Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozładowanie akumulatora samochodowego poniżej 6V - jakie konsekwencje?

26 Cze 2011 22:35 9737 9
  • Poziom 11  
    Z powodu niefrasobliwości dopuściłem do nadmiernego rozładowania akumulatora. Pozostawiłem przekręcony kluczyk w stacyjce na noc przy załączonym wentylatorze dmuchawy wewnętrznej, rano okazało się, że akumulator ma około 7V. Auto odpaliło na pych bez problemu (stare T4 1,9TD) ale od tego czasu akum jakby całkiem stracił pojemność. Ładowałem go przez ponad 10h prostownikiem, na koniec prąd ładowania spadł z początkowych 8 do 2A, potem postał przez noc i auto już nie odpaliło. Spoczynkowy pobór prądu przez samochód wynosi 50mA. Instalacja samochodu jest sprawna.
    Czy jest nadzieja, że on jeszcze ożyje?
  • Relpol przekaźniki
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 24  
    Są prostowniki z funkcją regeneracji, ale nadzieja marna i bardziej opłaca się kupić nowy aku. Ten co masz to już tylko do utylizacji niestety.
  • Moderator Samochody
    Cytat:
    Auto odpaliło na pych bez problemu
    To był błąd, podładował byś go małym prądem przez dłuższy czas to może jeszcze coś by z niego było, a tak to i alternator mógł nawet ucierpieć.
  • Poziom 11  
    ŚWIĘTE SŁOWA!!
    OK, opowiem całą prawdę. :(
    W VW T4 Multivan są 2 akumulatory po min. 80Ah każdy, u mnie ten od silnika był BOSCH samoobsługowy a tylny (pod siedzeniem kierowcy dla potrzeb części pasażerskiej) jakiś niemarkowy tradycyjnej konstrukcji. Po przekręceniu stacyjki specjalny przekaźnik zwiera plusy obu akumulatorów, na czas ładowania podczas jazdy. Kiedy wyłączysz stacyjkę aku się rozłączają i można ich używać rozdzielnie dla silnika oraz dla oświetlania, lodówki i innych urządzeń w środku auta. W nowszych modelach jest ponoć układ elektroniczny, który je rozłącza automatycznie gdy nap. instalacji spadnie poniżej nap. ładowania. U mnie prosty przekaźnik reagujący na kluczyk w stacyjce.
    Tak więc pozostawiając przekręconą stacyjkę wentylatorki, których w tym aucie jest 3 (nawiew przód, nawiew górny części pasażerskiej, nawiew dolny z nagrzewnicy części pasażerskiej - nie pamiętam które kręciły) i radio wyssały oba akumulatory do "0". Przedni miał 7 V, tylny rozładowywał się aż cewka przekaźnika "odpadła" czyli pewno do jakichś 8V. Po odpaleniu auta na pych z załączonym zapłonem i zwartymi rozładowanymi akumulatorami alternator dostał takie uderzenie, że się po prostu rozpadł. Udało mi się znaleźć życzliwą duszę, podładowałem 1 akum, 2-gi odpiąłem i przejechałem autostradą bez ładowania, z wyłączonymi światłami, radiem i bez kerunkowskazów unikając naciskania stopu ze 300km. Auto jechało i silnik pracował przy 6,8V!!
    Od tego czasu żaden z 2-ch akumulatorów nie trzyma prądu. w Boschu zielona lampka zgasła i mimo ładowania nie chce się zapalić. W tym drugim uzupełniłem elektrolit wodą do właściwego poziomu, ładuję i ładuję, napięcie przy ładowaniu jest OK, prąd nie spada poniżej 2A, elektrolit gazuje, areometr pokazuje że gęstość elektrolitu nie chce opuścić czerwonego pola a sam elektrolit ma barwę burą.
    Piszę to ku przestrodze, bo ja mam już "po ptokach". Naprawa alternatora 250zł + 2 akumulatory po 80Ah, przez nieuwagę :(
  • Poziom 39  
    Jeśli pozostawienie samochodu z kluczykami w stacyjce (do tego włączonej) uważasz za niewagę to koszt szkolenia nie jest wysoki.
  • Poziom 43  
  • Poziom 11  
    WV w wersji Multivan ma rozkładaną kanapę, spałem sobie smacznie w środku. ;)
  • Poziom 43  
  • Poziom 11  
    stanęło na zakupie 2-ch nowych akumulatorów :(
    Teraz znowu wszystko działa jak dawniej.