Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Technik Elektryk - Faber CK
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odmowiono mi egzaminu na "pomiary"...

damianch3 29 Cze 2011 22:29 7498 51
  • #1 29 Cze 2011 22:29
    damianch3
    Poziom 10  

    Mam 23 lata od 3 lat pracuje jako technik elektronik Posiadam świadectwo kwalifikacji E i D do 1KV. Dzisiaj poszedłem do NOT'u zapisać sie na kurs i egzamin na pomiary. Odmówiono mi a powodem był fakt ze mam tylko 3 lata doświadczenia a wymagane jest 5 lat...Moje pytanie czy mają takie prawo i czy to prawda?
    Z góry dziękuje.
    Pozdrawiam.

    0 29
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #2 29 Cze 2011 23:13
    retrofood
    Moderator

    A powiedz prawdę, czy Ty, będąc elektronikiem (a nie elektrykiem) masz wiedzę wystarczającą na tę kategorię zaświadczenia?

    0
  • #3 29 Cze 2011 23:21
    damianch3
    Poziom 10  

    Ja jestem z wykształcenia tech. elektrykiem a pracuje na stanowisku tech. elektronika. Wiedze zdobywa się w szkole, na kursie i przez lata praktyki.A pomijając już moje wykształcenie to bez urazy ale "kucharz" też może zdobyć świadectwa kwalifikacji... Mi chodziło o to czy mogą w NOT odmówić mi możliwosci podejścia do kursu i egzaminu.

    Tylko popraw pisownię. [retrofood]

    0
  • #4 29 Cze 2011 23:25
    okulik
    Poziom 28  

    retrofood napisał:
    A powiedz prawdę, czy Ty, będąc elektronikiem (a nie elektrykiem) masz wiedzę wystarczającą na tę kategorię zaświadczenia?


    Tą wiedzę sprawdza się na egzaminie więc dlaczego z góry mają odmówić?!

    0
  • Pomocny post
    #5 29 Cze 2011 23:35
    retrofood
    Moderator

    okulik napisał:
    retrofood napisał:
    A powiedz prawdę, czy Ty, będąc elektronikiem (a nie elektrykiem) masz wiedzę wystarczającą na tę kategorię zaświadczenia?


    Tą wiedzę sprawdza się na egzaminie więc dlaczego z góry mają odmówić?!


    Nic, nic, ja pytałem tak z ciekawości, ale skoro Kolega jest elektrykiem z wykształcenia, to cofam to.

    0
  • #6 29 Cze 2011 23:38
    damianch3
    Poziom 10  

    okulik napisał:
    retrofood napisał:
    A powiedz prawdę, czy Ty, będąc elektronikiem (a nie elektrykiem) masz wiedzę wystarczającą na tę kategorię zaświadczenia?


    Tą wiedzę sprawdza się na egzaminie więc dlaczego z góry mają odmówić?!



    Czyli rozumiem, że nie ma żadnego aktu prawnego, który stanowi o minimalnym stażu pracy starając się o świadectwo kwalifikacji z zakresu kontrolno-pomiarowego?

    0
  • #7 30 Cze 2011 00:18
    retrofood
    Moderator

    damianch3 napisał:
    okulik napisał:
    retrofood napisał:
    A powiedz prawdę, czy Ty, będąc elektronikiem (a nie elektrykiem) masz wiedzę wystarczającą na tę kategorię zaświadczenia?


    Tą wiedzę sprawdza się na egzaminie więc dlaczego z góry mają odmówić?!



    Czyli rozumiem, że nie ma żadnego aktu prawnego, który stanowi o minimalnym stażu pracy starając się o świadectwo kwalifikacji z zakresu kontrolno-pomiarowego?


    Nie wiem, to było tak dawno...
    Zaglądnij tu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1663449.html
    Tu znajdziesz wszystko.

    0
  • #8 30 Cze 2011 13:03
    lisos
    Poziom 22  

    Nie mają ci prawa odmówić, pewnie ten co odmówił należy do mafii ze zbowidu jeszcze, ale oni są ponad prawem i .....zapisz się gdzie indziej.

    0
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • Pomocny post
    #9 30 Cze 2011 14:20
    ^ToM^
    Poziom 32  

    damianch3 napisał:
    Odmówiono mi a powodem był fakt ze mam tylko 3 lata doświadczenia a wymagane jest 5 lat...Moje pytanie czy mają takie prawo i czy to prawda?


    Nie mają prawa odmówić, ale nie jesteś pierwszym któremu to robią. Po prostu większość tych co egzaminują to elektrycy, którzy właśnie tym się zajmują. Po prostu mają firmy i na mierzeniu klepią kasę. Więc odmowa jest wynikiem ich bania się o utratę klientów na Twoją korzyść. Im mniejsza konkurencja na rynku tym więcej mogą zarabiać.
    Nigdzie nie znalazłem żadnego przepisu, na podstawie którego twierdzą, że trzeba mieć praktykę 5 lat. Powiem więcej, mam kolegów, którzy nie mieli żadnej praktyki(ba, nawet nie są elektrykami z wykształcenia) i zrobili sobie E+D z pomiarami zapisując się na odpowiedni kurs i później egzamin.
    Po prostu egzamin ma właśnie sprawdzić wiedzę wnioskującego o niego a nie praktyka. Tym bardziej skoro jesteś elektronikiem z zawodu to jest tym bardziej bezpodstawne.
    Proponuję znaleźć inną jednostkę egzaminującą a na tę w której Ci odmówili napisać skargę do ich zwierzchnictwa. To zapewne na przyszłość poskutkuje.
    Powodzenia!

    0
  • #10 30 Cze 2011 14:53
    damianch3
    Poziom 10  

    Dziekuje wszystkim za pomoc :) Problem w tym, że ten ośrodek mam najbliżej, ale widze że nic nie zdziałam... i bede gdzieś musiał dojeżdzać. Chociaż tyle dobrze, że jednak ta 5-cio letnia praktyka nie jest wymagana i bede mógł zrobić te uprawnienia w innym ośrodku.
    Pozdrawiam i jeszcze raz serdecznie dziękuje:)

    0
  • #11 30 Cze 2011 15:40
    maciej_333
    Poziom 34  

    damianch3 napisał:
    Dziekuje wszystkim za pomoc :) Problem w tym, że ten ośrodek mam najbliżej, ale widze że nic nie zdziałam... i bede gdzieś musiał dojeżdzać. Chociaż tyle dobrze, że jednak ta 5-cio letnia praktyka nie jest wymagana i bede mógł zrobić te uprawnienia w innym ośrodku.
    Pozdrawiam i jeszcze raz serdecznie dziękuje:)


    W tym roku zmierzałem zrobić kategorię E+D, bo mój SEP 1KV z kategorii E już się skończył. Jednak na uczelni kurs ten się nie odbył, ze względu na za małą liczbę chętnych.

    Okazało się też, że przez ostatnie 5 lat zmieniło się właściwie wszystko. Praktyka kiedyś była wymagana (5 lat dla technika i 3 lata dla inżyniera). Teraz już nawet na dozór nie potrzeba mieć praktyki ! Ponadto nie ma już kategorii 15KV, bo po 1KV jest od razu bez ograniczeń napięcia. Wiedzę tę wyniosłem z krótkiej konsultacji z osobą zajmującą się kursem SEP na mojej uczelni i jest ona dość pewna.

    0
  • #12 30 Cze 2011 15:57
    retrofood
    Moderator

    ^ToM^ napisał:

    Nie mają prawa odmówić, ale nie jesteś pierwszym któremu to robią.


    Zamiast narzekać, to wypada raczej podziękować. Bo jak się kto uprze, że chce zdawać, to go uleją i tylko kasa przepadnie. Doceńcie chociaż szczerość!

    0
  • #13 30 Cze 2011 16:02
    ^ToM^
    Poziom 32  

    retrofood napisał:

    Zamiast narzekać, to wypada raczej podziękować. Bo jak się kto uprze, że chce zdawać, to go uleją i tylko kasa przepadnie. Doceńcie chociaż szczerość!


    To nie narzekanie, ale stwierdzenie faktu jaki często występuje tu i ówdzie. Trudno aby człek miał im dziękować za to że nie może uzyskać odpowiednich kwalifikacji mimo iż ma stosowną wiedzę i chęci. To że kasa przepadnie, to conajwyżej problem tego kto zdaje a nie egzaminującego.

    0
  • #14 30 Cze 2011 16:08
    retrofood
    Moderator

    ^ToM^ napisał:
    retrofood napisał:

    Zamiast narzekać, to wypada raczej podziękować. Bo jak się kto uprze, że chce zdawać, to go uleją i tylko kasa przepadnie. Doceńcie chociaż szczerość!


    To nie narzekanie, ale stwierdzenie faktu jaki często występuje tu i ówdzie. Trudno aby człek miał im dziękować za to że nie może uzyskać odpowiednich kwalifikacji mimo iż ma stosowną wiedzę i chęci. To że kasa przepadnie, to conajwyżej problem tego kto zdaje a nie egzaminującego.


    Teoretycznie masz rację, ale wiesz... skoro my tu narzekamy na jakość i na wszystkich "ogrodników" ze świadectwem kwalifikacyjnym, to możesz chyba sobie wyobrazić, że są tacy w komisjach, którzy nie wierzą (słusznie), że człowiek bez wykształcenia kierunkowego (tylko mi nie wciskaj kitu, że elektronik to kierunkowe) i z krótką praktyką jest w stanie spełnić wymagania na "D" pomiary. Wybacz, ale sam ukończyłem kierunkowe technikum elektryczne i Politechnikę w specjalności "przetwarzanie i użytkowanie energii elektrycznej", a ciągle się tu łapię na forum ile ja jeszcze nie wiem...

    0
  • #15 30 Cze 2011 16:47
    ^ToM^
    Poziom 32  

    retrofood napisał:

    Teoretycznie masz rację, ale wiesz... skoro my tu narzekamy na jakość i na wszystkich "ogrodników" ze świadectwem kwalifikacyjnym, to możesz chyba sobie wyobrazić, że są tacy w komisjach, którzy nie wierzą (słusznie), że człowiek bez wykształcenia kierunkowego (tylko mi nie wciskaj kitu, że elektronik to kierunkowe) i z krótką praktyką jest w stanie spełnić wymagania na "D" pomiary. Wybacz, ale sam ukończyłem kierunkowe technikum elektryczne i Politechnikę w specjalności "przetwarzanie i użytkowanie energii elektrycznej", a ciągle się tu łapię na forum ile ja jeszcze nie wiem...


    No tak, ale dla mnie jest oczywistą sprawą, że każdy elektronik ma (powinien w każdym razie mieć) znajomość elektryki lepiej niż w podstawowym stopniu (przynajmniej po przejrzeniu programu nauczania można uznać że tak jest). W elektronice zawiera się (bo nie może być inaczej) kurs elektryki. Trudno aby elektronik nie znał podstawowych praw elektryki, nie znał podstaw metrologii elektrycznej, etc. Czyli dokładnie tego co trzeba wiedzieć aby zdać ten nieszczęsny egzamin elektryka - wszak tam żadnych cudów się nie wymaga a jedynie jakieś podstawy. Więc odrzucanie kogoś z faktu samego, że nie jest elektrykiem nie ma sensu. Można być po technikum elektronicznym np automatykiem przemysłowym. Nie widzę żadnego racjonalnego powodu aby chłopa nie przeegzaminować i co najwyżej jak nie wykaże się stosowną wiedzą to go oblać - tak jak jest to powszechnie przyjęte na dowolnych studiach czy wszelkich szkołach. Natomiast jak okaże się że zdał no to trudno - trzeba mu wydać stosowne zaświadczenie. Tym bardziej żadna strata, przecież za przeegzaminowanie gość płaci wymaganą kwotę, więc dla komisji czysty zysk.
    No ale jak już powiedziałem, tu chodzi nie o kasę za egzamin, ale o odbieranie klientów szanownym egzaminatorom już w późniejszej praktyce zawodowej.
    Tak myślę.

    0
  • #16 30 Cze 2011 17:16
    retrofood
    Moderator

    ^ToM^ napisał:

    No tak, ale dla mnie jest oczywistą sprawą, że każdy elektronik ma (powinien w każdym razie mieć) znajomość elektryki lepiej niż w podstawowym stopniu (przynajmniej po przejrzeniu programu nauczania można uznać że tak jest). W elektronice zawiera się (bo nie może być inaczej) kurs elektryki. Trudno aby elektronik nie znał podstawowych praw elektryki, nie znał podstaw metrologii elektrycznej, etc. Czyli dokładnie tego co trzeba wiedzieć aby zdać ten nieszczęsny egzamin elektryka - wszak tam żadnych cudów się nie wymaga a jedynie jakieś podstawy.


    Niestety, ja się z tym nie zgadzam. Bo znam elektroników i doskonale wiem jaka jest ich znajomość instalacji elektrycznych. Sam dałbym im (przeważnie) jedynie "E" i to w ograniczonym zakresie. Dlaczego? Ano popatrzmy, co jest wymagane:

    § 6. Osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci, w celu uzyskania potwierdzenia posiadanych kwalifikacji, powinny wykazać się wiedzą z zakresu:
    1) na stanowiskach eksploatacji:
    a) zasad budowy, działania oraz warunków technicznych obsługi urządzeń, instalacji i sieci,
    b) zasad eksploatacji oraz instrukcji eksploatacji urządzeń, instalacji i sieci,
    c) zasad i warunków wykonywania prac kontrolno-pomiarowych i montażowych,
    d) zasad i wymagań bezpieczeństwa pracy i ochrony przeciwpożarowej oraz umiejętności udzielania pierwszej pomocy,
    e) instrukcji postępowania w razie awarii, pożaru
    lub innego zagrożenia bezpieczeństwa obsługi urządzeń lub zagrożenia życia, zdrowia i środowiska;

    2) na stanowiskach dozoru:
    a) przepisów dotyczących przyłączania urządzeń i instalacji do sieci, dostarczania paliw i energii oraz prowadzenia ruchu i eksploatacji urządzeń, instalacji i sieci,
    b) przepisów i zasad postępowania przy programowaniu pracy urządzeń, instalacji i sieci, z uwzględnieniem zasad racjonalnego użytkowania paliw i energii,
    c) przepisów dotyczących eksploatacji, wymagań w zakresie prowadzenia dokumentacji technicznej i eksploatacyjnej oraz stosowania instrukcji eksploatacji urządzeń, instalacji i sieci,
    d) przepisów dotyczących budowy urządzeń, instalacji i sieci oraz norm i warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać te urządzenia, instalacje i sieci,
    e) przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony przeciwpożarowej, z uwzględnieniem udzielania pierwszej pomocy oraz wymagań ochrony środowiska,
    f) zasad postępowania w razie awarii, pożaru lub innego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu urządzeń przyłączonych do sieci,
    g) zasad dysponowania mocą urządzeń przyłączonych do sieci,
    h) zasad i warunków wykonywania prac kontrolno-pomiarowych i montażowych.

    A teraz niech mi ktoś powie gdzie elektronik w ciągu niedługiej praktyki miał poznać zagadnienia wymagane na "D"?
    Bo elektryk trochę jednak poznawał chociażby w szkole, na praktykach i podobnych warsztatach.

    0
  • #17 30 Cze 2011 17:53
    kkas12
    Poziom 41  

    Witam!

    Widzisz Stanisławie polska mentalność polega na tym, że wylewa się kubły pomyj na komisje za to iż podobno bezkrytycznie wydają Świadectwa Kwalifikacyjne różnej maści "ogrodnikom", "piekarzom" i innym samoukom by następnie również bezkrytycznie ronić krokodyle łzy (a wylewania pomyj nie zaprzestając) nad niedolą osoby której komisja zakwestionowała nawet nie stan wiedzy, ale czas pracy w zawodzie czyli inaczej mówiąc obycie zawodowe. Uznając w ten sposób iż sam fakt zdania egzaminu nie musi przecież wcale oznaczać jednoznaczności z fachowością i rzetelnością niezbędną nie tyle przy wykonywaniu badań co przy interpretacji ich wyników oraz wyciąganiu wniosków z oględzin.
    I myślę iż w tym zawarta jest odpowiedź na pytanie które postawiłeś A teraz niech mi ktoś powie gdzie elektronik w ciągu niedługiej praktyki miał poznać zagadnienia wymagane na "D"?
    Nie poznał, ponieważ nie miał gdzie poznać.
    Oczywiście mam nadzieję, że autor wątku nie uzna tej wypowiedzi za atak na swoją osobę.

    Natomiast to co pisze kolega ^ToM^ o rzekomych "prawdziwych" powodach decyzji niezakwalifikowania do kursu kolegi damianch3 to już czysty absurd na granicy pomówienia.

    0
  • #18 30 Cze 2011 18:29
    kamil22011
    Poziom 18  

    Witam,

    Osobiście uważam jednak że jeżeli w przepisach dopuszczone jest egzaminowanie każdego, bez jakich kol wiek popartych zaświadczeniem praktyk zawodowych, bądź stażu w zawodzie a jedynie znajomości wiedzy teoretycznej to każda komisja powinna dopuścić każdego chętnego (spełniającego wymogi ustawowe) do wzięcia udziału w kursie oraz przystąpienia do egzaminu i okazania się takową wiedzą. Jeżeli jednak komisjom lub jej członkom taka forma egzaminowania bądź dopuszczenia do egzaminu nie pasuje powinni się zgłosić do rządu w tej sprawie aby zmienić ustawę a nie jak państwo w państwie sami ustanawiać prawo. Według mnie takie podejście jest niedopuszczalne. Co kogo obchodzi czy ktoś ma doświadczenie czy nie jeżeli ma wystarczająca wiedzę to przecież powinien znać się na takiej pracy. Przecież egzamin jest w formie ustnej a nie praktycznej, składa się z pięciu pytań całkowicie wyczerpujących zakres wiedzy. Egzaminatorzy mogą się spytać o co zechcą. Dlaczego w takim razie nie chcą dopuścić do egzaminu?? Niepojęte.

    0
  • #19 30 Cze 2011 18:34
    retrofood
    Moderator

    kamil22011 napisał:
    Niepojęte.


    Nie przesadzaj, pojęte, pojęte! Jeszcze raz proponuję podziękować komisji, która od razu mówi, że taki delikwent NIE ZDA, nie narażając go na straty finansowe. Przynajmniej uczciwie postępują.

    0
  • #20 30 Cze 2011 19:56
    damianch3
    Poziom 10  

    retrofood napisał:
    kamil22011 napisał:
    Niepojęte.


    Nie przesadzaj, pojęte, pojęte! Jeszcze raz proponuję podziękować komisji, która od razu mówi, że taki delikwent NIE ZDA, nie narażając go na straty finansowe. Przynajmniej uczciwie postępują.


    Uczciwie dla kogo?! Chyba dla siebie, żeby "taki delikwent" nie zabrał im chleba... To jest bezprawie i tyle.

    Dodano po 5 [minuty]:

    kkas12 napisał:
    Witam!


    I myślę iż w tym zawarta jest odpowiedź na pytanie które postawiłeś A teraz niech mi ktoś powie gdzie elektronik w ciągu niedługiej praktyki miał poznać zagadnienia wymagane na "D"?
    Nie poznał, ponieważ nie miał gdzie poznać.
    Oczywiście mam nadzieję, że autor wątku nie uzna tej wypowiedzi za atak na swoją osobę.



    Jeżeli to tyczyło się mojej osoby to wyżej napisałem już, że mam E i D do 1 kV oraz wykształcenie tech. elektryka a pracuje jako elektronik...

    0
  • #21 30 Cze 2011 20:13
    czesiu
    Poziom 33  

    damianch3 napisał:
    Jeżeli to tyczyło się mojej osoby to wyżej napisałem już, że mam E i D do 1 kV oraz wykształcenie tech. elektryka a pracuje jako elektronik...
    I co z tego, skoro nigdy nie robiłeś pomiarów (z pomiarowcem) to i tak udowodni Ci ze nie umiesz ich poprawnie wykonać. Rolą kursu sep na pomiary nie jest nauczenie kogoś jak robić pomiary, tylko sprawdzenie czy umie się to robić, bo kilka godzin kursu to za mało na naukę takich rzeczy. Goście z komisji to zazwyczaj doświadczeni ludzie i wiele wypadków w życiu widzieli.

    0
  • #22 30 Cze 2011 20:23
    damianch3
    Poziom 10  

    czesiu napisał:
    damianch3 napisał:
    Jeżeli to tyczyło się mojej osoby to wyżej napisałem już, że mam E i D do 1 kV oraz wykształcenie tech. elektryka a pracuje jako elektronik...
    I co z tego, skoro nigdy nie robiłeś pomiarów (z pomiarowcem) to i tak udowodni Ci ze nie umiesz ich poprawnie wykonać. Rolą kursu sep na pomiary nie jest nauczenie kogoś jak robić pomiary, tylko sprawdzenie czy umie się to robić, bo kilka godzin kursu to za mało na naukę takich rzeczy. Goście z komisji to zazwyczaj doświadczeni ludzie i wiele wypadków w życiu widzieli.


    Zakładając temat usiłowałem się dowiedzieć czy wymagana przez prawo jest praktyka... dowiedziałem się, że nie jest. To w takim razie dlaczego niby wymagane odemnie na egzaminie ma być podejście praktyczne?!

    0
  • #24 30 Cze 2011 20:36
    damianch3
    Poziom 10  

    kkas12 napisał:
    Czy ktoś podał Ci jakąkolwiek podstawę prawną byś mógł z całą odpowiedzialnością twierdzić iż to co Cię spotkało jest bezprawne?


    Nikt mi nie podał, sam też szukałem. Przeszukałem również linki kolegi retrofood Nic nie znalazłem związanego z 5-cio letnią praktyką.

    0
  • #25 30 Cze 2011 21:13
    kkas12
    Poziom 41  

    Ale nie znalazłeś też zapisu obalającego to czego dowiedziałeś się od owej pani.

    Kolego, skoro treść pytań i przebieg egzaminu jest całkowicie zależny od komisji to być może i ma ona wolną rękę w ustawieniu kryteriów osób do egzaminu dopuszczanych.
    A zapewniam Cię, że nie ma chyba takiej osoby której na takim egzaminie nie można "utrącić".
    Ukończenie samego kursu nie jest jednoznaczne z otrzymaniem Świadectwa Kwalifikacyjnego.

    0
  • #26 30 Cze 2011 21:23
    damianch3
    Poziom 10  

    kkas12 napisał:
    Ale nie znalazłeś też zapisu obalającego to czego dowiedziałeś się od owej pani.



    A co miało by sie znaleść w owym zapisie ? "Nie wymagana jest 5-cio letnia praktyka" hehe. Skoro nie znalazłem takiego zapisu to takiego wymogu nie ma chyba ze żle szukałem.

    0
  • #27 30 Cze 2011 21:52
    gayetan
    Poziom 18  

    Ponieważ tak się złożyło, iż wczoraj po raz czwarty w swoim "krótkim" życiu zdałem ten egzamin z wynikiem pozytywnym. Żeby uniknąć tego zbędnego pytania "Dlaczego, aż cztery razy?" powiem tylko, że kiedyś były to uprawnienia z terminem ważności, potem od zdaje się od 2003 były nadawane bezterminowe. Przedostatni raz zdawałem w 2004 r więc teraz po zmianie ustawy od 2010 znów musiałem zdawać - teraz są terminowe 5-letnie. Więc:
    Zamiast toczyć bezproduktywną dyskusję proponuję:
    1/ koledze damianch3 kontakt na PW - postaram się przekazać niezbędne - praktyczne informacje oraz materiały jeśli potrzebne.
    2 koledze "moderatorowi" kklas12 zapoznanie się z aktem prawnym:
    Rozporządzeniem Ministra Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej z dnia 28 kwietnia 2003 roku z póź. zm. w sprawie szczegółowych zasad stwierdzania posiadania kwalifikacji przez osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci. (Dz. U. z dnia 21 maja 2003 r.) oraz art. 54 ust. 6 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz. U. Nr 54, poz. 348, z późn. zm. celem uniknięcia dalszej kompromi... nie mogę napisać bo mi znowu jakiś "moderator" post usunie

    0
  • #28 30 Cze 2011 21:56
    retrofood
    Moderator

    gayetan napisał:

    2 koledze "moderatorowi" kklas12 zapoznanie się z aktem prawnym:
    Rozporządzeniem Ministra Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej z dnia 28 kwietnia 2003 roku z póź. zm. w sprawie szczegółowych zasad stwierdzania posiadania kwalifikacji przez osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci. (Dz. U. z dnia 21 maja 2003 r.) oraz art. 54 ust. 6 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz. U. Nr 54, poz. 348, z późn. zm. celem uniknięcia dalszej kompromi... nie mogę napisać bo mi znowu jakiś "moderator" post usunie


    A po co? Rozporządzenie jest znane Kol. kkas12 i mnie też. I zaręczam Ci, Kolego, że nawet nie trzeba słowa moderator pisać w cudzysłowie.
    Radziłbym poczytać posty, to wiedziałbyś o co chodzi.

    Po raz kolejny mówię:

    W Rozporządzeniu pisze tak:
    § 6. Osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci, w celu uzyskania potwierdzenia posiadanych kwalifikacji, powinny wykazać się wiedzą z zakresu:

    Egzaminator bez trudu i bez egzaminu udowodni, że bez praktyki nie masz wiedzy. I nic mu się nie zrobi. Takie jest prawo dżungli.
    We wszystkich innych dziedzinach życia też.

    0
  • #29 30 Cze 2011 22:03
    gayetan
    Poziom 18  

    Posty czytałem. Nawet odpisałem. Wydaje mi się, że nawet dość trafnie zdiagnozowałem sytuacje egzaminacyjne. Nie wiem tylko czy kolega miał możliwość się z postem zapoznać ponieważ inny kolega ( rzeczywiście w cudzysłowie czy bez nie ma znaczenia) tego posta wyciął. A prawda jest niestety smutna. Człowiek chciał się poddać egzaminowi (chwała mu) - najwyżej by nie zdał. A gdzie indziej 'zawodnik', który nawet nie słyszał o prawie Ohma dostaje certyfikat i komplet uprawnień.
    Co do praw dżungli pełna zgoda - o to mi właśnie chodzi!!!!
    Moja rada zmienić ośrodek egzaminacyjny bo to skandal, że człowiek który się chce uczyć i zdać ( nie mówię, ze ma zdać ale jak będzie próbował to może mu się uda) a inny ( nie mogę nazwać ze względu na regulamin forum ) dostanie uprawnienia bez niczego. Kto jest wtedy groźniejszy? Moim zdaniem 'małpa z brzytwą' bo ma papiery a nie ma pojęcia!!!

    0
  • #30 30 Cze 2011 22:10
    damianch3
    Poziom 10  

    gayetan napisał:
    Ponieważ tak się złożyło, iż wczoraj po raz czwarty w swoim "krótkim" życiu zdałem ten egzamin z wynikiem pozytywnym. Żeby uniknąć tego zbędnego pytania "Dlaczego, aż cztery razy?" powiem tylko, że kiedyś były to uprawnienia z terminem ważności, potem od zdaje się od 2003 były nadawane bezterminowe. Przedostatni raz zdawałem w 2004 r więc teraz po zmianie ustawy od 2010 znów musiałem zdawać - teraz są terminowe 5-letnie. Więc:
    Zamiast toczyć bezproduktywną dyskusję proponuję:
    1/ koledze damianch3 kontakt na PW - postaram się przekazać niezbędne - praktyczne informacje oraz materiały jeśli potrzebne.
    2 koledze "moderatorowi" kklas12 zapoznanie się z aktem prawnym:
    Rozporządzeniem Ministra Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej z dnia 28 kwietnia 2003 roku z póź. zm. w sprawie szczegółowych zasad stwierdzania posiadania kwalifikacji przez osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci. (Dz. U. z dnia 21 maja 2003 r.) oraz art. 54 ust. 6 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz. U. Nr 54, poz. 348, z późn. zm. celem uniknięcia dalszej kompromi... nie mogę napisać bo mi znowu jakiś "moderator" post usunie


    Witam kolege posta przeczytałem w całość i dziękuje za zaoferowaną pomoc.(Juz wysłałem wiadomość na pw)

    0