Witam.
Walczę z tą usterką ze 2 miesiące.
Może ktoś "Dobry" pomoże bo mi już ręce opadają.
Usterka pojawiła się, jak zabrakło paliwa w zbiorniku.
Pojechałem kupiłem 5 tkę i auto odpaliło. Ale po jakimś czasie rano nie odpaliło. Po odpowietrzeniu pompy i wtrysków odpaliło i chodziło może z 2 tygodnie i Pewnego ranka znowu klapa - kolejne odpowietrzenie i silnik uruchomił.
Następnie usterka była coraz częstsza a teraz jest masakra.
Silnik po odpowietrzeniu odpala i chodzi normalnie - ma moc - nie kopci itd, ale jak tylko ostygnie 3-4 godz. to uruchomi się i po 2 s. gaśnie - oczywiście odpowietrzenie lub odpalenie na plaka pomaga i póki się jeździ i silnik ciepły można normalnie jeździć.
A teraz co zrobiłem: wymieniłem filtr paliwa, przewody do i z pompy od filtru.
Sprawdziłem pompę w zbiorniku paliwa i przewody do i z filtra.
Wymieniłem zaworek pompy VP44+ podkładki mosiężne, VAG nic nie pokazuje. Wkładałem zaworki zwrotne w różne miejsca na przewodach, sprawdzałem pod ciśnieniem i nakładałem pianę, wymieniłem podgrzewacz na filtrze + oring, wymieniłem przewody przelewowe + podkładki.
Teraz dla lepszej widoczności paliwa zamontowałem filtr przezroczysty na przewodzie od filtra do pompy.
Po uruchomienie silnika widać jak ładnie zasysa pompa paliwo ze zbiornika paliwa - bez powietrza, wyłączam silnik zaznaczam na tym filtrze poziom paliwa i 3 godziny jest ok.
Po tym czasie paliwo prawię znika - silnik uruchamia na chwilę i koniec.
Czy to możliwe, że po ostygnięciu, gdzieś robi się nieszczelność na pompie bo nieszczelności w innych miejscach na 99.9 % nie ma.
Po prostu (tak mi się wydaje) silnik zapala i pracuje tyle na ile mu paliwa zostało w pompie - gaśnie bo nie zdąża zassać paliwa ze zbiornika.
Wyeliminowałem tranzystor w sterowniku.
Pozdrawiam.
ziutus
Walczę z tą usterką ze 2 miesiące.
Może ktoś "Dobry" pomoże bo mi już ręce opadają.
Usterka pojawiła się, jak zabrakło paliwa w zbiorniku.
Pojechałem kupiłem 5 tkę i auto odpaliło. Ale po jakimś czasie rano nie odpaliło. Po odpowietrzeniu pompy i wtrysków odpaliło i chodziło może z 2 tygodnie i Pewnego ranka znowu klapa - kolejne odpowietrzenie i silnik uruchomił.
Następnie usterka była coraz częstsza a teraz jest masakra.
Silnik po odpowietrzeniu odpala i chodzi normalnie - ma moc - nie kopci itd, ale jak tylko ostygnie 3-4 godz. to uruchomi się i po 2 s. gaśnie - oczywiście odpowietrzenie lub odpalenie na plaka pomaga i póki się jeździ i silnik ciepły można normalnie jeździć.
A teraz co zrobiłem: wymieniłem filtr paliwa, przewody do i z pompy od filtru.
Sprawdziłem pompę w zbiorniku paliwa i przewody do i z filtra.
Wymieniłem zaworek pompy VP44+ podkładki mosiężne, VAG nic nie pokazuje. Wkładałem zaworki zwrotne w różne miejsca na przewodach, sprawdzałem pod ciśnieniem i nakładałem pianę, wymieniłem podgrzewacz na filtrze + oring, wymieniłem przewody przelewowe + podkładki.
Teraz dla lepszej widoczności paliwa zamontowałem filtr przezroczysty na przewodzie od filtra do pompy.
Po uruchomienie silnika widać jak ładnie zasysa pompa paliwo ze zbiornika paliwa - bez powietrza, wyłączam silnik zaznaczam na tym filtrze poziom paliwa i 3 godziny jest ok.
Po tym czasie paliwo prawię znika - silnik uruchamia na chwilę i koniec.
Czy to możliwe, że po ostygnięciu, gdzieś robi się nieszczelność na pompie bo nieszczelności w innych miejscach na 99.9 % nie ma.
Po prostu (tak mi się wydaje) silnik zapala i pracuje tyle na ile mu paliwa zostało w pompie - gaśnie bo nie zdąża zassać paliwa ze zbiornika.
Wyeliminowałem tranzystor w sterowniku.
Pozdrawiam.
ziutus