Witam!Mam duzy problem z vw b5 1998 1.8t.zaczelo sie od tego ze caly czas cos rozladowywalo mi akumulator.wczoraj rano chcialem go otworzyc z piloto i nic.nie wiem jakim cudem otworzylem bagaznik.Probowalem otworzyc drzwi drugoi cud otworzyly sie tylne prawe.reszte pootwieralem klamkami.akumulator byl calkowicie rozladowany wiec go deko podladowalem.zapalilem go i zaczol wyc alarm pol minuty.teraz nie moge zamknac go z pilota i z zamka tez mam tylko 1 kluczyk probowalem przekrecic zamek ale sie nie da.zauwazylem ze otwarcie drzwi okna przekrecenie zaplonu uruchamia alarm na 30 sek.a odlaczylem wyjca bo mnie juz szlak trafial.jezeli ktos bedzie chcial pomoc to prosze o wszystkie szczegoly jak krowie na miedzy bo jestem totalne zero w tym temacie.najgorsze jest to ze jestem w szwecji i wracam dopiero w grudniu a tutaj na wejsciu w serwisie kasuja 500 zl same ogledziny a pozniej naprawa czesci oryginalne itd.straszna suma:cry:dzieki za pomoc jezeli ktos zechce:!
Ciężko się czyta, to co napisałeś.
Przez szacunek do osób odpowiadających na Twój problem - popraw błędy pisowni.
W innym przypadku Twoje posty wylądują w koszu.
Regulamin: 3.1.13. (10.9, 15) Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.
Mod.[CameR]
Ciężko się czyta, to co napisałeś.
Przez szacunek do osób odpowiadających na Twój problem - popraw błędy pisowni.
W innym przypadku Twoje posty wylądują w koszu.
Regulamin: 3.1.13. (10.9, 15) Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.
Mod.[CameR]