Witam. Mam problem z gasnącym silnikiem po włączeniu klimy. Silnik 2,0 8V szczeniak 1997 r. Na gazie i benzynie chodzi równo na wolnych obrotach, po wciśnięciu gazu przyśpiesza równomiernie. Jednak po włączeniu klimy obroty spadają na 750 samochód pracuje w miarę normalnie, po pewnym czasie jednak zaczyna się szarpanie na wolnych obrotach, obroty opadają na dół skali i skaczą do 800. Podczas jazdy przy redukcji biegu podczas wchodzenia w zakręt spadają po wciśnięciu gazu zaczyna poszarpywać jakby paliwo nie dochodziło ( i na gazie i na benzynie ) albo nie było iskry. Gdy auto postoi na jałowych jakiż czas obroty szaleją praca silnika wydaje się jakby jakiś cylinder nie pracował, przygasają i rozjarzają się zegary i w końcu gaśnie. Nie dzieje się nic takiego gdy klima jest wyłączona, poza okazjonalnym poszarpywaniem co brałem na karb zbyt wysokiego biegu w stosunku do obrotów ( np. wyjście z zakrętu). Wygląda jakby było za duże obciążenie, czy to możliwe? Co może powodować takie problemy? Pozdrawiam.