Czy takie coś będzie liczyć czas w miarę poprawnie?
- taktowanie układu kwarcem 4MHz (1 takt = 0,00000025s)
- preskaler /128 (po przeskalowaniu będzie 1 takt = 0,000032s)
- inicjalizacja timera od 34286 (65536 - 31250), 31250*0,000032=1s
Dochodzi jeszcze kwestia zaniku zasilania i zakłóceń. Obawiam się, że może to spowodować jakieś niemiłe efekty, np. restart procka. Wypadałoby, żeby ten układ podziałał z kilka lat bez awarii
Mam dylemat czy zrobić to na samym mikrokontrolerze tak jak powyżej, czy lepiej z użyciem DS1307 (jest dość tani). To drugie rozwiązanie pewnie będzie bardziej niezawodne? W sumie super dokładności tu nie potrzeba - ma liczyć tylko dni (błąd rzędu 1h w ciągu roku tragedii nie zrobi). Bardziej chodzi o to, żeby układ nie przekłamywał zliczanej wartości.