Witam,
w ostatnim czasie pisałem o problemie rozładowanego akumulatora do zera po 8 dniowym postoju. Akumulator chyba udało się uratować teraz chciałbym się skupić na tym co mogło doprowadzić do jego rozładowania. Korzystając ze wzkazówek z forum zmierzyłem pobór prądu na postoju.
Pomiaru dokonałem miernikiem UNI-T wpinając go szeregowo (plusowa klema ściągnieta).
Wynik jaki uzyskałem był taki,że najpierw wyświetla 0,40 (400 mA?) i spada do 0,04 (40mA?).
Czy taki wynik jest normalny i dopuszczalny czy za wysoki?
Auto ma instalację gazową i radio podpięte w taki sposób, że działa bez kluczyka w stacyjce.
w ostatnim czasie pisałem o problemie rozładowanego akumulatora do zera po 8 dniowym postoju. Akumulator chyba udało się uratować teraz chciałbym się skupić na tym co mogło doprowadzić do jego rozładowania. Korzystając ze wzkazówek z forum zmierzyłem pobór prądu na postoju.
Pomiaru dokonałem miernikiem UNI-T wpinając go szeregowo (plusowa klema ściągnieta).
Wynik jaki uzyskałem był taki,że najpierw wyświetla 0,40 (400 mA?) i spada do 0,04 (40mA?).
Czy taki wynik jest normalny i dopuszczalny czy za wysoki?
Auto ma instalację gazową i radio podpięte w taki sposób, że działa bez kluczyka w stacyjce.