Mam problem z zakłóceniami z silnika...Posiadam radio Pioneer'a rs88 zasilane bezpośrednio z akumulatora a masa z karoserii. Sygnał wychodzi przez rca do Alpiny z serii 35xx i dopiero na głośniki.
Po uruchomieniu silnika słychać drażniące piszczenie zmieniające się wraz z obrotami silnika. Pierwsza myśl...filtr przeciw zakłóceniowy.Niestety nie pomogło
Drugim krokiem było dodatkowe uziemienie obudowy radia i też nie dało efektu. Ostatecznie przełożyłem główne uziemienie do innego punktu i nadal nic się nie zmieniło...Brak mi już pomysłów skąd bierze się to piszczenie.
Wzmacniacz na pewno odpada po gdy odłączę rca to piszczenie znika czyli jak dla mnie te zakłócenia wychodzą z radia.
Macie jakiś pomysł?
Dodano po 14 [minuty]:
Zastanawiam się czy nie kupić jakiegoś izolatora masy na rca.Myślicie że coś to da?Nie chce wydawać następnych pieniędzy które mogą pójść w błoto...
Po uruchomieniu silnika słychać drażniące piszczenie zmieniające się wraz z obrotami silnika. Pierwsza myśl...filtr przeciw zakłóceniowy.Niestety nie pomogło
Wzmacniacz na pewno odpada po gdy odłączę rca to piszczenie znika czyli jak dla mnie te zakłócenia wychodzą z radia.
Macie jakiś pomysł?
Dodano po 14 [minuty]:
Zastanawiam się czy nie kupić jakiegoś izolatora masy na rca.Myślicie że coś to da?Nie chce wydawać następnych pieniędzy które mogą pójść w błoto...