Witam.
Zacznę od początku. Samochód mondeo mk 2 96r 1.8 Pb 16 V Zetec, jeśli to ma w tym przypadku jakiekolwiek znaczenie?! Kluczyk z pilotem na podczerwień tylko jeden. W kluczyku transponder od immobilizera. Kiedy wkładam kluczyk do stacyjki i przekręcam na pierwszą pozycję zapala mi się czerwona dioda obok zegarka na panelu środkowym i delikatnie pulsuje, czasami gaśnie po dłuższej chwili. Kiedyś gasła zaraz po przekręceniu kluczyka. Na czym polega mój problem .. autko odpala na dotyk po czym po sekundzie gaśnie, tak jakby immobilizer odcinał dopływ paliwa, ale dlaczego w takim bądź razie mogę odpalić auto?! Jeśli rozbiorę kluczyk i włożę do stacyjki sam trzpień to nawet nie kręci, czyli immobilizer wygląda na sprawny?! Dodam też, że po przekręceniu kluczyka słychać jak pompa paliwa chodzi, czyli ok. Raz udało mi się zapalić autko, ale strasznie się dławił jakby nie mógł do końca załapać, wrażenie jakby palił tylko na jeden gar, albo problem z cewką. Cewkę wymieniałem jakieś 2 miesiące temu na fabrycznie nową i wszystko działało. Dodam jeszcze, że jak już rozrusznik zakręci to samochód w ogóle nie reaguje na pedał gazu, od razu gaśnie. Za schowkiem od strony pasażera mam centralkę (czarna skrzynka) z tego co wiem odpowiada za centralny zamek i chyba właśnie za immobilizer, sprawdzałem podłączenie kabli .. wszystko ok, nic się nie poluzowało. Panowie proszę o pomoc i podpowiedź, czy to wina jakiegoś sterownika, immobilizera, pompa, wtryski, czy może coś z paliwem, jakiś syf?! Rozkładam ręce i czekam na sugestie! Z góry dziękuje !
Zacznę od początku. Samochód mondeo mk 2 96r 1.8 Pb 16 V Zetec, jeśli to ma w tym przypadku jakiekolwiek znaczenie?! Kluczyk z pilotem na podczerwień tylko jeden. W kluczyku transponder od immobilizera. Kiedy wkładam kluczyk do stacyjki i przekręcam na pierwszą pozycję zapala mi się czerwona dioda obok zegarka na panelu środkowym i delikatnie pulsuje, czasami gaśnie po dłuższej chwili. Kiedyś gasła zaraz po przekręceniu kluczyka. Na czym polega mój problem .. autko odpala na dotyk po czym po sekundzie gaśnie, tak jakby immobilizer odcinał dopływ paliwa, ale dlaczego w takim bądź razie mogę odpalić auto?! Jeśli rozbiorę kluczyk i włożę do stacyjki sam trzpień to nawet nie kręci, czyli immobilizer wygląda na sprawny?! Dodam też, że po przekręceniu kluczyka słychać jak pompa paliwa chodzi, czyli ok. Raz udało mi się zapalić autko, ale strasznie się dławił jakby nie mógł do końca załapać, wrażenie jakby palił tylko na jeden gar, albo problem z cewką. Cewkę wymieniałem jakieś 2 miesiące temu na fabrycznie nową i wszystko działało. Dodam jeszcze, że jak już rozrusznik zakręci to samochód w ogóle nie reaguje na pedał gazu, od razu gaśnie. Za schowkiem od strony pasażera mam centralkę (czarna skrzynka) z tego co wiem odpowiada za centralny zamek i chyba właśnie za immobilizer, sprawdzałem podłączenie kabli .. wszystko ok, nic się nie poluzowało. Panowie proszę o pomoc i podpowiedź, czy to wina jakiegoś sterownika, immobilizera, pompa, wtryski, czy może coś z paliwem, jakiś syf?! Rozkładam ręce i czekam na sugestie! Z góry dziękuje !