Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mierniki instalacji Metrel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Peugeot 206 1.1 2004r - czy to koniec akumulatora, czy usterka w instalacji?

Telside 12 Lip 2011 12:47 5458 3
  • #1 12 Lip 2011 12:47
    Telside
    Poziom 9  

    Po ujechaniu ok 2km zapalił mi się wskaźnik STOP (kontrolki nie wskazywały żadnego błędu). Zatrzymałem się. Pomimo niewielkiego wycieku z chłodnicy o którym wcześniej nie wiedziałem (temperatura silnika w normie), na oko nie stało się nic. Niestety samochód już nie odpalił. Kolega z forum 206 club net naprowadził mnie, że może być to akumulator. Ja myślałem raczej o uszczelce pod głowicą lub jeszcze gorzej, no bo auto odpaliło feralnego dnia za pierwszym razem na dotyk!

    Ale... sprawdziłem miernikiem napięcie między zaciskami akumulatora i okazało się być bardzo niskie (10,5V). Akumulator, to Tudor 12V L0 250/390 A EN (bezobsługowy). Prawdopodobnie jego pojemność wynosi 42Ah i chyba jest od nowości w aucie. Jeżdżę niedużo w cyklu głównie weekendowym ale nie po mieście (220 km rozłożone na dwie trasy po 50 i dwie po 60 km) - jednak zawsze z klimą i z załączonym radyjkiem. W tygodniu samochód stoi i się nudzi. Jeżdżę tak od dawna i nigdy nie miałem kłopotów tego typu.

    Ładowałem akumulator przez około 7h prostownikiem "feu-vertowym" o max prądzie 4A (prąd ładowania ponad 2A). Wg skali na tym prostowniku akumulator naładował się do ok 70% po czym więcej już nie chciał - tzn. wskaźnik ładowania nie zmieniał się od 2h. Nie bardzo rozumiem, czy prostownik jest za słaby, czy to max dostępna pojemność zużytego akumulatora? W momencie odłączania, napięcie ładowania wynosiło jak dobrze pamiętam ok 15.5V.

    Po załadowaniu do samochodu, auto odpaliło. Pomierzyłem to co umiałem:
    - napięcie na zaciskach w spoczynku - 12,7V
    - bieg jałowy - 14,4V
    - włączone światła, klimatyzacja na max, bieg jałowy - 14,1V
    - to samo co wyżej przy 3000 obr. - 14,3V
    - prąd podczas postoju (samochód zamknięty, wszystkie odbiorniki wyłączone, auto bez alarmu) - 0,02A

    Z pomiarów wynika, że alternator chyba działa prawidłowo. Prąd "postojowy" chyba też ok?

    Czy to ewidentny koniec akumulatora?
    Dlaczego migała kontrolka STOPu? Przecież podczas jazdy prąd chyba nie jest pobierany z akumulatora?
    Dlaczego odpalał zawsze za pierwszym razem? Czy kończący się akumulator to nie coraz większe kłopoty za zapłonem?

    Zostawiłem go podłączonego do auta i wieczorem po pracy sprawdzę znowu jakie jest napięcie i czy odpala.

    0 3
  • Mierniki instalacji Metrel
  • #2 12 Lip 2011 13:46
    Elekro-Net
    Poziom 15  

    Cela może pasc ci w kazdej chwili i nie ma wcześniej żadnych objawów zapowiadającyh to. Po naładowaniu akumulatora musiałbyś sprawdzić testerem stan akumulatora pod obciążeniem. Jeśli nie masz testera to po prostu odpal auto 3-4 razy.

    1
  • Mierniki instalacji Metrel
  • #3 12 Lip 2011 13:53
    Telside
    Poziom 9  

    O jakim testerze mówisz? Jeśli o takim marketowym z diodami, to on jest zwykłym voltomierzem (poprawcie jak się mylę). To samo zrobiłem zwykłym multimetrem, no i w sumie też pod obciążeniem. Chyba, że chodzi o obciążenie typu realna jazda - tu fakt, "trochę" gorzej cokolwiek spod maski zmierzyć.

    0
  • #4 12 Lip 2011 14:23
    Elekro-Net
    Poziom 15  

    Są testery warsztatow które mierzą pod obciążeniem i obserwujemy napięcie oraz czy jest spadek napięcia.

    0