Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik Tecumseh Prisma - zawsze gaśnie po 5 minutach pracy

Wojtech 01 Sie 2011 21:14 5706 8
  • #1 01 Sie 2011 21:14
    Wojtech
    Poziom 10  

    Witam,
    U mnie silnik Tecumseh Prisma.
    Zimny zapala ładnie. Po nagrzaniu (kilka minut) zaczyna nierównomiernie pracować, obroty spadają,traci moc i albo zgaśnie albo ledwie chodzi. Po zgaśnięciu (lub zgaszeniu) brak szans na ponowne uruchomienie na ciepło. Trzeba czekać aż ostygnie. Następnego dnia rano zapali na pewno, na pewno podziała 5 minut i na pewno zgaśnie.

    Dodatkowe obserwacje: kiedy tak nierównomiernie chodzi na zmniejszonych obrotach, dźwigienka regulatora obrotów wychylona jest na maksimum (przepustnica otwarta) ale to nic nie daje, obroty się nie podnoszą.
    Wytłumaczyłem to sobie tak że powietrze leci a z jakiegoś powodu nie jest podawana odpowiednia ilość paliwa. Czarnego dymka nie ma z czego wnioskuję że mieszanka raczej zbyt uboga niż zbyt bogata.

    Silnik jest nówka, ma 5 godzin pracy. Filtr czysty na pewno.

    Po zgaśnięciu silnika, wykręcona świeca (trochę czarna) iskrzy. Wymieniłem na inna identyczną - bez rezultatu.

    Wkładam palec do otworu w głowicy, pociągam za sznurek, kilka suwów i palec raczej suchy, nie widzę śladów paliwa. Nie wiem czy ten sposób pozwala cokolwiek ocenić ale tak się kiedyś robiło...

    Pomyślałem że niewłaściwa praca na ciepłym silniku mogłaby być wynikiem złej pracy mechanizmu ssania który nie wyłączyłby się w porę. Ale nie widzę tu żadnego mechanizmu ssania. W bardzo podobnym silniku Tecumseh BVS148 który miałem przez 15 lat ssanie polegało na zamknięciu przepustnicy dławiącej powietrze (z dziurką) w skrajnym położeniu manetki gazu. A tu nie wiem jak działa. Jest tylko pompka, której można nie użyć a silnik i tak zapala.

    Proszę o pomoc w znalezieniu przyczyny.

    Wojtech

    0 8
  • #2 01 Sie 2011 21:43
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 01 Sie 2011 22:09
    Wojtech
    Poziom 10  

    Witam,
    Dziękuję za zainteresowanie tematem.

    Wpadłem na to. Niestety drożny. Silnik zdycha przy odkręconym wlewie paliwa również.

    Jak tu działa ssanie? Czy jego dysfunkcja nie ma nic do rzeczy?

    0
  • #4 02 Sie 2011 08:53
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 02 Sie 2011 22:34
    helena33
    Poziom 27  

    Witam. Takie gaśniecie po rozgrzaniu to tak jak pisze Rycho T albo niski poziom paliwa w gażniku, albo ma Pan Kolega problem z zaworami a konkretnie z gniazdem zaworowym, po rozgrzaniu w bardzo sporadycznych przypadkach lubi sie obluzować i traci sprężanie.
    Sprawdz kolego Wojtech po tym rozgrzaniu i zgaśnięciu czy kosiarka ma sprężanie.
    A może pracowała bez oleju??

    0
  • #6 03 Sie 2011 18:27
    frantic21
    Poziom 15  

    Ale skoro silnik jest nówka, to zawory praktycznie nie wchodzę w grę (chociaż są różne przypadki).

    Sprawdź drożność zbiornika.
    Zlej paliwo do słoiczka i sprawdź czy nie ma w nim wody lub pływających śmieci. Mogą one blokować zbiorniczek przez co po wypaleniu paliwa w gaźniku kosiarka gaśnie, po nocy gdy paliwo powoli się nasączy działa 5 minut bez problemu.

    0
  • #7 05 Sie 2011 08:32
    Zico63
    Poziom 37  

    Nie zajmowałem się zapłonem takich agregatów, ale przez analogię do takich wypadków w motoryzacji: czy nie jest coś z elektroniką zapłonu po rozgrzaniu silnika (i tym samym osprzętu)?

    Wojtech napisał:
    Po zgaśnięciu silnika, wykręcona świeca (trochę czarna) iskrzy.

    To czytałem, ale czy w cylindrze, wkręcona, także iskrzy - oto jest pytanie.

    0
  • #8 05 Sie 2011 17:17
    helena33
    Poziom 27  

    Mam wrażenie że linka hamulca może być żle ustawiona, jak ci ponownie zgaśnie przywiąż dzwignie hamulca do rękojeści i linke spróbuj podciągnąć palcem, jak odpali to juz wiesz co robic dalej :)

    0
  • #9 18 Sie 2011 00:18
    Wojtech
    Poziom 10  

    Witam wszystkich.
    Temat rozwiązany, na końcu piszę jak.
    Dziękuję za podpowiedzi.

    W opisie usterki zasugerowałem nieprawdziwą okoliczność: kosiarka co prawda nie dymiła, ale świeca po którymś wykręceniu kompletnie okopcona. A więc mieszanka była zbyt bogata a nie zbyt uboga. Wniosek, nie sugerować zbyt wiele.

    Pomysł na sprawdzenie przepchanego zbiornika dobry (RychoT, frantic21), zwłaszcza że w komorze pływakowej były drobne śmieci (skąd? nie mam pojęcia, sprzęt nowy, benzyna czysta, kanisterek nowy...)

    Linka hamulca (Helena 33). Nie w tym przypadku. Fabryczne zabezpieczenie unieszkodliwione na samym poczatku:)

    Układ zapłonowy (Zico63). Tu jest prymitywny bezkondensatorowy a o elektronice nie ma mowy. Czy iskra była w środku cylindra? Myślę że jak świeca dotyka gwintem do głowicy i widzę iskrę na zewnatrz to i w środku po wkręceniu też jest.

    A pomogło czyszczenie gaźnika.
    Banalne prawda?
    Rozebrałem gaźnik na części pierwsze, wszystkie dziurki przedmuchałem gumowa gruszką dociskając ja do krawędzi otworków dysz tak żeby solidnie przedmuchać, potem płukanie WD40 wszystkiego do czego dało się to wtłoczyć ten płyn pod ciśnieniem. Teraz działa jak należy, to znaczy nie gaśnie.
    Przyczyna nie dała sie przyłapać ale chodziło o jakieś zanieczyszczenie.

    Ponieważ drugi raz zdarza mi się usunąć usterkę poprzez wyczyszczenie gaźnika, polecam te czynność jako pierwszą, do wykonania w ciemno, na wszelki wypadek. Mi zajęło to godzinę.

    Pozdrawiam
    Wojtech

    0