Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Certyfikat dla akustyka

16 Lis 2004 23:00 6054 30
  • Poziom 13  
    Zastanawiałem sie ostatnio czy istnieje cos takiego - cos w rodzaju kursu czy samego egzaminu, którego ukończenie (lub zdanie) daje nam jakies zaświadczenie, dyplom czy cos takiego. Analogicznie z jezyka angielskiego mamy ceryfikaty FC, FCE itd.. Czy słyszał ktos o czyms podobnym w dziedzinie akustyki (lub pochodnej) ??
  • Spec od akustyki
    Jezeli pochodna jest DJowanie to taki kurs zakonczony uzyskaniem jakiegos papierka ktory nic nie daje mozna otrzymac
  • Poziom 28  
    Witam
    Akustyka , jako dziedzina wiedzy,jest kierunkiem na wyższych uczelniach technicznych.
    Ale stosowanie tej wiedzy zalezy od wielu czynników, najbardziej od "ucha" delikwenta. Jak wiesz jest wielu producentów sprzetu elektroakustycznego, i robiony jest w bardzo odłeygch od siebie jakościach.
    Poza wiedza teoretyczną, jaka dale taka uczelnia, trzeba mieć nieco słuchu, aby ja przełożyć na "stosownie". Stosowanie rozumiem, jako wiedze konstrukcji, wiedzę jakie rodzaje nagłosnienia zastosowac w danych warunkach akustycznych, i potrzeb. Tego nie naucza na tych uczelniach, to trzeba douczyc sie samemu, latami, lub skorzystac z podpowiedzi tych co maja juz nieco tej wiedzy.
    jk
  • Poziom 20  
    Sam papier nie jest wyznacznikiem umiejetności nie odzwierciedla tego co człowiek potrafi....Np matura zdaja wszyscy ale ilu z nich nie ściąga>>????
    nauka ,stopień wtajemniczenia i umiejętności jakie posiądziesz ...trzeba nauczyc sie je odpowiednio wykorzystywać.Lata praktyki i doświadczeń prowadzą do doskonałości choc niedoścignionej lecz coraz bliższej.
    Przysłowie choć stare wciąż prawdziwe "Człowiek uczy sie na błędach",ja zawsze mówię że na poprawkach także...od ludzi mądrzejszych.
    Są kursy(dla Dj) ale to głównie pod kątem obsługi urządzeń typu phonodecki itd.. nic specjalnego...
  • Poziom 28  
    bezpiecznik napisał:
    Sam papier nie jest wyznacznikiem umiejetności nie odzwierciedla tego co człowiek potrafi....Np matura zdaja wszyscy ale ilu z nich nie ściąga>>????
    nauka ,stopień wtajemniczenia i umiejętności jakie posiądziesz ...trzeba nauczyc się je odpowiednio wykorzystywać.Lata praktyki i doświadczeń prowadzą do doskonałości choc niedoścignionej lecz coraz bliższej.
    Przysłowie choć stare wciąż prawdziwe "Człowiek uczy się na błędach",ja zawsze mówię że na poprawkach także...od ludzi mądrzejszych.
    Są kursy(dla Dj) ale to głównie pod kątem obsługi urządzeń typu phonodecki itd.. nic specjalnego...


    Podpisuje sie po tym tekstem wszyskimi czterema kończynami, tez tak uważam, a koledze, autorowi tematu, zycze miłego studiowania.
    jk
  • Poziom 13  
    "Kolega, autor tekstu" już studiuje :-)
    Co prawda nie akustykę (nawet nie wiedziałem jak zdawałem na studia że jest taki kierunek-niestety) lecz elektrotechnikę.
    Ja również podpisuje sie pod tym że jakis papier nie odzwierciedla prawdziwego stanu wiedzy ale chyba rozumiecie że ktoś kto chce np. zatrudnić kogoś do zrobienia nagłośnienia zatrudni kogoś kto pomacha mu jakims poważnym kwitkiem niż tylko mądrze powie kilka rzeczy.
    No chyba że ta osoba zna sie dokladnie na tych zagadnieniach wtedy szybko zweryfikuje wiedze kandydata.
    Oczywiscie najlepiej jest być przez kogoś poleconym ale kiedys trzeba zacząc, żeby było za co polecać.

  • Spec od akustyki
    Co do studiów na kierunku akustyka i pokrewnych to znane mi są:
    - reżyseria dzwięku na wydziale fizyki UAM w Poznaniu (wymienione przez kolege wyżej)
    - protetyka sluchu i ochrona przed hałasem (UAM Poznań)
    - 2 letnie magisterskie uzupełniajace do powyższych kierunków (UAM Poznań)

    Politechnika Wrocławska elektronika i telekomunikacja (specjalizacja akustyka od 4 roku)

    Protetyka słuchu w Gdańsku, niestety nie wiem jaka to uczelnia

    Reżyseria jest także w Warszawie, ale wymagający test muzyczny na wejscie.
  • Poziom 28  
    Witam
    Od razu zaznaczam, że nie sam siebie nie uważam za akustyka, ja dopiero sie ucze.
    Ale wiem jedno.... z tym trzeba się urodzić.
    To jest tak jak w znanym wierszu...cymbalistów było wielu.... Poza wyuczona wiedza akademicką, trzeba miec nieprzecietny słuch.
    O ile wiem, najbardziej wziętymi realizatorami, dźwiekowcami w studiach nagrań, na koncertach, osobistymi akustykami znanych artystów, przeważnie sa to ludzie bez dyplomów, za to, maja w sobie coś z "jankiela"....
    jk
  • Poziom 43  
    Jankiela to troche źle powiedziane - Jankiel to był talent... Na pewno 50% tak ma ; 25% to ludzie z papierkami, szkołami, dodatkowymi fakultetami, ale reszta : ma po prostu znajomości.

    W niektórych folwarcznych domach kultury siedzą "Jankiele bez sluchu" siostrzeniec wujka dyrektora , potem przychodzi do koncertu to Ci co tam graja cholery moga dostac od przydźwięków, odbić, podbić. I tylko używaja brzydkich słów.

    Znałem osobiście jednego (przez tydzień widywałem w odwiedziny u znajomego) dobrego dźwiękowca i miał całkiem oryginalne podejście do sprawy dźwieku, wiekszości rad jakie podawał to takie, ktorych tu jeszcze nie słyszałem, kolumny zamkniete do zamknietych przestrzeni tuby , BR na otwarte przestrzenie (moze to jakaś stara szkoła naglasniania). Wiedział gdzie, co załatwiac i jak nagłasniac Obsługiwał do 2x10kW. Ale jednak mało szło z niego wyciągnąć. Znał się załaczaniu impedancji używaniu mixerów, doborze kolumn, słuch tez całkiem niezły, wyszukane preferencje muzyczne.

    Wejdx sobie do jakiegos popularnego sklepu muzycznego np Rock'n'Roll w Katowicach.

    I tam byli muzycy, lub goscie z odrobiną kasy sami na własną reke zamawiaja profesjonalny sprzęt do nagłasniania. I na wlasną ręke organizują studia nagrań po części, szukając potencjalnych muzyków którzy im beda tam grac oczywiście za opłata.




    o ile pamietam było tez coś takiego jak niemiecki certyfikat Car Audio. uczyli tam chyba tylko lączenia kabli polaryzacji głośników... i dlaczego dana marka jest lepsza od innych (bo jest naszym sponsorem)
  • Poziom 28  
    Witam Tremolo
    Ja nie mam na mysli folwarcznych...i innych...
    a prawdziwa sztukę...
    To co napisałes potwierdza tylko nasza zeczywistość...wszyscy myslą ze jak zdobęda papierek, to...zaraz będa ..."jankielami"...
    pozdrowionka
    jasiński k
  • Poziom 12  
    Najlepszym (i zarazem jedynym chyba w Polandzie) certyfikatem dla dźwiekowca jest dobra opinia w środowisku innych realizatorów oraz wykonawców.
    =====================
    To nie uczelnie uczą dźwiękowców - to dźwiękowcy uczą się na uczelniach.
    To. ile człowiek wyniesie z uczelni (lub tez inszego "kursu") zależy tylko od niego i jego predyspozycji.
    Na uczelni zdobywa się jedynie tzw. "suchą wiedzę", którą nastepnie weryfikuje się przez lata praktyki.
    Reasumując - dobrze zapowiadającemu się dźwiękowcowi uczelnia jest niezbędna... kiepskiemu realizatorowi żadna uczelnia nie pomoże.

    Takie jest moje skromne zdanie... i na dodatek całkowicie się z nim zgadzam ;)
  • Poziom 27  
    Dodam tylko, apropos słów Kwaczora
    Cytat:
    Reżyseria jest także w Warszawie, ale wymagający test muzyczny na wejscie.
    że na poznański kierunek reżyserii dźwięku też jest test muzyczny i to wcale nie taki łatwy.
    Składa się z dwóch części. Pierwsza, to powtórzenie głosem własnym prostej melodii; za tą cześć otrzymujemy mnożnik 0,25 0,5 0,75 lub 1 przez który mnożymy wynik otrzymany z drugiej części. Druga część składa się z rozpoznawania najgłośniejszego, najcichszego, najwyższego, najniższego dźwięku z szybkiej serii pięciu podobnych; rozpoznawania instrumentów, wykonawców, kompozytorów muzyki klasycznej oraz popularnej.
    Jak widać test do banalnych nie należy...
    No i oczywiście jest jeszcze test z fizyki lub matematyki.

  • Spec od akustyki
    To ja jeszcze dodam, ze praktycznie nie można było dostać sie w tym roku na reżyserię, jeżeli nie uzyskało się z pierwszego testu mnożnika 1. Maksymalnie do zdobycia w tescie było 100p. a prog kwalifikacyjny przekroczył 70p. Tak wiec przy mnożniku 0,75 potrzebny był maks z częsci teoretycznej i drugiej częsci muzycznego.

    Co do warszawy, to tylko słyszałem, ze jest trudniej. Nie probowałem, wiec nie moge potwierdzic. A osobiscie studiuje protetykę na UAM :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Często tez na materialoznawstwie (lub inzynierii materiałów) są sciezki dydaktyczne typu własciwosci elektromagnetyczne i akustyczne materiałów. Ale to bardziej badanie magnesów, cewek głośnikowych itp.
  • Poziom 20  
    inżynieria dżwięku jest "dostępna" w Wrocławiu .jest tam np. kierunek elektroakustyka przestrzenna .z tego co wiem jest tam dośc ciężko.
    w Gdańsku na polibudzie jest też elektroakustyka ale jak to w Gdańsku wygląda niewiem choć mam bliżej tam ...
  • Poziom 27  
    Jak już tak po kawałeczku akustyki dziubiemy, to ja dodam, że na polibudzie poznańskiej na kierunku Mechanika i Budowa Maszyn jest specjalizacja Diagnostyka i Eksploatacja Maszyn, która (diagnostyka) opiera się na drganiach układów. Oczywiście w ramach tejże specjalność mówią to i owo o dźwięku ogólnie, o akustyce pomieszczeń...
  • Poziom 17  
    ja osobiście podejrzewam ze jestem raczej ubogi w doświadczenie w porównaniu z moimi przedmówcami ale od prawie prau lat siedze troche w takich imprezach. Talent muzyczny podobno mam nie wiemjak duży ale w podstawówce wzieli mnie do chóru potem dobrze radzilem sobie w orkiestrze (i radze nadal) Od 5 lat zajmuje sie imprezami szkolnymi. fakt żadne wyznanie a taki "akustyk" to amator. Powiem jedno przez ten czas nauczyłem sie troche postępować ze sprzętem. Ucze sie w ogólniaku i do tej pory na naszej bardzo nie akustycznej hali nikt jeszcze nie ustawił sprzętu tak aby nie było pogłosu jednak ja ten pogłos zredukowałem do tego stopnia że ludzie nie wiedzieli co sie stało. :D przechwalam sie ale chcialem tylko powiedzieć ze dobry akustyk to 20% sprzętu, 30% wiedzy i 50% talentu i słuchu. poprostu to trzeba czuć! pozdrawiam. Aha jeszcze jedno zajmowałem sie też nagłaśnianiem zespołu rockowego i cyba też nieźle! narazie
  • Poziom 17  
    świetne linki!wart zobaczenia jest ten drugi sporo konkretów.
  • Poziom 11  
    @ pilica zgadzam sie z Tobą co do joty tylko inne proporcje 20% sprzętu 20% talentu a pozostałe 60% to praca - nic nieda rozmawianie na temat akustyki bez pracy w tym środowisku i ze sprzetem oraz odśłuchiwania i poprawiania samego siebie ( żaden dobry akustyk czy realizator nie powiedział że zrobił coś doskonałego bo ktoś z boku wytknie mu rzecz której on nie zauważa z samozachwytu oraz rutyny i jest fizycznie nie możliwe zrobić doskonałe nagranie bo kto da wzorzec odniesienie - można tylko mówić o czymś że jest zrobione lepiej lub gorzej no syf da sie zauwarzyć ;)

    także praca :) praca, praca
  • Poziom 17  
    mam nadzieje ze ta aluzja co do bycia najlepszym to nie do mnie, poniewaz w moim pierwszym poscie troche sie moe rozpisalem co do moich zdolnosci. tak nie jest poprostu dalem przyklad tego ile daje słuch. ale rzeczywiscie jest tak ze duzo pracy wlozylem zeby to osiągnąć. wiec chyba sie zgodze moze nie tak duzy wplyw ale praca nad tym co sie lubi robic daje wiele.
  • Poziom 14  
    Słuch słuchem ale dlaczego nie chronimy swojego zawodu tak jak np. elektrycy. Nie każdy może podłączyć zwykłe gniazko, potrzeba do tego uprawnień. Dlaczego żeby nagłośnic koncert lub zaprojektowac akustyke sali może przyjsc "ktokolwiek" ?W stanach takie rzecyz są podono licencjowowane pod dużymi restrykcjami, szczególnie emisji dzwięku. Jeden wykładowca z Wrocławia mówił mi że tam chodzą z miernikiem poziomu podczas koncertu i sprawdzają czy nie jest przekroczone 110 dB, jeżeli tak to licencja cofnięta. Zreszta akustyka to nie tylko nagłaśnianie imprez, ja np. zajmuje się systemami audiowizualnymi, dobrze dobrany system to przede wszystkim wiedza i doświadczenie. Niestety czasmi widzę ze biora sie za to kolesie nie mający o tym zielonego pojecia. Oczywiście, że sam papierek nic nie zmieni ale weryfikacja cykliczna jest wg mnie dobrym rozwiązaniem, wtedy ustanbilizował by sie wlasciwy poziom usług ktory był by do przyjecia. Dodam na koniec, że teraz żeby zajmować sie aparatmi słuchowymi trzeba miec na to odpowiednie wykształcenie, jest to wymagane przez prawo. Pozdrawiam

    PS. Ja własnie skończyłem Politechnike Wrocławską na tamtejszej akustyce (studia magisterskiej), troche inteligencji i odpowiedniego podejscie i nie jest tak, źle.
  • Poziom 22  
    . Nie każdy może podłączyć zwykłe gniazko, potrzeba do tego uprawnień. Dlaczego żeby nagłośnic koncert lub zaprojektowac akustyke sali może przyjsc "ktokolwiek" ?W stanach takie rzecyz są podono licencjowowane pod dużymi restrykcjami, szczególnie emisji dzwięku. Jeden wykładowca z Wrocławia mówił mi że tam chodzą z miernikiem poziomu podczas koncertu i sprawdzają czy nie jest przekroczone 110 dB, jeżeli tak to licencja cofnięta.

    No tak jest teraz i w Polsce. Wraz z wejściem do UNII zaczęły nas obowiązywać pewne zasady ochorny słuchu (których sami byśmy pewnie nie wprowadzili...), nie wiem czy działają już takie "komórki", które będą kontrolowały poziom cisnienia w lokalach/miejscach publicznych. Jeżeli nie to wkrótce pewnie sią pojawią.

    Jeżeli ktoś interesuje się nagrywaniem, nagłaśnianiem to takie kursy jak powyżej są jak najbardziej przydatne. Przecież niekt nie powiedział, że po kursie u Pana Maszoty ma zaraz rozpoczać pracę z nagłośnieniem czy studiem. Są to poprostu okazje do nabycia podstaw. Dalej to już tylko doswiadczenie.
  • Poziom 17  
    Ja chcialem jeszcze zauważyć pewną rzecz. że dziś idąc na impreze powiedzmy techno, gdzie w pewnych momentach przy nie dopowiednim ustawieniu barwy dźwieku może dojść do arytmi serca ponieważ przy nawet nie bardzo długim jednak ciągłym uderzaniu mocnego basu serce po pewnym czasie przyjmuje jego tempo a gdy są utwoeki z nie rytmicznym basem dochodzi do arytmi. a w klubie do którego nieraz uczeszczam pewnien dj zwany omen to kompletnie sie na tym nie zna. dla tego człowieka nie istnieje chyba korektor daje na mixerze bas na maxa i sopran na maxa rzeby było ładne odciecie a potem jak sie wychodzi to jest straszne, przy dobrym sprzecie to jeszcze idzie wytrzymać ale przy jakiś tanich głośnikach to tragedia. ale nawet światowej slławy dj nieraz popełniają takie błędy wiec nie uważam zeby każdy kto ma doświadczenie i papier był super dźwikowcem. bo taki dj jest po niekąd dźwiekowcem swojego "koncertu"
  • Poziom 17  
    ja uwazam jednak ze powinni sie na tym choc troche znac ale co tam masz racje nie ma co dyskutowac o nich.
  • Poziom 17  
    Ten usmiech potrafi byc uzasadniony bo zakladajac wyrownana ch-ke calego naglosnienie (mowa o poziomie cisnienia) on wyrownuje nieliniowa ch-ke ucha, ale wiadomo ze wszystko ma swoje granice i za szeroki usmiech byc nie moze;)
  • Poziom 22  
    ja uwazam jednak ze powinni się na tym choc troche znac ale co tam masz racje nie ma co dyskutowac o nich.

    Ni i dlatego organizowane są takie kursy.

    Ten usmiech potrafi byc uzasadniony bo zakladajac wyrownana ch-ke calego naglosnienie (mowa o poziomie cisnienia) on wyrownuje nieliniowa ch-ke ucha, ale wiadomo ze wszystko ma swoje granice i za szeroki usmiech byc nie moze ;-)

    Ale który DJ wie o tym? Oni raczej kieruja się czym innym :-)