Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie elektromagnesem

16 Lis 2004 19:05 2661 22
  • Poziom 15  
    Witam
    Mam problem z poniższym układem.
    Prawie wszystko działa tak jak należy, tylko jeden mały ale istotny problem
    Przy wyłączeniu zasilania elektromagnes „puszcza” z niewielkim ale istotnym opóźnieniem
    Wynika one z tego że energia zmagazynowana w rdzeniu elektromagnesu „odbija” poprzez diodę D4 .!!!
    Rys 1_a. Jedynym rozwiązaniem jest przerwanie obwodu diody z cewką (X) w momencie wyłączenia zasilania. Proponuję dokonać tego np. następnym tranzystorem tak jak np. rys 1_b tylko jak go wysterować ?? nie wchodzi w grę żaden układ logiczny !!

    Ma być to proste ! Kombinowałem coś z wykorzystaniem pompy ........ ale nic nie chcę zasugerować. Może Ktoś ma ciekawe pomysły czekam na odzew i z góry bardzo dziękuje za zainteresowanie
    Pozdrawiam IN
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 39  
    A na czym polega wyłaczenie zasilania - wyłaczasz zasilacz z prądu czy wycinasz trazystorem ? diody nie możesz wycinac bo będą przepięcia łaczeniowe mogące uszkoczdzić elektronikę.
    Pozdr.J.
  • Poziom 15  
    Witam
    Jasne !
    Jak bym wyłęczył tylko diode to byłoby to ostatnie uruchomienie układu - poprostu trafiło by tranzystor a napewno diode supresyjną ( D2)
    Wyłączenie to poprostu wyłączenie zasilania (230V )
    IN
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 39  
    To nie elektromagnes z diodą tylko kondensatory w zasilaczu trzymają mapięcie. Może powiązać wyłączenie zasilania z fizycznym odcięcie elektromagnesu np dodatkowym stykiem wyłącznika. a w ogóle do czego to służy?
    Pozdr.J.
  • Pomocny dla użytkowników
    A spróbuj dać taki układ zamiast samej diody:

    dioda + szeregowy rezystor np. 100 omów (trzeba dobrać) a do nich równolegle dioda typu transil dwukierunkowy na napięcie parę woltów
    większe niż napięcie zasilania ( np P6KExxCA gdzie xx napięcie)
    ograniczy on amplitudę impulsu na diodzie+rezystor

    Transil zabezpieczy przed przepięciem niszczącym tranzystor a dioda z rezystorem spowoduje rozładowanie energii magnetycznej przy wyłączaniu - rezystor ograniczy prąd zwrotny podtrzymujący kotwicę tak, że odpuści ona prawie natychmiast .

    kolektor tranzystora____plus_zasilania

    ...... Dioda .......100 om
    --------:>|-----|====|-----

    --------------|>|<|-----------
    ..........Transil P6KE
  • Poziom 15  
    Pojemność kondensatorów jest to pomijalna C2 to 100n a C7 0,47µ
    przy cewce R= 50 Ω.
    A jest to ustrojstwo między innymi do sterowania cewek styczników energetycznych . Poprawia (REWELECYJNIE) odporność na zakłócenia , spadki napięć . pobór prądu , cos φ itp. itd. Układ niema najmniejszego sensu dla np. sterowania jednim czy trzema stycznikami , ma to sens w moim przypadku gdzie mam kilkadziesiąd styczników przełanczających dziesiątki amper przy niemałych wachaniach energi
    Pozdrawiam IN
  • Poziom 28  
    Witam
    Sprubuj szeregowo z rezystorem R 7 wlutowac diode, powinna odseparować zasilanie przekaźnika do energii kondensatorów,i jesli przekaźnik nie będzie "warczał" powinien natychmiast po zaniku napięcia zmiennego się wyłączyć.
    jk
  • Poziom 15  
    SILVER SOUND Bardzo proste ale .. niewiem oco chodzi
    Paweł Sujko Ciekawe sprawdze choć teoretycznie....
    Musze poszukać takiego transila.
    Wszystkim bardzo wielkie dzięki za zainteresowanie i czekam na więcej
    IN
  • Poziom 28  
    Witam
    jesli powodem "przetrzymywania" przekaźnika jest energia zgromadzona w elektrolitach zasilania, to dioda wstawiona szeregowo z R7, diody + na kondensatory, zpowoduje zablokowanie przepływu energi z kondensatrów, przez przekaźnik, bo po wyłączeniu zasilania dioda będzie spolaryzowana zaporowo, czyli przekaźnik jest zasilany tylko z trafa. Wraz z zanikiem napięcia sieci zanika napięcie na przekaźniku, niezależnie od tego co się dzieje z reszta układu. Jeśli przekaźnik "pierdzi" można zaraz za mostkiem , przed rezystorem r7 z diodą, wstawić mały kondensatorek elektrolityczny żeeeędu 10 - 20 mikrof.
    jk
  • Poziom 24  
    Hmmm..... i w sumie nadal niewiele wiadomo :wink:

    Choćby jakie napięcie to jest, jak to jest zasilane (prosto z sieci?), jaka to jest cewka, co to za MOSFET i czemu jest zaznaczone, że ma kanał P?

    Długie trzymanie cewki to zwykle wina elektrolitów, wielu zwracało na to uwagę. Ale na schemacie nie ma żadnych większych elektrolitów, a te małe są jeszcze do tego za opornikami. Więc cewka raczej nie może ciągnąć z nich tyle prądu, żeby się utrzymać.

    Czy na pewno jest winna dioda? Jeśli jesteś absolutnie pewien, że to ona, to Paweł Sujko idealnie doradził. Ja tylko dokładniej wyjaśnię wpływ rezystora :wink:

    Jeśli przez cewke płynie na przykład 100mA prądu, to po odłaczeniu zasilania próbuje ona podtrzymać ten przepływ. Kiedy jest dioda, to nie potrzeba na to dużo mocy, wystarczy około 0,7V*100mA=0,07W. Tym samym energia zgromadzona w cewce wystarczy na dłużej. Kiedy jest dioda z opornikiem, na przykład 10Ω, to powstaje na nim spadek napięcia, i na utrzymanie tych 100mA cewka musi wyłożyć już (10V+0,7V)*100mA=10,7V*100mA=1,07W. Widać więc, że wstawiając rezystor szybciej wyciągniemy energię z cewki :D

    Przy okazji tej pierwszej modernizacji z dodatkowym tranzystorem :arrow: dyskretnie przypominam o pasożytniczej diodzie żródło-dren :wink:

    pozdro :D
  • Poziom 28  
    Witam
    Kazdy przekaźnik ma to do siebie, że załaczenie nastepuje przy okreslonym dla niego dośc wysokim napięciu, np dla 24 volyowego =18 V, ale kotwica odpada przy duzo nizszym napieciu, np=5V!!!
    Dioda równoległa do uzwojeń ,ma za zadanie ochrone tranzystora strujacego przed napięciem samoindukcji , więc odłaczenie jej stanowi zagrożenie dla pracy układu.
    Jak włączyc diode w proponowanym przeze mnie rozwiazaniu, zaraz doślę rysunek.
    jk
  • Poziom 15  
    Witam
    SILVER SOUND Pojemność kondensatorów nie ma tu nic do gadania!!!
    one są tak małe że ich nie ma dla prądów powodujących podtrzymanie strumienia magnetycznego w cewce po wyłączeniu zasilania ( 240 V AC PROSTO Z SIECI problem tylko w tym że energia zmagazynowana w rdzeniu w momencie zaniku zasilania oddaje swoją "moc" z powrotem do rdzenia i tu jest w tym i tylko w tym momencie problem. Ponieważ to zjawisko wykorzystuje do zasilania właśnie tej cewki w momencie niskiego poziomu prądu sterującego PATRZ cewka zasilana jest impulsami, impulsami o częstotliwości ok. 5kHz a współczynnik wypełnienia utrzymuje stały niejako strumień magnetyczny w cewce .. I jaki w tym cel ?? Ano taki że: normalna cewka stycznika energetycznego R=50Ω pobiera prąd ok. 100 mA (przypominam o indukcji cewki)
    - przy spadku do ok. 100 V stycznik wariuje – jak nazwał to kolega SILVER SOUND -„pierdzi”. No i nie wspomnę o mocy biernej ....... A zastosowanie w/w układy przy tejsamej cewce pobiera ok. 5 mA nie licząc „kopa „przy starcie ale to parę mili sek. Cewka „puszcza przy ok. 25 V AC !!!! do ok 70V niema istotnej różnicy w mocy strumienia magnetycznego ....tak to nie pomyłka i niema żadnych zjawisk z indukcją ( moc bierna)....
    Przypominam że przy paru stycznikach to niema sensu ale przy kilku dziesięciu to jest istotne !!!. Szczególnie w środowisku o istotnych wachaniach poziomu napięć zasilających.

    A układ Pawła Sujko może być ciekawy musze spraedzić narazie nie mam pod rąką transila na 400V.

    Pozdrowienia IN
  • Poziom 28  
    Witam
    Kolego In, dopiero teraz , łaskawie przyznajesz,że nie ma tu mowy o klasycznym zasilaczu z sieci 230V, a idzie o przetwornicę ( tak to odbieram, albo spekulujesz czestotliwościa samoindukcji). Proponuje ABYS NA PRZYSZŁOŚCO DOKŁADNIE OKEŚLAŁ PODSTAWOWE PARAMETRY TECHNICHE UKŁADU!!!, a do takich według mnie nalezy napiecie zasilania, czestotliwośc, wartości rezystorów, kondensatorów, rodzaj elementu wykonawczego i jego parametry...
    jk
  • Poziom 15  
    Szanowny kolego SILVER SOUND nie ma zasilacza !!!
    Na wejśćie prostownika przychodzi czyste napięcie sieci 230 V AC i nic innego zaznaczam to poraz trzeci !!!
    Użycie diody po układzie pełnookresowego prostownika ??!! owszem nie pozwoli na oddanie energi z cewki do kondensatorów ale jakie to ma znaczenie ?? prosze przeanalizować podane przezemnie dane i wszystko będzie jasne.
    Pozdrowienia IN
  • Poziom 28  
    In napisał:
    Szanowny kolego SILVER SOUND nie ma zasilacza !!!
    Na wejśćie prostownika przychodzi czyste napięcie sieci 230 V AC i nic innego zaznaczam to poraz trzeci !!!
    Użycie diody po układzie pełnookresowego prostownika ??!! owszem nie pozwoli na oddanie energi z cewki do kondensatorów ale jakie to ma znaczenie ?? prosze przeanalizować podane przezemnie dane i wszystko będzie jasne.
    Pozdrowienia IN


    Szanowny kolego In
    Proponowana przeze mnie dioda separuje zasilanie cewki przekaźnika(stycznika) od energi zgomadzonej w kondensatorach zasilacza. Prosze o dokładna analizę, na wyjściu prostownika mamy pulsujace napięcie od zera do pełnego, dioda ( ta proponowana), nie stanowi zadnej przeszkody, aby zasilać pozostałe elememnty zasilacza. Po zaniku napięcia sieci 230V, zaniknie całkowicie napięcie zasilajace za prostownikiem, a dodatkowa dioda będzie spolaryzowana zaporowo, czyli nie przepuści pradu zmagazynowanego w elektrolitach.
    Praktycznie przed ta dioda zaniknie całkowicie napięcie zasilające. Pozostanie do "opanowania' tylko napięcie samoindukcji, które jaszcze może byc przyczyna samoczynnego podtrzymywania sie kotwicy przekaźnika.
    Dioda równoległa do cewki elementu wykonawczego, ma zadanie jakie opisałeś, czyli ograniczanie energii samoindukcji.
    jk
  • Poziom 24  
    SILVER SOUND napisał:
    Proponuje ABYS NA PRZYSZŁOŚCO DOKŁADNIE OKEŚLAŁ PODSTAWOWE PARAMETRY TECHNICHE UKŁADU!!!, a do takich według mnie nalezy napiecie zasilania, czestotliwośc, wartości rezystorów, kondensatorów, rodzaj elementu wykonawczego i jego parametry...


    I zacznaj od tego!!!


    Poza tym jedyny elektrolit to ten nieszczęsny C7, który ma małą pojemność, jest naładowany do małego napiecia i do tego jeszcze za trzema (!) rezystorami, które razem mają pewnie przynajmniej kikadziesiąt kΩ!
    Jeśli uwarzasz, że płynący przez te oporniki prąd będzie zbyt duży (szacuje, że maksymalnie 0,5mA ale nie znam dokładnych wartości elementów) to diodę mozna dać :D

    In napisał:
    problem tylko w tym że energia zmagazynowana w rdzeniu w momencie zaniku zasilania oddaje swoją "moc" z powrotem do rdzenia i tu jest w tym i tylko w tym momencie problem. Ponieważ to zjawisko wykorzystuje do zasilania właśnie tej cewki w momencie niskiego poziomu prądu sterującego


    To chyba było opisane zjawisko samoindukcji, ale z całym szacunkiem nie rozumiem o co dokładniej chodzi :wink:
    Z tego co wiem energia z rdzenia jest przekazywana do układu - tutaj diody zabezpieczającej. Kiedy ta energia zostanie szybciej odebrana (dzięki dodatkowemu opornikowi) to szybciej zaniknie energia w rdzeniu i stycznik szybciej puści. O to chodzi? :wink:

    A przy tym wpadłem na jedną ważną rzecz: czy po wstawieniu opornika stycznik nie zacznie puszczać także w czasie pracy? I czy musisz odcinać zasilanie? Nie wystarczy wyłączanie cewki przez np. odcięcie i zwarcie do masy bramki tranzystora (przyjmuje, że jest typu N)?
  • Poziom 15  
    Witam .
    I bardzo cieszę się z zagorzałej dyskusji dla porządku:
    R7 i R8 = 56k R4 =12k C2=0,1uF C7 =0,47u ale tylko dlatego aby zmniejszyć tętnienia na zasilaniu układu 555 zastosowanie 0,1uF czy 10uF nie ma wpływu na czas trzymania – (opóźnienia)
    Etedio słusznie zauważył „ To chyba było opisane zjawisko samoindukcji, ale z całym szacunkiem nie rozumiem o co dokładniej chodzi.....” Może opisałem niedokładnie a chodzi oto że :
    Cewka zasilana jest impulsami o częstotliwości kilka kHz. i bardzo małym wypełnieniu kilka ms.
    I właśnie w czasie trwania pozostałej części niewypełnionego impulsu sewka oddaje energie niejako samej sobie .... ( jak zrobię „zrzuty” przebiegów oscylograficznych to dołączę do tematu na forum).
    Nie sprawdzałem pomysłu Pawła Sujko ten opornik z diodą ??
    To na razie i proszę o więcej sugestii.
    Pozdrawiam IN
  • Poziom 28  
    Witam
    Teraz juz bliżej, mam tylko jeszcze jedno pytanko, co włączają zestyki tego stycznika, roazaj obciązenia, rezystancyjne, undukcyjne , mieszane??
    i jaki rodzaj pradu płynie przez to obciązenie . Może trzeba zmienić element wykonawczy, zamiast stycznika dać inny. Ale aby nad tym pomysleć, trzeba miec jeszcze i ta wiedze , o która proszę.
    jk
  • Poziom 15  
    Witam
    Co płynie przez styki stycznika..?
    Co się tylko napatoczy !! To ustrojstwo ma być uniwersalne do wszystkich typów styczników i nie należy a nawet nie można przewidywać jakiś ograniczeń !
    Pozdrowienia IN
  • Poziom 28  
    WITAM
    Skoro kłopot stwarza wada samego elementu wykonawczego, jaką jest samoindukcja, to według mnietrzeba zastosować urządzenia pólprewodnikowe, jest tego do wyboru cała gama. Wymagałoby to minimalnych zman w układzie, według mnie, walczenie z wadą stycznika może okazać się droższe.
    jk
  • Poziom 15  
    Inne urządzenia nie wchodzą w rachube.
    Przykro mi
    IN
  • Poziom 10  
    Witam.
    Ja osobiście przychylam się do pomysłu Pawła S - w szereg z D4 rezystor
    ale nie 100 omów a rzędu kiloomów - im więcej tym szybciej zaniknie
    prąd samoindukcji w cewce, co paradoksalne ale prawdziwe. Być może wy
    starczyły by same wysokonapięciowe transile- zamiast D4- bez żadnego
    równoległego rezystora.
    pozdrawiam
  • Poziom 15  
    Witam
    Właśnie zamówiłem transile na 400V
    o efektach napewno powiadomie.
    Dzięki i pozdrawiam IN