Dzień dobry forumowicze.
Przeglądałem oferty fabrycznych autoalarmów i powiem szczerze, że oferowane ceny za ten sprzęt nie są zadowalające co do jakości zabezpieczenia jakie mają. SEO wydaje się najbardziej rozsądną budową zabezpieczoną przed zwarciem z wbudowanymi przekaźnikami i kodem kroczącym, ale cena. Dlaczego mam płacić za montaż jak mogę sam to podłączyć. Tanie produkty innych marek nadają się tylko do sygnalizacji że coś dzieje się z autem bo o zab. to nie ma tu mowy.
Dlatego pomyślałem nad zbudowaniem czegoś własnego umożliwiającego dodanie czujek i zabezpieczeń zupełnie nie standardowych.
Cały układ ma być odseparowany od każdej z linii oraz zasilania.
Zastanawiałem się nad zastosowaniem komunikacji szyfrowanej 256 bitowym kodem, dodatkowym immo z tą samą ilością bitów na kartę zbliżeniową taką jak ma się w biurach by wejść do pomieszczenia.. Zastanawiam się również nad zastosowaniem odpowiedniej komunikacji typu GSM z AT, a do niej 256bitowy PMR lub jakaś 5GHz do powiadomienia przez buzer i wibrację w pilocie. Można by zastosować aplikację na MS mobile i sterować autem z poziomu telefonu.
Wpadł mi na pomysł zastosowania jakiś czujek laserowych do pomiaru odległości od podłoża lub czy ktoś nie zdjął felgi uniknąć w ten sposób chcę problemów z wyciem alarmu jak śnieg spadnie przy złym wysterowaniu standardowej czujki.
Nie wiem jeszcze jak zabezpieczyć zamki gdyby ktoś do nich coś wsadził czyli wkłada kluczyk lub łamak i wyje alarm.
Sterowanie jak pisałem z telefonu lub pilota i tu też mnie nurtują problemy. Radio da się szybko namierzyć i zeskanować tym bardziej jeżeli jest możliwość sterowania z dużej odległości więc min to 256bitów, może podczerwień ma wąskie pasmo i nie da się skanować stojąc byle gdzie, a może jakaś inna komunikacja np laserowa w odpowiednie pole pojazdu.
Z taką ilością pomysłów nie wiem co lepsze do obsługi tego Atmega czy sygnałowy TEXAS.
Napiszcie jakie są wasze pomysły i co sadzicie o moich? Zapraszam do dyskusji.
Gdyby to zły dział to poproszę o przeniesienie.
Przeglądałem oferty fabrycznych autoalarmów i powiem szczerze, że oferowane ceny za ten sprzęt nie są zadowalające co do jakości zabezpieczenia jakie mają. SEO wydaje się najbardziej rozsądną budową zabezpieczoną przed zwarciem z wbudowanymi przekaźnikami i kodem kroczącym, ale cena. Dlaczego mam płacić za montaż jak mogę sam to podłączyć. Tanie produkty innych marek nadają się tylko do sygnalizacji że coś dzieje się z autem bo o zab. to nie ma tu mowy.
Dlatego pomyślałem nad zbudowaniem czegoś własnego umożliwiającego dodanie czujek i zabezpieczeń zupełnie nie standardowych.
Cały układ ma być odseparowany od każdej z linii oraz zasilania.
Zastanawiałem się nad zastosowaniem komunikacji szyfrowanej 256 bitowym kodem, dodatkowym immo z tą samą ilością bitów na kartę zbliżeniową taką jak ma się w biurach by wejść do pomieszczenia.. Zastanawiam się również nad zastosowaniem odpowiedniej komunikacji typu GSM z AT, a do niej 256bitowy PMR lub jakaś 5GHz do powiadomienia przez buzer i wibrację w pilocie. Można by zastosować aplikację na MS mobile i sterować autem z poziomu telefonu.
Wpadł mi na pomysł zastosowania jakiś czujek laserowych do pomiaru odległości od podłoża lub czy ktoś nie zdjął felgi uniknąć w ten sposób chcę problemów z wyciem alarmu jak śnieg spadnie przy złym wysterowaniu standardowej czujki.
Nie wiem jeszcze jak zabezpieczyć zamki gdyby ktoś do nich coś wsadził czyli wkłada kluczyk lub łamak i wyje alarm.
Sterowanie jak pisałem z telefonu lub pilota i tu też mnie nurtują problemy. Radio da się szybko namierzyć i zeskanować tym bardziej jeżeli jest możliwość sterowania z dużej odległości więc min to 256bitów, może podczerwień ma wąskie pasmo i nie da się skanować stojąc byle gdzie, a może jakaś inna komunikacja np laserowa w odpowiednie pole pojazdu.
Z taką ilością pomysłów nie wiem co lepsze do obsługi tego Atmega czy sygnałowy TEXAS.
Napiszcie jakie są wasze pomysły i co sadzicie o moich? Zapraszam do dyskusji.
Gdyby to zły dział to poproszę o przeniesienie.