Zeznania następujące: Auto zostawione sprawne w sobotę a w niedzielę już kręciło ale nie odpala.
Odpytane na błędy - brak usterek, wtryski wyjęte fizycznie z dolotu - tryskają ślicznie sekwencyjnie, iskra - na cewce zespolonej - sprawdzona fizycznie - jest.
Jedyne martwiące to to , że na pozycji stacyjki kręcenie rozrusznikiem ginie lampka service oraz check z licznika - ale może te C5 tak mają.
Zmierzyłem na szybko ciśnienie sprężania - jest ok po 12 bar/cylinder, paliwo się leje iskra skacze a nie odpala.
Podczas kręcenia prędkość silnika około 200- 240obr/min temperatury widoczne przez sterownik OK czasy wtrysków około 14ms.
Zdarza się że jak wcisnę urządzeniem diagnostycznym -start pompy paliwa i zakręcę rozrusznikiem to chwyci na ułamek sekundy ale nic więcej. Ciśnienia paliwa nie mierzyłem ale na oko wali dobrze.
Już myślałem na sznurek i pociągnąć ... proszę o podpowiedzi.
Odpytane na błędy - brak usterek, wtryski wyjęte fizycznie z dolotu - tryskają ślicznie sekwencyjnie, iskra - na cewce zespolonej - sprawdzona fizycznie - jest.
Jedyne martwiące to to , że na pozycji stacyjki kręcenie rozrusznikiem ginie lampka service oraz check z licznika - ale może te C5 tak mają.
Zmierzyłem na szybko ciśnienie sprężania - jest ok po 12 bar/cylinder, paliwo się leje iskra skacze a nie odpala.
Podczas kręcenia prędkość silnika około 200- 240obr/min temperatury widoczne przez sterownik OK czasy wtrysków około 14ms.
Zdarza się że jak wcisnę urządzeniem diagnostycznym -start pompy paliwa i zakręcę rozrusznikiem to chwyci na ułamek sekundy ale nic więcej. Ciśnienia paliwa nie mierzyłem ale na oko wali dobrze.
Już myślałem na sznurek i pociągnąć ... proszę o podpowiedzi.