Witam, posiadam astrę F 1.8 8v 94rok, gaz od 2004 roku chyba, samochód nabyłem czerwcu, ostatnio zaczęły się problemy z odpalaniem na PB tj. kręci rozrusznik ale nie odpala, odpalę na gazie, zgaszę albo pojeżdżę trochę i już bez problemu zapala na benzynie, za 3 godziny lub następnego dnia jest to samo. W czerwcu wymigałem błędy: 44 45 mieszanka uboga i bogata, 25 wtryskiwacz za wysokie napięcie i 19 więc chyba Czujnik położenia i prędkości obrotowej - błędny sygnał, samochód ładnie jeździł więc się nie przejmowałem. Obecnie znajomy polecił mi wymianę czujnika położenia wału, czy to ma coś do tego? mówił że jak nie chce odpalić to żeby pchnąć kawałek i zobaczyć jaki będzie efekt. Pompa paliwa jest dobra, paliwo jest, jest ona odcinana/wyłączana gdy samochód pracuje na gazie. Zacząć od wymiany tego czujnika czy może coś jest nie tak na linii kopułka przewody(są one najgorszej jakości tj. firmy janmor) świece czy może odpiąć klemy żeby zresetować komputer? Poza tym astra nie dusi się podczas jazdy, moc ma, tylko teraz częściej świeci się check na gazie (wcześniej sporadycznie się zapał). Z góry dziękuję za wszelką pomoc.