Tak jak w tytule. Peugeot 405 '90 1,9 XU9M (DDZ) z LPG. Wersja biedna - bez elektryki szyb itp. Wyprzedzałem jakiegoś gościa, z nienacka, bez ostrzeżenia położył się obrotomierz. Silnik zgasł totalnie. Dotoczyłem się na pobocza. Pierwsza diagnoza- brak iskry. Wymieniałem niedawno kopułkę z palcem, kable, świece. Sprawdzam. Wszystko przynajmniej pozornie ok. Szukam dalej. Okazuje się że cewka nie daje totalnie WN. Dalej okazuje się że nie dochodzi do niej 12V. Sprawdzam bezpieczniki - wszystkie ok. Ten brak zasilania dał mi do myślenia. Z tego co pamiętam jest tam wspólna linia zasilająca cewkę, wtryskiwacz, regulator wolnych obrotów silnika, pompkę paliwa i pewnie coś tam jeszcze. Posprawdzałem powyższe i żaden z tych elementów nie dostaje 12 V. Próbowałem i na sucho z włączonym zapłonem jak i kręcąc rozrusznikiem. I lipa, napięcia nie ma. Na razie na holu dotarłem... No i pytanie. Co mogło spowodować taką sytuację? Gdzie szukać "winnego" (poza Francją)? Pozdrawiam