Witam
Posiadam maluszka z roku 83 Autko na dzień dzisiejszy ma 77000km przebiegu. Silniczek chodzi bajecznie jak na malucha
. Jest tylko jedne ale.... Padły ze starości praktycznie wszystkie uszczelniacze. Z wymianą gumek i uszczelek, nie ma problemów. Problem tkwi właśnie w pierścieniach tłokowych. Po zdjęciu ich z tłoków i włożeniu w cylindry, luz na zamkach wynosi 0.54mm. Czy to nie jest za dużo? Nie jestem wstanie powiedzieć czy on olej palił, czy nie. Jedno jest pewne. Na pewno on go gubił. Dodam, że na cylindrach pod światło widać jeszcze fabryczne ślady szlifu. Próg pod palcem praktycznie niezauważalny. Silnik 650ccm oryginał włoski. Mam go od nowości i wiem, co w nim było robione. Silnik po za rozrządem był nietykany. Moje pytanie brzmi. Kupić nowe nominalne pierścienie, zostawić stare czy dorobić (doszlifować) z pierwszego szlifu? Teoretycznie w nowym silniku lub po remoncie, luz zamka wynosi 0.2mm
Pozdrawiam
Posiadam maluszka z roku 83 Autko na dzień dzisiejszy ma 77000km przebiegu. Silniczek chodzi bajecznie jak na malucha
Pozdrawiam