Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

CC700 przerywa i gaśnie w trakcie jazdy

20 Lis 2004 20:20 22587 52
  • Poziom 20  
    Witam towarzyszy!!!
    Mamy z kolegą problemy z naszymi autkami.Po postoju odpala git, natomiast po przejechaniu ok. 5km zaczyna przerywać tak jakby chodził na jednym garku.Z tyłu chmura dymu.Po pozostawieniu go na przykładowo 15 min. odpala i po przegazówce jest oki.Wyczytałem gdzieś na elektrodzie że to kwestia iskry - przebicia.Przewody, świece i cewka są nowe więc to jest chyba wyeliminowane.
    Natomiat obydwoje nie mamy tego czegoś na rurze wydechowej co doprowadza ciepłe powietrze do filtra.Wymyśliliśmy że może woda dostaje się do gaźnika i stąd to przerywanie.
    Miał ktoś może taki przypadek jeżdże po mieście z wielką trwogą.
    Dodam jeszce że ja mam gaźnik Aisan a kolega Webera, ale to chyba nie o to chodzi i usterka nasila się po deszcowych dniach.
    Pozdrawiam!!!
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 15  
    Witam:)
    Mam to samo i dziś własnie musiałem zostawić samochód pod domem :/
    jak odpale na ssani to chodzi na niskich obrotach i przerywa dziwnie i go rzuca :D:D:D natomiast jak dodam gazu na luzie to zwiększa obroty ale słychać jak by paliwo nie było ciągle podawane tylko przerywało. A jak chcę ruszyć to gaz mogę wcisną do podłogi a On dalej jest na niskich obrotach i prawie wogle nie chce jechac :/ W zeszłym roku miałem podobnie i musiałem wymienić pompe paliwa :/ mechanik powiedział ze miałem wode w paliwie :/ i żebym wlał denaturat :/ Dziś wlałem denaturat i nic nie pomogło, tez własnie chciałbym wiedzieć co to może być???i też nie mam tej metalowej rury od silnika :)
  • Poziom 37  
    Juz kiedys to bylo walkowane. Ktorys z forumowiczow napisal ze brak tego elementu na kolektorze powoduje ze zimne powietrze dostajace sie do gaznika z duza predkoscia przy zimnym silniku powoduje zamarzanie gardziela , pozniej jak silnik cieplejszy szron sie roztapia i do gaznika dostaje sie woda. Jak nie mialem tej rury to tez mialem problemy, a teraz mam no i narazie autko jezdzi. Wytlumaczenie kolegi z forum bardzo sensowne , szczegolnie ze teraz zima :|
    Pozdrawiam :)
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 22  
    nie wiem czy wam pomogę ale sam miałem cc700 i z praktyki wiem że przecierają się tam gumowe wężyki przy gaźniku. Ale największy problem miałem z odpalaniem i obrotami. Niestety uszkodzona była uszczelka pod głowicą(podobno bardzo często pada). Dym z rury mógłby to potwierdzać. Zobaczcie czy nie macie ubytków płynu chłodzącego. Jeśli tak i przebieg ok 60tyś to stawiałbym na uszczelkę. Powodzenia
  • Poziom 20  
    Uszczelka odpada na 100%.Mój silniczek jest po remoncie i cyka jak zegarek.Więc zostaje mi dolot cieplego powietrza.Wielkie dzięki.Narka
  • Poziom 15  
    Dla tych co by mieli podobny problem :)

    Wymieniłem świece i założyłem rure plastikową żeby zimne powietrze nie wpadało i teraz autko hula jak nowe :)
  • Poziom 14  
    U mnie brak tej rury też powodował takie objawy - działo się tak tylko poniżej 0C, ale można było z tym jeżdić tyle że gaz do dechy i wtedy jechał
  • Poziom 25  
    Sprawdzić wyregulowanie pływaka w gaźniku
  • Poziom 14  
    arti 1234 maly bład uszkodzenie uszczelki pod głowicą nie powoduje powiększenia kopcenia z rury prędzej kopcenie i dmuchanie z pod głowicy
  • Poziom 13  
    uszkodzenie uszczelki powoduje w niekturych przypadkach kopcenie z rury tak np jak olej lub plyn cgłodzący dostanie sie tam gdzie nie powinien.Znajomy miał podobny problem w CC z tym ze jemu po przejechaniu około 50 Km .Miał zatkane odpowietrzenie w baku
  • Poziom 12  
    witam wg mnie jak piszesz żę tak po 5km to się zaczyna dziać i na dodatek nie dymi tak jak tu koledzy sugerują myśle żę jest to błacha usterka mianowicie CC niemiałem ale to samo działo mi się z innym autem poprostu w baku oprócz weża ssacego benzyne jest jeszcze wąż ssacy powietrze do baku-taka wymiana materii, wiec proponował bym sprawdzić ten wąż od powietrza.pow pozd Misiek
  • Poziom 16  
    [quote="gabik001"]Juz kiedys to bylo walkowane. Ktorys z forumowiczow napisal ze brak tego elementu na kolektorze powoduje ze zimne powietrze dostajace się do gaznika z duza predkoscia przy zimnym silniku powoduje zamarzanie gardziela , pozniej jak silnik cieplejszy szron się roztapia i do gaznika dostaje się woda. Jak nie mialem tej rury to tez mialem problemy, a teraz mam no i narazie autko jezdzi.

    ...tak to prawda, Już wcześniej pisałem na forum o tym problemie. Odpala normalnie a po kilkunastu kilometrach dusi sie, ja mu wciskam gaz, a on nic, dopiero jak maksymalnie wcisne do dechy, to ostro rusza do przodu - zwykle za 50 zł tankuje jade do grudziądza i spowrotem i starcza paliwa, a taki właśnie motyw spowodował że ledwo dojechałem w jedną strone czyli obliczając 50zł/130km SZOK. Ostatnio jechałem z gdanska do grudziądza i w sztumie zaczeło sie :(, zaczał sie dusić i nie dało sie wogule jechać, stanąłem otworzyłem maske, a tu śmieszny widok - zamarźnięty gaźnik z lewej strony do połowy !!!!!!! No to mowie sobie - kaplicen. Jeszcze sprawdziłem Filtr powietrza i klapkę zamykającą ciepłe powietrze i zimne - oczywiscie była uszkodzona i latała sobie jak chciała, tzn akurat jak sie działy takie rzeczy, to zawsze zimne powietrze było otwarte, a ciepłe zamknięte. Teraz już wiem, że to była tego wina. Lecz potem też musiałem przeczyszczać dyszę paliwa - chyba to było konieczne również. Dosłownie szlag trafia człowieka jak czuje, że zaraz mu stanie auto na trasie :(( Ma ktoś pomysł jak tu wyczyścić gaźnik na własną rękę? niby jest czysty, ale mam wątpliwości. I to dziwne zachowanie pedału gazu, bo jak wcisne go do konca to nie powraca szybko do pozycji ustalonej tylko powoli i nie do konca a jak wysprzeglam to mi wyje i musze butem podnosić od dołu :( nie wiem czym to jest spowodowane - linkę wymienić? Jeszcze takie pytanko - w "Praktikerze" widziałem środek do czyszczenia układu paliwowego - dolewa sie do paliwa, lub odkreca przewód powietrza - gaźnik i wtedy sie przy rozgrzanym silniku i przy wysokich obrotach wlewa specyfik z góry do gaźnika i on niby ma za zadanie wyczyszczenie śmietnika jaki podejrzewam, że jest w nim. Czy ktoś potwierdzi to, że działa ta metoda? Specyfik kosztuje 16-19 zł o ile pamietam. Nurtuje mnie jeszcze inna rzecz - po wielu radach znajomych kazali mi odkrecic pokrywe gaźnika, żeby zobaczyć czy w komorze pływaka nie ma wody itd. i zebym przedmuchał ...no tak tylko co i gdzie, to ja nie wiem - może ktoś jest obeznany?? Jeszcze cos mowili o dyszy wolnych obrotów, która jest z tyłu gaźnika, ze niby ja mam ją wykrecic przedmuchać wkrecić do oporu i wykrecić na 2.5 obrotu i powinno być dobrze :/ moze ktoś sie ustosunkować do wypowiedzi moich i pytań? Gaźnik WEBER wedle informacji :) .


    Dziekuje za pomoc - naprawde najgorsze uczucie jest jak jedziesz do pracy z rana i auto Ci staje na środku skrzyżowania, Stoisz jak ten Adaś Miałczyński z "Nic Śmiesznego" i spychasz na pobocze "Pomarańczowego Trupa" :(

    Pozdrawiam Pioter2k
  • Poziom 16  
    Podobne objawy miałem gdy zbierała się woda w wężyku pomiędzy filtrem powietrza i korkiem wlewu oleju (silnik z Aisanem). Teraz raz na jakiś czas czyszczę ten wężyk i jest ok.
    Zastanawiam się dlaczego brakowało wam rury od filtru powietrza do kolektora, zasysającej ciepłe powietrze. Czy spowodowane to było wypaleniem się uchwytu na kolektorze i po prostu zgubieniem rury czy może zdjęcie tej rury miało w czymś pomóc.
  • Poziom 20  
    W moim przyypadku rura zardzewniała i musiałem ją zdjąć.
  • Poziom 22  
    uszkodzone polaczenie czujnika predkosci obrotowej walu korbowego z instalacja elektryczna.za kostka laczaca jest zaizolowana(ok.5cm zakostka)fabrycznie zlaczka laczaca 2 przewody w jeden.trzeba ja usunac a zamiast niej przewody skrecic razem i zalutowac potem wszystko zaizolowac.Mialem dokladnie to samo
  • Poziom 16  
    ...już doszedłem do tego :)
    wyczysciłem pojemnik, w który sie wkłada filtr powietrza, wymieniłem filtr, wyczyściłem przewody od filtra powietrza do korka wlewu oleju, od filtra powietrza do gaźnika i wokoło gaźnika - straszny syf był (brązowa maź), przedmuchałem kompresorem dysze paliwową. ...Rakieta teraz na maxa :) A wlot zimnego powietrza unieruchomiłem tekturką. Gitara :) jedyne co musze wymienic to uszczelkę na gaźnik na którą przychodzi przewód od filtra powietrza. :) 1h roboty tak jakoś wyszło, a tyle problemów :)

    Pozdrawiam Pioter2k
  • Poziom 2  
    Witam,

    Mam dokladnie ten sam problem, przejade +/- 5 km i....... nagle pracuje jeden cylinder, CC kaszle i zaliczam POSTOJ. Odczekam kilka minut i czasem chodzi dalej, a czasem przychodze nastepnego dnia, zeby doprowadzic samochod pod dom :/ Straszne uczucie jadac z mysla, ze zaraz sie zatrzymasz, albo jak twoj samochod odmawia posluszenstwa, a stoisz na swiatlach, praktycznie przed skrzyzowaniem :(

    Problem zaczal sie pojawiac jesienia, a narosl teraz (zima). Czasem jest okey, ale w wiekszosci nie da sie wogole normalnie pojezdzic. Mam wrazenie, ze usterka nasila sie w bardzo wilgotne (deszczowe) dni...

    Nie mam juz sily do tego auta :/ Zaliczylem kilka wizyt u roznych mechanikow nikt nie ma pojecia co sie stalo, wybralem sie tez do stacji obslugi, gdzie przyjmuja na zapisy, 5 stanowisk 20 mechanikow, myslalem, ze oni cos poradza, a tu lipa.

    Zorientowalem sie w temacie, poszukalem w sieci i doszedlem do tego, ze przyczna takiego stanu, moze byc doslownie wszystko... :/

    - kable WN
    - swiece
    - wtryskiwacz
    - czujnik przy kolektorze ssacym
    - silownik / popychacz ?
    - pompa paliwa
    - filtr paliwa
    - komora plywakow gaznika
    - cewka
    - kostka przy cewce WN
    - uszczelka pod glowica
    - podparte zawory
    - odpowietrznik baku
    - rura: filtr powietrza ----> kolektor

    ... i chyba bedzie na tyle.

    Jestem juz kilka stow w plecy, a zadnych rezultatow... Problem istnieje jakies 3 - 4miesiace.

    Wymienilem juz swiece (juz 3 raz, zauwazylem, ze na stykach byly jakies czarne?), kable WN, sprowadzilem sobie nawet na specjalne zamowienie regenerowany gaznik (FOS), bo ktorys z mechanikow powiedzial, ze to bedzie na 100% przyczna, wiec kupilem (chyba nie musze pisac, ze troche droga jest ta "zabawka").

    i... problem jak byl tak jest do dnia dzisiejszego.

    Dzis postanowilem sie zabrac za to rura (filtr powietrza ---> kolektor), kupilem papierowa, bo innych nie bylo :/, dolalem tez 2 setki denaturatu, zobacze czy to cos pomoze :(

    Jeszcze zauwazylem taka dziwna rzecz, jak odkrecam korek z baku, to mam takie syczenie, tak powinno byc ???

    Ten temat jest dosc "stary", moze ktos poradzil sobie z ta usterka ? Bede wdzieczny za jakakolwiek pomoc z Waszej strony.

    Dodam, ze moje CC ma rocznik '93, ale mimo to niezle sie sprawuje (do tych kilku kilometrow, jak pracuje na 2 cylindrach), odpala za pierwszym razem, nawet na minusie, nie gasnie podczas jazdy etc. Jezeli chodzi o paliwo, to tankuje na Statoil, wiec raczej nie bedzie to wina benzyny. Zadne plyny (m.in. ze chlodnicy) nie uchodza itp.

    Pozdrawiam !!!
  • Poziom 22  
    krissamer napisał:
    Witam,

    Jeszcze zauwazylem taka dziwna rzecz, jak odkrecam korek z baku, to mam takie syczenie, tak powinno byc ???



    nie jestem mechanikiem ale wydaje mi sie ze to mzoe byc uszczelka pod glowica jelsi to jest 700tka to bardzo czesto padaly uszczelki
  • Poziom 22  
    witam a co ma uszczelka pod głowicą do baku?? owszem do zbiorniczka płynu chłodzacego to tak ale do baku nie!...
    a przy odkrecaniu korka z baku nie powinno byc syczenia sparwdź odpowietrzenie baku czy nie jest czasem zatkane bo moze wytwarzac Ci sie podcisnienie i może samochód gasnąć bo nie bedzie mial paliwa.... jak Ci zacznie szwankowac silnik odkręć korek z baku... albo odkręć korek i bez korka spróbuj jechac czy bedzie sie tak działo.... co do tej rury od ciepłego powietrza moze to być tez tego wina... a jak tam sprawa z filtrami u Ciebie? mam nadzieje że powymieniane? A co do uszczelki pod głowicą to sparwdź czy nie ubywa Ci płynu chłodzacego i czy w płynie chłodzacym nie ma plam oleju....
    Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Co do mojego kasłania to rura od ciepłego poiwetrza pomogła.

    krissamer masz co nieco na pw-ale i tak stawiam na tę rure.
    Pozdro
    PUFAN
  • Poziom 2  
    Witam,

    Dziekuje wszystkim za wskazowki, a w szczegolnosci Tobie Pufan za PW :-)))

    Tak jak napisalem, wczoraj zamontowalem rure (filtr powietrza ---> kolektor) oraz dolalem do baku denaturat.

    Dzisiaj z cala rodzinka - bylo nas, az 5 :) wybralismy sie cieniaskiem do babki na urodzinki

    (przed jazda, odkrecilem korek z baku, zeby sie odpowietrzyl)

    15:30 - wyruszamy, 15 km drogi i jest okey... nic sie nie dzialo jestesmy na miejsu.

    22:00 - wyruszamy, kolejne 15 km tyle, ze w druga strone i... znowu jest okey

    Teraz jestem w kropce, nie wiem czy to chwilowe czy mam sie juz "cieszyc" :)

    Jezeli CC kaslanie ma za soba, to jestem ciekawe co mu pomoglo: rura, denaturat czy odkrecenie korka z baku, a moze wszystko :)

    Mam nadzieje, ze juz nie bede musial nic pisac i ze problem mam za soba ("tak latwo poszlo" ?)

    Jeszcze raz wielkie dzieki !!!

    Pozdrawiam !
  • Poziom 37  
    Hehe. Ja bym sie cieszyl... Juz ponad rok NIE mam cieniasa ale jakos mi go brakuje i jego ciaglych usterek...
    A co do baku to sa tam dwa zaworki. Jeden jest na wezyku kolo korka wlewu paliwa (on zabezpiecza wyrownanie cisnienia powietrza w baku jak jest podcisnienie ) a drugi jest montowany w baku , wiekszy i on powoduje ujscie zbednego powietrza (czyt. oparow) na zewnatrz. Tutaj nalezy dodac ze w baku powinno byc lekkie cisnienie (jak odkrecisz korek to troszke syknie). Tak dziala ten wiekszy zaworek. Tez to przerabialem .
    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    W cienkim ta rura jest nie doceniana a jest właśnie przyczyną tego co cię spotykało. Nic innego nie było powodem,przy panującym mrozie na rozpylaczu w gaźniku tworzy się lód z oparów odpowietrzenia silnika przy braku rury podgrzewającej , możesz zobaczyć po zdjęciu pokrywy na gaźniku ale tylko chwilę po zgaszeniu bo ciepło które oddaje silnik momentalnie to usuwa i po chwili nic nie widać,nic dodać nic ująć.
    Nie masz co więcej szukać.
  • Poziom 34  
    W większości samochodów gaźnikowych po odłączeniu rury podgrzewającej powietrze do gaźnika w okresie zimowym będą takie problemy, ponieważ wtedy dysza emulgatora zamarza, a jeżeli nawet nie zamarznie, to czapa z lodu który utworzy się w gardzieli na tyle skutecznie zahamuje przeplyw powietrza, że mieszanka paliwowo-powietrzna zostanie bardzo mocno wzbogacona, co w konsekwencji da bardzo duży spadek mocy silnika, obrotów, a nawet "zalanie"
  • Poziom 20  
    No raczej "zalanie" i to na maks.Później postój.
    Tylko dlaczego skoro jest to takie oczywiste mechanicy wymyślają rózne cuda a nie podają recepty?Ja sam przerabiałem ten temat po zakupie cieniaska.I oczywiście najpierw zjadłem kupe nerw podczas jazdy padliną w korku- a póxniej gdy mechanicy wymyślali co trzeba wymienić.No i nieźle się odbija na kieszeni gdyż wtedy zwiększa się zużycie paliwa-koledze wsysał cieniasek nawet 12l.Pomogła na szczęscie w samą pore ELEKTRODA.I za to ( i nie tylko) jestem dozgonnie wdzięczny temu portalowi.
    Pozdro
    PUFAN:
  • Poziom 2  
    Wlasnie...

    Gdybym nie trafil na te forum, to nie wiem co bym dalej robil, pewno czekal do wiosny...

    Apropos mechanikow, na jakim my swiecie zyjemy, ze wymysla sie cuda zwiazane z naprawa samochodow ?! Tyle razy (na roznych warsztatach) otwierano maske, a zaden nie zwrocil uwagi na rure !!!

    Dobrze, ze w pore (choc i tak troche za pozno) trafilem tutaj. Teraz czekala mnie wymiana cewki, powiedzieli, ze na bank to jest przyczyna, hehe, niezla loteria...

    Szkoda, ze wymienilem gaznik, bo on mnie najwiecej kosztowal :/

    Nie mowie juz o straconych nerwach itp.

    Kto by pomyslal, ze wszystko zalatwi rura, ktora kosztowala bagatela 9 polskich zlotych !!!

    Pozdrawiam !
  • Poziom 2  
    Witam.
    Podczepiam sie do aktualnego watku - mam zdaje sie ten sam problem, ale dla porzadku napisze wszystko:
    CC 700, 1995 r
    Startuje z zimnego silnika bez problemu, pracuje normalnie. Po przejechaniu od 10 do 30 km zaczynaja sie problemy, traci obroty, zaczyna pracowac bardzo nierowno, czesto tylko jeden cylinder.
    Po zatrzymaniu sie i przerwie 10 min mozna jechac dalej.
    Mozna by sie przyzwyczaic do jazdy na raty ;) gdyby nie ogromne zuzycie paliwa - z tego co liczylem spalil mi ostatnio 15l/100km
    Swiece sa mocno zabrudzone po krotkim czasie.
    Problem wydaje sie nasilac przy sniegu i duzej wilgotnosci - sa dni kiedy po 20 km nic sie nie dzieje a sa takie ze 6 nie mozna przejechac.
    Z tego co czytalem na forum to klasyczny przypadek 'rury od kolektora do filtra powietrza'. Faktycznie jej nie mam, co wiecej mam uszkodzodzony termostat w obudowie filtra i ta klapke. W tej chwili mam zaslepiony wlot cieplego powietrza i na stale puszczone zimne.
    Co ciekawe, mechanik mowi, ze jest mala szansa zeby to bylo powodem problemow, ze ten termostat jest w zasadzie niepotrzebny(sic!) i obstawia cewke zaplonowa lub czujnik polozenia walu. Czy powinienem po prostu zmienic natychmiast mechanika czy moze byc w tym jakis sens?
    Nie wahalbym sie gdyby nie to ze cala ta obudowa filtra z termostatem kosztuje podobno 250 pln i nie chce sie pakowac w to jesli nie jestem pewien. Ew czy mozna jakos uruchomic to cieple powietrze nie wymieniajac calosci? Kupic sam termostat? Rura i ten element ktory wychwytuje powietrze z kolektora to nie problem, ale to 250 troche odstrasza.
    Bede wdzieczny za kazda pomoc.
  • Poziom 34  
    Ten termostat ma za zadanie utrzymywać temperaturę powietrza wpływającego do gardzieli gaźnika w okolicach 24 stopni. Jeżeli jest uszkodzony termostat to dostaje tylko zimne powietrze, no i będą opisywane cyrki. Po podłączeniu rury z ciepłym powietrzem, wyjęciu uszkodzonego termostatu i zablokowaniu klapki tak żeby brał ciepłe powietrze gdy w obudowie będzie za wysoka temperatura, np po dłuższej jeździe samochód straci trochę na mocy i wzrośnie zużycie paliwa, ale nie powinno to być duże, około 0.5 litra na 100 km. W drastycznym przypadku może dojść do samozapłonów. Objawia się to tym, że po wyłączeniu stacyjki silnik dalej pracuje. Radzę zrobić eksperyment i samemu się przekonać. Miałem parę lat temu CC 700 z pierwszego roku produkcji i jak mi padł termostat to tak zrobiłem i przejeździłem całą zimę. Raz mi dostał samozapłonu (na wiosnę jak już było ciepło ok 10 stopni). Wtedy przymknąłem trochę klapkę noi było już dobrze. palił wtedy 5 - 5,5 na 100
  • Poziom 20  
    Ja mam zablokowaną klapke na środku tak aby jednocześnie wpadało i zim,ne i ciepłe powietrze.pali 5-5 do 6,5 w mroźne dni(odpalam bez ssania).natomiast jak się robi ciepło to rure po prostu zdejmuje i cały okres letni jeżdze bez niej.Myśle że i w twoim przypadku to pomoże i na pewno nie wydaj 250pln na to ustrojstwa.
    Pozdro
    PUFAN