Witam wszystkich, ostatnio przestał po jakimś dłuższym czasie działać mi subwoofer w zestawie 5.1. Przestały działać wyjścia do których podłączałem zawsze głośniki zupełnie z innego zestawu, są to stare głośniki...ale mocne. Nie ma na nich nic napisane, nie da się ich nawet odkręcić bo są klejone. Po otworzeniu zepsutego subwoofera dostrzegłem spalone dwa duże kondensatory 3300uF/25 elektrolity. Kupiłem nowe, tylko że na 35V. Sprawdziłem też inne kondensatorki, tranzystory. Reszta OK. Po wymianie sprzęt zaczął grać jak dawniej. A dodam, że przez rok czasu użytkowania innych głośników był problem taki, iż po ich podłączeniu wszystko strasznie buczało, tak jakby podłączone głośniki przenosiły w jakiś sposób częstotliwość sieci. Podejrzewam, że podłączanie tych głośników po jakimś czasie rozwaliło kondensatory. Po ich wymianie, domyśle głośniki z zestawu grają ładnie, ogólnie nic nie buczy itp. Po podłączeniu tamtych głośników które są mocniejsze, buczenia prawie nie było. Prawie, bo jednak można było dostrzec w ciszy posłuch częstotliwości sieci z tychże głośników. Rodzi się tutaj pytanie. Czy dalsza praca subwoofera na tych głośnikach może być dla niego "niezdrowa" ? Mogę śmiało na nich słuchać muzyki ? Pomierzyłem napięcia na tych spalonych wcześniej kondensatorach - jeden 18V drugi 13V. Bez względu na podłączone głośniki. Z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi. Damian 