Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Japończyk czy Niemiec? Które auto będzie najtańsze w utrzymaniu?

mj2362 21 Lis 2011 22:18 28648 89
  • #61 21 Lis 2011 22:18
    xyro
    Poziom 23  

    Jako mechanik mogę Ci doradzić:
    -Golf 4 sypie się na potęgę, wadliwe jest praktycznie wszystko w tym samochodzie, zaczynając od elektroniki, poprzez wiecznie padające skrzynie , cieknące maglownice, tłukące się przeguby kończąc na silnikach benzynowych do 1.6 pojemności.
    -Astra 2 ogólnie awaryjne diesle, w benzyniakach wieczny problem ERG. czasem pompa od wspomagania padnie. strasznie nudne w środku, silniki trwałe ale biorą olej,
    -Almera- mocowania wahaczy potrafią przegnić, często pada silniczek wycieraczek, ogólnie problemy z ogrzewaniem i wentylacja, drogie niektóre oryginalne części a podróby to już nie to, strasznie "zabawkowe" wnętrze, silniki pancerne, rdzewieje
    -corolla wadliwa elektryka pojazdu i elektronika sterowaniem silnika często ECU pada, paliwożerne silniki benzynowe biorące olej, kiepskiej jakości uszczelnienia skrzyni i silnika, rdzewiejący wydech, padające skrzynie, chore ceny niektórych części jak np wydechu, nie rdzewieje ale 3 letnie auto potrafi wyglądać ja k15 letnie (kiepskie lakiery)

    Ogólnie unikał bym golfa i corolli, a szukał albo baaardzo zadbanej almery (niezadbana Cie zrujnuje) lub astry którą bedzie łatwiej kupić Ci w wybranym silniku i wyposażeniu (polecam 1.6 8v lub 16v lub 1.7 dti)

    Ogólnie japońce psują się rzadziej ale droższe koszty naprawy, niemieckie częściej ale większość da się tanio naprawić.

    Osobiście bym szukał astry 2 1.6 8v jeśli ma być tanio, a i za 10 tyś kupisz w miarę zadbany egzemplarz. Można jeszcze poszukać fabi sdi, silnik bezawaryjny, zawieszenia itp, chociaż swoje wady też ma. Może honsa accord ?

  • #62 22 Lis 2011 13:46
    piokowal
    Poziom 8  

    japończyk ma super silniki,nie psujace sie super sie jeździ,ale jak cos sie zepsuje to tragedia kasy fuul pójdzie,niemiec jest solidny tanie częsci:)

  • #63 24 Lis 2011 23:03
    yag2
    Poziom 1  

    oj oj oj Panowie i Panie .... Prawda jest taka że niemiec łednie wygląda ... A Japoniec badzo dobrze jezdzi ... Co do kosztów to Niemiec pochłania wiele ... Japoniec niewiele ... Doświadczenie Mitsumaniaka galant,lancere,eclipe... i jeśli ktoś na codzień kręci obrotomierz do 7tyśi i nie narzeka.... to niech niemiec powie swoje..... pozdro.

    [size=9]Dodano po 1 [minuty]:[/size

    Proszę zamienić wielkie litery na małe. Mod.[CameR]

  • #64 26 Lis 2011 00:08
    xyro
    Poziom 23  

    Poza tym : w japońcach przeważnie jest mniejszy komfort i jest głośniej. Zajechać można niemieckie i japońskie auto ... Ja sprawę stawiam tak : niemieckie - więcej usterek ale tanie części i ogrom zamienników, japońce psują się mniej ale części przeważnie tylko oryginał, zamienniki tylko jako materiały eksploatacyjne. Z drugiej strony ... mało który japoniec dorównuje a6 c4 lub mercedesowi w123 lub w124 ... lub passatowi b4. Takiego b4 w świetnym stanie sam bym chętnie kupił w 1.9tdi ;)
    I jeszcze jedno ... niemieckie auto jak nie jest przerdzewiałe po kilku wypadkach lub składaniach z 5 doprowadzisz do porządku. Japońca w kiepskim stanie ... już nie bardzo.

  • #65 26 Lis 2011 00:21
    Przepraszamy, ale ta nazw
    Poziom 12  

    xyro napisał:
    mało który japoniec dorównuje a6 c4 lub mercedesowi w123 lub w124 ... lub passatowi b4. Takiego b4 w świetnym stanie sam bym chętnie kupił w 1.9tdi :wink:

    Weź nie pierdol, za przeproszeniem. Jak widać nie masz bladego pojęcia o japońskich samochodach. passat b4 :D Nie dorasta do dupy Galantom z 89 roku...

  • #66 08 Gru 2011 21:00
    smoczek9
    Poziom 15  

    Przejechałem 60000km Almerą 2.2Di 200000km padła uszczelka pod głowicą .1700PLN, 220000km wymiana łożysk w skrzyni biegów 1300PLN 250000km padła elektronika sterująca pompą wtryskową (BOSCH) 1200PLN, 250000km wymiana pasu przedniego . i to są standardowe usterki występujące przy tych przebiegach więc zastanów się nad Almerą

  • #67 09 Gru 2011 15:43
    chojinka
    Poziom 27  

    Przepraszamy, ale ta nazw napisał:
    xyro napisał:
    mało który japoniec dorównuje a6 c4 lub mercedesowi w123 lub w124 ... lub passatowi b4. Takiego b4 w świetnym stanie sam bym chętnie kupił w 1.9tdi :wink:

    Weź nie pierdol, za przeproszeniem. Jak widać nie masz bladego pojęcia o japońskich samochodach. passat b4 :D Nie dorasta do dupy Galantom z 89 roku...

    Mitsubischi galat, hyundai sonata to są prawdziwe limuzyny i bez awaryjne - ktoś kto nie miał hyundaia tego nie wie! Zna tylko bajeczki które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Widać z daleka że typ nigdy nie siedział w prawdziwych autach.
    dla porównania golf vs elantra
    Oba auta mają silniki 1.6 ale elnatra pali mniej i jest dynamiczniejsza a przecież jest większa i ma więcej miejsca z przodu i z tyłu oraz większy bagażnik! Części są tańsze do hyundaia a nie VW który pomimo bajek które krążą, można szybko sprawdzić w necie, że rozrząd do elntry jest tańszy niż do golfa. Inne części eksploatacyjne również, więc oprócz wszystkiego wyżej w elantrze jest w standardzie 4x el. szyby i el. lusterka a po 98r manualna klima w standarcie! znawcy gofów mogą tylko pozazdrościć wyposażenia i dalej łupać lakier z elementów swojego wnętrza golfa, który był droższy w zakupie od elnatry o parę tyś zł!

  • #68 09 Gru 2011 17:42
    fan Roberta
    Poziom 14  

    Ja miałem kiedyś Sonatę z 1993r. Bezawaryjne auto, pomijając automatyczną skrzynię biegów, którą wykończyłem na własne życzenie, nic się nie działo. Przejechałem przeszło 200 000 km.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Myślę, że do Golfa jest więcej części w zamiennikach, ale Audi to bardziej prestiżowy samochód.

  • #69 09 Gru 2011 18:23
    jonas
    Poziom 19  

    Tu chodzi o coś taniego w utrzymaniu, a nie o prestiż.

  • #70 11 Gru 2011 23:44
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Elantra to żaden prestiż , ale bardzo solidne i niedoceniane auto jak większość od hyundaya.
    Za 10 tys mozna kupic dobrego peugeota z silnikiem 1,8 16V lub 2,016V z lpg lub bardzo trwałym 1,9 lub 2,1 TD i jeżdzic wygodnym cichym i niezawodnym autem 30% tańszym niż golf i o co najmniej klasę wyższym. To samo dotyczy citroena xantii - te same silniki, bardzo dobre blachy- nie to co golf. Dobrym, tanim i niezawodnym autem jest mondeo MKII, które poza nie najmocniejsza blachą i "szklanymi" zderzakami daje dużo zadowolenia z jazdy przy rozsądnych kosztach utrzymania.

  • #71 12 Gru 2011 08:44
    fan Roberta
    Poziom 14  

    piokowal napisał:
    japończyk ma super silniki,nie psujace sie super sie jeździ,ale jak cos sie zepsuje to tragedia kasy fuul pójdzie,niemiec jest solidny tanie częsci:)
    Naprawy kosztują dokładnie tyle samo.

  • #72 23 Gru 2011 15:45
    Arek12c8
    Poziom 10  

    Ja bym Ci polecił Golfa tylko czy za takie pieniądze kupisz dobry stan to wątpię...
    Ale wszędzie pełno części używanych i tanich zamienników:)

  • #73 23 Gru 2011 20:29
    Marian B
    Poziom 34  

    Japończyk, czy Niemiec, to jest dylemat. A ja polecam Skodę Octavię, chociaż to też jest prawie 100% Niemiec. Mam taką Octavię kombi z silnikiem 2.0 benzynowym od lutego 2000 r., zakupioną nową z salonu, a więc to już prawie 12 lat, aktualny przebieg 201472 km. Nic do tej pory nie było robione w zwieszeniu, i w najbliższym czasie nie zanosi się na jakieś w tym zawieszeniu wymiany. Żadnych kłopotów z silnikiem. Oryginalny układ wydechowy bez śladów korozji. Karoseria nie rdzewieje, nigdzie niema nawet śladów początków korozji. Trzeci komplet opon, raz wymienione klocki hamulcowe z przodu, bez tarcz (następny komplet klocków łącznie z tarczami czeka nawymianę po nowym roku), raz wymienione tarcze i klocki z tyłu. Tydzień temu (po prawie 12 latach) został wymieniony termostat za jedyne 70 zł łącznie zwymianą. Po 180 tys. został wymieniony pasek rozrządu z pompą wody i napinaczem, części 190 zł, wymiana 390 zł. To nie jest TDI, i przy tym silniku (2.0, benzynowy) pasek rozrządu wymienia się co 180 tys.km. I to było by wszystko w przeciągu prawie 12 lat przy przebiegu ponad 200tys. km.

  • #74 23 Gru 2011 21:15
    tzok
    Moderator Samochody

    200 tys. km w 12lat - czyli auto używane niezbyt intensywnie (16 tys. km na rok), pewnie na co dzień stoi w ogrzewanym garażu. Nie ma LPG to i wydech cały. Pierwsze słyszę, żeby okres wymiany paska w jakimś aucie wynosił 180 tys. km, a jeśli nawet to na pewno jest alternatywa typu co xxx km lub 4-5lat. Na pewno też w tym czasie powinieneś był wymienić płyn hamulcowy i w układzie chłodzenia. Tak czy inaczej kupić takie auto na rynku wtórnym to okazja która często się nie trafia.

  • #75 24 Gru 2011 19:29
    Marian B
    Poziom 34  

    Rzeczywiście, niezbyt intensywnie, no ale takie są moje potrzeby. Wiem, że co kilka lat powinny być wymieniane płyny, ale trzeba też pomyśleć, czy to aby nie przesada z tymi wymianami płynow co kilka lat, czy to czasami nie jest tylko potrzeba zaspokojenia swojej troski o dbałość o stan samochodu. Jak do tej pory rzeczywiście nie wymieniałem płynu hamulcowego, ale płyn chłodniczy był wymieniony "prawie w całości" przy wymianie pompy i paska rozrządu. W tym silniku 2.0 benzynowy wymiana paska jest przewidziana co 180 tys.km, tak wyczytałem w instrukcji obsługi. Można oczywiście wszystkie te rzeczy robić częściej, dla zaspokojenia własnego sumienia, ale w tym wypadku chodziło mnie przede wszystkim o pokazanie jak nie zawodnym i trwałym jest samochód Skoda Octavia z silnikiem benzynowym 2.0.

  • #76 27 Gru 2011 13:13
    lele21
    Poziom 9  

    Jeżdżę obecnie mazdą 3 diesel rewelacja ale za 10 tysi jej nie kupisz wcześniej miałem megana 1.6 benzyna 7l na 100km rozrząd 300zł z wymianą klocki grosze mało awaryjny a co do VW to użytkownik takiego auta ci prawdy nie powie oni są zazwyczaj z klapkami na oczach i choćby rąbał się codziennie to i tak powiedzą , że jest najlepszy i w innej marce się nie widzą

  • #77 27 Gru 2011 21:09
    xyro
    Poziom 23  

    Vw zakończył produkcję porządnych samochodów gdzieś między golfem 2 a passatem b4. Co do galanta z 89 r to bardzo porządny samochód i śmiało można go postawić na równi z beczką chociaż komfort mniejszy, silniki mocniejsze ale na dzień dzisiejszy to zerdzewiały trup w którym może paść wszystko ... tak samo jak beczka zresztą. Co nie zmienia w faktu że kupić coś do tego samochodu teraz bardzo ciężko (oprócz mat. eksploatacyjnych). Pamiętać trzeba też że w japońcu potrafi w jednym roczniku być 5 rodzajów jedej części :P
    Czekam co autor w końcu kupił :)

  • #78 17 Sie 2012 11:17
    jaras7777
    Poziom 9  

    [quote="xyro"]Jako mechanik mogę Ci doradzić:

    -corolla wadliwa elektryka pojazdu i elektronika sterowaniem silnika często ECU pada, paliwożerne silniki benzynowe biorące olej, kiepskiej jakości uszczelnienia skrzyni i silnika, rdzewiejący wydech, padające skrzynie, chore ceny niektórych części jak np wydechu, nie rdzewieje ale 3 letnie auto potrafi wyglądać ja k15 letnie (kiepskie lakiery)

    --------------------------------
    Chyba kawy rano nie piłeś ,corolla i paliwożerne silniki??? Akurat toyota ma najoszczędniejsze silniki kolego.

  • #79 20 Sie 2012 15:09
    cefaloid
    Poziom 29  

    jaras7777 napisał:
    Chyba kawy rano nie piłeś

    Ty też wypij kawę i zobacz na datę ostatniego posta ;)

  • #80 16 Paź 2012 19:33
    kuzy
    Poziom 7  

    Xyro powiedział prawdę o niemcach, ich bezawaryjność i jakość to już historia. Miałem różne auta a od paru lat Nissany (Primera P10, P11, P11Lift, Almera N15, N16 tylko benzyniaki) i naprawdę nie zawiodłem się na nich. Bezawaryjność = 60 000 w 9 miesięcy i tylko problem z łożyskiem. Żadne z tych aut nie odmówiło nigdy posłuszeństwa a części, które wymieniałem bardzo tanie. W P11 (po 200 000 km - silnik 140 kM) po lifcie wymieniałem przeguby, które kosztowały po 75 zł. za sztukę (nowe). Ciekaw jestem czy do niemca też są takie tanie części. Po stłuczce kupowałem reflektory soczewkowe po 150 zł. za sztukę. Już wiele słyszałem o problemach z wtryskami, pompami itp. ale jakoś nie słyszałem o problemach silników Nissana benzynowych z łańcuchami rozrządu. Japończyk czy Niemiec? Które auto będzie najtańsze w utrzymaniu?

  • #81 16 Paź 2012 20:18
    jaras7777
    Poziom 9  

    Również mam japońca leciwą już TOYOTE Carine E , zero usterek, części kosztują grosze, ale tu nic się nie psuje. Miałem do czynienia z innymi markami i podziękowałem za współpracę, tylko japońskie furki. Oczywiście jak ktoś nie lubi się nudzić niech se kupi coś do "dłubania" :)

  • #82 19 Paź 2012 13:48
    roney03
    Poziom 13  

    lele21 napisał:
    Jeżdżę obecnie mazdą 3 diesel rewelacja ale za 10 tysi jej nie kupisz wcześniej miałem megana 1.6 benzyna 7l na 100km rozrząd 300zł z wymianą klocki grosze mało awaryjny a co do VW to użytkownik takiego auta ci prawdy nie powie oni są zazwyczaj z klapkami na oczach i choćby rąbał się codziennie to i tak powiedzą , że jest najlepszy i w innej marce się nie widzą


    To dotyczy każdego fanatyka bez względu na marke
    W swoim "portfolio" miałem i niemieckie i japońskie modele
    Akurat tak się złożyło ze najwięcej kłopotów miałem z Mazda 6 2005 (kupiona jako używana 4 letnia) i Toyota Avensis 2.0 2003(nowa leasing - przez rok z 6 tygodni była w serwisie )

    Najlepiej wspominam Lancera 94, Passata B4 2.0E, i Audi A4 B6 1.9 tdi .
    Dziś użytkuje A6 2.4 2006r, trudno powiedzieć o nim bezproblemowy ale nie zawodzi w drodze.
    A takie wojny japończyk vs niemiec uważam za dziecinne i podszyte fanatyzmem i stereotypami
    Nie ma idealnych samochodów dziś to jeszcze bardziej aktualne niż kiedyś

    Kupując stary samochód trzeba jako ważny czynnik brać dostępność i ceny części zamiennych (również używanych) .Tu samochody japońskie wypadaja slabo

  • #83 19 Paź 2012 13:54
    farjat
    Poziom 22  

    roney03 napisał:
    podszyte fanatyzmem i stereotypami

    roney03 napisał:
    dostępność i ceny części zamiennych (również używanych) .Tu samochody japońskie wypadaja slabo

    Brawo za potępianie i równoczesne rozpowszechnianie stereotypów!

    Martwicie się utrzymaniem starszego auta, a na pierwszym miejscu powinien być STAN TECHNICZNY danego auta...

    Zajechany 'japończyk' będzie droższy w utrzymaniu niż zdrowy 'niemiec'.
    Zajechany 'niemiec' będzie droższy w utrzymaniu niż zdrowy 'japończyk'.

  • #84 19 Paź 2012 14:16
    roney03
    Poziom 13  

    To nie jest do końca stereotyp
    Kilka lat temu posiadałem własny sklep z częściami do samochodów osobowych więc to o czym napisałem jest wynikiem mojego doświadczenia
    Dostępność zamienników do VW , Opli ale takze Audi,Mercedesow i BMW jest nieporównywalnie lepsza/większa i tańsza niż japończyków
    Do Opla, VW zamienniki (FEBI,Hans Pries ) pokrywały 90% części.
    Do japońskich marek praktycznie ograniczały się do elementów eksploatacyjnych, pozostałe części trzeba było sprowadzać jako oryginały często czekając tygodniami lub szukać na szrotach

  • #85 19 Paź 2012 14:20
    jaras7777
    Poziom 9  

    Do roney : czyli przyznajesz:) że do niemców taka dostepność bo są awaryjne, na japonce nie ma zbytu takiego bo mniej sie psują .

  • #86 19 Paź 2012 14:31
    roney03
    Poziom 13  

    To już jest twoje rozumowanie. Ja bym tutaj awaryjności to nie mieszał
    Jeśli rocznie w Europie sprzedaje się 300 tyś Passatów a Accordów 10tyś to logiczne ze niezależnym producentom nie opłaca się produkować części do Hondy .
    Dziś ta dostępność wydaje sie większa ale to przez zalewanie rynku bezwartościowymi częściami z Chin
    Bo gdy ja widzę że kompletna półoś nowa kosztuje do Audi 250zl to ja sobie wyobrażam jaka jest jej jakość. Za tyle trudno kupić dobrej jakości przegub

  • #87 19 Paź 2012 15:15
    farjat
    Poziom 22  

    roney03 napisał:
    A takie wojny japończyk vs niemiec uważam za dziecinne i podszyte fanatyzmem i stereotypami

    roney03 napisał:
    To nie jest do końca stereotyp

    To co to jest, do licha?!
    roney03 napisał:
    Jeśli rocznie w Europie sprzedaje się 300 tyś Passatów a Accordów 10tyś to logiczne ze niezależnym producentom nie opłaca się produkować części do Hondy .
    Dziś ta dostępność wydaje sie większa ale to przez zalewanie rynku bezwartościowymi częściami z Chin

    roney03 napisał:
    Bo gdy ja widzę że kompletna półoś nowa kosztuje do Audi 250zl to ja sobie wyobrażam jaka jest jej jakość. Za tyle trudno kupić dobrej jakości przegub

    Podaj źródło tych cyferek dotyczących Passata i Accorda.
    Marudzisz, że nie ma części, ale jednak są, tylko że miernej jakości... To tak jak z tymi stereotypami, które są, ale jednak nie do końca :)

    roney03 napisał:
    Ja bym tutaj awaryjności to nie mieszał

    Awaryjność nie zalicza się do kosztów utrzymania? :(

    Nie od dziś wiadomo, że polaczki się uparły i: DOJCZLAND DOJLCZAND, UBER ALES!
    Szczególnie dotyczy to Golfa i Pastucha... :(

  • #88 19 Paź 2012 15:27
    roney03
    Poziom 13  

    Nie lubię takiego smucenia. .Jak widzę g..no masz do powiedzenia ale zaliczyć występ musisz
    Awaryjność nie mierzy się dostępnoscią części na rynku. Coś takiego można zbadać odpowiednimi badaniami statystycznymi

    farjat napisał:
    Podaj źródło tych cyferek dotyczących Passata i Accorda.


    Skoro jesteś taki bystry to sobie sam wyszukaj . Mądrować się potrafisz (nie mając pojęcia w temacie) ale już goolge przerasta możliwości?

  • #89 19 Paź 2012 18:13
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Ja jestem nieuleczalnym zwolennikiem Mazdy 626 2.0D, benzynowe (koledzy syna mają, modele przed 1999r) też bez uwag, teraz sprzedaję swoją bo biorę kombi M626 od syna, gdyby nie to jeździł bym swoją (sedan) dalej, części tanie, komfort w porównaniu np. do Poldka (ostatni jaki miałem) OK ale po pięciu latach używania trochę rozczarowuje, silnik trochę zbyt głośny, części zamienniki tanie, serwis wykona nawet słabo kumaty bo autko proste, te po lifcie (po 2000r) i nowsze (szóstki) mają korodujące nadkola tył ale w końcu autka 5-10 letnie nie kupuje się na całe życie. Najlepiej kupować z kimś kto takie autko ma, ja, doradzając w kupnie 626 dla syna (swoją użytkowałem 3 lata) dokładnie wypunktowałem problemy, dzięki temu trochę zbiłem cenę, samochód na dziś (2001r, licznik 198tys. ale tu nie będę się upierał choć wnętrze ideał..) praktycznie idealny. Na rynku jest masę złomu ale to już zupełnie inna bajka....

  • #90 23 Paź 2012 19:06
    Jawovski
    Poziom 8  

    Ja bym kupił tylko astre ale w bęzynie bo w dieslach pompy saidają lub golfa tylko 1,9 na pompowtryskach bezawaryjne są.... almera jest jak 30letnie auto paskudne bez wyglądu...

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo