Więc najpierw konfig kompa:
AMD Sempron 2600+ 1.6GHz(_at_)2.05GHz
GF 6800 GS/XT 256 VRAM
1024 MB DDRAM 1
Płyta główna MSI 7142
Jak widać podkręciłem już trochę mojego złomka, konkretnie o 28% ale zastanawiam się czy nie da się wycisnąć więcej. Przy tym taktowaniu komputer działa stabilnie, temperatury są bardzo niskie więc z tym nie ma problemu. Podkręcałem programem ClockGen, ponieważ na mojej płycie głównej nie ma możliwości zmiany FSB, ani mnożnika. Program ten podkręca również RAM, więc ogólnie FPS zmieniłem z 200 do 256, a RAM ze 160 do 205 MHz. Napięcie procka według programu Everest tak jakby waha się między 1.47, a 1.48 ale to chyba pomijalne różnice. Gdy podkręciłem procek do 2.1 GHz niestety komp zaczął się zachowywać niestabilnie-restarty i takie tam. Zastanawiam się czy to nie wina zbyt niskiego napięcia procka, tylko że szukałem i nie znalazłem w biosie możliwości zwiększenia go:/ Dodam że zasilacz to mam jakiś "no name" chyba 350W, ale mam go już pięć lat, i mimo, że procka mam tak podkręconego od kilku tygodni problemu nie było. Tak więc czy dobrze myślę że problemem jest napięcie, i czy da się je jakoś zmienić inaczej niż w BIOSIE? Tak wiem że przy takim starociu najlepiej po prostu kupić nowego kompa, ale po prostu mnie nie stać (ale zbieram już na to kasę), a te 100-200 MHz więcej w moim przypadku byłoby jak najbardziej odczuwalne.
AMD Sempron 2600+ 1.6GHz(_at_)2.05GHz
GF 6800 GS/XT 256 VRAM
1024 MB DDRAM 1
Płyta główna MSI 7142
Jak widać podkręciłem już trochę mojego złomka, konkretnie o 28% ale zastanawiam się czy nie da się wycisnąć więcej. Przy tym taktowaniu komputer działa stabilnie, temperatury są bardzo niskie więc z tym nie ma problemu. Podkręcałem programem ClockGen, ponieważ na mojej płycie głównej nie ma możliwości zmiany FSB, ani mnożnika. Program ten podkręca również RAM, więc ogólnie FPS zmieniłem z 200 do 256, a RAM ze 160 do 205 MHz. Napięcie procka według programu Everest tak jakby waha się między 1.47, a 1.48 ale to chyba pomijalne różnice. Gdy podkręciłem procek do 2.1 GHz niestety komp zaczął się zachowywać niestabilnie-restarty i takie tam. Zastanawiam się czy to nie wina zbyt niskiego napięcia procka, tylko że szukałem i nie znalazłem w biosie możliwości zwiększenia go:/ Dodam że zasilacz to mam jakiś "no name" chyba 350W, ale mam go już pięć lat, i mimo, że procka mam tak podkręconego od kilku tygodni problemu nie było. Tak więc czy dobrze myślę że problemem jest napięcie, i czy da się je jakoś zmienić inaczej niż w BIOSIE? Tak wiem że przy takim starociu najlepiej po prostu kupić nowego kompa, ale po prostu mnie nie stać (ale zbieram już na to kasę), a te 100-200 MHz więcej w moim przypadku byłoby jak najbardziej odczuwalne.