Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Produkcja wody alkalicznej jonizatorem domowej roboty.

Zlyczlowiek 07 Wrz 2012 00:36 188989 274
  • #151
    manfred111
    Poziom 10  
    Wiec tak, moje urzadzenie to mostek gretza przylaczony do napiecia 230v, elektrody w odległosc ok. 20cm tytanowa a droga ze stali nierdz, naczynie o poj. ok. 1,2l. w nim zanuzone mniejsze ok. 0.5l z otworami i wypełnione pergaminem od wewnatrz. Po urzyciu wody z kranu prad przeplywajacy przez uklad; od 150mA na poczatku do 300mA po 20min. Gdy urzyje wode z filtra odwr. osm. prad wynosi 25mA na poczatku "jonizacji". konduktometra nie zdobylem, dysponuje tylko miernikiem cyfrowym. Miernik PPM, nie slyszalem o nim, przydatna rzecz, dzieki(:
  • TermopastyTermopasty
  • #152
    offca358
    Poziom 17  
    Witam, od razu zaznaczę, że nie przeczytałem wszystkich postów w tym wątku, może i dobrze, bo po ścianach zaczął bym chodzić. Chcę wnieść trochę "wiedzy" w tą zagorzałą dyskusję i postaram się, co nie będzie łatwe unikać stronniczości.

    1. pH osocza w naszym (ludzkim) organizmie waha się w granicach 7,35-7,45
    2. jeżeli pH w gazometrii (badanie krwi tętniczej) spada poniżej 7,35, mamy delikwenta z kwasicą, w zależności od mechanizmu jej powstawania, wyróżniamy metaboliczną bądź oddechową.
    3. Jeżeli ktoś ma "zakwaszony organizm", czyli tłusta, wysokobiałkowa dieta, napoje gazowane, spożywanie alkoholu (metabolizowany do aldehydu octowego), biegunka itp, to może czuć się chory, źle i w ogóle, wpaść w śpiączkę włącznie, więc jestem w stanie uwierzyć, że spożywanie UWAGA: PŁYNÓW ZASADOWYCH (celowo użyłem słowa płynów, a nie wody, zaraz wyjaśnię dlaczego), może poprawić samopoczucie (pomijając już placebo tj. "3000 zł, to musi działać"
    4. Dobrym sposobem, który zna nasz organizm jest "puszczenie pawia", czyli pozbycie się dużej ilości protonów razem z kwaśną treścią żołądka)
    5. Nasz organizm dzięki mnóstwu układów buforowych, całkiem dobrze znosi spożywanie Coca-Coli, i innych kwaśnych potraw, wszak, ma również tzw. pompę protonową, która za pomocą ATP jest w stanie wytworzyć gradient pH.

    Jestem w stanie uwierzyć, że w/w "woda alkaiczna", która tak naprawdę jest roztworem bliżej nieokreślonej substancji, posiada zasadowy odczyn, i powstaje w wyniku elektrolizy, może poprawiać samopoczucie, ale nie sądzę, że szklaneczka wody z wodorowęglanem sodu, będzie gorsza, a będzie działać jeszcze lepiej, jeżeli będzie się za nią płacić 100zł/1L

    P.S. Mój dziadek miał kiedyś ustrojstwo, które miało elektrodę z srebra i robił wodę srebrzoną... i ja jako dzieciak na wakacjach, też piłem. Ile w tym było prawdy a ile picu nie wiem, ale wiem, że materiały stosowane w medycynie mają powłokę uwalniającą jony srebra, co pozwala minimalizować ryzyko zakażenia np. wszczepianego stentu do tętnicy wieńcowej.

    Radzę więc założycielowi tego tematu wyhodować sobie taką błonę/membranę naszpikowaną pompami protonowymi, odżywiać je płynem ringera/glukozą itp, a w zamian pompy odwdzięczą się wytworzeniem gradientu pH po obu stronach błony. A przy okazji za rok bądź dwa w ręce "Polskich naukowców" wpadnie Nagroda Nobla
  • #153
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Myślę, że przegapiłeś jeszcze takie fakty, że zawartość żołądka zazwyczaj ma odczyn
    zdecydowanie kwaśny (choć nie jestem na tyle zorientowany, by podać pH), a wypicie
    czegoś, co znacząco zwiększy jego pH (uczyni go znacznie mniej kwaśnym) ma sporą
    szansę doprowadzić do "puszczenia pawia" - pewnie wystarczy roztwór większej ilości
    zwykłej soli kuchennej, a jeszcze skuteczniejsza będzie soda kalcynowana, zresztą
    jak się trochę znasz na medycynie, to sam wiesz, co się w tym celu podaje w sytuacji,
    gdy pacjent zjadł coś toksycznego i trzeba to z niego usunąć, nim się wchłonie?

    Natomiast jeśli chodzi o picie i jedzenie kwaśnych rzeczy, to przecież chętnie jadamy
    kwaszone ogórki, kwaszoną kapustę, zsiadłe mleko - nie zetknąłem się z tym, by ktoś
    po którejkolwiek z tych potraw "puścił pawia" (no, może po bardzo dużej ilości - wtedy
    "paw" był raczej skutkiem zbyt dużej objętości, a nie odczynu potrawy); dodajemy też
    do potraw ocet, a znam takiego, dla którego ocet jest przysmakiem i chętnie go pije
    (informacja dla niedouczonych: ocet to roztwór kwasu octowego, 5% albo 10%).
  • TermopastyTermopasty
  • #154
    offca358
    Poziom 17  
    _jta_ napisał:
    jak się trochę znasz na medycynie,...
    Jestem lekarzem:)
    Ale ja nie twierdze, że po jedzeniu kwaśnych rzeczy puszcza się pawia, tylko że organizm w sytuacji kwasicy może w ten sposób pozbywać się nadmiaru protonów , gdy spada pH osocza poniżej 7,35.
    OT. pH soku żołądkowego to ok 1-2 jeżeli nie przyjmujemy żadnych leków zobojętniających kw. żołądkowy.
    Kwaśne ogórki i kwaśny pokarm nie stanowią problemu, problem stanowi długotrwałe a wręcz permanentne ich spożywanie. Poza tym, dużo gorsze są metabolity pośrednie o kwaśnym odczynie, bo to one lądują w krwiobiegu. Zresztą jeden z toksykologów często powtarzał: "Wszystko w nadmiarze może być trucizną, a najgorsza trucizna w dawkach farmakologicznych może być lekiem". Wracając do tzw. "wody alkalicznej", jestem w stanie zrozumieć i wytłumaczyć sobie pośredni udział jejże we wspomaganiu szwankujących układów buforowych w utrzymaniu odpowiedniego pH. O szkodliwości bądź pożyteczności takiego postępowania można by wnioskować po badaniach klinicznych.
    Wracając do pH soku żołądkowego, to fakt, zasadowe treści zobojętnią go, co doprowadzi do tego, że komórki okładzinowe zaczną przywracać kwaśne pH treści żołądka, pompując protony, a skąd je wezmą??? Zdysocjują sobie kwas węglowy, proton powędruje do żołądka a anion węglanowy "zasili" szeregi buforu węglanowego w utrzymaniu pH osocza, przyjmując nadmiar protonów w nim zawartych aż do ustalenia równowagi reakcji układu buforowego.
    Ufff... mam nadzieję, że zbytnio nie zagmatwałem...
  • #155
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Zapewne problemem dla większości osób byłoby picie octu albo jedzenie cytryn
    w znaczących ilościach, bo to może za bardzo zmniejszyć pH w żołądku.
    Większość kwaśnych pokarmów ma słabe działanie zakwaszające w żołądku,
    bo zawarte w nich kwasy nie będą zdysocjowane przy pH=2, albo mniejszym;
    mogą natomiast zaburzać trawienie w jelicie cienkim, gdzie powinien być odczyn
    zasadowy - w dużych ilościach, nawet słabe kwasy mogą go zmienić na kwaśny.

    Zdaje się, że nadkwasota w żołądku jest znacznie częstsza, niż niedokwasota
    (pewnie jako lekarz się w tym orientujesz, ja tylko zaobserwowałem, że lekarze
    znacznie bardziej są skłonni przypuszczać, że pacjent ma nadkwasotę), jeśli to
    prawda, to pożywienie o odczynie alkalicznym dla większości osób jest lepsze.
    Osobna sprawa, na ile ono musiałoby być alkaliczne, by wywołać zauważalną
    zmianę u osoby z nadkwasotą, mającą w żołądku pH=1 - nawet jeśli "jonizator
    wody" działa w miarę efektywnie, to potrzebowałby na to ładunku kilku kC...
  • #156
    JacekWro
    Poziom 15  
    offca358 napisał:

    Wracając do pH soku żołądkowego, to fakt, zasadowe treści zobojętnią go, co doprowadzi do tego, że komórki okładzinowe zaczną przywracać kwaśne pH treści żołądka, pompując protony, a skąd je wezmą??? Zdysocjują sobie kwas węglowy, proton powędruje do żołądka a anion węglanowy "zasili" szeregi buforu węglanowego w utrzymaniu pH osocza, przyjmując nadmiar protonów w nim zawartych aż do ustalenia równowagi reakcji układu buforowego.
    Ufff... mam nadzieję, że zbytnio nie zagmatwałem...


    Wreszcie ktoś zwrócił uwagę na działanie buforów. To bardzo istotne, ponieważ ma bezpośrednie sprzężenie z m.in. z treścią żołądka. Picie wodorowęglanu sodu jest całkem dobrym pomysłem na zwiększenie buforów alkalicznych. Kiedy żołądek zostaje zalany płynem alkalicznym, wówczas reaguje on produkcją kwasu solnego, podczas której powstają pożyteczne, alkaliczne wodorowęglany. Mówiąc obrazowo, żeby gdzieś powstał kwas solny, tam też muszą powstać produkty zasadowe = kwas w żołądku, a wodorowęglany w płynie ustrojowym. Generalnie więc mamy "odkwaszanie" organizmu w reakcji na spożycie produktów alkalicznych.

    Jednak woda jonizowana ma tę zaletę, że zawiera jony Ca, Mg, K, właśnie pierwiastki wyciągane np z zębów, kości przy zakwaszeniu .Dodatkowo (jeśli wierzyć publikacjom) jest strukturą o większej przenikalności ze względu na zmniejszone formacje molekuł wody (klaster wodny nie tworzy standardowo kilkunastu, lecz ok. 6 cząsteczek), jest więc wodą "strukturalną" o zwiększonej przenikalności.

    Rownież zaletą, nieosiągalną dla "szklanki" z rozpuszczonym węglanem sodu jest potencjał redox wody jonizowanej, osiągający bez problemu -0,5 do -0,8 V, który
    odpowiada wodzie z najlepszych uzdrowisk, czyniąc ją potężnym antyoksydantem.
    Dodatkowo mamy grupy wodorotlenowe OH-, czyli mnóstwo stabilnego tlenu.
    Nie chcę powielać informacji z dziesiątek stron. Wystarczy poczytać na temat jonizatorów wody. Mam w domu miernik redox i np. woda z rozpuszczoną sodą spożywczą oczywiście redox ma właściwie zupełnie niezmieniony.

    Co warto przypomnieć, w ogólnym rozliczeniu nie wszystko co kwaśne, zakwasza; decyduje o tym skład chemiczny - sposób spalania przez organizm. Np. cytryna jest bardzo kwaśna w smaku, a dla organizmu jest produktem alkalizującym.

    manfred111:
    Dziwi mnie, że prąd u Ciebie wzrasta w miarę procesu elektrolizy( to niepokojące).
    Nie piszesz nic na temat powierzchni elektrod. Przy 230 V z mostka masz tętnienia
    ponad 300Vpp. W takich warunkach prąd 150 do 300 mA to dziwnie mało!
    Masz albo bardzo spasywowaną elektrodę tytanową, albo jej powierzchnia jest bardzo mała. Jeśli tak, tym gorzej; to nie są bezpieczne warunki jonizowania wody. Na tytanie tworzy się warstwa tlenków, która przy tak dużych natężeniach pola może różnie się zachowywać. Nie mam takiej wiedzy, ale mogą tworzyć się jakieś niezdrowe produkty. Zwłaszcza, że piszesz, prąd elektrolizy wzrasta!
    Ja mam elektrody z najczystszego tytanu (GR1) o powierzchni 12*4 cm dla anody i tyle samo dla katody.
    Prąd elekrolizy jest u mnie niezmienny (80-90 mA), ponieważ jest stabilizowany przez źródło prądowe. Na początku napięcie wynosi ok 30V, po 10 min osiąga ok. 70V. Podnoszenie napięcia przez zasilacz prądowy dowodzi, że w miarę postępu czasu prąd maleje.
    Czyli przy zasilaniu NAPIĘCIOWYM, jak to jest w Twoim wypadku, prąd powinien wciąż się zmniejszać.
  • #157
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    JacekWro napisał:
    Jednak woda jonizowana ma tę zaletę, że zawiera jony Ca, Mg, K

    Ciekawe. A woda mineralna tych jonów nie zawiera przypadkiem?
    Przy okazji: zdefiniuj pojęcie "woda jonizowana".

    JacekWro napisał:
    Dodatkowo (jeśli wierzyć publikacjom) jest strukturą o większej przenikalności ze względu na zmniejszone formacje molekuł wody (klaster wodny nie tworzy standardowo kilkunastu, lecz ok. 6 cząsteczek), jest więc wodą "strukturalną" o zwiększonej przenikalności.

    Dobrze, że zastrzegłeś: "jeśli wierzyć publikacjom". Nie napisałeś tylko o które publikacje Ci chodzi. Czy o te, w których "alkalizowana" woda jest wychwalana pod niebiosa i podpierana nazwiskami "lekarzy" japońskich, których nikt nie widział w szpitalu, czy o te, które udawadniają humbug "wody alkalizowanej" czy też "jonizowanej"?

    JacekWro napisał:
    Rownież zaletą, nieosiągalną dla "szklanki" z rozpuszczonym węglanem sodu jest potencjał redox wody jonizowanej, osiągający bez problemu -0,5 do -0,8 V, który odpowiada wodzie z najlepszych uzdrowisk, czyniąc ją potężnym antyoksydantem.

    Nie powtarzasz przypadkiem sloganu reklamowego?

    JacekWro napisał:
    Dodatkowo mamy grupy wodorotlenowe OH-, czyli mnóstwo stabilnego tlenu.

    To jest bardzo ciekawe źródło "stabilnego" tlenu. Idąc dalej Twoim rozumowaniem, im większe stężenie zasady, tym więcej "stabilnego" tlenu. Zdefiniuj, proszę, pojęcie tlenu "stabilnego" i "niestabilnego".


    JacekWro napisał:
    Nie chcę powielać informacji z dziesiątek stron.

    Ale powtarzasz, i to bezmyślnie.

    JacekWro napisał:
    Wystarczy poczytać na temat jonizatorów wody.

    Jasne! najlepiej się czyta informacje podawane przez producentów, dystrybutorów i sprzedawców tych cudeniek.

    JacekWro napisał:
    Mam w domu miernik redox i np. woda z rozpuszczoną sodą spożywczą oczywiście redox ma właściwie zupełnie niezmieniony.

    Jaki masz miernik? Co ten miernik mierzy? Czy mógłbyś zdefiniować używane przez Ciebie pojęcie "potencjału redox"?

    JacekWro napisał:
    Co warto przypomnieć, w ogólnym rozliczeniu nie wszystko co kwaśne, zakwasza; decyduje o tym skład chemiczny - sposób spalania przez organizm. Np. cytryna jest bardzo kwaśna w smaku, a dla organizmu jest produktem alkalizującym.

    To jest bardzo ciekawe spostrzeżenie: kwas alkalizuje. Mógłbyś to stwierdzenie podeprzeć jakimiś reakcjami chemicznymi?

    Przeczytaj, proszę, zawartośc poniższej strony oraz zawartość stron, do których prowadzą znajdujące się na niej linki i wykaż fałszywość zawartych tam stwierdzeń.

    http://www.chem1.com/CQ/ionbunk.html
  • #158
    offca358
    Poziom 17  
    Niezależnie od tego, kto ma racje, wydaje mi się, że matematyka (o królowo nauk), jest zawsze na wygranej pozycji.
    Zamiast wydawać 3000 złotych na "jonizator wody", i na prąd do jego działania, lepiej zaopatrzyć się w zapas wody źródlanej, mineralnej, czy też innej o wymaganej przez pijącego zawartości makro i mikroelementów, oraz popijać nią codziennie garść soczystych czarnych porzeczek, które zawierają witaminę C (najwięcej wśród owoców), która jest:
    po primo: rozpuszczalna w wodzie
    po secundo: jest silnym przeciwutleniaczem (właściwością tak pożądaną przec kolegę JacekWro)
    po tertio: wyższych stężeniach w osoczu ma również właściwości bakteriostatyczne
    i po quatro: ułatwia wchłanianie jonów metali m.in. Ca, Mg, Na, K, oraz Fe o niektórych z nich mowa wyżej.

    Tak więc pozostawiam wszystko w rękach waszego zdrowego rozsądku...
  • #159
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A ja przypomnę, że alkohol (węglowodór z grupą OH) zachowuje się jak zasada
    (kwasy z alkoholem tworzą estry - organiczne odpowiedniki soli), utleniany daje
    kolejno aldehyd (-CH2-OH zamienia się na -CHO) i kwas (który ma -COOH).
    Oraz że tlen kiedyś po polsku nazywał się "kwasoród" - już dawno zauważono,
    że w wyniku utleniania rośnie kwasowość. Z tego powodu organizm nie musi
    produkować kwasu i zasady razem - może łatwo przerabiać zasadę na kwas.
    Na kwas można przerabiać także (i to bez tlenu) cukry (na kwas mlekowy).

    offca358, niektórzy (ja do takich nie należę) nie lubią zapachu czarnych porzeczek,
    które na dodatek są kwaśne (a tu wielu wierzy, że tylko alkaliczne jest zdrowe).
  • #160
    silvvester
    Poziom 24  
    :arrow: JacekW Jeśli piszesz o wodzie jonizowanej:
    "Jednak woda jonizowana ma tę zaletę, że zawiera jony Ca, Mg, K, "

    a dalej o katodzie i anodzie z tytanu, to jak bez wprowadzenia tych pierwiastków
    bezpośrednio do roztworu, uzyskujesz w wodzie "jonizowanej" Ca,Mg,K.


    :arrow: offca358 bakteriobójcze działanie srebra było wykorzystywane tak 200lat temu jak i dziś, jest to wiedza powszechna a w jakim stopniu konkretnie AgOH to już trzeba dokopać się do literatury.

    Czy tylko ja nic nie rozumiem z tego całego wątku?
    Jonizowanie wody? Co to jest? Rozumiem destylację, elektrolizę, mineralizacje ale co to jest
    jonizowanie wody? Bez wodolejstwa. Chętnie się doszkolę proszę o źródło wiedzy.
    Może ta woda ma tyle składnika aktywnego co:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Oscillococcinum
    A jeśli można doić ludzi na 15zł za opakowanie to może i dadzą 200 za magiczną fiolke z "żywą wodą".
  • #161
    JacekWro
    Poziom 15  
    Do Zlyczlowiek:
    Założyłeś ciekawy i cenny wątek. Mam nadzieję, że śledzisz go jeszcze.
    Nie zniechęcaj się ignorantami na tym forum, napisz może jak tam pomysły na alkalizer domowej roboty!
    Chętnie się podzielę wiedzą i doświadczeniami na tym polu.
    Co prawda, sarkazm i ironia niektórych osób wypowiadających się tutaj trochę zaśmieca temat, ale trzeba wycinać
    umysłem ten szum i wsłuchiwać się w dobre rady. Może kiedyś dorosną, takie ich prawo :(
    Jeśli Ktoś, kto nawet nie wie kim jestem, mentorsko pisze, że ja powtarzam "bezmyślnie", to można mu tylko
    współczuć. Zresztą to brak szacunku z jego strony.
    Na podstawie tego, co ja napisałem o cytrynie,kolega ironizuje że "kwas alkalizuje" bo (jak widać) nie zna tego, co próbuje komentować. To smutne - król jest nagi!
    Cytryna jest kwaśna w smaku, ale smak nijak się ma do przemian metabolicznych, które dają przy jej udziale odczyn
    zasadowy. Ciekawe co by powiedział na to że soda spożywcza (silny alkalizer) to "KWAŚNY węglan sodu" :)))
    I taki agresywuje jeszcze do mnie, żeby podać - o zgrozo- reakcje chemiczne! Tylko po co, jeśli nie pojmuje
    sensu znacznie prostszych wypowiedzi.
    I ja miałbym mu jeszcze pisać o redox(!), stabilnych wiązaniach tlenu (!!) albo rezonansowych pomiarach klastrów wody(!!!) ?
    Kolega widać nie rozumie nawet różnicy w statystycznym udziale minerałów zasadowych w wodzie alkalicznej w
    stosunku do wody mineralnej, skoro pyta ironicznie o wodę mineralną, eh... Chyba nadajemy z innych poziomów...
    Napisałbym coś na temat miernika redox, jego konstrukcji, ale wiesz, zaraz się pojawi drabina cytatów, z których
    jeden będzie podpisany żądaniem zdefiniowania słow "miernik" "pomiar" "woda" itp. itd. itd. itp.

    Dlatego nie zniechęcaj się, temat jest bardzo dobry i pożyteczny. A jeśli Ci będą za bardzo dokuczać Ci, których
    zadaniem jest życzliwie przyciągać do portalu zamiast się na nim panoszyć, prześlemy archiwum i porozmawiamy z
    Gulsonem. Zapewniam Cię, że jemu nadrzędnie zależy na jakości tego dobrego portalu

    Niezależnie od przekonań, praktyczne konstrukcje jonizatora wody, zwłaszcza od osób które mogą wnieść cenną
    wiedzę w temacie, są bardzo pożadane na Elektrodzie, tymczasem pragnę przypomnieć, że
    REGULAMIN, który jest już umową prawną między internautą a usługodawcą
    mówi, co jest zabronione dla moderatorów i wszystkich użytkowników:

    Cytat:
    3.1.17. Publikowanie Wpisów Obniżających Ogólny Poziom Dyskusji, Wynikających Z Lenistwa Lub Zawierających

    Roszczeniowy Charakter Wypowiedzi.

    3.1.9. Rozpowszechnianie treści ironizujących, prześmiewczych lub złośliwych, stanowiących przejaw braku szacunku

    do innych Użytkowników lub osób trzecich.


    Ponieważ wiąże się to bezpośrednio z tym wątkiem, oto zaledwie parę przykładów, jak nie powinniśmy tu debatować:

    jankolo napisał:
    Twój post jest strasznym bełkotem żywcem zaczerpniętym z durnych filmów z youtube.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=9743046#9743046
    jankolo napisał:
    Więc albo nie rozumiesz. o co pytam, albo udajesz, że nie rozumiesz.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=9743234#9743234
    jankolo napisał:
    Ponieważ Twoja wiedza w tej akurat materii (chemia) jest .... no, niewielka (...)
    Poczytaj sobie nieco
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=10120365#10120365
    jankolo napisał:
    Ale powtarzasz, i to bezmyślnie
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=11298487#11298487

    Więcej pokory i szacunku dla innych. Wyluzuj, proszę - mniej emocji.

    Dajmy z tym spokój.

    manfred111:
    Napisz jaką masz powierzchnię tego tytanu, co to konkretnie jest (pręt, blacha? jakaś część?) jaki jest kolor
    powierzchni (kolory powstają na drodze interferencji na strukturze tlenków - świadczą o jej grubości)

    silvvester napisał:
    :arrow: JacekW Jeśli piszesz o wodzie jonizowanej:
    "Jednak woda jonizowana ma tę zaletę, że zawiera jony Ca, Mg, K, "

    a dalej o katodzie i anodzie z tytanu, to jak bez wprowadzenia tych pierwiastków
    bezpośrednio do roztworu, uzyskujesz w wodzie "jonizowanej" Ca,Mg,K.

    Może zabrakło uściślenia, że mówimy o zwykłej wodzie z kranu, niezależnie czy jest filtrowana, gotowana itp.
    Zawiera ona oczywiście m.in wapń, potas, magnez jak również chlorki czy inne metale.
    W elektrolizie są jedynie rozdzielane, zależnie od ich ładunku. Wówczas udział statystyczny np. kationów ogranicza się do przestrzeni katodowej,
    ponieważ przechodzą z całej objętości do izolowanej przestrzeni katody.
    Woda kranowa ma na ogół PH ok. 7, natomiast podczas lekkiej elektrolizy wymuszony gradient potencjału powoduje, że blisko katody
    gromadzą się jony metali, konkretnie kationy które akurat w większości są zasadowe. Część z nich ulega redukcji i wytrąci się w postaci osadu.
    Same minerały nie powstają więc w elektrolizie, ona je jedynie selekcjonuje.
    Dlatego klasyczne pojęcie elektrolizy, jakie kojarzy się z udziałem substratów powstałych z materiału elektrod
    faktycznie jest trochę mylące i nie należy go tu tak postrzegać.
    W naszym przpadku, minerały (mówiąc potocznie), już tam są przed elektrolizą.
    Mówimy o elektrolizie jako typowej reakcji red-ox, w której substraty tworzą się z istniejącej zawartości płynu.
    W tym wypadku materiał elektrod jest pomijalny, o ile nie są to materiały reaktywne.
    Selekcja wspomnianych pierwiastków do wydzielonej objętości nadaje wodzie nowe właściwości PH, ORP.

    Termin "woda alkaliczna" nawiązuje do właściwości PH, a termin "woda jonizowana" - do potencjału w stronę redukcji lub utleniania,
    stąd parametr ORP "Oxidation - Reduction Potential.
    Normalnie woda alkaliczna nie musi mieć ujemnego ORP, a woda z niskim ORP nie koniecznie musi być alkaliczną.
    Natomiast podczas elektrolizy czystej wody z pomocą obojętnych (w warunkach elektrolizy wody) elektrod
    i izolujących mechanicznie wodę naczyniach, woda z okolic katody ZAWSZE jest alkaliczna i ZAWSZE ma ujemny potencjał REDOX, wyrażony parametrem ORP.

    Pozdrawiam pozytywnie.
  • #162
    smartjot
    Poziom 2  
    Witam. To mój pierwszy wpis, ale to forum znalazlem już dawno i chcialem napisać, że napewno od wody alkalicznej pozbyłem się ciągłego zmęczenia i kłopotów z próchnicą. Tylko od razu powiem że napewno to nie od sugestii. Bo to już sprawdzam od kilku miesięcy.To działa. Wodę mam od znajomego który ma taki jonizator wody. Pozdrawiam
  • #163
    vodiczka
    Poziom 43  
    smartjot napisał:
    że napewno od wody alkalicznej pozbyłem się ciągłego zmęczenia i kłopotów z próchnicą.

    Może sprecyzujesz czy przestały psuć się zęby czy ubytki próchnicze wypełniły się zdrowym szkliwem. A może popiłeś, pomyśłałeś i zacząłeś regularnie chodzić do dentysty?
  • #164
    smartjot
    Poziom 2  
    To jednak wyglądam na pijaka, kurcze niedobrze.
    Chodziło mi o to że od gdzieś dwóch lat sypią mi się zęby.
    Co wyleczyłem jeden to zaraz drugi się psuł. Szlak mnie trafial
    Tyle kasy i studnia bez dna. Wstyd pisac ale mam dużo ubytków ktore
    regularnie mnie bolały przy jedzeniu i jak juz był ubytek to robił się czarny
    i niemiły zapach z ust, chociaz myję zęby codziennie.
    Jak zacząłem pić dużo tej wody to jeden czarny ubytek w zębie co mnie bolał
    ma normalnie kolor zęba, a
    bólu już nie mam odkąd używam tej wody i wyraźnie
    nadwrażliwość na kwaśne albo zimne przeszła na wszystkich zębach
    Pozatym zawsze byłem blady bo mam niedociśnienie, taki
    neptyk trochę, a po tej wodzie mam więcej energi.
    Z tą energią to też raczej napewno nie przypadek.
    Ale też nie uważam że ta woda to panaceum na wszytsko.
    Ale zębami to sam jestem zdziwiony bo nawet moja żona
    ma tak samo. Tak jakby od jakigoś czasu psucie się zatrzymało ale zobacze po dluzszym czsie.
    Ubytki zostały ale żaden nie boli.
  • #165
    vodiczka
    Poziom 43  
    smartjot napisał:
    To jednak wyglądam na pijaka, kurcze niedobrze.

    Miałem na myśli picie wody alkalicznej a nie ognistej. :D
    Teraz dobry kontrakt z odpowiednim koncernem farmaceutycznym, potwierdzenie wyników badaniami klinicznymi i stać cię będzie na implanty z najwyższej półki. :!:
  • #166
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Aby "jonizacja" wody zwiększyła (poprzez selekcję) stężenie jonów metalicznych (Ca++, Mg++, K+)
    do ilości, która może mieć zauważalny, pozytywny wpływ na zdrowie, potrzebny jest ładunek rzędu
    100 C na litr wody - czyli np. prąd 55mA przez pół godziny, przy założeniu, że układ nie pozwoli, by
    jony z powrotem się rozproszyły - pytanie, jak to się ma do rzeczywistego działania "jonizatora".
    Tego pozytywnego wpływu na zdrowie można się spodziewać tylko przy nieodpowiednim żywieniu
    - jeśli w pożywieniu jest za mało związków wapnia, magnezu i potasu - wtedy zwiększenie ich ilości
    w pitej wodzie przy użyciu "jonizatora" pozwala na uzupełnienie tego niedoboru.

    Drugi efekt "jonizacji" jest związany z chlorowaniem wody wodociągowej - chlor reagując z wodą
    wytwarza kwas solny (HCl) i podchlorawy (HOCl), one dysocjując tworzą aniony OCl- i Cl-, które
    "jonizacja" może usuwać z wody; skutkiem usunięcia tych jonów jest zwiększenie alkaliczności
    wody; usunięcie OCl- zmniejsza jej skłonność do utleniania (czyli obniża potencjał redox);
    ładunek potrzebny do usunięcia tych jonów może być znacznie mniejszy, ale to zależy od ilości
    innych jonów (chlor dodaje się w ilościach do 0.35ppm, co odpowiada ładunkowi 1 C/l).

    Ale "coś za coś": usunięcie anionów i zwiększenie alkaliczności wody powoduje przy gotowaniu
    wytrącanie się związków wapnia i magnezu - czyli utratę tego, co się zyskało przez "jonizację"
    - po gotowaniu woda "jonizowana" może ich zawierać mniej, niż bez "jonizacji". Czyli należy
    najpierw gotować wodę, a potem "jonizować" - niestety to zwiększa koszt, bo większość wody
    po gotowaniu (wymagającym zużycia energii, za którą się płaci) po "jonizacji" trzeba wylać.

    Wody po "jonizacji" lepiej nie przechowywać - w alkalicznej wodzie o obniżonym potencjale
    redox znacznie lepiej rozwijają się co bardziej szkodliwe bakterie, bo zostało z niej usunięte
    to, co mogło im przeszkadzać (kwasy i chlor).
  • #167
    manfred111
    Poziom 10  
    Wszystkim tym, ktorzy maja watpliwosci lub szydza z wody zjonizowanej odsylam do lektury(nie jest to jedyna ksiazka tego typu); "Woda zjonizowana życie bez chorób" Autor: Telesforas Laucevičius i Stanisław Wiąckowski.

    JacekWro -
    Dzieki za zainteresowanie moim janizatorem, ale teraz dla mnie to juz historia bo zaopatrzylem sie w PTV-KL, nie lubie miec watpliwosci co do jakosci wody jaka pije. Tytanowa elektroda w moim historycznym urzadzeniu byla niewypalem (jakis shit). Mam jednak jedno pytanie, teraz odnosnie katody w PTV (wiem, ze miales z tym urzadzeniem troszke do czynienia) , jest wykonana z tytanu, ale pokryta tlenkami metali obojetnych (ruten, iryt). Jezeli tytan jest calkowicie obojetnym metalem, dlaczego pokrywa sie go jeszcze dodatkowo tymi tlenkami, i na dodatek instrukcja mowi, za w razie uszkodzenia tej warstwy, nalezy katode wymienic. Mozesz mi to sprecyzowac?
  • #168
    vodiczka
    Poziom 43  
    manfred111 napisał:
    Wszystkim tym, ktorzy maja watpliwosci lub szydza z wody zjonizowanej odsylam do lektury(nie jest to jedyna ksiazka tego typu); "Woda zjonizowana życie bez chorób" Autor: Telesforas Laucevičius i Stanisław Wiąckowski

    Wolałbym abyś polecił wiarygodną publikację np. WHO z ktorej wynika że spożywający wodę zjonizowaną chorują znacząco rzadziej niż pozostała część społeczeństwa i /lub żyją przynajmniej 5% dłużej.
  • #169
    manfred111
    Poziom 10  
    Akurat WHO, nie jest dla mnie wiarygodnym zrodlem jakichkolwiek informacji, ale smieszna skorumpowana organizacja polityczna skupiona raczej na zyskach, a wiec nie majaca zadnego interesu w tym abysmy my ludzie byli zdrowi, a wrecz przeciwnie, wiec radze ci zaufaj ksiazka(:
  • #170
    vodiczka
    Poziom 43  
    manfred111 napisał:
    Akurat WHO, nie jest dla mnie wiarygodnym zrodlem jakichkolwiek informacji, ale smieszna skorumpowana organizacja polityczna

    Sam jesteś śmieszny, pij tę wodę i życzę dużo zdrowia.
    Nie zapominaj że placebo też "leczy." np. przy badaniach pewnego leku przeciwpadaczkowego w grupie pacjentów przyjmujących placebo w kikunastu procentach przypadków nastąpiło znaczące zmniejszenie częstotliwości występowania ataków padaczki.
    Pamiętaj że udane życie seksualne daje lepszy efekt zdrowotny niż najlepszy jonizator. :|
  • #171
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A ja wszystkim, którzy wierzą w "wodę alkaliczną" polecam przemyślenie takiego faktu:
    jest jakieś plemię w Afryce, które żywi się wyłącznie mlekiem - piją mleko i nic innego
    nie jedzą, są całkiem zdrowi. Ale piją tylko mleko, które się skwasiło i zsiadło - robiono
    badania, okazało się, że gdyby pili mleko, które się nie skwasiło, to by nie wyżyli...
    (wypijają tego mleka po 5 litrów dziennie - w naszych warunkach to nieco kosztowne)
  • #172
    JacekWro
    Poziom 15  
    manfred111 napisał:
    Jezeli tytan jest calkowicie obojetnym metalem, dlaczego pokrywa sie go jeszcze dodatkowo tymi tlenkami, i na dodatek instrukcja mowi, za w razie uszkodzenia tej warstwy, nalezy katode wymienic. Mozesz mi to sprecyzowac?

    Tytan nie jest zupełnie obojętnym metalem. Daleko mu do Platyny. można mówić o
    "obojętności" w warunkach normalnych, jednak ta obojętność polega na tworzeniu się na Tytanie warstwy tlenku.
    Podczas elektrolizy przyrost tej warstwy jest na tyle dynamiczny, że po kilku minutach wierzchnia warstwa tego metalu
    zmienia kolor od złotego przez niebieski, fioletowy,do zielonego. Jest to zjawisko interferencji światła
    na warstwie tlenków, a kolor tej warstwy świadczy o jej grubości (np. dla zieleni jest to, jeśli dobrze pamiętam, najgrubsza warstwa).
    Mam gdzieś w kompie opracowania na ten temat,
    jak bardzo komuś zależy mogę poszukać i wrzucić, ale teraz nie mam czasu.
    Zesztą piszę z doświadczenia, które całkowicie się pokrywa z tymi opracowaniami.

    Niestety TiO nie przewodzi prądu, stąd już po chwili elektrolizy prąd zaczyna gwałtownie maleć.
    To właśnie zjawisko pasywacji, o którym już w tym wątku wspominałem.
    Jak praktycznie to wygląda, nie będę się rozpisywać bo to zaciemnia forum,
    ale jeśli ktoś będzie potrzebował informacji praktycznych,to chętnie napiszę więcej.
    Aby przerwać zjawisko pasywacji, dla środowiska wody trzeba użyć wysokiej różnicy potencjału sięgającej nawet 100 V, aby zrekompensować nabudowywanie
    warstwy tlenków, ale wówczas (tu moje przypuszczenie ale poparte pewnymi obserwacjami) może ona reagować z utlenionymi produktami elektrolizy.
    Poza tym wówczas na anodzie elektroliza przebiega z niepożądanym wydzielaniem dodatkowych gazów, oprócz tlenu.

    We wspomnianym przez Ciebie jonizatorze PTV, aby uniknąć kosztów
    platyny (co moim zdaniem jest błędem w sztuce) zastosowano na anodzie tlenki rutenu, irydu oraz duże napięcie międzyelektrodowe,
    wynoszące ok. 135 V, właśnie dlatego, że warstwa tlenków rutenu i irydu jest ograniczeniem dla przepływu prądu.
    Nie mam takiej wiedzy, ale prawdopodobnie chodzi o to, że te tlenki są bezpieczne z punktu widzenia "zdrowego" i bezpiecznego przebiegu elektrolizy H2O.

    Co ciekawe, ostatnio tak powszechne zastosowanie tlenków tytanu w kosmetyce, przemyśle spożywczym i materiałach budowlanych jest poddawane dyskusji.
    Sam tytan jest bezpieczny,natomiast niedawno zaczęto podważać jako bezpieczne zastosowanie jego tlenków, ponoć mogą w różnych warunkach tworzyć środowisko toksyczne.
    Chociaż wiele źródeł, zwłaszcza od producentów, opisuje go jako zupełnie nietoksyczny, wystarczy pogooglować "tlenek tytanu toksyczny"
    Przykład z budownictwa (a można też poczytać o kremach do opalania czy E171 w żywności):
    http://www.nanonet.pl/index.php/nanobiznes/na...-nieekologiczny-dwutlenek-tytanu-na-budynkach

    PS.:
    _jta_ bardzo ciekawe Twoje dwa ostatnie posty.
    Zgadzam się z nimi, a w przedostatnim poście, amperogodziny, jakie sugerujesz
    dla 1 litra wody
    korelują z praktyką w uzyskiwaniu alkalicznej wody w jonizatorach nieprzepływowych (obsługowych).
    O tym może jeszcze coś napiszę następnym razem, bo nie mam w tej chwili czasu.
    Pozdr
  • #173
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Katoda nie jest utleniana przez elektrolizę, natomiast anoda z reguły jest.
    Przy wymuszaniu prądu napięciem rzędu 100V (ale wartość napięcia może
    być bardzo różna, to zależy od użytych materiałów) pasywacja przestaje
    chronić metal anody przed utlenianiem - anoda nie powinna być z tytanu,
    bo mimo pasywacji zacznie się rozpuszczać, jeśli nie będzie powstawać
    roztwór związków tytanu, to będzie z nich powstawał żel.
  • #174
    manfred111
    Poziom 10  
    Bardzo ciekawe z tymi tlenkami tytanu...A czy twoim zdaniem istnieje przypuszczenie, ze katoda wspomnianego PTV moze stwarzac jakies niepokojace zmiany podczas przebiegu elektrolizy wody? Powidz tez dokladniej o swoim urzadzeniu, w ktorym uzyles anody z czystego tytanu, jak udalo ci sie uzyskac czystą elektrolize wody, rozumie, ze kluczem do tego jest zastosowanie odpowiedniego zasilacza?
  • #175
    manfred111
    Poziom 10  
    Przepraszam , chodzilo mi o onodę PTV(:
  • #176
    JohnRing
    Poziom 14  
    Po tym co kolega JacekWro wspomina o tlenkach tytanu najeży sobie zdać sprawę, że jeśli chodzi o nasze zdrowie, nie powinno być żadnych kompromisów.
    Generalnie temat nanometali jest arcyciekawy. Dawni witrażyści dla przykładu stosowali koloidalne roztwory złota do barwienia szkła. Obecna nauka wyjaśnia dlaczego. Otóż nanocząsteczki złota stanowią katalizator, który podobnie jak związki tytanu, wchodzi za pomocą światła UV w reakcję z niekorzystnymi związkami zawartymi w powietrzu rozbijając je.
    Może aktualne ceny złota są następstwem takiego nim zainteresowania w tym zakresie.
    Morał z tego taki, że najlepsze elektrody powinny zawierać metale szlachetne.
    Podaję link do (moim zdaniem) atrakcyjnej cenowo elektrody tytanowej pokrytej platyną.
    http://www.ebay.pl/itm/Platinized-Titanium-An...996?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item1c1bc06d3c
  • #177
    manfred111
    Poziom 10  
    Mysle, ze masz duzo racji, najlepsze elektrody powinny zawierać metale szlachetne, a tlenki irydu, i rutynu chronia anode tytanowa tylko w pewien sposob i o przypadku czesciowego nawet uszkodzenia tej ochrony nie bede wiedzial, chyba, ze mozna to w jakis sposob sprawdzic lub zmierzyc?(:
  • #179
    JacekWro
    Poziom 15  
    Od tygodnia testuję anodę z czystej platyny i generalnie smak wody alkalicznej jest podobny
    do tego co uzyskiwałem na tytanie, ale zauważyłem że po stronie anody platynowej tworzy się
    rzeczywiście kwaśna woda, dosłownie jakby ktoś wycisnął sok z cytryny.
    Piszę o tym, ponieważ przy anodzie tytanowej woda "kwaśna" była dużo słabiej "kwaśna" (w tych samych warunkach
    czasu i prądu, przy porównywalnych wynikowych właściwościach wody alkalicznej).
    Najwyraźniej przy anodzie z tytanu, przy napięciu rekompensującym pasywację,
    zachodziły również inne reakcje wpływające na częściową redukcję kwasów po stronie anody.

    Jeśli chodzi o wspomniane przez manfred111 urządzenie PTV z tlenkowaną anodą,
    tam podobnie moją uwagę zwróciła większa kwasowość płynu z naczynia anodowego, niż przy czystym tytanie.
    Zatem występujące we wspomnianym urządzeniu podobieństwo do stosowanego teraz przeze mnie układu z czystą platyną wskazuje,
    że proces w PTV zachodzi, jak należy.
    Jeśli chodzi o anodę platynową, to zgodnie z rozpisaną reakcją chemiczną możemy cieszyć się komfortem książkowej reakcji,
    w której za niskie PH, a więc wyraźną "kwaśność" odpowiadają przede wszystkim jony wodorowe,
    a po stronie katody gdzie PH jest wyższe, grupy wodorotlenowe (stąd pojęcie "stabilnego" tlenu) preferowane dla zdrowia.
    manfred111 napisał:
    tlenki irydu, i rutynu chronia anode tytanowa tylko w pewien sposob
    i o przypadku czesciowego nawet uszkodzenia tej ochrony nie bede wiedzial, chyba, ze mozna to w jakis sposob sprawdzic lub zmierzyc?(:

    Galwanizowana anoda w Twoim urządzeniu jest czarna i chropowata. Sam Tytan jest jasny.
    Przy w zarysowaniu od razu będzie widać, a przy wytarciu się większej powierzchni
    czerń przeświecałaby.
    Produkcja wody alkalicznej jonizatorem domowej roboty.
    To właśnie anoda z litewskigo urządzenia, widać że blacha została przed
    nałożeniem powłoki starannie oszlifowana na krawędziach, a sama powłoka
    ma przynajmniej kilka mikronów. Używając zgodnie z instrukcją, nie martw się.
    Wracając do tytanu, pomimo że zdobyłem doświadczenie w sposobach przeciwdziałania pasywacji
    (m. in. zasilanie asymetryczne impulsowe lepsze niż stałe)
    i uważam go za lepszą alternatywę dla tanich i łatwo dostępnych materiałów
    to mając czystą platynę, zdecydowanie to już dla mnie historia.
    A biorąc pod uwagę opisane powyżej spostrzeżenia procesów przy platynie,
    stanowczo rekomenduję ją wszystkim, którzy chcą spać spokojnie
    korzystając z własnoręcznie wykonanego jonizatora wody.
  • #180
    manfred111
    Poziom 10  
    Troche Ci zazdroszcze tej platynowej anody, ale tez ciesze sie, ze moja w PTV nie jest az taka beznadziejna jak to sobie ostatnio wyobrazalem, chociaz ja musze sie z nia obchodzic o wiele ostrozniej. Ciekawi mnie jednak fakt, czy przy jakims najmniejszym uszkodzeniu warstwy wspomnianych tlenkow, zmieni sie warsosc kwasowosci wody lub pomiar ORP po stronie anody. A moze w miejscach uszkodzonych bedzie mozna zaobserwowac wspomniane przez ciebie zjawisko interferencji czyli jaks kolor?