguby kulowe, bo nakrętka samohamowna a na stożku wybite albo niepodparte.
    3. Wielokrotne, usilne próby wybicia sobie zęba "pchaniem" klucza zamiast "ciągnąć".
    4. Cofanie dostawczakiem na "czterokolumnówce" z uchylonymi drzwiami. No co, słabo widziałem.;)
    5. Spawanie klem aku odłożonym kluczem. To przecież taka fajna, prosta półeczka.;)
    Można mnożyć w nieskończoność. A nie chcę już pisać, czego byłem świadkiem bo się horror zrobi.;)
    Pozdrawiam kolegów, zacietrzewinych wrogów oczywiście nie.
  • Moderator of Cars
    O to z cofaniem i mi się przypomniało. VW T3, nie domknąłem drzwi i jadąc przy samym płocie się otworzyły. Dobrze że właściciel samochodu to mój kolega. :D
  • Level 30  
    W124 na podnośniku (stara konstrukcja z silnikiem na jednej z kolumn) jadzie w górę, pech chciał że drzwi były uchylone. Ramka zrobiła się coś a'la drzwi Delorean.
    Kot raz podłączył żarówkę 24V do 230V. Noc sylwestrowa w środku roku :D
  • Level 32  
    Chociaż stare to może coś dodam od siebie.
    Nasze warsztatowe wyczyny. Nasze warsztatowe wyczyny. Nasze warsztatowe wyczyny. Nasze warsztatowe wyczyny.

    Tak samo, uczeń 3 klasy technikum, ten kto w zasięgu chował się gdzie dało.
  • Level 24  
    Co do syfu w samochodzie. Przyjeżdża na przegląd pickup Nissana a mym oczom (i nosowi) ukazuje się wielkie kłębowisko psiej sierści i ... wielka kupa na dywaniku pasażera.
  • Level 34  
    dabu wrote:
    Tak samo, uczeń 3 klasy technikum, ten kto w zasięgu chował się gdzie dało.

    Ale co się stało się?
  • Level 21  
    Don de Leon wrote:
    Co do syfu w samochodzie. Przyjeżdża na przegląd pickup Nissana a mym oczom (i nosowi) ukazuje się wielkie kłębowisko psiej sierści i ... wielka kupa na dywaniku pasażera.
    Przyjechał kiedyś do mnie gościu z prośbą o wymianę amortyzatorów w Golfie Zwei. Na dywaniku pasażera miał - dosłownie - kilogram węgla drzewnego, a w bagażniku zdechłą kurę ;)
  • Level 32  
    W żółtej zlewarce nie zamknął zaworu u góry od miski, podłączył 10 bar pod butle i stało się co stało.
  • Level 13  
    U mnie uczeń naciągał linkę sprzęgła w jakimś fiacie, nie pamiętam za bardzo w jakim, ale chłopak pomylił kierunki, wbił jedynkę, niby wcisnął sprzęgło i odpalił auto. Oczywiście auto samoczynnie ruszyło bo sprzęgło nie wysprzęglało, uderzył w jedno auto, a że u nas na placu dużo tego stoi i zazwyczaj na luzie bez ręcznego to ucierpiały aż trzy auta, ostatnie uderzone akurat stało na biegu i nie toczyło się dalej :D

    Ja osobiście raz nie dokręciłem koła w aucie klienta, ten wrócił po tygodniu i twierdzi że sworzeń wahacza się wybił, poczekałem aż odejdzie, dokręciłem koło i było wszystko ok. Całe szczęście że nie odpadło w drodze...
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    staciwa wrote:
    poczekałem aż odejdzie, dokręciłem koło i było wszystko ok.
    Nie, absolutnie nie było wszystko OK. Powinieneś odkręcić koło i obejrzeć śruby i felgę. Mogły się zrobić fasolki a śruby poobrabiać. Super nie będzie, jeśli się klientowi koło odkręci przy dużej prędkości.