Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Komputer do produkcji muzyki

dr4dmin 31 Lip 2011 19:45 7397 18
  • #1 31 Lip 2011 19:45
    dr4dmin
    Poziom 8  

    Witam Was cieplutko.
    Tematem tego postu będzie komputer do produkcji muzyki.
    Najważniejsza jest mała latencja oraz zużycie procesora.
    Jakie parametry powinien mieć taki komputerek ?
    Nie zależy mi na ogromnym dysku, super napędzie, super płycie głównej itp.
    Wszystko ma być jak najmniejszym kosztem oprócz procesora, karty dźwiękowej i ramu.

    Przykładowo:
    -Procesor - i5
    -Karta dźwiękowa - Sound Blaster XF-I
    -Ram - Minimum 4GB DDR3

    Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi !

    1 18
  • #2 31 Lip 2011 19:51
    Hucul
    Poziom 39  

    W takim komputerze chcesz Soundblastera montować?
    Procesor - nie musi być wielordzeniowy, za to dobrze by miał dużo CACHE.
    RAM - bardzo ważny najlepiej 8GB
    HDD - do rejestracji wielościeżkowej lepszy jest SSD lub dobry RAID sprzętowy.
    Karta dźwiękowa - zależnie od oprogramowania, wybór nie jest wielki, a ceny kosmiczne.
    Jaki masz budżet na taki sprzęt?

    1
  • #3 31 Lip 2011 20:43
    Wojtek(KeFir)
    Poziom 41  

    Kolejny, który myśli że x-fi to karta do produkcji muzyki. Do produkcji muzyki, zaczynamy od E-mu 0404, przez 1212 po jakieś konstrukcja za grubą kasę innych producentów.

    Sam komputer powinien być cichy i mieć dużo RAMu, reszta to sprawa drugorzędna.

    0
  • #4 31 Lip 2011 21:19
    marek-zarzycki
    Poziom 27  

    Być może warto poszukać starszych macków z odpowiednią wielośladową kartą aby protools na tym śmigał. Tylko nowse wtyczki mogą na tym nie pracować. To też zalezy ile chce się wydać kasy... ale to już nie to co dawniej, że trzeba było inwestować w dyski scsi itd. Teraz to juz nie ma większego znaczenia. Zwykły komputer średniej klasy obiczeniowo sobie z tym poradzi. Zainwestować warto w porządną kartę dźwiękową.

    0
  • #5 31 Lip 2011 23:24
    dr4dmin
    Poziom 8  

    "Kolejny, który myśli że x-fi to karta do produkcji muzyki. Do produkcji muzyki, zaczynamy od E-mu 0404, przez 1212 po jakieś konstrukcja za grubą kasę innych producentów.

    Sam komputer powinien być cichy i mieć dużo RAMu, reszta to sprawa drugorzędna."

    Kolejny co myśli, że wie jak się nazywają karty studyjne, to może ironicznie wyśmiewać innych ?
    Miałem okazje nie raz pracować przy kartach EMU i jednak WYOBRAŻE sobie, że nawet audigy zwykłe daję radę przy projektach nie posiadających ogromną ilość patternów z masą ciężkich wtyczek.
    Z moich informacji, a raczej rozpoznania wśród znajomych wynika, że laptopy z i3, 4 gb ddr3 i zew. kartami dźwiękowymi a nawet zintegrowanymi dają spokojnie radę.
    Zużycie procesora na przykładowo Fruity Loops'ie nie jest większe niż 60%, a niektórzy masowo używają Nexusa który potężnie obciąża komputer przy porządnym mixie.
    Znalazłem aukcje parę dni temu i
    http://allegro.pl/core-i5-4x3-1ghz-4gb-asus-500gb-gt520-1gb-hdmi-dvr-i1731226819.htm
    i wyrzucając,a raczej zamieniając podzespoły na inne odpowiedniki taki komp dałby radę ?
    Mówię tu o "wyrzuceniu" wszystkiego prócz procesora i ramu.
    Nie wiem czy i5 nie jest za mocno i czy nie wystarczy i3.
    Z drugiej strony polecali mi Phenoma II quada 4 x 3GHz, ale przy okazji kupna monitora dowiedziałem się, że niestety AMD nie ma porównania co do i3 czy i5 a co dopiero do i7.

    PS. budżet 1200-1400 zł

    0
  • #6 31 Lip 2011 23:46
    Wojtek(KeFir)
    Poziom 41  

    Ahh. No przepraszam, nie wiedziałem. Tak czy siak nie są to argumenty, które pozwoliły by zmienić moją opinię na temat kart dźwiękowych.

    Jeżeli twierdzisz, że muzyka która tworzysz zadowoli się zintegrowaną, albo Audigy, No! X-fi to już szał, tym bardziej że ma takie same przetworniki jak Audigy2, więc i jakość ta sama.

    Zostawmy to. Co do procesora, to tez polecił bym 955 od AMD. Nowe i5 są znacznie szybsze.. prawda, są też znacznie droższe... . W zasadzie, karta graficzna nie jest potrzebna żadna, integra starczy.
    Procesor też jakiś nie wiadomo jaki potrzebny nie jest. Bardziej patrzał bym na pobór mocy, myślę że SilentiumPC Fortis poradził by sobie pasywnie z czymś 95W-towym. Płyta jakaś normalna, nic wyczynowego ale też nie taniocha. Dysk samsunga, stary-dobry hd502HJ. Zasilacz, corsair CX400. Ramu 4GB.

    0
  • #7 01 Sie 2011 00:29
    jurek.adam
    Poziom 43  

    dr4dmin napisał:
    Miałem okazje nie raz pracować przy kartach EMU i jednak WYOBRAŻE sobie, że nawet audigy zwykłe daję radę przy projektach nie posiadających ogromną ilość patternów z masą ciężkich wtyczek.
    Z moich informacji, a raczej rozpoznania wśród znajomych wynika, że laptopy z i3, 4 gb ddr3 i zew. kartami dźwiękowymi a nawet zintegrowanymi dają spokojnie radę.
    Produkcje muzyczne i integry albo tanie Creative? Co z jakością dźwięku?

    Z czystym sumieniem mógłbym polecić:
    http://allegro.pl/esi-maya-44-pci-cubase-le-od-ss-najtaniej-i1670963882.html
    Niestety, karta droga.

    Podobny temat:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2028476.html

    0
  • #8 01 Sie 2011 01:55
    dr4dmin
    Poziom 8  

    Panowie, nie chcę się sprzeczać ponieważ nie jestem osobą kłótliwą ani alfą i omegą, więc każda opinia jest bardzo cenna.
    Odnośnie May'i podobno Emu są lepsze.
    Nie miałem okazji zasmakować kart May'i więc to pozostawię bez komentarza.
    Co do jakości dźwięku, jeżeli wchodzimy już w jakość to 99% domostw nie ma sprzętu który idealnie odtworzy zmasterowane tracki.
    Wiem powiecie, że idę na łatwiznę.
    Otóż nie, ponieważ dobry odsłuch, na pewno dobrze wiecie jaki to jest koszt :) !
    Na X-FI można już godnie tworzyć na prawdę, nie jest to sprzęt wysokich lotów ale do domowego mini studia się nadaję.
    Powiem tak jako iż nie znam się tak dobrze na parametrach, prosiłbym o skompletowanie wszystkich pod zespołów potrzebnych do złożenia owego komputera, najlepiej w formie listy wszystkie wymagane części.
    Jest mi to potrzebne, abym mógł dalej działać w tym temacie, ewentualnie preferować sprzedawcą interesujący mnie towar.
    Jw. procesor i ram najważniejszy reszta lecenie po kosztach, oczywiście nie aż tak radykalnie, żeby się spalił po 1 g pracy.

    Jeszcze raz z góry dzięki i pozdrawiam!

    0
  • #9 01 Sie 2011 12:26
    marek-zarzycki
    Poziom 27  

    Kilkanaście lat temu ludziska kombinowały z jakimiś czarodziejskimi kartami a posiadać lepszy sprzęt to był cud. Wystarczy spojrzeć w "muzyka" sprzed 10 lat. Teraz trzeba mieć "wypasione sprzęty" bo już się nic nie zrobi. Muzyka się zmieniła? Bzdura. Zmieniło się podejście do sprzętu. Teraz karta jak nie ma próbkowania 192 kHz to shit najgorszy i wstyd.

    Panowie, posłuchajcie sobie jaką muzę robią goście na analogowych sprzętach (syntezatory) http://www.youtube.com/watch?v=eTfCNJIQow4 Tylko trzeba mieć pomysł i umieć "kręcić gałkami" nie nie poszukiwać weny w najnowszych sprzętach.

    0
  • #10 01 Sie 2011 13:50
    Hucul
    Poziom 39  

    :arrow: dr4dmin to bardzo niski budżet :|
    Kup kartę, którą proponuje jurek.adam i za resztę złóż PeCeta. Zwróć jeszcze uwagę na porządny zasilacz. Przy wyborze procesora dla Ciebie ważniejsze będzie większy CACHE niż 200MHz większe taktowanie. RAM na początek wystarczy 4GB, jak stanieje dokupisz następne 4 :D
    Maya z linku ma ogromną przewagę nad każdym Soundblasterem, zobaczysz to dopiero w użytkowaniu, dodatkowo w cenie masz już oprogramowanie.
    :arrow: marek-zarzycki dziś również można tak produkować muzykę, ale nowoczesne urządzenia ułatwiają pracę na tyle, że muzyk może bardziej skupić się na muzyce niż na technicznych niuansach.

    0
  • #11 01 Sie 2011 13:50
    jurek.adam
    Poziom 43  

    dr4dmin napisał:
    Co do jakości dźwięku, jeżeli wchodzimy już w jakość to 99% domostw nie ma sprzętu który idealnie odtworzy zmasterowane tracki.
    Wiem powiecie, że idę na łatwiznę.
    Otóż nie, ponieważ dobry odsłuch, na pewno dobrze wiecie jaki to jest koszt
    Wystarczą dobre profesjonalne lub półprofesjonalne słuchawki. Niską jakość dźwięku kart Creative usłyszy każdy komu słoń na ucho nie nadepnął nawet na średniej klasy wzmacniaczu i głośnikach. Jeśli Ci to nie przeszkadza, to ok. Pytałem tylko z ciekawości.

    dr4dmin napisał:
    Na X-FI można już godnie tworzyć na prawdę, nie jest to sprzęt wysokich lotów ale do domowego mini studia się nadaję.
    Po prostu masz niskie wymagania z jakiś bliżej nieznanych powodów, ale nie pisz tak, bo jeszcze ktoś przeczyta, uwierzy i wtopi kasę.

    dr4dmin napisał:
    Powiem tak jako iż nie znam się tak dobrze na parametrach, prosiłbym o skompletowanie wszystkich pod zespołów potrzebnych do złożenia owego komputera, najlepiej w formie listy wszystkie wymagane części
    Masz alternatywną propozycję w linku, który dałem wcześniej. Post #4.

    marek-zarzycki napisał:
    Kilkanaście lat temu ludziska kombinowały z jakimiś czarodziejskimi kartami a posiadać lepszy sprzęt to był cud. Wystarczy spojrzeć w "muzyka" sprzed 10 lat. Teraz trzeba mieć "wypasione sprzęty" bo już się nic nie zrobi. Muzyka się zmieniła? Bzdura. Zmieniło się podejście do sprzętu. Teraz karta jak nie ma próbkowania 192 kHz to shit najgorszy i wstyd.
    Są karty sprzed 10 lat, które do dziś służą ludziom do tego celu, nawet na ISA. I brzmią o niebo lepiej niż najnowsze wypasione Creativy. Sam korzystam z karty Turtle Beach (PCI), która ma już 11 lat.

    0
  • #12 01 Sie 2011 14:29
    marek-zarzycki
    Poziom 27  

    jurek.adam napisał:
    Są karty sprzed 10 lat, które do dziś służą ludziom do tego celu, nawet na ISA. I brzmią o niebo lepiej niż najnowsze wypasione Creativy. Sam korzystam z karty Turtle Beach (PCI), która ma już 11 lat.


    O to właśnie chodzi. Jakość przetworników jest przede wszystkim bardzo ważna. Do zastosowań porządnego studia domowego warto czasami zamiast najnowszych wypasionych i nie wiadomo jakich konstrukcji, poszukać sprzętów sprawdzonych, niezawodnych i mających bardzo dobrą opinię wśród profesjonalistów, która to opinia jest poparta latami korzystania ze sprzętu a nie chwilowej nagonki reklamowej.

    Tu chodzi zwyczajnie o kasę i nic więcej. Za "współczesny" porządny sprzęt który będzie miał dobre brzmienie trzeba wybulić full szajsu. Tymczasem kilkuletnia karta (czy w ogóle cały osprzęt) kosztuje ułamek ceny nowego, a brzmieniowo niczym mu nie ustępuje. Bo tak na prawdę co jest najważniejsze w przypadku komputera czy sprzętu z przeznaczeniem do muzyki? Niezawodność (komputer) i brzmienie (karta czyli przetworniki). Również wydajność, ale to jak pisałem jest sprawa drugorzędna, bo różnice w porównaniu ze sprzętem komputerowym sprzed kilku lat są tak duże, że wystarczy zwykły komp z dobrą płytą główną i dużą ilością RAM'u. No i pojemny dysk rzecz jasna, ale nie musi to być już jak dawniej szybki scsi na 10 tys obrotów bo jest SATA i prędkości transferu które kilka lat temu były nie do pomyślenia do domowych zastosowań.

    Jedynie co istotnie zmieniło się przez kilka lat to bardzo zaawansowane sekwencery (np. Cubase) i wtyczki do tego wszystkiego. One wymagają dużych mocy obliczeniowych. Tylko pytanie - czy oferują coś, czego nie można uzyskać starszymi i tańszymi metodami? Trochę oczywiście oferują, szczególnie w kwestii wygody pracy, ale przeważnie sprawa sprowadza się do tego czego nie da się kupić za forsę - czyli kunszt realizatora, pomysł na numery, wiedza z zakresu "kręcenia gałkami" i porządna znajomość narzędzia które ma się przed sobą. Dlatego mnóstwo muzyków nie ma problemu z "obciachem" pracując na ponad 10 letnim sprzęcie, bo dobrze znają jego potencjał i wiedzą co można za jego pomocą uzyskać. A to tylko kropla, b przecież nawet najlepszy i najnowszy sprzęt sam nie zagra i nie skomponuje. A mówimy tu tylko de facto o kompie i karcie. Co z pozostałym sprzętem? Temat rzeka.

    0
  • #13 01 Sie 2011 14:58
    Hucul
    Poziom 39  

    marek-zarzycki napisał:
    ... No i pojemny dysk rzecz jasna, ale nie musi to być już jak dawniej szybki scsi na 10 tys obrotów bo jest SATA i prędkości transferu które kilka lat temu były nie do pomyślenia do domowych zastosowań...

    Tu kolega się bardzo myli :|
    Ostatnie dobre dyski ATA133 były tylko o kilka procent wolniejsze od dzisiejszych SATA, różnice w czasie dostępu są troszkę większe, jedyny duży postęp to pojemności dysków.
    Pod całą resztą wypowiedzi kolegi mógłbym podpisać się obiema rękami :D

    0
  • #14 01 Sie 2011 15:11
    le
    Poziom 10  

    Co do karty muzycznej - naprawdę warto pomyśleć o czymś innym niż Creative i SB.
    Myślę, że lepiej będzie poszukać używanej budżetowej karty muzycznej.
    Przykładowo - starego Audiophile 24/96 na PCI kupisz za rozsądne pieniądze. Powinien wystarczyć do produkcji muzyki (przetworniki ujdą, nie ma problemu z latencją). Kiedyś ew. dokupisz sobie coś porządniejszego.

    0
  • #15 01 Sie 2011 15:23
    dr4dmin
    Poziom 8  

    Za to lubię tę forum, ponieważ można się bardzo dużo ciekawych rzeczy dowiedzieć.
    To jest temat rzeka zgadzam się i teraz, najważniejszą kwestią dla wszystkich są oczywiście pieniądze.
    Równie dobrze można sobie kupić syntezator i jakiegoś pada i na "livie" robić "bity".
    Panowie to nie ma być profesjonalne studio.
    jurek.adam kurczę nie będę się sprzeczał, bo sam mam mnóstwo przykładów ludzi którzy wydają w dobrych labelach a mają sprzęt przed potopowy.
    Zwykły odbiorca muzyki nie zauważy różnicy w jakości nagrania.
    Pomyśl jako ogół, a nie z perspektywy melomana któremu zależy na bardzo ładnym brzmieniu.
    Dzisiejszy świat jest taki, że ludzie rzadko się zastanawiają nad jakością tego co chłoną.Mówię tu akurat o dziedzinie muzyki - znowu pomijamy melomanów.
    Wielkości dysku jest ważna i szybkość dostępu do załączonych na nich plików.
    Moja, nazwijmy to "biblioteka" to grubo ponad 400gb.
    Dobrze, a więc w gwoli podsumowania najważniejszy jest procesor, karta dźwiękowa i ram tak ?
    Na tym mam się opierać, a reszta podzespołów może być drugiego sortu ?
    Jeszcze raz dzięki za pomoc
    Pozdrawiam

    0
  • #16 01 Sie 2011 15:37
    Hucul
    Poziom 39  

    dr4dmin napisał:
    ... Panowie to nie ma być profesjonalne studio ... Zwykły odbiorca muzyki nie zauważy różnicy w jakości nagrania ... Pomyśl jako ogół, a nie z perspektywy melomana któremu zależy na bardzo ładnym brzmieniu ...

    Pomyśl lepiej jak się poczujesz, gdy producent Ci powie że cały materiał nad którym się tak napracowałeś masz zrobić od nowa na profesjonalnym sprzęcie, bo nie nadaje się ani do radia ani do tłoczenia płyty.
    Muzycy są perfekcjonistami, bo wiedzą że jakości nie da się poprawić w dalszych etapach produkcji - jedynie można ją pogorszyć.
    Dla Ciebie najważniejsza jest karta dźwiękowa, inne komponenty to tylko wygoda pracy.

    0
  • #17 01 Sie 2011 15:40
    jurek.adam
    Poziom 43  

    @dr4dmin
    Mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić, w których gatunkach muzycznych się poruszasz?

    Zauważyłem, że np. techno brzmi na bardzo dobrym sprzęcie fatalnie, bo ten uwydatnia wszelkie niedoskonałości tego rodzaju muzyki.

    0
  • #18 01 Sie 2011 15:42
    marek-zarzycki
    Poziom 27  

    dr4dmin napisał:
    Zwykły odbiorca muzyki nie zauważy różnicy w jakości nagrania.
    Pomyśl jako ogół, a nie z perspektywy melomana któremu zależy na bardzo ładnym brzmieniu.Dzisiejszy świat jest taki, że ludzie rzadko się zastanawiają nad jakością tego co chłoną.Mówię tu akurat o dziedzinie muzyki - znowu pomijamy melomanów


    Oj oj, to niedobrze, że tak myślisz ;) Ulegasz pewnemu złudzeniu które wpędziło w kłopoty wielu muzyków i ogólnie rzecz biorąc artystów. Patrzysz na odbiorcę sztuki (w tym przypadku muzyki) jak na pewien ogół, masę, jakąś pulpę. Ale pamiętaj o tym, że coś takiego jak zbiorowy gust nie istnieje. To się tak tylko wydaje, bo jesteś zewsząd atakowany popkulturą i tzw. masówką. Tymczasem w rzeczywistości jeżeli porozmawiałbyś z ludźmi z osobna to zobaczyłbyś, że zbiorowy gust to g*** prawda. Każdy ma swój i każdy odbiera muzykę po swojemu i tylko częściowo świadomie (!) potrafi rozpoznać co jest shitem i kitem a co ma jakość. Musisz zawsze jechać na maksimum jakości tworząc muzykę, choćby ci się wydawało, że ludzie tego nie zauważą.

    To tak tylko na marginesie :)

    0
  • #19 01 Sie 2011 16:01
    jurek.adam
    Poziom 43  

    Hucul napisał:
    Pomyśl lepiej jak się poczujesz, gdy producent Ci powie że cały materiał nad którym się tak napracowałeś masz zrobić od nowa na profesjonalnym sprzęcie, bo nie nadaje się ani do radia ani do tłoczenia płyty.
    Muzycy są perfekcjonistami, bo wiedzą że jakości nie da się poprawić w dalszych etapach produkcji - jedynie można ją pogorszyć.
    Dla Ciebie najważniejsza jest karta dźwiękowa, inne komponenty to tylko wygoda pracy.
    Po stokroć racja! Chyba, że autor chce publikować swoją twórczość tylko w sieci.

    Dodano po 16 [minuty]:

    marek-zarzycki ładnie wytłumaczył, dlaczego równanie do ogółu się nie opłaci, ale to już Twój wybór.

    0