Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat 126p pierścienie tłokowe

28 Cze 2011 00:33 9142 22
  • Poziom 18  
    Witam
    Posiadam maluszka z roku 83 Autko na dzień dzisiejszy ma 77000km przebiegu. Silniczek chodzi bajecznie jak na malucha :D. Jest tylko jedne ale.... Padły ze starości praktycznie wszystkie uszczelniacze. Z wymianą gumek i uszczelek, nie ma problemów. Problem tkwi właśnie w pierścieniach tłokowych. Po zdjęciu ich z tłoków i włożeniu w cylindry, luz na zamkach wynosi 0.54mm. Czy to nie jest za dużo? Nie jestem wstanie powiedzieć czy on olej palił, czy nie. Jedno jest pewne. Na pewno on go gubił. Dodam, że na cylindrach pod światło widać jeszcze fabryczne ślady szlifu. Próg pod palcem praktycznie niezauważalny. Silnik 650ccm oryginał włoski. Mam go od nowości i wiem, co w nim było robione. Silnik po za rozrządem był nietykany. Moje pytanie brzmi. Kupić nowe nominalne pierścienie, zostawić stare czy dorobić (doszlifować) z pierwszego szlifu? Teoretycznie w nowym silniku lub po remoncie, luz zamka wynosi 0.2mm
    Pozdrawiam
  • Moderator na urlopie...
    Moim zdaniem niepotrzebnie "prułeś" ten silnik. Trzeba było jedynie zdemontować głowicę i wymienić same uszczelniacze. W tej chwili, to już powinieneś założyć nowe pierścienie, a co za tym idzie - pomiar innych czynników i parametrów silnika (i dopiero się okaże co należy dalej robić). Szkoda, że nie zrobiłeś diagnostyki silnika przed rozbiórką.
  • Admin grupy Samochody
    Cytat:
    Szkoda, że nie zrobiłeś diagnostyki silnika przed rozbiórką.

    Jakiej diagnostyki?:D
    KobraZakładaj nowe,masz wyjęte.
    83r maluszka-Orginał jeszcze?To już zabytek,dbaj o niego :wink:
  • Poziom 13  
    witam,przed rozbiorka silnika,trzeba bylo pomierzyc cisnienie na cylindrach w zaleznosci od stopnia sprezania wiadomo by bylo czy pierscienie wymieniac czy nie,a teraz to pozostaje dopasowac nowe pierscienie.pozdrawiam
  • Poziom 32  
    Witam, kol zeimp ma racje T5, pewnie że brzmi to może smiesznie ale diagnostyka czyli pomiar ciśnienia sprężania, oleju, teraz to musisz skoro rozprułeś silnik sprawdzic luz pierścień-rowek w tłoku i jeżeli mieści się w granicy luzu to załóż nowe nominalne pierścienie inaczej jak luz za duży to wyklepie tłoki i zonk :D, ważne też jest luz na sworzniu tłokowym, nowe uszczelniacze na wał przód i tył a jaki jest luz tłok-cylinder nominalny chyba 0,03-0,06mm, jak masz powyżej 0,1 to szlif i 1lu2 naprawczy wymiar pierwszy chyba jest 0,15mm , powodzenia.
  • Poziom 38  
    Kolego Kobra, sprawdź przy okazji jak masz skompletowane cylindry z tłokami - czy są z tej samej grupy selekcyjnej. Ja miałem malucha z 78 roku, głośno chodził, niska kompresja, też lubił olej. Jak zdjąłem cylindry, żeby sprawdzić przyczynę głośnej pracy silnika i porównałem grupy selekcyjne to się okazało, że tłoki były o dwie grupy selekcyjne mniejsze niż cylindry. Luzów na pierścieniach nie sprawdzałem, ale przy nakładaniu cylindra na tłok pękł mi pierwszy pierścień. Udało mi się wtedy zdobyć pierścienie pod 2 szlif i bardzo się zdziwiłem jak wsadziłem ten pierścień do cylindra, żeby wiedzieć o ile go skrócić (zeszlifować) i okazało się, że luz jest książkowy 0.2 mm.
    Może kolega ma też podobny egzemplarz. Silnik miał 114 kkm przebiegu jak maluch został sprzedany i poza tym pierścieniem, jednym zaworem wydechowym, uszczelnieniami osłon popychaczy oraz rozrządu nie miał nic więcej wymieniane
  • Poziom 39  
    gimak dawno nie czytałem takich farmazonów jakie wymyśliłeś.
  • Poziom 35  
    Kobra napisał:
    Witam
    Posiadam maluszka z roku 83

    Kobra napisał:

    Silnik 650ccm oryginał włoski.

    Trochę odbiegnę od tematu ale z tego co mi kiedyś mówiono, to w 1980r. włosi przestali robić fiata 126 i od tego czasu jest produkowany wyłącznie w Polsce.
  • Poziom 32  
    Właskie to były chyba do 76, ale występowały przez jakiś czas włoskie części w nich puki polskie mogły byc montowane (chodziło o to że po odlaniu musiały starzeć taki był wtedy proces technologiczny) a reszta to chyba masz kol Jarosx racje.
  • Poziom 18  
    Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi
    Tak jak wcześniej napisałem, silnik chodził bajecznie. Nigdy nie było problemów z odpaleniem. Co prawda maluszek nigdy nie widział zimy, ale był mimo wszystko w zimie odpalany (Stał w garażu murowanym nie ogrzewanym) I nigdy nie było problemu. Czy był rozgrzany, czy zamarznięty zawsze odpalał. Teoretycznie nie zadałbym pytania o pierścienie gdybym miał wymienić tylko uszczelniacze popychaczy zaworowych. To autko ma prawie 28 lat! (1 września skończy) Wszystkie uszczelniacze gumowe rozlatują się dosłownie w palcach. Bez sensu była by wymiana np. gumek popychaczy, jak zaraz puściłby uszczelniacz wału, tym bardziej, że silnik jest wyjęty. Padła odpowiedź, czemu nie zrobiłem diagnostyki silnika. Już odpowiadam. Jak już wcześniej napisałem, odpalał bez problemów. Na prostej potrafił się rozpędzić do 115km/h, więc moc jakąś miał. Kiedyś miałem problem z pompą paliwową. W trakcie rozruchu (czasami trwało to około 10-15 s) zawsze gasła mi kontrolka oleju. Tak więc ciśnienie oleju raczej miał. Gdyby był to samochód obcy, na pewno diagnostyka była by zrobiona, Ale mam go od nowości i nie widziałem potrzeby jej robić. Priorytetem było całkowite uszczelnienie silnika. W razie wyraźnego zużycia elementów, wymienić
    Cytat:

    Trochę odbiegnę od tematu ale z tego co mi kiedyś mówiono, to w 1980r. włosi przestali robić fiata 126 i od tego czasu jest produkowany wyłącznie w Polsce.

    Tak. Wszystko się zgadza. Jednak Polacy po zakupie licencji mieli prawo tylko do produkcji karoserii pod nazwą Polski Fiat 126p. Natomiast, cały napęd był Włoski.(u nas montowane z Włoskich elementów) Polskie silniki (napędy) były produkowane od 85r.
  • Moderator Samochody
    Włoski to był chyba tylko silnik "600" , 650 to już była nasza innowacja. Dalej - pierścienie z luzem 0,54mm zostaw - nowe pierścienie zanim się dotrą to zerżną tak cylinder że na jedno wyjdzie. A ślady honownicy wiać co najwyżej na początku cylindra, poniżej tzw. dolnego progu. wymyj dobrze silnik, zalej półsyntetykiem, do jazdy rekreacyjnej jeszcze posłuży znakomicie. Przejrzyj dokładnie głowicę.
  • Poziom 38  
    trans-serwis napisał:
    gimak dawno nie czytałem takich farmazonów jakie wymyśliłeś.

    Niestety, ale to cysto prowda, jak mawiali górale. Tak wyglądała nasza kreatywna twórczość w tamtych latach (byle zaliczyć sztukę)- to była 650-ka - polskie dzieło. A miałem włoską 600-kę z 74 roku, długo nie mogłem przeboleć tej zamiany, bo przekonałem się co straciłem.
    Moderowany przez robokop:

    Kolega sobie doczyta co to grupa selekcyjna cylindra/ tłoka, a co to wymiar naprawczy - powinno być ostrzeżenie za te brednie w poście wyżej.

  • Poziom 37  
    A dlaczego Kolega Robokop uważa to za brednie?
    W latach szczególnie 80-tych było coś takiego, jak określenie "Technologia obejściowa" - to w zasadzie "gumowe" określenie obejmowało każde działanie, byleby tylko sztuka zeszła z taśmy - jestem z Bielska, wiem jak było w FSM-ie. To raz.
    Co do różnicy między grupą selekcyjną a nadwymiarem (wymiarem naprawczym) - Kolega Gimak z pewnością zna te określenia i stosuje. A że użył pierścieni nadwymiarowych, naprawczych - jako materiału by wykonać sobie pierścienie idealnie trzymające wymiar luzu w zamku? Sam tak robiłem, bo nawet grupy selekcyjne traktowane były w FSM, powiedzmy, umownie... - nie zawsze trzymały wymiar. Z za krótkiego nic się nie doszlifuje, a z nadwymiaru - owszem, dokładnie i po swojemu. To dwa.
    To był PRL - "Mówi to Panu coś?", że zacytuję słynne powiedzonko z serialu o tych czasach...

    I jeszcze coś co wcześniej mi umknęło, ale skoro już wracamy do historii:
    Kobra napisał:

    Cytat:

    Trochę odbiegnę od tematu ale z tego co mi kiedyś mówiono, to w 1980r. włosi przestali robić fiata 126 i od tego czasu jest produkowany wyłącznie w Polsce.

    Tak. Wszystko się zgadza. Jednak Polacy po zakupie licencji mieli prawo tylko do produkcji karoserii pod nazwą Polski Fiat 126p. Natomiast, cały napęd był Włoski.(u nas montowane z Włoskich elementów) Polskie silniki (napędy) były produkowane od 85r.

    Nic bardziej mylnego. Robiono te zespoły napędowe w Polsce od połowy lat 70-tych (dokładnie od października 1974 roku), spłacano licencję zespołami napędowymi wysyłanymi do Włoch i tym się szczycono. Wystarczy poczytać o historii FSM - ja nie muszę, znam z autopsji
  • Poziom 18  
    Witam ponownie
    Na wstępie chciałem przeprosić, za wprowadzenie w błąd stwierdzeniem 650ccm oryginał włoski.
    Faktycznie 650-ka była wymysłem Polaków. Obejrzałem dokładnie cylindry i głowicę. Widnieje tam napis FSM . Tak, więc włoski być nie może. Przez 28 lat żyłem w nieświadomości. Wybaczcie. Tak czy inaczej, silnik został po raz pierwszy rozebrany całkowicie od fabrycznego złożenia. Jestem już po pomiarach. Tłoki niby trzymają wymiar, jednak mają zbyt duży luz na rowkach (uszczelniających). Idą do wymiany razem z pierścieniami. Przy okazji do wymiany idą wszystkie panewki wału korbowego. Wałek rozrządu, jak i cylindry zostają bez zmian
    Dzięki Wszystkim za odpowiedzi i przy okazji uświadomienie mnie o pochodzeniu silnika
    Pozdrawiam
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Cytat:
    Tłoki niby trzymają wymiar, jednak mają zbyt duży luz na rowkach (uszczelniających).

    Zostaw to, takie już z fabryki wychodziły. Kupisz badziewne tłoki to dopiero będziesz płakał.
  • Moderator Samochody
    Zico63 napisał:
    A dlaczego Kolega Robokop uważa to za brednie?

    Bo czytam uważnie to co ktoś inny napisał:
    gimak napisał:
    Jak zdjąłem cylindry, żeby sprawdzić przyczynę głośnej pracy silnika i porównałem grupy selekcyjne to się okazało, że tłoki były o dwie grupy selekcyjne mniejsze niż cylindry. Luzów na pierścieniach nie sprawdzałem, ale przy nakładaniu cylindra na tłok pękł mi pierwszy pierścień. Udało mi się wtedy zdobyć pierścienie pod 2 szlif i bardzo się zdziwiłem jak wsadziłem ten pierścień do cylindra, żeby wiedzieć o ile go skrócić (zeszlifować) i okazało się, że luz jest książkowy 0.2 mm.

    Powtórzę - kolega Gimak twierdzi że udało mu się pierścienie drugiego wymiary naprawczego włożyć w nominalny cylinder bez szlifowania. Jakim cudem?
    A co do "technologii obejściowej" to ładowanie wybrakowanych części w silniki, czy niezbyt trzymających wymiary było normalne - stąd ludzie dziwili się że jeden "fiacik" jedzie dobrze, a drugi ledwo, czy kopci już na placu fabrycznym.
  • Poziom 31  
    wopor, nie za bardzo spasowałeś te tłoki z cylinadrami? 0,03-0,06?
    tak na marginesie odnośnie spalania oleju przez silniki, to wpadła mi w łapy książka "sam naprawiam Skoda 105" i albo mieli błąd w druku, albo prawdę mówili użytkownicy: dopuszczalne zużycie oleju 0,4-0,7 litra na 100km. to jak dwusów, albo i lepiej.
  • Poziom 38  
    Zico63 napisał:
    Co do różnicy między grupą selekcyjną a nadwymiarem (wymiarem naprawczym) - Kolega Gimak z pewnością zna te określenia i stosuje. A że użył pierścieni nadwymiarowych, naprawczych - jako materiału by wykonać sobie pierścienie idealnie trzymające wymiar luzu w zamku? Sam tak robiłem, bo nawet grupy selekcyjne traktowane były w FSM, powiedzmy, umownie... - nie zawsze trzymały wymiar. Z za krótkiego nic się nie doszlifuje, a z nadwymiaru - owszem, dokładnie i po swojemu.

    Kolego dzięki za ten post. Tak, znam te określenia i wiem co one oznaczają.
    Tak dla zobrazowania jakości wypuszczanych wtedy na rynek samochodów (maluchów) świadczy choćby rozrzut kompresji w nowych silnikach od 11 atm do 7.8 atm z jaką się wtedy spotkałem. Te silniki chodziły i wszyscy z tego powodu się cieszyli, ale różniły kopytem, zużyciem oleju i benzyny.
    Kolegi Robokop nie komentuję, bo widać jest młody i nie zna realiów PRL (druga połowa lat 70 i pierwsza lat 80), wtedy części do samochodów nie leżały na półkach jak dziś i je się nie kupowało, a tak jak napisałem zdobywało lub kupowała na zapas - to co było osiągalne w danej chwili, dlatego padł w moim poście termin: pod 2 szlif.
    Moderowany przez robokop:

    No i piąte ostrzeżenie w drodze, bo widzę że nadal nie wiesz o czym piszesz - grupa selekcyjna to różnica średnicy kilku tysięcznych mm, wymiar naprawczy to różnica 0,2 mm - radzę się zastanowić nad dalszą egzystencją na forum.

  • Poziom 37  
    I znów muszę brać w obronę Kolegę Gimak, choć nie wiem czy dam radę...
    Koledzy Moderatorzy! Na forum egzystują posty, na widok których nawet kosz traci głowę, i mają się te posty dobrze; jakoż i ich autorzy. A Kolega Gimak natomiast wie o czym pisze, widział teren robót od środka (czyli silnik), w przeciwieństwie do wielu forumowiczów nie mających pojęcia o czym piszą... Tak że luzik z tymi ostrzeżeniami, bo to nie jest istota sprawy. Wszedł ten pierścień to znaczy że wszedł. Może aż tak zjechany cylinder, może był sprzedany tylko JAKO nadwymiar a był nominalny, może w sklepie w pudełku się pomylił (nie spotkali koledzy w sklepie w pudełku ze śrubkami M8, srubki M5?) - grunt, że wszedł. Fiacika, jeden i ten sam egzemplarz, używałem 27 lat, więc nic mnie tam nie zdziwi - a "numery" się zdarzały, oj zdarzały!

    A teraz może do odpowiedzi Koledze Kobra warto by przejść: Jak coś nie tak jest z tymi wymiarami i luzami, jestem za doszlifowaniem zamka nadwymiarowych pierścieni do wymaganego luzu. Bo w domu bez przyrządów nie zmierzy Kolega faktycznej średnicy cylindra i musiałby kupić z kilkanaście tych pierścieni.
  • Poziom 18  
    Zico63 napisał:
    Jak coś nie tak jest z tymi wymiarami i luzami, jestem za doszlifowaniem zamka nadwymiarowych pierścieni do wymaganego luzu. Bo w domu bez przyrządów nie zmierzy Kolega faktycznej średnicy cylindra i musiałby kupić z kilkanaście tych pierścieni.

    Też się zastanawiałem czy nie doszlifować zamka pierścieni.
    Jednak , wydaje mi się, że to było by błędem. Otóż po doszlifowaniu zamka, pierścień robi się owalny. I mimo że wygląda na dopasowany, siła docisku pierścienia do cylindra w różnych miejscach będzie inna.
    Po pewnym czasie cylinder może zrobić się eliptyczny. To jest tylko moja teoria W praktyce różnie bywa
    Jednak nie wiedziałem, że nominał ma jakieś grupy selekcyjne Na denku tłoka wybita jest literka „A”
    Z pomiarów tłoka, wyszło mi 76.94 mierzone w mniej więcej połowie wysokości. Szerokość rowków
    1-1,62, 2-2,04, 3-3,99 grubość pierścieni odpowiednio 1-1,46, 2-1,96, 3-3,92 Cylinder na wysokości 1/3 ma średnicę 77,03
    Myślę że spokojnie mogę kupić tłoki z pierścieniami nominał „C”
  • Poziom 12  
    Nie tylko to się zmienia. Pierścień wcale się nie zmieni w owal. Zaś owalizacja cylindra jest normalnym skutkiem pracy silnika tłokowego i wynika z jego konstrukcji. Zakładanie nadwymiarowych pierścieni do tłoka nominalnego to naprawa na odpiernicz i tyle. Bo zmienia się chociażby głębokość osadzenia w rowkach. Pierścienie nadwymiarowe nie są li tylko "grubsze" po średnicy. Gdyby było tak, jak to upraszczacie to tłoki by były tylko STD, zaś pierścienie na 1,2 i 3 szlif.
  • Poziom 39  
    Niech ktoś zamknie ten temat, bo nie wiadomo jakie brednie będzie można jeszcze tutaj przeczytać.
  • Poziom 12  
    Popieram w całej rozciągłości wypowiedź szacownego przedmówcy.:D