rezasurmar napisał:Sposób na zabezpieczenia już jest, nie wiem czy znasz format zinio? musiał byś robić print screena chyba, chociaż z tego co pamiętam też w jakiś sposób to zablokowali. No możesz robić zdjęcia ekranu, ale proszę cię ile czasu i energii byś na to stracił.
Sam sobie odpowiedziałeś w jaki sposób. Reszta jest tylko kwestią ceny.
Jeżeli książka droga to większe prawdopodobieństwo jej piracenia.
Poza tym nie zawsze jest potrzebna cała - wystarczy skopiować wybrane fragmenty.
rezasurmar napisał:Mirek jest też w trochę trudnej sytuacji bo sam swoim nazwiskiem i majątkiem ryzykuje wydając kolejną książkę,
Względem piratów jest w takiej samej sytuacji jak inni wydawcy i autorzy.
Dodano po 4 [minuty]:
gaskoin napisał:dondu napisał:
Dlatego ponawiam propozycję wymyśl sposób zabezpieczania opatentuj, napisz książkę i zaryzykuj rozdawać ją w formie elektronicznej do wglądu na 24h, zamiast trolować ten temat zbędną dyskusją.
Doniu takie książki wydaje się z watermarkiem (dla Janka - znakiem wodnym). Żaden szanujący się człowiek nie wypuści w świat kopii ze swoim imieniem i nazwiskiem.
Ale nie o tym jest mowa. Nie chodzi o eBooki tylko o udostępnienie całej książki w formie elektronicznej przed zakupem, a później zwróceniu jej:
rezasurmar napisał:Powinny być elektroniczne wersje z możliwością czytania przez 24H a potem albo blokada albo kupujesz.
Czyli:
- zamawiam
- otrzymuję,
- kopiuję,
- oddaję.
I nawet jeżeli byłaby zabezpieczona watermarkiem, to i tak można ją skopiować.