darek_wp napisał: Boorsook napisał: usłyszałem plotkę jakoby szef nas podsłuchiwał co na cb gadamy
I dokładnie jest to plotka. Chyba, że szef zamontował wam w samochodach nadajniki połaczone przez GPS albo po prostu szpiega, który nagrywa wszystko cały czas ale jeśli tak to jest to nielegalne i możecie go zaskarżyć.
Na CB na pewno was nie podsłucha z 2000km.
A ja pozwolę sobie nie zgodzić się z kolegami.
Może zaistnieć taka sytuacja, że ktoś( może to być szef czy nawet proboszcz miejscowej parafii) będzie bardzo dobrze słyszał rozmowę dwóch mobili odległych nie tylko 2000 km ale nawet 10000 km. Ale aby skojarzyć, że to konkretne osoby (np.kierowcy z firmy szefa czy prafianie z parafii proboszcza X) rozmawiają muszą zajść pewne zależności:
1. Musi ten ktoś was rozpoznać po głosach(co jest dosyć trudne uwzględniając np. modulację USB).
2. Musicie rozmawiać na konkretne tematy zawierające sporo informacji , które można powiązać razem i coś na tej podstawie wnioskować( adresy, nazwy własne, ksywy, ilości, asortymenty, itp.)
3. Musi być dobra propagacja radiowa co akurat między Polską a Hiszpanią jest bardzo częste!
4. Osoba słuchająca musi oczywiście mieć na czym słuchać- czyli "trza" mieć sprzęt- w tym wypadku CB radio i antenę.
5. Oczywiście współczynnik szczęścia jest potrzebny jak przy DX-ach.
Więc jest taka sytuacja możliwa, i wtedy o żadnym podsłuchiwaniu mowy nie ma bo pasmo obywatelskie jest dostępne dla każdego i słuchać też może każdy!Co więcej jak pisze kolega Michał SP5IT wystarczy włączyć czasem radio a polskich "kulturalnych" kierowców "rzygolących" "polską łaciną kuchenną" słychać doskonale jak sobie gaworzą w Niemczech czy nawet Hiszpanii. Osobiście sprawdzałem wiele razy!
Jedyne co można dodać to to, że taki jak to kolega ujmuje "podsłuch CB z zagranicy" trudno zaplanować bo propagacja jest nieprzewidywalna.
Pozdrawiam.