Witam
Z ABSem już się uporałem, ale mam jeszcze jeden problem.
Otóż od dłuższego czasu walczyłem z czarnym dymem z rury wydechowej podczas przyspieszania. Po wielu kombinacjach okazało się że jest pęknięty kolektor dolotowy
(ten dolny). Kolektor pospawałem (plastykowy) w miejscu pęknięcia dołożyłem dodatkowo łatkę. Na trop naprowadziło mnie to że gdy na uruchomionym silniku ręcznie zamykałem przepustnicę do gaszenia silnika silnik tylko lekko zwalniał obroty i nie gasł. Teraz po zamknięciu przepustnicy od razu gaśnie. Przy okazji zablokowałem kulki (zaworki) znajdujące się w kolektorze (i tak były uszkodzone bo latały luźno). Wyczyściłem EGR.
Po tych zabiegach auto odżyło, dostało kopa i nie kopci. trzeba naprawdę ostro deptać aby puściło małego dymka (ale to jest normalne).
Teraz opiszę problem.
EGR nie jest całkiem szczelny, gdy patrzy się pod słońce to widać prześwity.
Gdy odpaliłem silnik z zamontowanym EGRem i zdjętą rurką doprowadzającą spaliny, to czuć lekkie zasysanie powietrza przez zawór które po chwili od odpalenia zwiększa się (czyli EGR się otwiera bardziej). W takim razie zaślepiłem dojście spalin do zaworu blaszką i wszystko jest ok, tylko pojawił się błąd EGRu i nie daje się skasować przy pracującym silniku. Kasuje się dopiero gdy silnik jest zgaszony, ale po odpaleniu zaraz powraca.
Czy jest jakaś możliwość stałego usunięcia tego błędu?
Czy ktoś może mi wyjaśnić jak powinien prawidłowo zachowywać się EGR?
W DDT mogę obserwować zachowanie EGR tylko nie wiem dokładnie która to pozycja w programie.
Może wystarczyło by przyuczyć na nowo EGR, czy da się to zrobić w DDT?
Z ABSem już się uporałem, ale mam jeszcze jeden problem.
Otóż od dłuższego czasu walczyłem z czarnym dymem z rury wydechowej podczas przyspieszania. Po wielu kombinacjach okazało się że jest pęknięty kolektor dolotowy
(ten dolny). Kolektor pospawałem (plastykowy) w miejscu pęknięcia dołożyłem dodatkowo łatkę. Na trop naprowadziło mnie to że gdy na uruchomionym silniku ręcznie zamykałem przepustnicę do gaszenia silnika silnik tylko lekko zwalniał obroty i nie gasł. Teraz po zamknięciu przepustnicy od razu gaśnie. Przy okazji zablokowałem kulki (zaworki) znajdujące się w kolektorze (i tak były uszkodzone bo latały luźno). Wyczyściłem EGR.
Po tych zabiegach auto odżyło, dostało kopa i nie kopci. trzeba naprawdę ostro deptać aby puściło małego dymka (ale to jest normalne).
Teraz opiszę problem.
EGR nie jest całkiem szczelny, gdy patrzy się pod słońce to widać prześwity.
Gdy odpaliłem silnik z zamontowanym EGRem i zdjętą rurką doprowadzającą spaliny, to czuć lekkie zasysanie powietrza przez zawór które po chwili od odpalenia zwiększa się (czyli EGR się otwiera bardziej). W takim razie zaślepiłem dojście spalin do zaworu blaszką i wszystko jest ok, tylko pojawił się błąd EGRu i nie daje się skasować przy pracującym silniku. Kasuje się dopiero gdy silnik jest zgaszony, ale po odpaleniu zaraz powraca.
Czy jest jakaś możliwość stałego usunięcia tego błędu?
Czy ktoś może mi wyjaśnić jak powinien prawidłowo zachowywać się EGR?
W DDT mogę obserwować zachowanie EGR tylko nie wiem dokładnie która to pozycja w programie.
Może wystarczyło by przyuczyć na nowo EGR, czy da się to zrobić w DDT?