Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uszczelnianie połączeń gwintowych w instalacjach C.O., gazowych i wodnych.

10 Lip 2011 16:40 91627 112
  • Poziom 35  
    Temat ten otwieram, by Forumowicze wypowiedzieli się w sprawie sposobu uszczelnienia połaczeń gwintowych w instalacjach c.o., gazowych i wodociągowych.
    Obecnie jest spory wybór materiałów dla instalatorów, m. in. uszczelnień. Oprócz pakuł konopnych (obecnie częściej stosuje się lniane, może nawet są lepsze) istnieją różnego rodzaju taśmy teflonowe, nici instalacyjne (teflonowe) i oczywiście różne pasty. Kilkanaście lat temu za bardzo dobrą uchodziła pasta Unipak, chociaż wielu instalatorów głosiło, że to tylko do wody, natomiast do gazu trzeba używać Multipak. Unipak - wraz z pakułami - zapewniał naprawdę dobre uszczelnienie (12 lat temu zmieniłem kaloryfer z wysokiego żeliwnego na drabinkowy i trzeba było wkręcić trochę kształtek dla dostosowania rozstawu, a połaczenia uszczlniłem pakułami z unipakiem a nie było nawet minimalnej wilgoci na żadnym z połączeń). Oczywiście ważny jest sposób. Ja robę tak: najpierw smarują pastą gwint zewnętrzny, potem nakładam pakuły, następnie znów smaruję pastą (wtedy smaruję te pakuły, już na gwincie) i dopiero wkręcam gwint. Wtedy pasta dobrze wypełnia gwint, a Unipak ma te właściwości, że zamula wszelkie nieszczelności. Ostatnio są w sprzedaży inne pasty, w tym Multipak, oraz jeszcze inne - one są bardziej tłuste, nie wysychają, chociaż Unipak sprawia lepsze wrażenie (dokładnie zamula). Gdy tych past nie było, to instalatorzy różnie postępowali. Jeden z moich znajomych uznaje jako środek uszczelniający (wraz z pakułami) smar TOWOT. Napewno jest to dobre do instalacji wodnej (a więc także centralnego ogrzewania), gdyż nie wysycha, oraz natłuszczone pakuły są nieprzemakalne, ale do gazu się to raczej nie nadaje (podobno po dłuższym czasie od gazu wysycha). Słyszałem, że kiedyś stosowano minię, ale to było słabe uszczelnienie (nawet gaz tym uszczelniano i nieraz dzieje się tak, że stare instalacje są nieszczelne). Niektrórzy nawet stosowali do uszczelniania (także instalacji gazowej) pokost lniany. Minia uniemożliwia także rozkręcenie połaczenia (może przywrzeć na stałe, i nawet największy klucz nie wystarczy, bez podgrzania). Nawet próbowano smarować pakuły lakierem (gdzieś słyszałem to, nawet w tym roku). Uszczelnienie pewnie jest dobre, ale ogromny problem pojawia się, gdy trzeba rozkręcił połączenie (bez silnego rozgrzania propanem nie ruszy). Pasty, mimo, iż dobrze uszczelniają, pozwalają na demontaż w razie potrzeby (gwinty nie ulegają zapieczeniu).
    Oprócz pakuł i past stosuje się także teflony. Jest to wygodne, nie brudzi rąk przy montażu (czysta robota), niby dobrze uszczelnia, ale gdy konieczna jest niewielka korekta, polegająca na minimalnym odkręceniu (np. by kran był ustawiony w pionie), takie połączenie może (ale nie musi) się rozszczelnić. Na ogół serwisy, które montują kuchenki gazowe też posługują się teflonem.
    Konieczna jest pewna wskazówka techniczna. Mianowicie, by uniknąć zsuwania się szczeliwa (pakuł, a tym bardziej taśmy teflonowej), gwint zewnętrzny nie może być gładki. Trzeba go lekko "nabruzdkować" za pomocą starego brzeszczotu piły do metalu (nieraz sprzedają złączki już nabruzdkowane).
    Długie gwinty. Kiedyś były stosowane powszechnie, nawet do gazu i c.o. Jak w wątku poświęconym wykręcaniu korków grzejnikowych napisał kol. Wodyn, uszczelnia się je banalnie łatwo (po nakręceniu mufy na sąsiedni element z krótkim gwintem daje się nasycony pastą sznur z pakuł a następnie dokręca kontrę). Jest to rzeczywiście banalnie proste, ale czy skuteczne. Skąd gwarancja, że pasta zaklei wszystkie nieszczelności (kiedyś tych past nie było). Praca ta wymaga jednak dokładności. Uważam, że jednak lepszym rozwiązaniem - stosowanym obecnie - są śrubunki (dla niektórych holender to to samo, co śrubunek, inni holendrem nazywają specjalny typ śrubunku). W śrubunkach stożek jest idealnie doszlifowany a dokręcenie nakrętki kapturowej (holenderskiej) zapewnia SZCZELNE połączenie. Dokręcanie wcale nie musi być bardzo silne (tyle, by się zacisnął stożek). jest jeden warunek. Stożek, ani drugi element śrubunku nie może być uszkodzony. Dlatego też śrubunki nalezy przechowywać starannie, skręcone (lekko, palcami) razem (nie zamieniać części między różnymi śrubunkami, gdyż są dopasowane do siebie) i absolutnie nie można uderzać w stożek (zwłaszcza twardymi, stalowymi przedmiotami czy kamieniami) ani dopuszczać, by stożek upadł na kamień, beton lub metal. Uszkodzony stożek uniemożliwi wykonanie szczelnego połączenia. Są też śrubunki z oringiem (szczególnie w zaworach powrotnych c.o. marki Danfoss), które zapewniają idealnie szczelne połączenia (oring nie może być uszkodzony). Także istnieje wersja śrubunków "na uszczelkę" (zwykle mają one na obu wlotach gwint wewnętrzny).
    Zapraszam do dalszych wypowiedzi na temat uszczelnień instalacji.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 20  
    „Słyszałem, że kiedyś stosowano minię, ale to było słabe uszczelnienie (nawet gaz tym uszczelniano i nieraz dzieje się tak, że stare instalacje są nieszczelne).”

    Moje CO ma prawie 50 lat było skręcane na pakuły i minię przez wujka, nadal jest szczelne. W przypadku gazu to nie wiem.

    „Długie gwinty. Kiedyś były stosowane powszechnie, nawet do gazu i c.o. Jak w wątku poświęconym wykręcaniu korków grzejnikowych napisał kol. Wodyn, uszczelnia się je banalnie łatwo (po nakręceniu mufy na sąsiedni element z krótkim gwintem daje się nasycony pastą sznur z pakuł a następnie dokręca kontrę). Jest to rzeczywiście banalnie proste, ale czy skuteczne.”

    Rzeczywiście banalne proste połączenie. Wujek wykorzystał takie połączenie kilka razy. Obecnie kilka lat temu trzeba było wymienić piec i ponownie takie rozwiązanie musiało być wykorzystane, zdjęcia poniżej :-)

    Trzeba było połączyć starą instalację z nową – wykorzystano ponownie złącze od starego pieca :-)
    Uszczelnianie połączeń gwintowych w instalacjach C.O., gazowych i wodnych.

    Przy nowym piecu aby wyregulować wysokość kryzy do pieca wykorzystano takie połączenie :-) Najpierw po wyregulowaniu na gwincie wysokości kryzy przykręcona została na uszczelkę do pieca a potem uszczelnione połączenie gwintowe i dokręcona kontra :-)
    Uszczelnianie połączeń gwintowych w instalacjach C.O., gazowych i wodnych.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    Walker29 napisał:
    A ja w tej chwili używam sznurka do uszczelniania powierzchni gwintowych firmy Loctite.
    Bardzo prosty w użyciu.

    Bardzo dobry środek, niestety drogi. Przy większej ilości uszczelnień nie jest opłacalny.
  • Poziom 18  
    Że tak podywaguję:zauważyłem,że uszczelnienia gwintów konopiami zachowują szczelność w obecności wilgoci ,niezależnie od użytego wspomagacza.W przypadku instalacji wody i CO nie ma z tym problemu. Natomiast w instalacjach gazowych z jakimi się spotkałem nie jest tak prosto.Kiedyś dostępny był gaz tzw. miejski uzyskiwany w miejskich gazowniach w procesie zgazowania węgla. Gazownie miejskie były sukcesywnie likwidowane do końca lat 60 z powodu łatwej dostępności do gazu ziemnego dostarczanego przez Wielkiego Brata.Gaz miejski zawierał parę wodną. "Skręcana" instalacja jaką możemy spotkać w budynkach z lat 60 i wcześniejszych ,taka z odwadniaczami na pionach ,zachowywała szczelność gdy płynął w niej gaz miejski.W momencie zmiany gazu na "suchy" gaz ziemny też nic się nie dzieje ,ale do momentu ,jak trzeba coś wymienić.Wtedy jeden ruch kluczem wystarczy ,żeby rozszczelnić najbliższe połączenia.Piszę pod rozwagę dla majsterkowiczów wymieniających np. kuchenkę -sprawdzamy po takiej operacji ,na instalacji skręcanej, szczelność wszystkich sąsiadujących skręcanych połączeń.
  • Poziom 35  
    Ja wiem o tym. Kilkanaście lat temu w całym bloku gazownia stwierdziała, że instalacja jest nieszczelna. Spółdzielnia wynajęła do uszczelniania prywatną firmę. Ci z tej firmy w pierwszej kolejności likwidowali tzw. długie gwinty (na nich najbardziej uchodził gaz), zamieniając jest na śrubunki, chociaż pewne długie gwiny musieli zostawić, gdyż to wymagałoby prac spawalniczych. Jeden z tych pracowników powiedział, że to była instalacja wykonana "na minii", a to nie zapewnia szczelności (ale gdy wybudowno blok, to nie było tych specjalnych past do gwintów, a towot jest dobry DO WODY). Oprócz długich gwintów zmieniali też zawory przed przyborami gazowymi ze stożkowych na kulowe (stożkowe lubią popuszczać gaz, gdy nakrętka dołem nie jest dostatecznie dokręcona, ale gdy jest szczelny, to ciężko się przekręca). Zresztą 10 lat później inna firma zmieniała także zawory przed gazomierzami ze stożkowych na kulowe (u mnie, jak to robili, to nie mogli sobie poradzić z wykręceniem starego zaworu i musieli go silnie rozgrzać propanem - gaz był w tym dniu zamknięty na cały budynek, gdyż była to wymiana WSZYSTKICH zaworów przed gazomierzami) oraz uszczelniali rurociągi metodą polimerową (coś natryskiwali do rurociągów i potem suszyli). Instalacja ma już 48 lat a rury są stalowe, czyli można się domyśleć, jakie jeszcze mogą być problemy (korozja). Co do gazu miejskiego, to charakteryzował się on także dwukrotnie mniejszą wartością opałową niż ziemny, dlatego też kiedyś do piecyków łazienkowych rura doprowadzająca gaz musiała mieć średnicę 1 cala (przy bardzo długim rurociągu zalecało się nawet 5/4'', a dopiero przed samym piecykiem 1''). Gdy piecyk jest zasilany gazem ziemnym stosuje się rurę 3/4'' (Vaillant nawet przewiduje 1/2''). Z racji niższej wartości opałowej zużywało się 2-krotnie więcej gazu miejskiego niż ziemnego, ale było on aż 3-krotnie tańszy.
    W ogóle to do uszczelniania połączeń gazowych jest też specjalny środek o nazwie Hermeton, ale jest on praktycznie nie do nabycia.
    P.S. Ten zawór gazowy przed gazomierzem, który zmieniała u nie ta firma, ma wielkość aż 1 1/4'' (widać, że był kiedyś gaz miejski).
  • TermopastyTermopasty
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Walker29 napisał:
    A ja w tej chwili używam sznurka do uszczelniania powierzchni gwintowych firmy Loctite.
    Bardzo prosty w użyciu. Dodatkowo smaruję unipak'iem dla pewności. Jeszcze nie zawiódł.


    Sznurek Loctite jest bardzo fajny, ale tylko do armatury. Przy kotle raczej się nie nadaje, bo ma małą wytrzymałość na temperaturę, gdyż sznurek wykonany jest z tworzywa sztucznego.
    W poważniejszych zastosowaniach tj. przy kotłach i na głównych rurach tylko pakuły z dobrą pastą.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Walker29 napisał:
    Z opakowania tegoż sznurka:
    Stosować do temp: -55 +150


    Tyle, że przy kotłach stałopalnych po ich zagotowaniu nie jest problemem uzyskanie temperatur ponad 200 stC przy kotle. Potrafią się nawet stopić luty miękkie rur miedzianych, a co dopiero sznurek Loctite. Na pakułach smarowanych pastą Unipak lub Multipak takie temperatury nie robią większego wrażenia.
    Ponadto pakuły mają jeszcze jedną zaletę w stosunku do taśm teflonowych czy sznurka Loctite - bez problemów można cofać gwiny. Samemu już miałem okazję sprawdzić, że po całkowitym rozkręceniu połączenia uszczelnianego pakułami i tylko posmarowaniu świeżą pastą i ponownym skręceniu, uszczelnienie nadal spełnia swoje zadanie. Oczywiście nie stosuję takich praktyk na co dzień, ale bywało, że w miejscach niedostępnych trzeba było ponownie skręcić połączenie bez rozwalania płytek i uskuteczniało się takie praktyki, żeby klienta nie narażać na kolejne koszty remontu całej kuchni czy łazienki.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 35  
    wodyn napisał:
    ...Gaz miejski zawierał parę wodną. "Skręcana" instalacja jaką możemy spotkać w budynkach z lat 60 i wcześniejszych ,taka z odwadniaczami na pionach ,zachowywała szczelność gdy płynął w niej gaz miejski.W momencie zmiany gazu na "suchy" gaz ziemny też nic się nie dzieje ,ale do momentu ,jak trzeba coś wymienić.Wtedy jeden ruch kluczem wystarczy ,żeby rozszczelnić najbliższe połączenia.Piszę pod rozwagę dla majsterkowiczów wymieniających np. kuchenkę -sprawdzamy po takiej operacji ,na instalacji skręcanej, szczelność wszystkich sąsiadujących skręcanych połączeń.

    Oczywiście nie powinno się tego robić zapałką (gdyby gaz uchodził, mógłby wybuchnąć). Powinno się używać specjalnego przyrządu (wykrywacz metanu, lokalizator nieszczelności) i sprawdzać nim KAŻDE połączenie gwintowe (gdy nie było tych przyrządów, to - niestety - powszechnie się sprawdzało szczelność zapałką lub zapalniczką). W ostateczności można sprawdzić połączenie nanosząc nań płun do naczyń (zmieszany z wodą) lub roztwór mydła, albo szampon zmieszany z wodą. Wtedy trzeba bardzo dokładnie obserwować połączenie, czy aby w którymś miejscu się nie pieni (oznaczałoby to uchodzenie gazu). Napewno dokładniejsze jest sprawdzenie PRZYRZĄDEM.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Sznurek teflonowy nadaje się do każdej instalacji, stosuje go do kotłów gazowych i nie miałem z nim problemu. Można go trochę cofnąć i nadal będzie szczelny.
    Taśmę teflonową używałem do owijanie konopi aby połączenie ładnie wyglądało. Ogólnie uszczelniać taśmą radze tylko węże ogrodowe.
    Konopie tylko na duże średnice.

    Ale ostatnio przesiadłem się na klej loctite i jest rewelacyjny, praktycznie do wszystkiego go używam i nie groźne mu temperatury a w razie potrzeby można go rozkręcić bez używania większej siły.
  • Poziom 35  
    Ostatnio coraz częściej w sprzedaży jest pasta GB-1. Piszą, że ma wiele zalet, m. in. konserwuje gwinty, nie drażni rąk, ułatwia rozkręcenie i t. p., oraz, że nadaje się zarówno do wody (nawet do 130 stopni i 100 ATM - takich ciśnień nigdzie nie ma), jak i do gazu czy sprężonego powietrza (ale nie do instalacji tlenowej). Wydaje mi się jednak, że Unipak był lepszy, przynajmniej do wody (był bardzo gęsty i skutecznie "zamulał" nieszczelności), natomiast pasta GB-1 jest jakby bardziej tłusta.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Witam!
    Pozostając w temacie chciałbym zapytać o Wasze opinie do farby ftalowej (olejnej) jako dodatku do pakuł. Osobiście stosuję (ostatnio tylko w wybranych miejscach) od wielu lat i jakoś nie mam zastrzeżeń, ale spotkałem się z negatywną opinią, choć bez szczegółów, więc nie wiem dlaczego. Oczywiście jest kłopot z rozkręceniem połączenia, co w niektórych miejscach należy postrzegać jako zaletę przy uznaniu, że w tym samym miejscu pasta się nie sprawdzi. Przykładem takiego zastosowania jest np mocowanie śrubunków, mimośrodów, czy zaworów czerpalnych, gdzie czasem pasta czy teflon za łatwo ustępuje i tylko zaklejenie pakuł farbą pozwala bezproblemowo np wymienić wodomierz, zdjąć baterię, czy pociągnąć za wąż bez obawy o połączenie uszczelnione pakułami czy teflonem.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    ManfredBee napisał:
    Witam!
    Pozostając w temacie chciałbym zapytać o Wasze opinie do farby ftalowej (olejnej) jako dodatku do pakuł. Osobiście stosuję (ostatnio tylko w wybranych miejscach) od wielu lat i jakoś nie mam zastrzeżeń, ale spotkałem się z negatywną opinią, choć bez szczegółów, więc nie wiem dlaczego. Oczywiście jest kłopot z rozkręceniem połączenia, co w niektórych miejscach należy postrzegać jako zaletę przy uznaniu, że w tym samym miejscu pasta się nie sprawdzi. Przykładem takiego zastosowania jest np mocowanie śrubunków, mimośrodów, czy zaworów czerpalnych, gdzie czasem pasta czy teflon za łatwo ustępuje i tylko zaklejenie pakuł farbą pozwala bezproblemowo np wymienić wodomierz, zdjąć baterię, czy pociągnąć za wąż bez obawy o połączenie uszczelnione pakułami czy teflonem.


    Relikt przeszłości PRL-u. Tak się robiło, bo nie było innych możliwości i technologii.
    Po pierwsze - problemy z rozkręceniem.
    Po drugie - niewygodne w użytkowaniu i ciężko się później domyć.
    Po trzecie - toksyczne.
  • Poziom 35  
    Probelmy z rozkręceniem mogą być tak duże, że z reguły trzeba takie połączenie nagrzewać palnikiem na propan-butan, by "puściło".
  • Poziom 9  
    Cytat:
    Probelmy z rozkręceniem mogą być tak duże, że z reguły trzeba takie połączenie nagrzewać palnikiem na propan-butan, by "puściło".

    Jeśli to był nacięty tępą narzynką gwint na rurze, na którą wkręcono skorodowane kolano albo przy większych średnicach - owszem. Ale demontaż osprzętu (bo tutaj pasta za słabo zwykle trzyma), który zwykle realizuje się na fabrycznych gładkich gwintach przy rozmiarze pół cala, góra trzy czwarte? - bez przesady.
  • Poziom 20  
    Najlepsze są pakuły z byle jaki smarowidłem ."Utrzymanie ruchu" dużego zakładu. Stosujemy je do powietrza i wody ,co do gazu nie wiem.
  • Poziom 26  
    niewiem1979 napisał:
    Najlepsze są pakuły z byle jaki smarowidłem

    Taa, najlepiej posmarować łojem i łajnem swojem...

    niewiem1979 napisał:
    "Utrzymanie ruchu" dużego zakładu.

    I wszystko jasne. Już sama nazwa zdradza metody: ma działać, nie ważne jak, byle szybko.
    niewiem1979 napisał:
    co do gazu nie wiem.

    A ja wiem. Nie.
  • Poziom 20  
    Brencik napisał:
    niewiem1979 napisał:
    Najlepsze są pakuły z byle jaki smarowidłem

    Taa, najlepiej posmarować łojem i łajnem swojem...

    niewiem1979 napisał:
    "Utrzymanie ruchu" dużego zakładu.

    I wszystko jasne. Już sama nazwa zdradza metody: ma działać, nie ważne jak, byle szybko.
    niewiem1979 napisał:
    co do gazu nie wiem.

    A ja wiem. Nie.
    Panie kolego nie kpij bo troche takich instalacji zrobiłem pisząc byle co miałem na myśli np.tawot lub smar do łozysk firmy kernite -polecam .
  • Poziom 26  
    niewiem1979 napisał:
    tawot

    Chyba TOWOT. Tawot to w wojsku stosowali.
    Do gazu jest specjalny "smar" i ma kolor biały jeśli kolega wie o czym ja mówię w ogóle.
  • Poziom 2  
    Pakuły są najskuteczniejsze po próbie szczelności i wyschnięciu zamalować połączenie nawet lakierem do paznokci, mały i szybko schnie.
    Gaz i gwinty unikać jak się da.
  • Poziom 26  
    arkado_x napisał:
    zamalować połączenie nawet lakierem do paznokci

    A po co? Połączenie ma być szczelne samo z siebie.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    arkado_x napisał:
    Gaz i gwinty unikać jak się da.

    Ale uniknąć sie nie da, do gazu stosuje sie nic teflonowa lub klej.
    Jakbym malował każde połączenie lakierem do paznokci to moja żona nie miałaby czym malować paznokci :D
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 20  
    Walker29 napisał:
    Jeżdzę po instalacjach i kiedy widzę instalację gazową poskręcaną, uszczelnianą na pakuły w ciemno mogę powiedzieć, że nie jest szczelna. Nie potrzeba nawet miernika wyciągać.
    Powietrze też jest gazem a połączenia na pakuły pod ciśnieniem 6bar jest bardzo szczelne.Wiem bo sprawdzamy to w pracy.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Czy przy okazji mogę spytać czy śrubunki mosiężne z oringiem stosuje się do podłączenia pieców elektrycznych do systemu centralnego ogrzewania ? Bo spotkałem się z różnymi opiniami , m.in. z tym ,że uszczelka nie wytrzyma temperatury . Czy są specjalne śrubunki z oringiem do c.o. ?
    I drugie pytanie bardziej pod temat : czy można smarować pakuły silikonem (takim najzwyklejszym do +200C) zamiast pasty ?