Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Audi A4 1.6 Benzyna KOPCI I SZARPIE

14 Lip 2011 21:30 25752 16
  • Poziom 9  
    Witam!

    Miesiąc temu kupiłem Audi A4 1.6 1998r benzyna w komisie i zaczynają się z nim robić problemy. Oczywiście na samym początku wymieniłem podstawowe rzeczy jak gałki, wahacze, tarcze z klockami, wszystkie filtry i łożysko w tylnim kole. Rozrządu nie wymieniałem ale jest w porządku.

    Problem 1: Szarpanie podczas przyspieszania

    Po upływie ok 2 tygodni od zakupu zaczęły się dziwne szarpania auta podczas przyspieszania (np jadę na trójce, wbijam 4 i dodaję gazu i zamiast przyspieszać auto się dusi i się całe trzęsie. Trwa to ok 2 sekund i auto znowu dostaje kopa. Takie zachowania mam na porządku dziennym podczas jazdy.) Czasami jak go "złapie" to trzęsie nim dłuższą chwilę i później jak by przeskakuje i jedzie normalnie.
    Tak się działo po 2 tygodniach od zakupu. Ostatnio miałem dłuższy wyjazd (zrobiłem 300km). Podczas tego wyjazdu auto złapało już na dobre. na każdym biegu przy przyspieszaniu nim trzęsie i np jak stoję na światłach to nagle mu spadają obroty i gaśnie. Podczas tego wyjazdu przepaliła mi się jakaś złączka na tłumiku czy coś i auto chodziło jak traktor.

    Pierwsze co przyszło mi do głowy to wymiana kabli i świec (no i przy okazji ten tłumik) więc udałem się do mechanika aby to zrobić.

    Wymiana świec nic nie pomogła i autem nadal trzęsie. Nie ma przyspieszenia i w ogóle nie chodzi jak na początku. Lecz.... pojawia się kolejny problem

    Problem 2: Auto kopci!

    Następnego dnia mechanik do mnie dzwoni z pytaniem po co chciałem wymienić kable ze świecami więc mu powiedziałem że szarpie autem a on mówi że szarpie dalej i.... auto kopci jak cholera! Po naprawieniu całego wydechu okazało się że auto bardzo kopci i w tym momencie straciłem troszkę zaufanie do tego mechanika. Jeżeli auto takie było od początku to dlaczego nie kopciło przed oddaniem go do niego i wymianą świec? Mechanik mówi że były dziury i te spaliny wylatywały nimi ale ku*** byłoby je widać jak stoję w miejscu i gazuję a nic takiego nie było. Teraz nagle zaczęło kopcić jak naprawił ten wydech ;/ Dodam iż dym jest biały a nie niebieski. Auto nie posiada ubytków w płynach (płyn chłodniczy ok, a olej silnika większa połowa, a dolałem go na full. Lecz przy sprawdzaniu był zagrzany więc jeszcze nie spłynął cały). Gdy mechanik mi to pokazywał to z wydechu leci wyraźny czarny płyn. Niby tak jakby olej ale ubytku nie ma.

    Dodatkowo komputer wykazał błąd na przepływomierzu powietrza oraz wtryskiwaczu paliwa nr 2 (to faktycznie może być powód trzęsienia autem dlatego to zrobię w pierwsze kolejności, lecz proszę o podanie każdej możliwej opcji ponieważ jest do dla mnie problem bardzo cięzki do rozwiązania)

    Zastanawia mnie jednak fakt z tym kopceniem. Przed naprawą tego nie było i nawet przy pękniętej rurze nic nie było widać. Podejrzewam że mechanik coś kombinuje. Jeżeli tak, to co mógł zrobić aby auto tak zaczęło kopcić? On mi proponuję odesłanie głowicy na badania, wymianę uszczelki i ewentualnie planowanie ;/ To dla mnie za duże koszta.

    Bardzo proszę wszystkich o pomoc!
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 33  
    Kolego, dlaczego mechanik cię wysyła gdziekolwiek? Przecież jest chyba coś takiego jak analizator spalin. Co za problem podjechać na stację diagnostyczną? Druga sprawa to co kapie ci z rury wydechowej to nie olej tylko woda, taka czarna bo z sadzą. Przez pierwsze kilkanaście minut zanim tłumik się rozgrzej następuje w nim kondensacja pary wodnej i ti kapie z rury. W moich autach zawsze tak kapie. Jak sam zauważasz nigdzie ubytki nie występują, więc to musi być kondensat pary.
    Co do tego szarpania to obie przyczyny są prawdopodobne, zwłaszcza zacznij od przeczyszczenia przepływomierza( znajomy ostatnio miał identyczne objawy i żaden mechanik nie potrafił tego naprawić a wystarczyło przeczyścić )). Jak nie pomoże to znaczy że wtryskiwacz jest "zatarty" ( na to też pośrednio wskaże analiza spalin).
    Zwróć też uwagę czy kopci na biało cały czas czy tylko początku np.przez pierwsze kilkanaście minut , bo każde auto kopci na początku na biało zanim się rozgrzeje, część kondensatu wodnego opuszcza tłumik wtedy w postaci pary wodnej a reszta wykapuje.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 9  
    Niestety nie mam zielonego pojęcia dlaczego ten mechanik mnie gdziekolwiek wysyła. Wczesniej nie kopcił aż do wizyty u niego. Najbardziej kopci podczas ruszania. Podczas jazdy kopci mniej a czasami w ogóle. Lecz jeżeli nie kopci przez pewien moment to np po ruszaniu ze skrzyżowania jest za mną biała chmura jak bym normalnie dieslem jechał ;/ Spaliny nie mają takiego samego zapachu jak wcześniej. Wczesniej było czuć normalną benzynę a teraz jak by coś było w paliwie. I to kopcenie prawie że nie ustępuje i to bez znaczenia czy silnik jest zimny czy rozgrzany. I np jest jeszcze taka sytuacja że jak go przegazuję w miejscu to z tej rury pryska ta woda. Musiałem podstawić coś pod nią aby nie ochlapać innych aut na podwórku. I ten problem teraz mnie zaczyna bardziej martwić niż to szarpanie. Mechanik bardzo nalega na badania głowicy i planowanie. Myślę w tej sprawie pod takim kątem że chce wyszarpać jeszcze coś kasy bo planowanie tanie nie jest.

    Wydaje mi się że takie ciągłe kopcenie nie jest normalne dlatego nadal szukam przyczyn. Mechanik mówi że wczesniej mogła być robiona głowica bo żarł olej i zostało to w rurze a po zrobieniu wydechu wszystkie spaliny teraz przez niego i pod wpływem temperatury może się to wypalać. Ale ta teza mi nie pasuje bo na zimnym silniku jest to samo.


    Co do tego szarpania to dzięki za rady. Jak tylko będę miał czas to sobie przeczyszczę przepływomierz i zobaczę co to da. Ewentualnie wymienię ten wtryskiwacz.
    Bo sondy niby są wporządku (tak pokazuje komputer) ale za to jak wymieniałem świece to były całe czarne, zupełnie jak by auto dostawało za dużo paliwa.
  • Poziom 33  
    Słuchaj, faktycznie jest tak, że jak zmieniasz coś w układzie wydechowym, a zwłaszcza tłumik końcowy, to musi się on wypalić i wtedy zapach też jest inny. Ale to nie trwa w nieskończoność. Druga sprawa głowica i jej planowanie, tu trzeba już mieć konkretne przesłanki, tym bardziej, że to jak piszesz jest koszt spory bo i robocizna jest droga. Ja na poczatek wybrał bym się do innego mechanika dla konsultacji. Bo co ten pierwszy ci radę daje na podstawie czego? Zmierzył ciśnienia na cylindrach, co podejrzewa konkretnie? Ubytków płynu nie ma , olej z płynem chłodniczym w zbiorniku wyrównawczym się nie miesza , z uszczelki nie leje, to po co głowicę od razu ruszać. Jak auto wg. niego wcześniej brało olej, to robione mogły być pierścienie i ewentualnie tłoki i tuleje w cylindrach, a nie od razu głowica planowana. W ogóle, to co on z tym planowanie tak wyskakuje? Planowanie ma na celu wyrównaie powierzchni styku głowicy i bloku silnika, zabieg planowania jest zabiegiem bardzo niezdrowym dla silnika. Zwiększa on stopień kompresji co powoduje przeciążanie układu tłokowo korbowego, w starym silniku to niezbyt zdrowe. Dobry mechanik zawsze rozważa zamiast planowania ( o ile jest ono niezbędne) szlifowanie głowicy.
    Ten twój mechanik to jakiś dziwny trochę, wg. niego jak auto "brało olej " to wystarczy planowanie głowicy i już olej nie będzie brało?
    Moja rada- zmiana mechanika choćby do konsultacji problemu. Jak drugi powie to samo co ten twój, to wtedy się ja zdziwię.
    A i jeszcze jedno, skoro niby wtryskiwacz na 2 -gim cylindrze źle pracuje, to jakim cudem na sondach lambda wychodzi dobre napięcie, przecież przy nie palącym jednym baniaku poziom tlenu w spalinach przed 1-szą sondą jest nieprawidłowy! Czy komputer tego błędu nie pokazał? No chyba, że podczas badania na komputerze auto pracowało OK? Dlatego podejrzewam jednak przepływomierz.
  • Poziom 9  
    Witam,
    dzięki za wszystkie rady. Byłem dziś u mechanika i jednak zdecyduję się na wymianę wtryskiwaczy bo po prostu wywala mi paliwo z rury. Mechanik trochę posprawdzał auto i stwierdził (sam to obserwowałem) że nie pali na drugi i trzeci cylinder ;/ Wszystko jest zalane benzyną. Cały wydech i okolice sondy. Poza tym jak przegazuję to śmierdzi benzyną jak bym ją wylał sobie pod nogi. I faktycznie kapie ona z rury więc nie jest spalana. Auto cały czas bardzo drga przy dodawaniu gazu więc oznaki się zgadzają. Moje podejrzenie z którym się mechanik zgodził jest takie że ten wcześniejszy jak wymieniał świece to musiał wykręcić całą listwę z wtryskiwaczami i mogła mu ona gdzieś upaść i się uszkodzić. (to by potwierdzało fakt że zanim do niego przyjechałem auto nie kopciło a nagle po "naprawie" zaczęło tak kopcić"). I kurde co najgorsze... wlałem mu 15 litrów na stacji i po zrobieniu 20km już mam końcówkę rezerwy ;/ Normalnie mam ochotę jechać do tego mechanika i mu obić pysk
  • Poziom 33  
    Heniek - spokojnie, powiedz czy ten drugi mechanik zalecił ci wymanę wtryskiwaczy? Skoro paliwo jest wstrzykiwane do tych nie pracujących cylindrów( jak napisałeś "Wszystko jest zalane benzyną") to wtryskiwacze pracują jednak. Skoro paliwo jest w cylindrze i nie jest spalane to oznacza brak zapłonu! Coś nie tak jest z układem zaplonowym. Nadal zastanawia mnie jakim cudem na komputerze nie wychodzi błąd na sondzie lambda skoro dwa baniaki nie pracują to tlen z nich jest wywalany na wydech czyli przed katalizatorem na sondę. Ten wcześniejszy mechanik faktycznie niezły, jak widzisz napewno planowanie głowicy by rozwiązało problem - jak ci radził!
    Może coś źle zrozumiałem Heniek , paliwo kapie z rury wydechowej? Przecież układ wydechowy to nie kawałek zwykłej rury, po drodze jest ze dwa tłumiki i katalizator, poza tym wcześniej też gorący kolektor wydechowy i sam katalizator ma ok. 800 stopni Celsiusza. To by raczej wybuchło niż by kapało z rury wydechowej. Heniek to raczej jest niemożliwe, to nie może kapać paliwo, raczej woda.
    Co do szarpania to faktycznie jak nie pali na dwa gary to będzie taki efekt, dobrze. że ci wał korowy to wytrzymał! To co jest wywalane do wydechu z tych nie pracujących garów to jest już mieszanka paliwa z powietrzem , taka mgiełka i ona może być na wylocie i trochę spaliny wtedy inaczej śmierdzą, ale ona już się raczej nie skropli powrotem w benzynę , tym bardziej że zmieszana jest ze spalinami z tych pozostałych pracujących garów. Gdyby to benzyna wylatywała wydechem w takiej gęstości jak te skropliny to rozsadziło by ci układ wydechowy.
  • Poziom 9  
    No własnie ten drugi mechanik gada najrozsądniej z tych wszystkich co odwiedziłem i myslę że być może ma rację. Sprawdzał wszystkie napięcia. Na odpalonym silniku w ogóle nie miał reakcji w pracy po odpięciu kabla (czyli na 2 i 3 baniaku). na pozostałych cylindrach po odpięciu kabla widocznie słychać różnicę w pracy silnika więc są sprawne. Mechanik stwierdził że padły 2 wtryskiwacze, na komputerze wyświetlił cały schemat i wszystko na to wskazuje. Co do tej benzyny bo być może jest ona wywalana już we wcześniejszej fazie spalania i tylko unosi się taki zapach + ta mgiełka mogą dawać taki efekt. Po prostu jak przegazuję to auto to mam biała chmure za sobą i śmierdzi benzyną jak cholera. Brat mi mówi że to już jest jeżdżąca bomba. Ale na 2 gary nie pali na bank bo to słychać już po pracy silnika.

    I teraz mnie zaciekawiłeś! I bardzo bym Cię prosił o radę bo ręce mi już opadają. Tylko to trzeba zrobić aby auto chodziło jak igiełka a nikt nie może sobie dać z tym rady :( Nie znam się za bardzo na mechanice więc powiedz mi od czego zależy układ zapłonowy? Chodzi Ci o kable ze świecami? Na każdej świecy jest iskra (kable były źle założone przez tamtego "od głowicy" ale ten mechanik już poprawił). Auto pali od kopa bez żadnego problemu. Czasami mam problem z odpaleniem jak go bardzo zaleje benzyną. Pewnie musi się jej nazbierać dużo i musi ją przepalić przy rozruchu bo zamula. I jeżeli to nie benzyna nie kapie z rury to skąd może brać się taki nagły ubytek paliwa? ja mu wleje 15l i nie wiem czy zrobię 20km na tym. Jak mu gazuję to pryska na czarno z rury, śmierdzi paliwem i to bardzo no i oczwyście leci ten płyn z rury. Trochę bardziej intensywnie niż jak by kapało. (dla mnie to szok, żeby tak leciało z rury).
  • Poziom 33  
    W takim aucie z zapłonem jest tak , że to komputer steruje całą pracą silnika i procesem zasilania. Na podstawie danych zczytanych z sondy lambda, różnych innych czujników sterowane są dawki i momenty zapłonów w poszczególnych cylindrach. W danym momencie zapłon następuje tylko w jednym cylindrze, tam też wcześniej musi być podane paliwo przez wtryskiwacz i powietrze. Dlatego tak ważne jest aby kabli nie pomylić, a tamten gamoń pomylił. Skoro ma dwa wtryskiwacze kiepskie to może to być ich wina z tym kiepskim paleniem. To zależy na czym poprzedni właściciel jeździł, jak na kiepskim i brudnym paliwie( czytaj ukarińskie np.) to wykończył te dwa wtryski i są zabrudzone przez co dają za mało paliwa. Wtryskiwacz to bardzo precyzyjne urządzenie.
    Jak mechanik zaleca to wymień t dwa wtryski. Co do tego płynu z rury to podstaw coś pod rurę i zbierz go trochę a potem zbadaj co to jest. Brat ma rację. już wcześniej ci pisałem.
    Ale z tym wlewanie i ubytkem paliwa to dziwne, wiesz a gdzie stawiasz auto na co dzień. Moja żona garażowała pod chmurką na nieutwardzonej ziemi, ciągle śmierdziało koło auta paliwo. Wreszcie mnie poprosiła o pomoci co? Ano w baku jej dziura od spodu wygniła i paliwo kapało. Dopiero jak bak wymieniłem to przestało.
    A czy jak auto stoi to też są ubytki paliwa? Może gdzieś wykapuje.
    Wymeń wtryski jak radzi mechanik i zobacz czy to pomogło , innego wyjścia nie masz.
  • Poziom 9  
    Kurde.. strasznie skomplikowane to jest :( Kable już są założone jak powinny także jest ok. I jeżeli to że nie pali na dwa gary może być winą wtryskiwaczy to je wymienię. A co do paliwa to nigdzie nie mam przecieku. Kiedyś zaparkowałem autem mając połowę baku i wyjechałem nim po 5 dniach i było tyle samo. i w ogól auta nic nie śmierdziało paliwem. W ogóle auto jest w bardzo dobrym stanie wizualnym i technicznym (jezdziła nim taka starsza kobieta która kupiła go w salonie) tylko po wymianie kabli u tego mechanika tak się to wszystko poje.... ;/ Tak nagle zaczął kopcić.. aż mnie to śmieszy.
    Jeżeli chodzi o badanie tych płynów to własnie jest taki problem że ja już nie mam za wiele kasy. Mi jest potrzebna konkretna diagnoza abym miał pewne co wymienić (dlatego zaczerpuję wiedzy tutaj na forum i u różnych mechaników aby "za darmo" dość o co chodzi i dopiero pchać się w koszta). Ale jeżeli będzie to nieuniknione to wykonam takie badanie.

    Auto parkuję na utwardzonej ziemi (ubijarką) lecz nie widać żadnych plam i nie czuć paliwa. Podam teraz taki przykład.. auto stało 2 dni bez uruchamiania. Dzisiaj odpaliłem i po ok 3 sekundach już czuć paliwo w powietrzu wraz ze spalinami. Bo jak poleci taka chmura dymu to moment czuć Czyli tak jakby paliwo było w spalinach :(

    Ale jak na razie wymienię wtryskiwacze i zobaczę co się stanie z tym autem ;)
  • Poziom 33  
    heniek22 napisał:
    Ale jak na razie wymienię wtryskiwacze i zobaczę co się stanie z tym autem
    O to właśnie mi chodziło. A o tym płynie co kapie z rury to nie myślałem o żadnej expertyzie chemicznej tylko o tym , że jak go będziesz miał w słoiku to poznasz za pomocą swoich zmysłów co to jest. W końcu rozróżnisz wodę od benzyny, a jeżeli nawet trochę benzyny by było w tej wodzie to powinna się ewidentnie oddzielić od wody sama. Heniek jakie tam badanie ci przyszło do głowy? A może ci wskaźnik oszukuje w baku bo się przycina? Możesz to auto litrażować, zatankuj do pełna i przejedź 100 km a potem znowu do pełna zatankuj i zobacz ile dystrybutor pokaże. To najlepsza metoda. Ale to po wymianie tych wtryskiwaczy uszkodzonych. Nara Heniek.
  • Poziom 9  
    Aha no to chyba ze tak. To ja podstawię słoik i odleję troszkę tego płynu. Wskaźnik baku jest jak najbardziej wporządku. kupiłem auto i chodziło jak należy. Byłem z niego naprawdę zadowolony i w sumie to nadal jestem tylko wystarczy zrobić to kopcenie z szarpaniem. Wskaźnik pokazuje wszystko ok. I wcale się nie dziwię że tak opada wskazówka jak za mną jest siwy dym i taki smród. Przez tych mechaników to długo mnie nie będzie stać na zatankowanie do pełna... także tego nie sprawdzę, ale wskazówka raczej jest dobra i przy takim kopceniu gwałtownie opada . Jak na razie zamówię wtryskiwacze i zobaczę co się stanie. Prosto po wymianie uderzę tutaj na forum także jak coś to z góry dzięki za porady ;)
  • Poziom 9  
    Witam ponownie. Dzisiaj wymieniłem wtryskiwacze i niestety problem nie zniknął. Auto chodzi równiej ale jeszcze nie pali na jeden garnek. Po odpaleniu i przegazowaniu zgasiłem silnik i wyjąłem wtryskiwacze i z drugiego cylindra wylatuje biały dym (taki sam jak z rury). Paliwem śmierdzi nadal. Dodatkowo mechanik założył mi chyba świece do gazu! (kolega mi powiedział że są one 3-iskrowe czy coś takiego... A ja gazu nie mam). I co najgorsze. Z tego cylindra z którego się kopci nie da się wykręcić świecy! jest tak dokręcona że złamałem 2 (słabe) klucze. Jutro będę miał mocniejszy klucz. Czy to jest możliwe że przez złe świece i przez to że jedna jest tak dokręcona auto może kopcić i źle pracować? Brat mówi że przez złe świece może wyrzucać paliwo i pobierać nowe (dlatego mam takie spalanie). Dodam też że na ten cylinder co kopci nie dochodzi pełne napięcie. On niby spala ale nieprawidłowo.. Na wtryskiwaczach są takie kable doprowadzające prąd i przy uruchomionym silniku gdy je pokolei odpinam widzę różnicę w pracy silnika a przy tym jednym cylindrze różnicy nie ma w ogóle jak by on wcale nie palił. Kolega mówi że może być wina sterowania wtryskami czy coś.. Będziemy go podłączać pod komputer jutro. Bardzo proszę o pomoc bo nie stać mnie już na wywalenie 1000zł dla mechanika ;( Chyba że będę miał pewne że będzie to działać w 100%. Będę naprawdę bardzo wdzięczny za pomoc. Dla osób które naprawdę są wstanie mi pomóc mogę nakręcić film kamerą i pokazać co się dzieje. Ten kto mi pomoże dostanie ode mnie flaszkę i to taką porządną.
  • Poziom 33  
    Novile napisał:
    Heniek - spokojnie, powiedz czy ten drugi mechanik zalecił ci wymanę wtryskiwaczy? Skoro paliwo jest wstrzykiwane do tych nie pracujących cylindrów( jak napisałeś "Wszystko jest zalane benzyną") to wtryskiwacze pracują jednak. Skoro paliwo jest w cylindrze i nie jest spalane to oznacza brak zapłonu! Coś nie tak jest z układem zaplonowym.
    A pisałem ci na początku. Nie martw się , nowe wtryski autu na pewno nie zaszkodzą , przecież mechanik ci zalecił ich wymianę i komputer też wskazywał na ich kiepskie parametry pracy.Teraz będziesz musiał znaleźć dobrego elektryka saochodowego jeżeli jest tak jak piszesz. To wygląda na problemy z instalacją elektryczną, a konkretnie z problemami zasilania wtryskiwaczy. Co do świec to świece nie tak łatwo wykończyć , zaszkodzić im może duży przebieg bo się elektrody wypalają w nich. Ja raczej stawiam na problemy z elektryką tego auta bo czas zrobił już widocznie robotę to w końcu 16 lat!
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    w miejsce tego wtryskiwacza wepnij diodę z opornikiem i zobacz czy mruga jak odpalisz auto. Ważna jest polaryzacja tej diody. Możesz też wpiąć żaróweczkę 12V ale tu UWAGA! Mocy nie większej jak 4W. Najlepiej taką 1,2W małą bez cokołową, kupisz na każdej stacji benzynowej.
  • Poziom 9  
    Odwiedziłem tego drugiego mechanika bo już uzbierałem troche kasy i jak go przebadaliśmy to okazało się że walnięty jest komputer od silnika (czyli ten pierwszy mechanik coś musiał z nim zrobić). Okazało się że na tym drugim cylindrze "co kopci" wtryskiwacz po przekręceniu na zapłon cały czas podaje paliwo pod dużym ciśnieniem (stąd takie duże straty paliwa). Po przepięciu kabla od tego wtryskiwacza na inny wtryskiwacz to "leje" ten wtrysk a nie ten poprzedni. Czyli tam gdzie podłączę kabel tam leje. Po jego odpięciu i jezdzie na 3 garach również dużo spala więc chyba ten komputer jest całkiem rozregulowany. Jak na razie wlałem mu 5L i zrobiłem nim może 3km i mam pusty bak. W poniedziałek zawożę go do tego mechanika bo nie miał już czasu wcześniej i będziemy działać. Po wizycie opiszę wszystko jak było. Pozdrawiam ;)
  • Poziom 9  
    Witam. Na samym wstępie bardzo dziękuję za porady. Jest tak jak podejrzewał mechanik. Padł sterownik, podawało za dużo paliwa na wtryski i po prostu go żywcem dusiło a w szczególności jeden cylinder. Wymiana sterownika pomogła i auto chodzi jak strzała. Spotkałem się przez ten czas z 2 takimi przypadkami że po wymianie świec u mechanika auto kopci, szarpie i wyrzuca paliwo (lub coś podobnego) przez wydech. W moim przypadku padł sterownik i teraz mam pytanie.. Czy istnieje jakikolwiek sposób na to aby podczas wymiany świec uszkodzić sterownik? Jeżeli tak to bardzo chętnie się "odwdzięczę" temu pierwszemu mechanikowi ;)
  • Poziom 5  
    heniek22 napisał:
    Witam. Na samym wstępie bardzo dziękuję za porady. Jest tak jak podejrzewał mechanik. Padł sterownik, podawało za dużo paliwa na wtryski i po prostu go żywcem dusiło a w szczególności jeden cylinder. Wymiana sterownika pomogła i auto chodzi jak strzała. Spotkałem się przez ten czas z 2 takimi przypadkami że po wymianie świec u mechanika auto kopci, szarpie i wyrzuca paliwo (lub coś podobnego) przez wydech. W moim przypadku padł sterownik i teraz mam pytanie.. Czy istnieje jakikolwiek sposób na to aby podczas wymiany świec uszkodzić sterownik? Jeżeli tak to bardzo chętnie się "odwdzięczę" temu pierwszemu mechanikowi ;)


    Dzieki, u mnie też był sterownik rozwalony :) Miałem te same objawy, u mnie sie stalo po wymianie cewki prawdopodobnie zwarcie poszlo na sterownik jak u mnie, naprawa 300 zł bo sterownik przywiozłem z Holandii od passata 1.6 ARM wyjąłem i 25 euro zapłaciłem ;)