Witam
Problem dość dziwny- myjka od momentu włączenia przełącznika na ""1" pracuje normalnie nawet dłuższy czas lecz gdy zrobi się jej przerwę np aby obejść samochód z drugiej strony sama się wyłącza (przerwa trwa ok 4 sek) wtedy trzeba podejść do niej i włącznikiem na "0" później spowrotem na "1" i można pracować dalej.
Jeszcze jeden problem to taki że od czasu do czasu jak zmienie ustawienie "rozprysku" strumienia wody z płaskiego szerokiego na tj strumień "skupiony" tj linia prosta- potrafi wywalić bezpieczniki 25A ?? mimo że nie powinno brać więcej niż 15A
To co sprawdziłem - przecieków nie ma, olej ok, woda ok, zasilanie sieciowe prawidłowe sama na linii z bezpiecznikiem 25A, po ściągnięciu przedniej klapy "żółtej" oraz klapy z wyłącznikiem połączenia kabli są czyste nie zaśniedziałe (odłączyłem i podłączyłem ponownie wszystkie) wyłącznika nie rozbierałem.
Jeżeli macie pomysły co to może być proszę o radę.
Pozdrawiam
Daniel
Problem dość dziwny- myjka od momentu włączenia przełącznika na ""1" pracuje normalnie nawet dłuższy czas lecz gdy zrobi się jej przerwę np aby obejść samochód z drugiej strony sama się wyłącza (przerwa trwa ok 4 sek) wtedy trzeba podejść do niej i włącznikiem na "0" później spowrotem na "1" i można pracować dalej.
Jeszcze jeden problem to taki że od czasu do czasu jak zmienie ustawienie "rozprysku" strumienia wody z płaskiego szerokiego na tj strumień "skupiony" tj linia prosta- potrafi wywalić bezpieczniki 25A ?? mimo że nie powinno brać więcej niż 15A
To co sprawdziłem - przecieków nie ma, olej ok, woda ok, zasilanie sieciowe prawidłowe sama na linii z bezpiecznikiem 25A, po ściągnięciu przedniej klapy "żółtej" oraz klapy z wyłącznikiem połączenia kabli są czyste nie zaśniedziałe (odłączyłem i podłączyłem ponownie wszystkie) wyłącznika nie rozbierałem.
Jeżeli macie pomysły co to może być proszę o radę.
Pozdrawiam
Daniel