Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Produkcja wody alkalicznej jonizatorem domowej roboty.

Zlyczlowiek 21 Wrz 2012 08:09 189679 274
  • #181
    JohnRing
    Poziom 14  
    @manfred111. Kolego, ale po co zazdrościć? Podałem namiary na tanie elektrody.
    Kupując dwie takie, wydajesz równowartość piątej części gotowego jonizatora.
  • AdexAdex
  • #182
    manfred111
    Poziom 10  
    Tak oczywiscie dzieki za namiar, poki co funkcjonalnosc PTV jest zadawalajaca dla mnie, zwazywszy fakt, ze uzywam go codziennie i jest bezpieczny nawet dla innych urzytkownikow w moim domu. Idealnym rozwiazaniem bylaby wymiana istniejacej anody na "platyne", ale to wiaze sie z dopasowaniem wymiarow do istniejacyego urzadzenia... hmm
  • #183
    JacekWro
    Poziom 15  
    JohnRing napisał:
    Podałem namiary na tanie elektrody.
    Kupując dwie takie, wydajesz równowartość piątej części gotowego jonizatora.

    Tanie, ponieważ to nie jest lita elektroda, tylko siatka.
    Poza tym nic nie wiemy o jakości, tz. grubość naniesionej platyny itp.
    Dobrze by było mieć jakiś dokument od producenta tej elektrody.
    I w ogóle, namiary producenta, bo w podanej aukcji się nie dokopałem,
    Chyba że przeoczyłem. Oby to nie był lichy wyrób firmy "kogucik".
    Z kupowaniem na ebay`u jest różnie.
    Ale, co najważniejsze, NIE TRZEBA kupować aż dwóch.
    Platyna tylko na anodę. Jako katodę można użyć w zasadzie cokolwiek.
    Ja na pewnym etapie stosowałem śrubę M8*100 ze stali 316 :)
    Pozdrawiam
  • AdexAdex
  • #184
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #185
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jak się poczyści taką anodę Cif-em (co ponoć niczego nie rysuje, ponieważ jest w płynie,
    co jest sloganem reklamowym, ale nie prawdą), to pewnie powłoka 2um zejdzie od razu.
    A wydajność zależy od tego, co się chce uzyskać - podawałem jakieś wyniki obliczeń.
  • #186
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #187
    JacekWro
    Poziom 15  
    Witaj Nemo07! Widzę że tematy "jonizacji wciąż się koło ciebie kręcą, jak nie powietrze to woda :). Miło

    Jeśli chodzi o czyszczenie platyny, to naprawdę nie będzie takiej potrzeby.
    Jeden z moich ostatnich układów, jaki obecnie używam wygląda tak:
    Jedno naczynie cylindryczne 5,5szer*14 cm wysokości. To naczynie katodowe.
    Z niego zawsze uzyskuję ok 0,38 litra wody alk. Jest to plastikowa butelka odcięta od góry, na powierzchni ma
    powycinane okienka, tylko dno oraz jakieś 1,5 cm od dna nie ma otworów.
    W środku jest pergamin - podwójna warstwa, która rozpiera się od wewnątrz na ścianki.
    W środku naczynia są włożone dwa pierścienie zapobiegające odwijaniu się pergaminu do środka. Są one wykonane z
    dwóch sprężystych pasków plastykowych, które po zwinięciu w okrąg rozpierają się (napierają na pergamin
    dociskając go do ścianek naczynia).
    Jeden pierścień na samym dole, drugi na samej górze.
    To naczyńko jest wkładane do większego, wykonanego z podobnie odciętej butelki ale o większej średnicy, ok 8-9cm
    i ta większa jest ogólnym zbiornikiem na całość.
    W niej też powstaje woda kwasowa, i właśnie do niej, między naczynie z katodą a ściankę większej butelki,
    wkładam pasek platyny ok 5*9 cm. Do naczynia anodowego wlewam 0,4 L.Tak więc proporcje wynoszą ok.1:1
    Moja lita platynowa elektroda jest ładnie połyskująca, w czasie dziesiątek procesów i doświadczeń niczym się nie
    pokryła, nie zmatowiała, nie ma na niej nawet śladu jakichś osadów po wysuszeniu. Błyszczy jak folia aluminiowa
    do żywności. Nigdy nawet nie musiałem jej niczym przetrzeć.

    Generalnie na ANODACH nie ma problemu z osadami i dlatego producenci
    stanowczo odradzają czyszczenie ich, zwłaszcza jeśli są galwanizowane. Woda z naczynia anodowego jest zawsze krystalicznie
    przejrzysta. Zupełnie inaczej jest z wodą katodową.Częściowe zredukowanie jonów do postaci metalicznej powoduje,
    że jest lekko mętnawa, a pozostawiona na dłużej, sama klaruje się pozostawiając na dnie osad mineralny. Katoda
    nie przecierana szmatką po każdym użyciu, po kilkudziesięciu razach zamieni się w pumeksową narośl kamienia
    wapniowego. Jak w reklamie Calgonu :) Jednak na anodzie naprawdę nic się nie osadza.
    Jest pewne, że czyszczenie powłoki 2 um nie wchodzi w grę, zresztą jak doczyścić w środku oczek siatki?.
    Intuicyjnie pomyślałem od razu, że jedynym sposobem jest czyszczenie chemiczne przez zanurzenie np. w roztworze
    kwasu, a przecież ten proces dokładnie mamy na anodzie podczas elektrolizy! I tu komfortem jest posiadanie
    platyny jako zupełnie odpornej, obojętnej elektrody, z której nic się nie wydziela do roztworu.

    Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że woda jest najlepsza, kiedy proces jonizacji jest przerwany na granicy mętnienia wody.Znam też praktycznie działanie profesjonalnych jonizatorów przepływowych, i tam nawet przy najwyższym stopniu alkalizacji woda nie trąca zbytnią mętnością.

    Platyna ma wymiary ok 5 * 9 cm, ale część czynna, czyli mająca kontakt z wodą to ok.5*7 cm. Z kolei katodą jest
    blaszka kwasoodporna(304) o większej powierzchni, ok 4*20 cm,opiera się ona na dnie mniejszego naczynia,
    powierzchnia zanurzona w wodzie wynosi 4*13 cm.
    Zarówno platyna jak i katoda są w górnej części chwycone przez "krokodylki" dostarczające napięcie.
    Elektrody są rozstawione na odl. ok 7 cm, płaskimi powierzchniami do siebie oczywiście.
    W takim układzie, przy zasilaniu prądem stałym 34V, kiedy w obu naczyniach jest ok. 0,4 L, czyli razem 0,8 L,
    na wrocławskiej wodzie płynie prąd 160 mA i stopniowo maleje. W tych warunkach, po ok.8 minutach prąd przestaje
    opadać i utrzymuje się na stałym poziomie przez ok. 1 min, po czym zaczyna stopniowo wzrastać. Od tego czasu woda
    zaczyna być mniej klarowna i to postępuje.
    I ten moment, charakterystyczny dołek na wykresie prądu jest, moim zdaniem, najlepszym
    momentem na przerwanie elektrolizy. To najlepsza w smaku woda alkaliczna. Większości osób ona bardzo smakuje. Mój
    miernik redox pokazuje wówczas ok. -580 ORP.


    Wygląda więc na to, że skoro
    0,16 A /8min, to inaczej 21,3 mA/ h (dla 0,38 Litra wody alkalicznej u mnie), czyli dla 1 Litra to jakieś 56 mA/h.
    Chciaż ta moja wartość jest ok 2 razy mniejsza niż wyliczina przez _jta_, to gratulacje za tak zbliżony wynik jedynie na podstawie rozważań teoretycznych! Bowiem _jta_ przyjął pułap "zauważalnej" ilości. Były to więc rozważania ogólne.
    Dlatego wcześniej napisałem, że on "koreluje" z praktyką.
    A ja mam wynik praktyczny. Mam nadzieję że czegoś nie pokręciłem w tych wyliczeniach, jak coś to korygujcie - piszę w pośpiechu bo wczoraj nie zaglądałem na forum.


    Teraz może komuś się przyda porównanie twardości wody w Polsce dostępne w opracowaniach firmy Brita:
    Produkcja wody alkalicznej jonizatorem domowej roboty.



    Poniżej moja platyna z bardzo cienkiej blaszki 100 % Pt(widać odbicie jak w lustrze, tylko jest trochę sfatygowana,
    bo ją różnie profilowałem (wiem, profanacja drogiego materiału :(, ale czego się nie robi dla głodu poznania):
    Produkcja wody alkalicznej jonizatorem domowej roboty.



    A tu porównanie wielkościowe platyny (wisząca elektroda w naczyniu szklanym), z katodą z blaszki kwasoodp.
    Notabene w tle widać mój lapidarny pojemnik na wodę alkaliczną, a katoda jest po kilkunastu elektrolizach pokryta
    osadem (wapiennym w uproszczeniu).
    Produkcja wody alkalicznej jonizatorem domowej roboty.
  • #188
    manfred111
    Poziom 10  
    Zauwazylem , ze woda, ktora uzywamy do jonizacji ma dosyc duze znaczenie. Wlewajac wode z kranu, po destylacji osiagalem dobre parametry redox i ph, ale smak wody nie byl zbyt dobry mowiac szczeze nie byl to smak "wody zrodlanej", chociaz woda nie byla metna i nie zauwazylem zadnych "glutow" w niej. Przetestowalem kilka wod sklepowych, ale skupilem sie na wodzie uzyskanej z odwroconej osmozy z mineralizatorem. Pomimo zwiekszenia czasu jonizacji nawet do 20 lub 30 min, ORP siegalo ledwo -230mv, a PH do 8,7. Smak "PRZEPYSZNY" chce sie pic. Korcilo mnie aby polepszyc parametry glownie PH. Osmielilem sie dodac kilka krysztalkow soli morskiej organic, bogatej przeciez miedzy innymi w takie mineraly jak potas, magnez sod. Redox poszedl w gore nawet do -370mv, a PH do 10,3. nie wiem czy jest to dobra alternatywa, dodam jeszcze, ze kwasowosc wody martwej tez zwiekszyla sie znacznie nawet do 3,2PH.

    Moderowany przez jankolo:

  • #189
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    manfred111 napisał:
    po destylacji osiagalem dobre parametry redox i ph

    Podałby kolega jakie były wartości tych parametrów?
  • #190
    manfred111
    Poziom 10  
    Wartosci o ktore pytasz to wartosci mniej wiecej podobne do obecnie uzyskanych, o ktorych pisze; redox ok -400mv, a PH do10,8 (:
  • #191
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Czy potrafiłbyś wytłumaczyć skąd się takie pH wzięło w wodzie destylowanej?
  • #192
    manfred111
    Poziom 10  
    Przepraszam cie jankolo, teraz zauwarzylem, pomylilem aie piszac "po destylacji" zastap to slowami" po jonizacji, opisywany proces dotyczy tylko jonizacji wody(;
  • #193
    JacekWro
    Poziom 15  
    manfred111 napisał:
    Przepraszam cie jankolo, teraz zauwarzylem, pomylilem aie piszac "po destylacji" zastap to slowami" po jonizacji, opisywany proces dotyczy tylko jonizacji wody(;

    Nie ma potrzeby przepraszać, nawet jeśli tak napisałbyś.
    Trzeba pamiętać, że całkowicie zdejonizowana, destylowana woda MOZE BYĆ kwaśna lub zasadowa, a podpowiedzią w tej sprawie jest chociażby znaczenie pojęcia "PH" - "Power of Hydrogen" czyli "siła wodoru".
    Po stronie katody wodór częściowo ucieka do powietrza, w wodzie zostaje bardziej stabilny oH-, natomiast po stronie anody częściowo ucieka tlen, w wodzie zostaje H3O+ ( w takiej dysocjacji musi wziąć udział więcej niż jedna cząsteczka wody)

    Jeśli H3O+ > OH- wówczas PH<7
    Jeśli H3O+ < OH- wówczas PH>7

    Trzeba uwolnić się od myślenia, że kwas to jakiś proszek, bez którego odczyn "kwaśny" nie ma prawa bytu :)

    Jeszcze raz: PH =POWER HYDROGEN!

    Pozdrawiam
  • #195
    vodiczka
    Poziom 43  
    JacekWro napisał:
    Trzeba uwolnić się od myślenia, że kwas to jakiś proszek, bez którego odczyn "kwaśny" nie ma prawa bytu

    Kolega JacekWro proponuje uwolnić się od myślenia wogóle. Jedyne kwasy jaki natychmiast kojarzą mi się z proszkiem to kwas cytrynowy i szczawiowy choć oczywiście jest ich więcej. Ciekawe co kolega odpowie na pytanie -jta.
  • #196
    manfred111
    Poziom 10  
    Rozumiem te zaleznosc; H2O + H2O → H3O+ + OH−
    musza byc przynajmniej dwie czasteczki wody w tej dysocjacji, a przewaga H3O+ lub OH- tworzy odczyn kwasny lub zasadowy. Jak w takim razie wytlumaczyc fakt, ktory opisalem wczesniej, mianowicie, ze po dodaniu soli morskiej Ph wody alkalicznej zwiekszylo sie, a kwasowej obnizylo. Moze nie potrzebnie przytoczylem wczesniej fakt, ze sol taka zawiera miedzy innymi takie mineraly jak potas, magnez sod, bo dyskusja poszja w troche inna strone.
    Pazdrawiam
  • #197
    JacekWro
    Poziom 15  
    Panowie, przecież piszemy o warunkach oddzielenia przegrodą. Taki stan jest nietrwały w czystej wodzie w porównaniu do wody zawierającej jony metali, ale jak najbardziej możliwy. Inną sprawą jest oczywiście że poziom procesu w jałowej wodzie jest znikomy. Nawet bez wymuszania polem elektrycznym następuje autodysocjacja, ale układ wiadomo, dąży do równowagi.
  • #199
    manfred111
    Poziom 10  
    JacekWro; Obserserwujac twoje wypowiedzi na tym forum uwazam, za masz duza wiedze, ale moim zdaniem niie postarales sie wejsc glebiej w watek piszac dosyc ogolnikowo na temat mojego ostatniego postu. Wlasnie zadalem to same pytanie firmie “Burbuliukas" i otrzymalem odpowiedz, "Z solą jest tak: dodanie soli odrobinkę da wyzsze pH i ORP w krótszym czasie. Jeżeli będzie mocno za dużo to jonizator nie będzie pracował. Ale, może wystąpić taka sytuacja (kiedy jest trochę więcej niż odrobina) że jonizator włączy się i w krótkim czasie woda osiągnie tak wysokie wartości że po prostu się "zagotuje" i zniszczy jonizator". Daje to wiele do przemyslenia jesli chodzi o zasade "PH" - "Power of Hydrogen" czyli "siła wodoru".
    Pozdro
  • #200
    JacekWro
    Poziom 15  
    Grzanie się wody nie ma nic wspólnego z wodorem ani PH, po prostu jeśli dodajesz soli, to zwiększasz gęstość prądu na jednostkę objętości. Tu działa klasyczne prawo Oma z wszelką analogią do rozgrzewającego drutu od większego przepływu prądu :)

    Urządzenie które może się zniszczyć takim sposobem; jest niedoprojektowane.
    Wystarczyłoby wyposażyć je w prosty mikrokontroler chociażby na najzwyklejszej Atmedze i nie byłoby zagrożenia, a całość byłaby droższa o jakeś 5 - 10%.

    Ps. Nie dostrzegłem żebyś zadał mi pytanie, Twój post z 28 września g.23:01 był w trybie oznajmującym coś co zauważyłeś. W tym co tam opisałeś nie ma nic niezwykłego.
    Ja natomiast w reakcji na pytanie kolegi jankoloo skupiłem się na aspekcie możliwości uzyskania oddzielonego obszaru czystej wody z przewagą kwasową, dlatego pisałem o znaczeniu skrótu PH. "Power Hydrogen" nijak ma się do Twojej ciepłej wody :)
  • #201
    vodiczka
    Poziom 43  
    JacekWro napisał:
    Grzanie się wody nie ma nic wspólnego z wodorem ani PH, po prostu jeśli dodajesz soli, to zwiększasz gęstość prądu na jednostkę objętości.

    I to jest słuszna koncepcja (Miś)
    Ale gdy brakuje wiedzy łatwiej snuć wizje o fantastycznych możłiwościach jonizatora i cudownym działaniu przetworzonej nim wody.
    Alleluja i do przodu (Rydzyk)
  • #202
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    JacekWro napisał:
    podpowiedzią w tej sprawie jest chociażby znaczenie pojęcia "PH" - "Power of Hydrogen" czyli "siła wodoru".

    manfred111 napisał:
    Daje to wiele do przemyslenia jesli chodzi o zasade "PH" - "Power of Hydrogen" czyli "siła wodoru".

    Czy jesteście pewni, że tak właśnie powinno być tłumaczone pH? A skąd to of Wam się wzięło?
  • #203
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Co z moim pytaniem o wielkość różnicy pH i pOH - chodzi o to, jaka
    może być wytworzona w "jonizatorze" bez obecności innych jonów?

    Czy do zabezpieczenia "jonizatora" przed użyciem w nim wody
    o zbyt dużej zawartości soli niezbędny jest mikroprocesor?
  • #204
    JacekWro
    Poziom 15  
    _jta_ napisał:
    Co z moim pytaniem o wielkość różnicy pH i pOH - chodzi o to, jaka
    może być wytworzona w "jonizatorze" bez obecności innych jonów?

    Masz rację, bilans musi być neutralny.
    Przecież napisałem wcześniej że układ dąży do równowagi. Myślałem, że to jest oczywiste co napisałeś.
    Jednak zupełnie czysta woda destylowana w warunkach powietrza ma bilans lekko przesunięty na stronę kwasową.
    Dlatego napisałem, że proces jest znikomy, ale jak rozumiem (może niewłaściwie), jeśli woda jest oddzielona przegrodą elektrolityczną,
    to można ten bilans rozłożyć jako zbiór przykatodowy oraz zbiór przyanodowy o takiej zależności, że
    PH(a)<PH(k).
    Chociaż mówiąc prawdę, chemię już dosyć mocno zapomniałem, nie jest to moja mocna strona...

    _jta_ napisał:
    Czy do zabezpieczenia "jonizatora" przed użyciem w nim wody
    o zbyt dużej zawartości soli niezbędny jest mikroprocesor


    Oczywiście, że nie - wystarczy ograniczyć maksymalną wydajność prądową albo wykonać źródło prądu, jak ja zrobiłem testując anodę z Tytanu.
    Takie rozwiązania mają jednak inne wady.
    A prosty mikrokontroler (10 zł) i programik na poziomie podstaw programowania mógłby "zinteligentnić"
    pracę jonizatora:

    1) sprawdzenie przewodności cieczy
    2) przy założonym poziomie "przesolenia" roztworu odmówienie pracy
    (ew. komunikat: "przesoliłeś bałwanie" itp. :) )

    3) to główny cel zastosowania mikrokontrolera:
    całkowanie przebiegu elektrolizy z rozpoznaniem "dołka" prądowego, o którym wspomniałem w poście (25 Wrz 2012 20:14) i przerwanie procesu z sygnalizacją.
    Dziwi mnie że nikt z producentów nie pomyślał o tym, to byłoby proste, tanie i niezawodne.
    Wtedy czas byłby optymalnie dobierany do różnych właściwości minerałowych wody, a nie ustawiany przez użytkownika. Czas użytkownika może pozostać jako opcja do wyboru.
    Czyli głownym celem byłoby zapewnienie optymalnego, inteligentnego przebiegu procesu, na podobieństwo -delta V w ładowarkach. To naprawdę proste i moim zdaniem pożądane.
  • #205
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    JacekWro, czy dostanę odpowiedź na postawione Ci pytanie?
  • #207
    JacekWro
    Poziom 15  
    _jta_ napisał:
    Czyli możemy ustalić, że "jonizator" rozdziela roztwór soli na kwas i zasadę przy użyciu elektrolizy?
    (bez soli rozpuszczonej w wodzie nie będzie żadnego efektu jego działania, pozostanie sama woda)

    Zgadza się. Tylko że czysta woda (destylowana) jest całkowicie pozbawiona jonów chyba tylko w próżni. W powietrzu kwaśnieje, bo łapie CO2, choć nie jest to roztwór soli.
    Ale generalnie tak, masz rację.

    jankolo:
    Dobra, zrobię wyjątek i odpowiem na Twoje pytanie ( bo to jest offtopic, Panie Moderator)
    Gdybym miał posłużyć się Twoim stylem, to napisałbym Ci tak: "Czy możesz udowodnić nieprawdziwość tego tłumaczenia?". I to Ty powinieneś to sprawdzić, zamiast mulić wątek.
    Rozumiem, gdybyś zapytał dlaczego "Power" a nie "Potential", ale pytanie o "of"?
    Eeeee,no co ty!
    Więc, abyś sam doszedł do tego, napiszę Ci tak:
    "Of" wzięło się stąd, że "TOZ" to skrót TOWARZYSTWO OPIEKI (nad) ZWIERZĘTAMI :)
    Pozdrawiam.
  • #208
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Twoja "odpowiedź" świadczy o tym, że nie masz pojęcia o co pytałem. Przypomnę pytanie:
    jankolo napisał:
    Czy jesteście pewni, że tak właśnie powinno być tłumaczone pH? A skąd to of Wam się wzięło?

    Pierwsza część pytania dotyczy własnie tego Power of Hydrogen. Pytałem, skąd wziąłeś, że pH jest akronimem tych właśnie słów. I nie bez powodu dopytywałem o słówko of. Próba ośmieszenia zadanego Ci pytania świadczy o tym, że nie masz bladego pojęcia o tym, skąd się oznaczenie pH wzięło i co ono naprawdę oznacza.
    Powtarzam więc pytanie: udokumentuj, że akronim pH pochodzi od Power of Hydrogen.
  • #209
    JacekWro
    Poziom 15  
    Eeeee, jakieś tam blade mam :) resztę doczytaj z obrazka pod moim nickiem, gdy się zalogujesz.
    Bo naprawdę nie mam w zwyczaju uprawiać do niczego nie prowadzących, pieniackich dysput.
    Patrz: Regulamin.
    Raz zrobiłem wyjątek dla Ciebie, i widać popełniłem błąd ;)
    To jest EOT moje w tej sprawie.
    Zobacz angielską Wiki, pod śródtytułem "History":
    http://en.wikipedia.org/wiki/PH

    "The concept of p[H] was first introduced by Danish chemist Søren Peder Lauritz Sørensen at the Carlsberg Laboratory in 1909[3] and revised to the modern pH in 1924 to accommodate definitions and measurements in terms of electrochemical cells. In the first papers, the notation had the "H" as a subscript to the lowercase "p", like so: pH.
    It has been suggested that the "p" in "pH" stands for "power",[4] others refer to the German Potenz (meaning "power"), others refer to French puissance (also meaning "power", based on the fact that the Carlsberg Laboratory was French-speaking); others refer to "potential". According to the Carlsberg Foundation pH stands for "power of hydrogen".[4] Other suggestions have surfaced over the years that the "p" stands for the Latin terms pondus hydrogenii, potentia hydrogenii, or potential hydrogen. It is also suggested that Sørensen used the letters "p" and "q" (commonly paired letters in mathematics) simply to label the test solution (p) and the reference solution (q).[5]
    Current usage in chemistry is that p stands for "decimal cologarithm of", as also in the term pK, used for acid dissociation constants. [6]."



    Pozdrawiam