Samochód Mondeo 2010.
W pierwszej konfiguracji był Johnny III i Georgia, podłożyłem starszego Johnny II, dalej to samo, zmieniłem antenę na Floridę, problem nadal istnieje.
Stacje radiowe i nagrania z różnych źródeł Pioneer zmienia tylko podczas mówienia, samo naciśnięcie gruchy= PTT tego nie robi.
Masa radia na oczku spod śruby, stały plus dobry - czwarty, albo piąty montaż CB w tym Mondeo w ten sam sposób, ale przy fabrycznych radiach i zero problemu. Anteny oczywiście dobrze zestrojone. Umieszczenie anteny, to lewy, tylny narożnik dachu. Kabel antenowy przechodzi klapą, idzie podsufitką, schodzi słupkiem w dół, radio jest po lewej stronie, między drzwiami a kolanem.
To radio, to stacja multimedialna, navi GPS. Wyłączenie komunikacji bluetooth nic nie daje. Puszczenie przewodu antenowego poza samochodem wydaje mi się, że likwiduje problem, wystarczy nawet położyć na dachu rękę w odległości 50 cm od anteny i problem też znika.
Proszę o jakąś logiczną poradę.
W pierwszej konfiguracji był Johnny III i Georgia, podłożyłem starszego Johnny II, dalej to samo, zmieniłem antenę na Floridę, problem nadal istnieje.
Stacje radiowe i nagrania z różnych źródeł Pioneer zmienia tylko podczas mówienia, samo naciśnięcie gruchy= PTT tego nie robi.
Masa radia na oczku spod śruby, stały plus dobry - czwarty, albo piąty montaż CB w tym Mondeo w ten sam sposób, ale przy fabrycznych radiach i zero problemu. Anteny oczywiście dobrze zestrojone. Umieszczenie anteny, to lewy, tylny narożnik dachu. Kabel antenowy przechodzi klapą, idzie podsufitką, schodzi słupkiem w dół, radio jest po lewej stronie, między drzwiami a kolanem.
To radio, to stacja multimedialna, navi GPS. Wyłączenie komunikacji bluetooth nic nie daje. Puszczenie przewodu antenowego poza samochodem wydaje mi się, że likwiduje problem, wystarczy nawet położyć na dachu rękę w odległości 50 cm od anteny i problem też znika.
Proszę o jakąś logiczną poradę.