Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz NIE z electronics lab

leonow32 02 Lip 2011 14:30 20644 36
  • Zasilacz NIE z electronics lab
    Na wstępnie chciałbym zaznaczyć, że to nie jest zasilacz znany z Electronics Lab, który jest do znudzenia powielany na Elektrodzie. Postanowiłem zaprojektować własny zasilacz, na którym będzie można polegać w każdej sytuacji.

    Cechy zasilacza:
    - Płynna regulacja napięcia od 0 do 20V
    - Płynna regulacja ogranicznika prądowego od 0 do 2A
    - Dioda sygnalizująca włączenie ogranicznika
    - Wbudowany analogowy miernik napięcia i prądu
    - Różne wtyki na wejściu i wyjściu
    - Zabezpieczenie przed przegrzaniem

    Zasilacz NIE z electronics lab Zasilacz NIE z electronics lab Zasilacz NIE z electronics lab Zasilacz NIE z electronics lab

    A gdzie transformator?

    Ano właśnie - to jest jedyna rzecz, jakiej w tym zasilaczu nie ma! Zapewne każdy z was ma do dyspozycji zasilacz wtyczkowy z popularnym okrągłym złączem DC 5,5/2,1mm lub zasilacz od laptopa. Pomyślałem, że zamiast kolejnego transformatora w moim warsztacie, lepiej będzie wykorzystać niepotrzebne rzeczy. W tym przypadku wykorzystałem zasilacz Dell PA-9. To fantastyczny "klocek" który daje 20V i aż 4,5A i oczywiście ma także własne zabezpieczenia.

    Mój zasilacz jest przystosowany także do działania z ładowarką od Nokii za złączem DC 3,5/1,1mm (DCPS1813) czyli popularne w starych telefonach. Jest też złącze śrubowe oraz piny i dziurki. Można podłączyć wszystko, co daje max 35VDC.

    Na wyjściu zasilacza mamy standardowe banany w kolorze czerwonym i czarnym. Nigdy ich nie używam, bo drogie i duże :) dałem tylko na wszelki wypadek, a nóż kiedyś się przydadzą. Zdecydowanie częściej korzystam ze złącz na goldpiny - te dwa czarne w układzie 2x3. Właściwie są to cztery złącza, które nazwałem Blond, bo każda blondynka to podłączy. Złączka składa się z trzech pinów. W środku jest plus, po bokach jest minus. Zasilania nie da się podłączyć odwrotnie :)

    Stabilizator LM317 inaczej niż zwykle

    Podstawowy schemat z LM317 każdy widział. Umożliwia regulację od 1,25V do napięcia zależnego od rezystancji potencjometru, a ogranicznik prądu jest wbudowany w układ i ustawiony na sztywno. W dokumentacji LM317 można znaleźć jeszcze inne wariacje na temat tego pomysłowego układu i postanowiłem je wykorzystać.

    Zasilacz NIE z electronics lab

    Mądrość ludowa, głoszona w różnych miejscach w internecie radzi, że aby stabilizator się nie wzbudzał, należy na wejściu i wyjściu dać wieeeeeeelkie kondensatory elektrolityczne. Trochę mnie to dziwi. O ile na wejściu jest to uzasadnione filtrowaniem napięcia za mostkiem prostowniczym, to nie wiem, po co duże kondensatory miały by być na wyjściu. Dokumentacja zaleca dać maksymalnie 10uF z wyraźnym zaznaczeniem, że ma to być kondensator tantalowy, a nie elektrolit. Pouczony jednak mądrością ludową, dałem kondensator 1000uF. I co? LM317 wzbudzał się przy każdej okazji. Grzał się jak kaloryfer, a kiedy włączał się ogranicznik prądowy, to stabilizator aż PISZCZAŁ!!! Rozwiązaniem problemu było wyrzucenie dużego kondensatora z wyjścia i wszystko zaczęło działać pięknie.

    To samo tyczy się diod DO1 i DO2. Mają one rozładować kondensatory w razie zwarcia. Jednak również występował problem wzbudzania się i musiałem je usunąć. Wszystkie elementy oznaczone gwiazdkami, tzn DO1, DO2, C7 i C8 są obecne na płytce drukowanej i można je przylutować, ale jednak to odradzam.

    LM317 jest przeznaczony do pracy z prądem 1,5A. Z mojego zasilacza można pobrać 2A, co jest poważnym wykroczeniem przeciwko postanowieniem dokumentacji producenta. Mimo, że scalak jest przeciążony, to jednak nic złego mu się nie dzieje, ponieważ jest w nim szereg zabezpieczeń. Ten egzemplarz LM317 który ja mam, działa u mnie już ponad 2 lata. Mimo to, jeżeli komuś nie podoba się pobieranie 2A z LM317, to może dać LM350 z prądem 3A, LM338 z ograniczeniem do 5A albo LM396 który daje aż 10A!

    LM317 jest wyposażony w szereg zabezpieczeń. Między innymi zabezpieczenie termiczne - w układ wbudowany jest termometr, który po przekroczeniu 110'C obniży napięcie wyjściowe w taki sposób, aby układ pracował dalej, ale nie nagrzewał się jeszcze bardziej. Zabezpieczenie przeciwzwarciowe i ogranicznik nie są wykorzystywane, ponieważ dołożyłem własny, regulowany ogranicznik.

    Jak działa regulacja od 0V, skoro LM317 zwykle daje napięcie o 1,25V? Otóż 1,25V to napięcie występujące na rezystorze R1. Zwykle jest on połączony szeregowo z potencjometrem regulacji do masy. Zatem, kiedy rezystancja potencjometru wynosi zero, wtedy właśnie mamy 1,25V na wyjściu. Co zrobić, aby obniżyć napięcie wyjściowe do zera? Otóż trzeba potencjometr podłączyć do napięcia ujemnego! Wtedy napięcie na rezystorze i ujemne zapięcie zasilania się zniosą i będziemy mieć zero na wyjściu. Oto cała filozofia.

    Równolegle do potencjometru POT1 jest podłączony tranzystor ogranicznika prądowego. Tranzystor ten jest "sztucznym potencjometrem", który obniża napięcie zasilania w taki sposób, aby pobierany prąd nie przekroczył dopuszczalnej wartości. Skąd wiemy, jaki obecnie płynie prąd? Przepływający prąd wywołuje spadek napięcia na rezystorze R6. Nie jest to duży spadek, ponieważ prąd 2A płynący przez rezystor 0,1R wywołuje napięcie 0,2V. To napięcie jest porównywane z napięciem odniesienia, ustalanym przez potencjometr POT2. Kiedy napięcie na rezystorze pomiarowym jest większe od napięcia progowego, wówczas komparator się załącza, otwiera tranzystor, a to z kolei obniża napięcie zasilania na wyjściu z LM317. Włączenie ogranicznika jest sygnalizowane żółtą diodą, obok potencjometru regulacji prądu.

    Układy regulacji wymagają napięcia symetrycznego +5V i -5V. Napięcie dodatnie uzyskiwane jest z 7805 (w obudowie TO92!). Oznacza to, że minimalne napięcie, jakie należy doprowadzić na wejście zasilacza to 7V, bo inaczej ogranicznik prądowy nie będzie działał poprawnie. Zasilanie -5V uzyskiwane jest z popularnej przetworniczki kondensatorowej ICL7660.

    Zasilacz NIE z electronics lab Zasilacz NIE z electronics lab

    Mierniki napięcia i prądu

    Dokładny pomiar zostawmy miernikom laboratoryjnym - to tylko zasilacz, więc zbudowane mierniki dają tylko orientacyjny pomiar. Zastosowałem nieskomplikowane przetworniki analogowo-cyfrowe LM3914. Jeżeli ktoś chce się dowiedzieć, jak to działa, to proszę spojrzeć na stronę http://leon-instruments.blogspot.com/2010/12/amperomierz-lm3914.html, gdzie dokładniej to opisałem.

    Zielone diody to woltomierz. Każda dioda oznacza 1V, świecenie 5 diod oznacza, że na wyjściu mamy 5V. Amperomierz to czerwone diody i tutaj każda z nich oznacza 0,1A. W woltomierzu i amperomierzu diod jest 20, więc maksymalne wskazania to 20V i 2A.

    Należy kupić diody energooszczędne. 40 świecących diod pobiera znaczny prąd, a jeżeli jedna dioda pobiera 20mA, to wszystkie razem ciągną 0,8A! W sklepach są dostępne diody o wysokiej sprawności, które świecą wystarczająco jasno przy prądzie 1mA. Jasność diod reguluje prąd pobierany z nóżki REF OUT układów LM3914 - prąd każdej zapalonej diody jest dziesięć razy większy od prądu wypływającego z REF OUT. Należy tak dobrać rezystory R11, R12, R13, R14, aby diody świeciły wyraźnie, ale z zachowaniem rozsądnego poboru prądu. Należy uwzględnić, że do R12 i R14 są równolegle podłączone potencjometry 47k!

    Kalibracja mierników jest bardzo prosta. Najpierw kalibrujemy woltomierz. Łączymy normalny woltomierz do wyjścia i potencjometrem POT1 ustawiamy jakieś napięcie, np 19V. Następnie tak regulujemy potencjometr PR1, aby świeciło się 19 zielonych diod. Do kalibracji amperomierza będziemy potrzebowali jakieś obciążenie, może być żarówka z samochodu. Łączymy ją szeregowo z amperomierzem i podłączamy do zasilacza. Potencjometrem POT1 regulujemy napięcie zasilania tak, aby amperomierz pokazał 1,9A. Wtedy ustawiamy potencjometr PR2, aby zaświeciło się 19 czerwonych diod. Kalibracja gotowa!

    Przykłady działania

    Żaróweczka jest zasilana z napięcia 20V (20 zielonych diod) i pobiera prąd 1A (10 czerwonych diod).
    Zasilacz NIE z electronics lab

    Zmniejszyłem napięcie do 9V - żarówka pobiera 0,6A.
    Zasilacz NIE z electronics lab

    Żółta dioda sygnalizuje pracę ogranicznika prądowego. Ogranicznik został ustawiony na 0,8A, natomiast napięcia 16V ustawiło się samo.
    Zasilacz NIE z electronics lab

    W załączniku macie PDF-y gotowe do wydruku. Są także pliki projektowe z programu KICAD
    Załączniki:

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    leonow32

    Poziom 30  
    Offline 
    leonow32 napisał 1994 postów o ocenie 1158, pomógł 36 razy. Mieszka w mieście Poznań. Jest z nami od 2007 roku.
  • PCBway
  • #2
    fuutro
    Poziom 43  
    Wygląda nawet nieźle i w końcu coś odmiennego ;)
    Nie masz kłopotu z odczytywaniem prądów i napięć? Może warto wydzielić diody na opisany panel?
  • #3
    Noriad
    Poziom 11  
    Bardzo "zgrabny" projekt :)

    Muszę zadać standardowe pytanie - ile wyniosły (orientacyjnie) koszty tego zasilacza ?
  • PCBway
  • #4
    maciej_333
    Poziom 34  
    Plus za przemyślenia. Jednak ten układ nie przejdzie w tryb stabilizacji prądu w momencie przeciążenia. Napięcie wyjściowe zostanie tylko ograniczone. Na wyjściu U8B pojawia się napięcie ±5V. Zatem dla -5V możesz nawet skasować D50. Diody LED to złącza silnie domieszkowane i ulegają przebiciu przy dość niskim napięciu wstecznym. Powinno się dołączyć "zwykłą" diodę w przeciwnym kierunku do D50 - równolegle. Lepiej jednak dać taką diodę szeregowo, bo po co obciążać dodatkowo 7660. Jako T1 lepszy byłby JFET, mogą one pracować jako rezystory regulowane napięciem. Do wyjścia powinno się dołączyć kondensator. Choćby zwykły, ceramiczny 100nF. Coś musi zewrzeć szumy pojawiające się w całym krzemie. Wierz, lub nie, ale szumy mogą powstawać nawet na zasilaniu. Średnio czuły układ analogowy zasilany z takiego układu miałby kłopoty.

    Schemat chyba narysowano tak, aby był jak najmniej czytelny.

    Nie myślał kolega o rozbudowie układu ? Chodzi mi o stabilizację prądu w chwili przeciążenia. Do samej regulacji wzmacniacz odejmujący (na wyjściu mamy sygnał błędu), jednak musi się tu pojawiać blokowanie tego układu. To rozwiąże już komparator. Mogę to narysować.
  • #5
    leonow32

    Poziom 30  
    Nie ma problemów z odczytaniem mierników. Nie ma sensu też wydzielać diod na osobną płytkę - chodziło o to, aby wszystko było zintegrowane w jednym kawałku (poza transformatorem). Wcześniej myślałem, żeby dać mierniki na ICL7106, które z resztą wcześniej specjalnie opracowałem z myślą o zasilaczu :) ale chciałem spróbować czegoś innego :)

    Ogranicznik prądu w tym układzie działa poprzez zmniejszanie napięcia zasilającego. Zamiana tranzystora bipolarnego na JFET to słuszna uwaga.

    Co do żółtej diody D50 - nie ma się co martwić ;) Dioda żyje i ma się dobrze. Żeby ją załatwić trzeba by nie tyle ją przebić, ale też przepuścić odpowiednio duży prąd, który w tym przypadku by płynął od masy, przez LM358 do ICL7660. Te elementy nie są w stanie spalić diody.

    Co jest nieczytelne w schemacie??

    Jestem otwarty na wszelkie propozycje, chociaż obecnie nie potrzebuję lepszego zasilacza.
  • #6
    maciej_333
    Poziom 34  
    leonow32 napisał:
    Co do żółtej diody D50 - nie ma się co martwić ;) Dioda żyje i ma się dobrze.


    Co nie zmienia faktu, że nie jest to profesjonalne sterowanie diodą.

    leonow32 napisał:
    Co jest nieczytelne w schemacie??


    To prosty układ, a został rozbity na kilka bloków, rozrzuconych tu i ówdzie. Aplikacje LM3914 mogłyby być narysowane osobno. Jedna cała reszta powinna być narysowana wspólnie. Po co oznaczać jakieś sygnały, jak OGR czy AMP ? Ponadto węzeł masy narysowano tylko raz. Łatwiejszy jest w analizie schemat z wieloma węzłami masy. W takiej sytuacji przy bardziej złożonym układzie muszę przewijać schemat do początku, by stwierdzić, czy coś jest dołączone do masy.
  • #7
    bojp
    Poziom 13  
    Ten "koleck Dell'a", to nic innego jak tylko zwykła przetwornica impulsowa. Osobiście polecał bym dodanie tranzystora mocy i można by w pełni wykorzystać te 4,5A. Ciekawe jest to rozwiązanie z diodami, choć mało czytelne.
  • #8
    kozak 22
    Poziom 13  
    Czy nie myślałeś nad dodaniem tranzystora mocy np.BD912 by zwiększyć pobierany prąd do 3-5A ?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Czy mógł byś stworzyć PCB bez elementów SMD ? Byłbym bardzo wdzięczny ;)
  • #9
    fuutro
    Poziom 43  
    To jakiś pomysł dodanie tranzystora ale własne zabezpieczenia LM317 tu nie pomogą w razie czego - zostaje liczyć na dodatkowe układy.
  • #10
    leonow32

    Poziom 30  
    A po co bawić się w jakieś dodatkowe tranzystory - wystarczy zmienić LM317 na LM350 i można brać 3A. LM338 daje 5A, LM396 nawet 10A. Oczywiście trzeba dobrać odpowiedni radiator. LM396 to chyba trzeba zanurzyć w ciekłym azocie :)

    Jeżeli jeszcze nie lutowałeś SMD to czas najwyższy :) to jest prostsze niż elementy przewlekane - chociażby dlatego, że nie trzeba wiercić otworów i obracać płytki co chwilę.
  • #11
    kozak 22
    Poziom 13  
    Myślę też że dobrym pomysłem było by zaprojektowanie samej płytki zasilacza bez woltomierza i amperomierza a na płytce umieścić tylko złącza ARK, wtedy każdy mógłby w swojej konstrukcji użyć miernika według własnego uznania np. na ICL lub na Atmega8

    Dodano po 3 [minuty]:

    Cytat:
    Jeżeli jeszcze nie lutowałeś SMD to czas najwyższy to jest prostsze niż elementy przewlekane - chociażby dlatego, że nie trzeba wiercić otworów i obracać płytki co chwilę.


    Tylko że nie posiadam odpowiedniego sprzętu do lutowania SMD :cry:
  • #12
    nukedman
    Poziom 12  
    Zdajesz sobie sprawę z tego, jak ten rezystor do pomiaru prądu psuje stabilizację napięcia?

    kozak 22 napisał:
    Myślę też że dobrym pomysłem było by zaprojektowanie samej płytki zasilacza bez woltomierza i amperomierza a na płytce umieścić tylko złącza ARK

    Te elementy odróżniają ten układ od implementacji przykładu z noty katalogowej, wykonanego już milion razy.
  • #13
    leonow32

    Poziom 30  
    kozak 22 napisał:
    Cytat:
    Jeżeli jeszcze nie lutowałeś SMD to czas najwyższy to jest prostsze niż elementy przewlekane - chociażby dlatego, że nie trzeba wiercić otworów i obracać płytki co chwilę.
    Tylko że nie posiadam odpowiedniego sprzętu do lutowania SMD :cry:

    Ja mam zwykłą lutownicę z cienkim grotem za 25zł i zwykłą pęsetę za kilka zł. Nie potrzeba żadnego specjalistycznego sprzętu, to nie BGA ani finepitch ;) elementy 1206 lutuje się wyjątkowo łatwo!

    nukedman napisał:
    Zdajesz sobie sprawę z tego, jak ten rezystor do pomiaru prądu psuje stabilizację napięcia?

    W najgorszym razie, kiedy płynie przez niego 2A, to mamy spadek napięcia 0,2V. Kiedy płynie niewielki prąd to spadek ten jest pomijalnie mały.

    Jak inaczej zmierzyć prąd?
  • #14
    nukedman
    Poziom 12  
    Można tak umiejscowić rezystor pomiarowy, żeby spadek napięcia na nim był uwzględniany przez sprzężenie zwrotne stabilizatora. Da się to zrobić z użyciem LM317, z tym że trzeba dbać o to, aby napięcie na nóżce ADJ było odniesione względem ujemnego punktu wyjścia zasilacza, a nie masy układu.

    Faktem jest, że napięcie maksymalnie będzie różnić się o 200mV, jednak co jeśli będziesz chciał uzyskać 1V na wyjściu? Wtedy będzie to 20% nastawu...
  • #15
    maciej_333
    Poziom 34  
    nukedman napisał:
    Można tak umiejscowić rezystor pomiarowy, żeby spadek napięcia na nim był uwzględniany przez sprzężenie zwrotne stabilizatora. Da się to zrobić z użyciem LM317, z tym że trzeba dbać o to, aby napięcie na nóżce ADJ było odniesione względem ujemnego punktu wyjścia zasilacza, a nie masy układu.

    Faktem jest, że napięcie maksymalnie będzie różnić się o 200mV, jednak co jeśli będziesz chciał uzyskać 1V na wyjściu? Wtedy będzie to 20% nastawu...


    Inna możliwość to wstawić bocznik R6 w pin IN LM317. Spadek napięcia na nim będzie można ustalić za pomocą wzmacniacza odejmującego. Tzn. wzmacniacz ten odejmie napięcie przed bocznikiem od tego za bocznikiem i wzmocni powstałą różnicę.
  • #17
    mrrwho
    Poziom 15  
    Jak dla mnie ten pomysł z linijkami diodowymi kiepski ,dokładność mierna , wystarczyły by dwa woltomierze wskazówkowe cena podobna dokładność do 0,5v z łatwością da się zauważyć że wskazówka jest w połowie odległości między kolejnymi kreskami do tego pobór prądu właściwie żaden czego nie można powiedzieć o tych świecidełkach. Co do samego układu zasilacza to maciej_333 już wszystko powiedział i ja się z tym zgadzam.

    Poza tym regulacja napięcia na 1 potencjometrze jest zbyt agresywna nawet przy tej rozdzielczości ledowych wskaźników napięcia.

    Za to podoba mi się idea wykorzystywania niepotrzebnych zasilaczy impulsowych do takich celów sam z powodzeniem tak robię wykonałem już parę ładowarek i zasilaczy warsztatowych z zasilaczy komputerowych

    Ps.Do czego ma służyć ten zasilaczyk ? do "analogówki" 20v to ciut mało

    Generalnie wystarczył poczwórny opamp zasilany ze stab. źródła napięcia parę elementów biernych tranzystor sterujący i wykonawczy i masz o wiele lepszych właściwości zasilacz
  • #18
    kozak 22
    Poziom 13  
    maciej_333 napisał:
    Nie myślał kolega o rozbudowie układu ? Chodzi mi o stabilizację prądu w chwili przeciążenia. Do samej regulacji wzmacniacz odejmujący (na wyjściu mamy sygnał błędu), jednak musi się tu pojawiać blokowanie tego układu. To rozwiąże już komparator. Mogę to narysować.


    A ja był bym wdzięczny gdyby kolega maciej_333 rozrysował swój pomysł.
  • #19
    Wodnik-W8
    Poziom 16  
    Witam. Projekcik super według mnie. Ale diody mogłyby świecić w trybie punktu a nie linijki. Może czytelność była by większa, no i trochę mniej prądu. Pozdrawiam.
  • #20
    maciej_333
    Poziom 34  
    Wodnik-W8 napisał:
    Witam. Projekcik super według mnie. Ale diody mogłyby świecić w trybie punktu a nie linijki. Może czytelność była by większa, no i trochę mniej prądu. Pozdrawiam.


    Zwróć uwagę, że LM3914 tak nie działa...
  • #22
    kozak 22
    Poziom 13  
    a czy po przerobieniu zasilacza na 3A nie trzeba zmieniać wartości elementów ogranicznika ?
  • #23
    Paolo1976
    Poziom 24  
    maciej_333 napisał:
    Wodnik-W8 napisał:
    Witam. Projekcik super według mnie. Ale diody mogłyby świecić w trybie punktu a nie linijki. Może czytelność była by większa, no i trochę mniej prądu. Pozdrawiam.


    Zwróć uwagę, że LM3914 tak nie działa...


    Oczywiście, że działa. Nie wprowadzaj innych w błąd jeśli sam dobrze nie wiesz.
  • #24
    mrrwho
    Poziom 15  
    kozak 22 napisał:
    a czy po przerobieniu zasilacza na 3A nie trzeba zmieniać wartości elementów ogranicznika ?


    a na co Ci taki zasilacz ?? zrób sobie na poczwórnym wzmacniaczu operacyjnym

    weź ten schemat z nieszczęsnego "electronic labs" zamiast 4 kostek daj jedną poczwórną zasil op-amp poprzez jakiś stabilizator liniowy wrzuć w mostek prostowniczy diody shottky to będziesz mieć całkiem niezły zasilacz o dobrych parametrach i jak dobrze pomyślisz to o napięciu wyjściowym nawet i do 60v

    Jak jesteś leniwy to wstaw 4X uA741 to bez obniżania i stablizacji napięcia dla wzm. operacyjnych będziesz mógł uzyskać do 45v na wyjściu zasilacza a zakres regulacji prądu sobie dobierzesz.

    No chyba że ujęło Cię w tej konstrukcji zastosowanie linijki led mierzącą napięcie z dokładnością do 1v :-) to co innego. Właściwie największą zaletą tego zasilacza to , to że nie jest to project z electronic labs.

    Tak nawiasem mówiąc to większość zasilaczy jest podobna do tego z electronic labs bo to klasyczna konstrukcja z wykorzystaniem wzm. operacyjnych o dośc dobrych parametrach.

    Ps.Jaki sens ma ta linijka ledowa X 4 skoro można dać woltomierz wskazówkowy o dok ok 2% do tego przełącznik i mierzymy też i prąd całkiem niezły woltomierz wskazówkowy dostaniemy już za 9zł za sztukę dokładność ok 2% więc jakieś 0,6-0,7v w praktyce do ok 0,5 v bez problemu widać że wskazówka jest w połowie między dwoma sąsiednimi działkami ! Tutaj diodki trzeba liczyć i dokładność prawie dwa razy mniejsza a cena wynikowa wskaźnika wychodzi ta sama w dodatku prądu prawie nie zużywa .
  • #25
    kozak 22
    Poziom 13  
    mrrwho napisał:
    a na co Ci taki zasilacz ?? zrób sobie na poczwórnym wzmacniaczu operacyjnym

    jestem początkującym elektronikiem więc zaprojektowanie własnego zasilacza to dla mnie przerost formy nad treścią:cry: cały czas się uczę dlatego zadaje takie poczciwe pytania.

    mrrwho napisał:
    No chyba że ujęło Cię w tej konstrukcji zastosowanie linijki led mierzącą napięcie z dokładnością do 1v to co innego.


    Nic w tym ujmującego gdyż za 4x LM3914 trzeba zapłacić ok 23 zł a w tej cenie można już pomyśleć nad miernikiem na Atmedze.
  • #26
    mrrwho
    Poziom 15  
    No to zbuduj sobie ten nieszczęsny zasilacz z "electronic labs" on jest naprawdę nie najgorszy, jak zastosujesz układy uA741 zamiast TL0X1 w prostowniku dasz diody schottky
    dasz transformator 2X12v i zastosujesz też przełącznik uzwojeń to otrzymasz bardzo dobry zasilacz niezawodny odporny na wszelakie zwarcia i przeciążenia .Radziłbym również zastosować dwa tranzystory końcowe zamiast jednego oraz odpowiedniej powierzchni radiator ew. z wentylatorem wtedy już będzie pełen wypas. Jeśli chcesz to na PW Ci wszystko wyślę. Zasilacz z tego tematu na upartego da się rozbudować do wydajności prądowej ok 3A stosując zamiast Lm317 mocniejszy układ LM350, jednak to nie jest dobre rozwiązanie bo nawet przy zasilaniu układu napięciem 20v gdy obciążysz maksymalnie taki zasilacz w wersji 3 amperowej i ustawisz napięcie wyjściowe na 5V to masz już 45W mocy strat jeśli zasilałbyś napięciem 30v to masz już 70W mocy strat.Nawet 45-50W mocy strat to dużo jak na pojedynczy układ w obudowie TO220.Dwa tranzystory wykonawcze mają o wiele większą powierzchnie oddawania ciepła.To bardzo ważne, gdyż przy małej powierzchni oddawania ciepła stabilizator może się sfajczyć, po prostu wewnątrz układu struktura "wyparuje" zanim zdąży oddać dużą ilość ciepła nawet gdy chłodzenie będzie bardzo wydajne .
  • #27
    kozak 22
    Poziom 13  
    Więc bardzo proszę o wysłanie mi wszystkiego co potrzeba do budowy tego zasilacza z electronics-lab.

    Bardzo dziękuje za pomoc ;)


    Moderowany przez joy_pl:

    3.1.17. (10.9, 16) Zabronione jest publikowanie wpisów obniżających ogólny poziom dyskusji, wynikających z lenistwa lub zawierających roszczeniowy charakter wypowiedzi. > Ostrzeżenie

  • #28
    Maticool
    Poziom 20  
    Przeciw linijkom LEDowym przemawia jeszcze argument ceny. 4 x LM3914 to (nie wiedzieć czemu) ponad 20zł! + jeszcze diody. Fakt że linijki stylowo wyglądają, jednak za tyle można już kupić chiński miernik lub woltomierz panelowy. Rozumiem, że Autor po prostu woli taki, a nie inny sposób prezentacji pomiaru.

    leonow32 napisał:
    W najgorszym razie, kiedy płynie przez niego 2A, to mamy spadek napięcia 0,2V. Kiedy płynie niewielki prąd to spadek ten jest pomijalnie mały.
    nukedman napisał:
    Faktem jest, że napięcie maksymalnie będzie różnić się o 200mV, jednak co jeśli będziesz chciał uzyskać 1V na wyjściu? Wtedy będzie to 20% nastawu...
    @nukedman - taka sytuacja nigdy nie nastąpi, bo ten zasilacz nie wyda 2A przy 1V.
  • #29
    leonow32

    Poziom 30  
    mrrwho napisał:
    przy małej powierzchni oddawania ciepła stabilizator może się sfajczyć, po prostu wewnątrz układu struktura "wyparuje" zanim zdąży oddać dużą ilość ciepła nawet gdy chłodzenie będzie bardzo wydajne .

    Nie! Mam LM338, który daje nawet 5A - nie udało mi się go sfajczyć nawet na zwarciu! Zabezpieczenie termiczne w tych układach jest bardzo dobre i można na nim polegać. Co oczywiście nie zmienia faktu, że stabilizatory typu LM317 grzeją się jak czajnik przy dużych prądach.

    Maticool napisał:
    leonow32 napisał:
    W najgorszym razie, kiedy płynie przez niego 2A, to mamy spadek napięcia 0,2V. Kiedy płynie niewielki prąd to spadek ten jest pomijalnie mały.
    nukedman napisał:
    Faktem jest, że napięcie maksymalnie będzie różnić się o 200mV, jednak co jeśli będziesz chciał uzyskać 1V na wyjściu? Wtedy będzie to 20% nastawu...
    @nukedman - taka sytuacja nigdy nie nastąpi, bo ten zasilacz nie wyda 2A przy 1V.

    Niby czemu?


    Zasilacz Electronics Lab jest na tej stronie http://www.electronics-lab.com/projects/power/001/index.html
  • #30
    nukedman
    Poziom 12  
    leonow32 napisał:
    Mam LM338, który daje nawet 5A - nie udało mi się go sfajczyć nawet na zwarciu!


    Nic dziwnego, te stabilizatory mają zabezpieczenie przeciwzwarciowe, oprócz termicznego. Mają też wiele innych zabezpieczeń, dlatego nie uważam, że dla początkującego lepszy będzie zasilacz z electronics-lab. Co z tego, że można się więcej nauczyć budując stabilizator z dyskretnych elementów, jak i tak początkujący najczęściej w ogóle nie analizuje schematu tylko go po prostu kopiuje? Lepiej użyć porządnego scalonego stabilizatora, przynajmniej można go dokładnie pomierzyć i w ten sposób przynajmniej czegoś się nauczyć.

    Maticool napisał:
    taka sytuacja nigdy nie nastąpi, bo ten zasilacz nie wyda 2A przy 1V.


    Również zapytam - dlaczego tak uważasz?