Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Automatyczny dozownik nawozu do akwarium

jajen 08 Lip 2011 19:54 14697 15
  • Automatyczny dozownik nawozu do akwarium

    Obok prezentowanego przeze mnie automatycznego karmnika przedstawiam też automatyczny dozownik nawozu do akwarium. Dozownik zrobiony jest z butelki, silnika do spryskiwacza samochodowego, kroplownika z kompensacją ciśnienia oraz z przekaźnika sekundowego. Na przekazniku ustawia się czas pracy 1-99 sek. Urzadzenie wyzwalane jest impulsem ze sterownika skalar (timerem). Czyli o godz. np 20 skalar załącza zasilacz sterujący, który daje impuls do przekażnka sekundowego, a ten uruchamia pompke na zadany czas. Dla łatwiejszego odmierzania porcji nawozu kroplownik skalibrowałem tak, że jedna sekunda pracy silnika odpowiada 1 ml podanej cieczy. Obudowa sklejona ze spienionego PCV.

    Automatyczny dozownik nawozu do akwarium Automatyczny dozownik nawozu do akwarium


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    jajen
    Poziom 17  
    Offline 
    jajen napisał 431 postów o ocenie 1222, pomógł 0 razy. Jest z nami od 2006 roku.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #2
    Boruc95
    Poziom 10  
    Witam!
    To już druga konstrukcja - gratuluje i podziwiam! Nigdy nie miałem rybek ale widzę, że to już w pełni "zautomatyzowana" hodowla. Mógłbym Pan wrzucić zdjęcie akwarium ?

    Pozdrawiam.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #4
    austin007
    Poziom 17  
    Przyczepię się do nieosłoniętej PCB. Wiem jak łatwo o zalanie a i samo środowisko jest wilgotne.
    Jak wygląda dokładność dozowania, minimalna porcja z zachowaniem powtarzalności dozowania na poziomie 10% (bezwładność systemu). Pomysł trochę oklepany, ale ważne jest osiągnięcie celu. Chętniej zobaczyłbym pompę perystaltyczną DIY.
    BTW. Trochę na wyrost system dozowania przy takiej florze:) No ale może to zachęci do rozwoju coś ponad Anubiasa i Valisanerię. Może zupełnie inny baniak (nie ta fauna)
  • #5
    Galareta
    Poziom 22  
    Czujnik kończącego się nawozu byś mógł dorobić;) Jest to banalnie proste;) 2 przewody i delikatny prąd puścić przez nie i na tranzystor;)
  • #6
    jajen
    Poziom 17  
    Dokładności nie sprawdzałem bo to akwarium a nie apteka, więc nie było takiej potrzeby 1ml czy 2 ml w którąkolwiek ze stron jest bez znaczenia. Dozownik podaje zelazo, bez którego valisneria była zamiast zielonej zółta. Samo urządzenie miało mnie wyręczyć od podawania żelaza i swoją funkcję spełnia. Czy na wyrost? Pewnie tak, jak cała automatyka w akwa. Nie jest niezbędna ale cieszy. Płytka faktycznie mogła być osłonięta ale z uwagi na zwory konfiguracyjne i wyświetlacz, zostawiłem ją na wierzchu (dużo roboty z wyprowadzeniami tego). Nie planuję więcej roślinek, bo jak widać to malawi.

    Co do czujnika, trafna uwaga. Dorobie.
  • #7
    pawcios123
    Poziom 10  
    Witam, mam pytania
    Ile centymetrów liczą sobie tak około pyszczaki ile jest ich sztuk i kiedy je kupiłeś?
    Aha i jeszcze jedno ten rozgałęziacz z przełącznikami to szajs - kupiłem kiedyś w Biedronce i musiałem potem zmostkować te wyłączniki, bo się popsuły. Tak jak napisał austin007 pompa perystaltyczna byłe by idealna, zmniejszyły by się też rozmiary dozownika. Polecam rozejrzeć się za drukarkami w niektórych jest mała pompa do pompowania tuszu, właśnie perystaltyczna, bo kupne są pierońsko drogie.
    pozdrawiam
  • #8
    Olo999
    Poziom 21  
    Galareta napisał:
    Czujnik kończącego się nawozu byś mógł dorobić;) Jest to banalnie proste;) 2 przewody i delikatny prąd puścić przez nie i na tranzystor;)


    Przy stałym prądzie nastąpi zniszczenie elektrod pomiarowych dlatego powinien być przebieg zmienny.
  • #9
    simek10
    Poziom 14  
    pawcios123 napisał:
    Witam, mam pytania
    Il
    Aha i jeszcze jedno ten rozgałęziacz z przełącznikami to szajs - kupiłem kiedyś w Biedronce i musiałem potem zmostkować te wyłączniki, bo się popsuły.


    Ja kupiłem kilka takich rozgałęziaczy w biedronce i do tej pory mi działają, kilka sztuk nawet w pracy mam, a sa po kilka razy dziennie włączane i wyłączane.

    Co do czujnika poziomu cieczy to był kiedyś prezentowany na elektrodzie. Druga możliwość to udać się na szrot samochodowy i wygrzebać czujnik poziomu cieczy chłodzącej lub płynu spryskiwaczy.

    Na samą płytkę elektroniki można zrobić obudowę z pleksi, ładnie powyginać na drucie oporowym. Taka obudowa na pewno podwyższy poziom bezpieczeństwa.
  • #10
    Olo999
    Poziom 21  
    pawcios123 napisał:


    Co do czujnika poziomu cieczy to był kiedyś prezentowany na elektrodzie. Druga możliwość to udać się na szrot samochodowy i wygrzebać czujnik poziomu cieczy chłodzącej lub płynu spryskiwaczy.



    Raczej nie ma sensu chodzić po szrotach jeżeli można tanio kupić, na przykład:Link
  • #15
    anilion
    Poziom 14  
    jajen piszesz ze skalibrowałeś dozownik ? interesujemnie metoda kalibracji. Powiedz jeszcze jak wygląda zasys - czy koniczne jest wstępne napełnienie układu?
    konstrukcja ładna i przydatna
  • #16
    jajen
    Poziom 17  
    Kalibracji dokonuje się kroplownikiem regulowanym z kompensacją ciśnienia. Może on podać w zależności od ustawienia od 1-8L/godz cieczy (niezależnie od wahań ciśnienia). Ja ustawiłem tak żeby 1 sek pracy odpowiadała jednemu ml cieczy. Wtedy łatwo regulować zegar przekaźnika i nie trzeba nic przeliczać . Co do zasysania, to trzeba na początku zalać układ bo inaczej nie ruszy. Ja zastosowałem zaworek zwrotny przy kroplowniku, więc ciesz nie cofa się z układu przy napełnianiu dozownika, ani w przypadku nawet wielodniowej przerwy w pracy. Zaworek pilnuje tego. Więc układ napełnia się tylko jeden raz przy pierwszym uruchomieniu.