logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Alternator - stary się zapalił, nowy nie działa prawidłowo

Daniels111 11 Lip 2011 19:33 20435 26
REKLAMA
  • #1 9706484
    Daniels111
    Poziom 10  
    Witam.
    To mój pierwszy post na forum, więc witam wszystkich serdecznie.

    Mam problem z samochodem, dokładniej jest to Rover 420 Si Lux rocznik 1996, ale to nie ma większego znaczenia...

    Otóż jakiś czas temu zaczęły mi migać wszystkie kontrolki, zegary, światła itp. więc wstawiłem samochód do garażu i nie ruszałem przez jakiś tydzień. Po tym czasie pojechałem do znajomego elektryka, który miał go obadać i powiedzieć co się dzieje (podejrzewaliśmy szczotki w alternatorze). Niestety do celu nie dojechałem, ponieważ w czasie jazdy alternator zapalił się ogniem i skończyło się na użyciu gaśnicy. Fotki spalonego alternatora dostępne tutaj:
    http://imageshack.us/g/219/dsc00630ah.jpg/

    Kupiłem alternator Lauber przeznaczony dokładnie do tego samochodu (ponoć to są regenerowane alternatory ale z 25-miesiączną gwarancją), zamontowaliśmy wczoraj i niestety coś jest nie tak: mianowicie po uruchomieniu silnika obroty są na poziomie 700 RPM, po dodaniu gazu i puszczeniu nie jest w stanie utrzymać obrotów i gaśnie. Co ciekawe po odłączeniu kabli od alternatora i uruchomieniu silnika na samym akumulatorze problem znika, silnik pracuje elegancko tak jak powinien. Dla pewności sprawdziliśmy 3 razy i za każdym razem na alternatorze silnik ledwo zipie.

    Alternator raczej jest podłączony prawidłowo:
    Wyjścia alternatora są oznaczone: B+, D+, W
    Sposób w jaki podłączaliśmy:
    brązowy, gruby kabel do B+
    brązowo-żółty, cieńszy do D+
    W zostawiliśmy wolny (prawdopodobnie czujnik prędkości obrotowej)

    Oczyściliśmy masy, mieliśmy podejrzenia, że przewód wzbudzenia jest przerwany ale kontrolka ładowania prawidłowo się zapala przed uruchomieniem silnika i gaśnie po uruchomieniu, więc chyba wzbudzenie działa?? Jednak po odłączeniu przewodu wzbudzenia żadnej reakcji, a czytałem że obroty powinny wzrosnąć wtedy. Jak powinien silnik zareagować na odłączenie tego kabla?

    Napięcie ładowania wynosi 14,3 V bez obciążenia. Zmierzyłem też pobór prądu na wyłączonym silniku, nawet kluczyka nie przekręcałem i niestety jest ok. 270 mA czyli dużo za dużo. Jak mogę sprawdzić czy to sam alternator tyle pobiera czy coś innego? Nie sprawdzałem poboru prądu przed wystąpieniem awarii ale nigdy nie miałem problemów z odpalaniem, nawet zimą samochód potrafił stać tydzień i potem odpalał od pierwszego.

    Pytania:
    - Co mogło spowodować uszkodzenie i następnie zapalenie alternatora (ze szczątków wynika, że zapalił się regulator napięcia), czy to przypadek czy nie?
    - Co może powodować takie zachowanie silnika, czy alternator ma zwarcie?
    - Co jeszcze mogę sprawdzić? Jak sprawdzić przewód wzbudzenia?

    Sprawa jest pilna, ponieważ umówiłem się w sklepie, że najpóźniej w środę oddam alternator jeśli coś będzie z nim nie tak. Nam się już skończyły pomysły, liczymy na Waszą pomoc.

    Jeśli coś istotnego pominąłem, zapytajcie a wyjaśnię.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 9706579
    tzok
    Moderator Samochody
    Daniels111 napisał:
    mianowicie po uruchomieniu silnika obroty są na poziomie 700 RPM, po dodaniu gazu i puszczeniu nie jest w stanie utrzymać obrotów i gaśnie. Co ciekawe po odłączeniu kabli od alternatora i uruchomieniu silnika na samym akumulatorze problem znika, silnik pracuje elegancko tak jak powinien.
    czyli alternator stawia silnikowi bardzo duży opór

    Daniels111 napisał:
    Oczyściliśmy masy, mieliśmy podejrzenia, że przewód wzbudzenia jest przerwany ale kontrolka ładowania prawidłowo się zapala przed uruchomieniem silnika i gaśnie po uruchomieniu, więc chyba wzbudzenie działa?? Jednak po odłączeniu przewodu wzbudzenia żadnej reakcji, a czytałem że obroty powinny wzrosnąć wtedy. Jak powinien silnik zareagować na odłączenie tego kabla?
    Alernator powinien przestać ładować więc obciążenie powinno trochę zmaleć ale poza chwilowym wahnięciem obrotów żadnej różnicy być nie powinno.

    Daniels111 napisał:
    Napięcie ładowania wynosi 14,3 V bez obciążenia.
    Do przyjęcia.

    Daniels111 napisał:
    Zmierzyłem też pobór prądu na wyłączonym silniku, nawet kluczyka nie przekręcałem i niestety jest ok. 270 mA czyli dużo za dużo. Jak mogę sprawdzić czy to sam alternator tyle pobiera czy coś innego?
    odłączyć przewód B+ od alternatora, zabezpieczyć go by nie dotknął masy i powtórzyć pomiar.

    Daniels111 napisał:
    Pytania:
    - Co mogło spowodować uszkodzenie i następnie zapalenie alternatora (ze szczątków wynika, że zapalił się regulator napięcia), czy to przypadek czy nie?
    - Co może powodować takie zachowanie silnika, czy alternator ma zwarcie?
    Zwarcie w instalacji mogło spowodować tak spalenie poprzedniego alternatora i jak i obecne problemy z nowym alternatorem (bardzo duży pobór prądu powoduje, że alternator stawia duży opór napędzającemu go silnikowi). Ewentualną przyczyną awarii poprzedniego alternatora mogło yć też np. zatarcie się wirnika.

    Daniels111 napisał:
    - Co jeszcze mogę sprawdzić? Jak sprawdzić przewód wzbudzenia?
    Czy wirnik alternatora swobodnie się obraca, czy po odłączeniu przewodu wzbudzenia znika ładowanie, jakie jest napięcie w instalacji samochodu przy pracującym silniku i odłączonym alternatorze.
  • #3 9706583
    WITEK1952
    Poziom 28  
    Witam. Brązowy gruby to na pewno + ? dzie do prądowego od rozrusznika albo do + akumulatora?
  • REKLAMA
  • #4 9706683
    Daniels111
    Poziom 10  
    tzok napisał:
    czyli alternator stawia silnikowi bardzo duży opór
    To oznacza, że alternator jest zepsuty czy zwarcie w instalacji?

    tzok napisał:
    odłączyć przewód B+ od alternatora, zabezpieczyć go by nie dotknął masy i powtórzyć pomiar.
    A ten drugi pozostawić podłączony, tak?

    tzok napisał:
    Czy wirnik alternatora swobodnie się obraca, czy po odłączeniu przewodu wzbudzenia znika ładowanie, jakie jest napięcie w instalacji samochodu przy pracującym silniku i odłączonym alternatorze.
    Wirnik swobodnie się obraca i w tym poprzednim spalonym też swobodnie się obraca.
    Po odłączeniu przewodu wzbudzenia jak mogę sprawdzić czy znika ładowanie?
    Napięcia w instalacji przy pracującym silniku i odłączonym alternatorze nie mierzyłem, nie wiedziałem że to coś da. Sam akumulator ma w graniach 12,3 V.

    WITEK1952 napisał:
    Witam. Brązowy gruby to na pewno + ? dzie do prądowego od rozrusznika albo do + akumulatora?
    Nie jesteśmy do końca pewni jak był ten poprzedni podłączony, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że dobrze podłączyliśmy. A jak podepniemy odwrotnie to co?

    Dodam, że przy zakładaniu klem nie słychać silniczka krokowego, a zawsze było go słychać no i jakoś jest też jakby małe iskrzenie na klemach, wcześniej było większe.

    Aha i jeszcze coś: przy którymś odłączeniu kabelków od alternatora koledze niechcący się coś zwarło i zaczęło ostro iskrzyć. Kolega powiedział, że jedyne czym to mogło grozić to uszkodzeniem akumulatora ale nie alternatora. Jednak nawet przed tym zdarzeniem silnik nie chodził tak jak powinien.
  • REKLAMA
  • #6 9706772
    Daniels111
    Poziom 10  
    Nie znam się do końca na tym, więc nie będę podważał tej teorii, ale w poprzednim aucie bardzo często jeździłem z rozładowanym akumulatorem, który miał nawet 7,5 V, po prostu ktoś mnie odpalał z kabli, jechałem. W drugim miejscu znowu mnie ktoś odpalał i tak jeździłem :) I nigdy, nigdy nie było z tego powodu żadnych problemów z obrotami ani z niczym innym, żadnych problemów, poza tym, że po prostu nie odpalał.

    Poza tym gdyby był rozładowany to by silnik nie odpalał i na nim nie chodził. A on odpala i chodzi bardzo ładnie i równo.
  • REKLAMA
  • #7 9706826
    tzok
    Moderator Samochody
    Daniels111 napisał:
    tzok napisał:
    czyli alternator stawia silnikowi bardzo duży opór
    To oznacza, że alternator jest zepsuty czy zwarcie w instalacji?
    Jedno albo drugie...

    Daniels111 napisał:
    tzok napisał:
    odłączyć przewód B+ od alternatora, zabezpieczyć go by nie dotknął masy i powtórzyć pomiar.
    A ten drugi pozostawić podłączony, tak?
    Bez różnicy ale raczej odłącz.

    Daniels111 napisał:
    tzok napisał:
    Czy wirnik alternatora swobodnie się obraca, czy po odłączeniu przewodu wzbudzenia znika ładowanie, jakie jest napięcie w instalacji samochodu przy pracującym silniku i odłączonym alternatorze.
    Wirnik swobodnie się obraca i w tym poprzednim spalonym też swobodnie się obraca.
    Po odłączeniu przewodu wzbudzenia jak mogę sprawdzić czy znika ładowanie?
    Napięcia w instalacji przy pracującym silniku i odłączonym alternatorze nie mierzyłem, nie wiedziałem że to coś da. Sam akumulator ma w graniach 12,3 V.
    To wiem, ale po odpaleniu bez alternatora okazałoby się czy coś przy pracującym silniku nie robi zwarcia w instalacji.
  • #8 9706870
    Daniels111
    Poziom 10  
    Ok, lecz nie bardzo rozumiem kiedy piszesz
    tzok napisał:
    odłączyć przewód B+ od alternatora, zabezpieczyć go by nie dotknął masy i powtórzyć pomiar.
    Odłączyć kable od alternatora, wpiąć miernik szeregowo i zmierzyć prąd? Co wtedy zmierzę?
    tzok napisał:
    To wiem, ale po odpaleniu bez alternatora okazałoby się czy coś przy pracującym silniku nie robi zwarcia w instalacji.
    Mój miernik to zwykły multimetr, dostępny na bazarach za 15 zł, po odpaleniu silnika nic z niego nie zostanie.
  • #10 9706974
    Daniels111
    Poziom 10  
    Ja mówiłem o poborze prądu. Napięcie na akumulatorze jest w okolicach 12,3 V i nie ubywa jakoś zaskakująco szybko. Dobrze Cię zrozumiałem?
  • #12 9707116
    Daniels111
    Poziom 10  
    Rozumiem. Zmierzę dopiero jutro i dam odpowiedź. Podmienię też akumulator i zmierzę pobór prądu z odłączonymi kablami B+ i D+ od alternatora. Może to rozjaśni sytuację.
    Na razie dziękuję za zainteresowanie i pomoc.
    Pozdrawiam
  • #14 9710804
    Daniels111
    Poziom 10  
    Więc tak: sprawdziliśmy ciągłość przewodów, B+ był dobry, D+ wyglądał na dobry, nie mogliśmy znaleźć dokąd idzie... nie ważne.
    Próbowaliśmy zmierzyć pobór prądu na odłączonym alternatorze i niby nadal pokazywało 270 mA, czyli tak jakby alternator nic nie brał, ale nie wiem czy dobrze wykonaliśmy pomiar.
    Jednak po którymś odpaleniu silnik zaczął pracować elegancko, więc stwierdziliśmy, że coś nie łączy. I wtedy zauważyliśmy, że śruba z alternatora do której przykręcony jest zacisk wzbudzenia obraca się razem z nakrętką... Być może tam nie łączyło.
    Do tego dochodzi fakt, że alternator szybko zrobił się gorący, a najbardziej się przestraszyłem kiedy poczułem z okolic jego regulatora smród spalenizny taki sam jak w moim kiedy się palił, zresztą mój do tej pory śmierdzi.

    Wymontowałem alternator i jutro zwracam do sklepu. W sumie nie mam pewności czy jest niesprawny, ale nic innego nie wymyślę. Kupię regenerowany Magneti Marelli, wychodzi drożej i krótsza gwarancja, ale może będzie lepszy.

    Chyba że jest coś w samochodzie nie tak :(
  • #15 9712189
    mczapski
    Poziom 40  
    To że kolega nie posiada wiedzy nie jest najgorsze. Niedobrze, że nie uruchamia wyobraźni i liczy na gotowe rozwiązania. Sposób diagnozowania woła o pomstę. Pobieżnie, bez żadnej refleksji. Ktoś przecież ten przewód dokręcał. Ktoś ponoć oceniał stan połączeń i instalacji. Pomiar poboru prądu żałosny. Podejrzewam, że urządzenie dostało po kościach dzięki niestandardowemu podejściu naprawców. Z mojej strony rada, aby kolega zechciał przynajmiej poczytać choćby na forum elektrody na temat diagnozowania i naprawy instalacji elektrycznej samochodu. Na nic nie zdadzą się podpowiedzi jeśli realizacja karygodna. Kolegę nie interesują żadne pomiary bo po co.
  • #16 9714275
    Daniels111
    Poziom 10  
    Dlaczego pomiar żałosny? Dlaczego alternator miał dostać? W jaki sposób mogliśmy go uszkodzić? Proszę mi pomóc, wytłumaczy. Jeśli mam się czegoś nauczyć to proszę o porady. W tej chwili sytuacja wygląda tak, że w Inter Carsie nie przyjęli z powrotem alternatora i jestem 500 zł w plecy.

    Alternator od pierwszego założenia powodował obciążenie i w ciągu całego tygodnia kombinowania nic się nie zmieniło, więc coś z nim musiało być nie tak.
  • #17 9714323
    kidu22
    Poziom 35  
    Kolego skoro ładował i się nie kopcił to po co go grzebałeś.
    500zł to nie za dużo za naukę.
    Następnym razem pewno nie pokusisz się.

    Skoro łąduje to wkłądaj go spowrotem albo podjedz do ELEKTRYKA samochodowego.
  • #18 9714394
    Daniels111
    Poziom 10  
    Tamten też ładował, a zaraz potem się zapalił.
  • #20 9714880
    Daniels111
    Poziom 10  
    Oddam obydwa alternatory do elektryka, wrzuci na stół i może będzie wiedział o co chodzi. Dziękuję za pomoc.
  • #21 9716116
    mczapski
    Poziom 40  
    Ano właśnie o tym pisałem. Zupełny brak refleksji przy pracy. Mieszasz tymi przewodami, kręcisz nakrętki i nie myślisz o skutkach i przyczynach. Skoro sytuacja nie jest jasna (dla ciebie) to postępujesz aby nie powiększyć start. Tymczasem u ciebie żywioł. Jak można nie zauważyć zwarcia w instalacji mając uprzednio przypadek spalenia urządzenia? Jak można nie zauważyć luźnego połączenia prądowego? zreszto podejrzewam, że poluzowałeś przy instalowaniu. Używaj miernika, który jak wynika z wypowiedzi masz. Może teraz wyciągniesz wnioski po zakupie kolejnego urządzenia. Albo masz pojęcie o zagadnieniu i naprawiasz używając głowy także, albo dajesz sobie spokój i korzystasz z pomocy znających zagadnienie. Tyle,.że teraz jeśli elektryk stwierdzi sprawność obu urządzeń to i tak niesprawność prawdopodobnie pozostaje w samochodzie i dalej jesteś w lesie.
    A teraz przypomniałem sobie, że Rover ma przyłącze alternatora w postaci złącza bodajże trzypinowegoi. Skąd zatem problem ze śrubą?
  • #22 9718139
    Daniels111
    Poziom 10  
    Zupełnie nie rozumiem skąd ta nagonka na mnie. Gdybym chciał oddać do mechanika/elektryka to bym od razu oddał. Nie o to chodzi, żeby zostawić kupę kasy w warsztacie (a często jest tak, że można odebrać auto w jeszcze gorszym stanie niż się wstawiło - czego sam niestety doświadczyłem wielokrotnie) tylko o to, żeby się czegoś nauczyć i zaoszczędzić.

    Mam miernik, mam schematy, ale nie mam niestety wiedzy, przyznaję się bez bicia. Spodziewałem się, że jak tutaj wejdę i jasno napiszę objawy, to krótko i na temat dostanę wskazówki co i jak sprawdzić, na co zwrócić uwagę itp.

    Dziękuję za troskę, ale to mi nie pomoże uruchomić samochodu, więc jeśli jest osoba, która może, chce i potrafi mi pomóc np. via GG, telefon czy też tutaj to bardzo proszę.
  • #23 9718236
    Zico63
    Poziom 37  
    Daniels111 napisał:
    ale nie mam niestety wiedzy, przyznaję się bez bicia. Spodziewałem się, że jak tutaj wejdę i jasno napiszę objawy, to krótko i na temat dostanę wskazówki

    To na co Koledze wskazówki?
    Musi być, co już wielokrotnie tu Koledze napisano, refleksja, chęć przyjęcia uwag (z odrzuceniem nawet ewentualnych uszczypliwości, gdyby się pojawiły - bo wszak chodzi o sprawę) i również troszkę wkładu od siebie.
    Każdy z nas zaczynał od zabawy baterią i żarówką, nawet dzisiejszy szef serwisu. Jednak nawet troszkę wysiłku i poczytanie kilku tematów o badaniu alternatora, o badaniu prądu na postoju (tzw. uciekającego), o sposobie używania miernika - nie przyniesie Koledze ujmy.
    To nie atak osobisty a próba zmobilizowania Kolegi do... pomocy nam, byśmy z kolei pomogli Koledze usunąć tą usterkę. A tak to co?
  • #24 9718242
    viper555
    Poziom 39  
    Pokaż stojan od środka w tym spalonym alternatorze.P
  • #25 9718319
    Zico63
    Poziom 37  
    Na próbę można: pozostawić przykręcony do B+ przewód do rozrusznika/akumulatora; odpiąć wzbudzenie czili przewód z samochodu idący dotąd do D+; zamiast niego wpiąć żaróweczkę od pozycyjnych według rysunku. Uruchomić silnik, sprawdzić grzanie się alternatora oraz ładowanie. Żaróweczka może świecić tylko na nieruchomym silniku.
    To pokaże czy jest zwarcie w linii wzbudzenia i kontroli w samochodzie.
    Alternator - stary się zapalił, nowy nie działa prawidłowo
    Alternator na foto jest akurat od innego autka, ale chodzi o zasadę.
  • #26 9725533
    Izgarszew
    Poziom 2  
    A z innej strony: może za bardzo naciągnięty? W poprzednim mogły nie wytrzymać łożyska i tak chodził aż się rozgrzał na posypanych łożyskach i zaczął kopcić?
  • #27 9725850
    carot
    Poziom 26  
    Niech kolega dokładnie sprawdzi dokąd biegnie D+.
REKLAMA