Witam zabrałem się za zastąpienie stacyjki podwójnym włącznikiem on on,
albo
odciąłem wiązkę od stacyjki i
z jednej strony włącznika podpiąłem tak żeby załączał się BK/Y i BK/W (gaszenie)
z drugiej zaś żeby połączyły się W i BR (prąd do zapłonu)
R i R/W zmostkowałem na stałe
Teraz nie ma iskry, rozrusznik normalnie kręci,
Zauważyłem jednak że gdy (na złączonych W i BR) stykam i puszczam tak dość szybko BK/W do BK/Y to silnik łapie, jak przytknę na stałe to nie działa tak samo jak je rozłączę.
Proszę o pomoc chyba sprawdziłem już wszystko (cewki maja dobrą rezystencje)
Może ktoś rozbierał oryginalną stacyjkę od klx650 z 1995
Może ktoś ma jakiś pomysł
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Już zrobione, między BK/Y a BK/W w oryginalnej stacyjce siedzi dioda, symbolu niestety nie udało się odczytać.
Może komuś się to przyda
Pozdrawiam
albo
odciąłem wiązkę od stacyjki i
z jednej strony włącznika podpiąłem tak żeby załączał się BK/Y i BK/W (gaszenie)
z drugiej zaś żeby połączyły się W i BR (prąd do zapłonu)
R i R/W zmostkowałem na stałe
Teraz nie ma iskry, rozrusznik normalnie kręci,
Zauważyłem jednak że gdy (na złączonych W i BR) stykam i puszczam tak dość szybko BK/W do BK/Y to silnik łapie, jak przytknę na stałe to nie działa tak samo jak je rozłączę.
Proszę o pomoc chyba sprawdziłem już wszystko (cewki maja dobrą rezystencje)
Może ktoś rozbierał oryginalną stacyjkę od klx650 z 1995
Może ktoś ma jakiś pomysł
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Już zrobione, między BK/Y a BK/W w oryginalnej stacyjce siedzi dioda, symbolu niestety nie udało się odczytać.
Może komuś się to przyda
Pozdrawiam