Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

rozladowany akumulator i prostowniki... potrzebuje rady

22 Nov 2004 22:05 7875 8
  • Level 11  
    Witam

    Rozladowal mi się akumulator po ponad miesięcznym postoju auta które jest unieruchomione. Po przekręceniu stacyjki wyje alarm - jest zbyt niskie napięcie. Zmierzylem je i bez obciążenia wynosi 11,4V. W związku z tym muszę naładować ten akumulator (Varta 70ah, bezobsługowy).
    Dysponuję dwoma dość starymi prostownikami - pozostałościami z czasów fiata 126p. Niestety nie mają regulacji prądowej - jeden jest to prostownik - samoróbka z amperomierzem wyskalowanym do 6A, drugi z kolei to Lelek wyprodukowany przez Grupę Techniczną Urania, typ ŁD-5 z 1981 r !

    W związku z tym że nie znam się zbyt dobrze na elektronice a nie chciałbym uszkodzić ani skrócić żywota tego akumulatora (ma 1,5 roku), zwracam się z prośbą do szanownych forumowiczów o radę: co będzie lepsze dla akumulatora:

    1). naładować go którymś z tych prostowników (ile czasu ładować?, co z prądem ładowania?) Z tego co wyczytałem nie powinien być większy niż 1/10 pojemności akumulatora, czyli 7A w tym przypadku i czas ładowania 10h.

    2). naładować go prostownikiem o regulowanym prądzie, np takim: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=35565548 - czy to jest dobry prostownik ?

    3). włożyć do innego samochodu, uruchomić pożyczając prąd z innego pojazdu i pozwolić naładować się samemu (po jakim czasie / przebiegu mogę uznać go za mniej więcej naładowany?)

    4). oddać go do warsztatu do ładowania ;)
  • User removed account  
  • Level 11  
    elektrit wrote:
    Jeżeli ten Lelek ma sprawne ograniczenie przed wzrostem napięcia to ładuj nim.

    A jak to sprawdzić?? Jedyne co byłem w stanie sprawdzić to dwa bezpieczniki z tyłu 0,8A i 10A...
    elektrit wrote:

    Jest to niebieska Varta,Blue Dynamic,czy tak jakoś?

    Z tego co udało mi się ustalić wynika że jest to czarny Varta Asia Dynamic z sygnalizatorem naładowania. Kolor jest czarny = niewystarczająco naładowany.
  • Level 16  
    na ten "sygnalizator naładowania" to trzeba uważać bo on działa tylko w tedy kiedy poziom elektrolitu jest odpowiedni
  • Level 15  
    Witam

    zastanawiam sie czy po takim czasie warto tracic czas na reanimacjje

    Akumulator nie był zbyt nowy jak jak napisales 1,5 roku , wiekszość akumulatorow starcza na dwa lata , pozatym nie wiesz jak dawno sie rozladowal jezeli stal dwa miesiace , napewno jest zasiarczony ,

    Chyba czas na zmiane na nowy
  • Level 18  
    akumulatory wytrzymuja 5 a czasami 8 lat, warto sprobowac i ladowac, max napiecie ladowania 14,5V, pozdrawiam
  • Level 18  
    Możesz go ładować zawsze mniejszym prądem tylko powinieneś kontrolować wartość napięcia na nim, która to nie powinna przekroczyć 14,5V. Po osiągnięciu tego napięcia możesz zmniejszyć prąd i jescze doładować. Sprawdź czas ładowania i mnożąc go przez średnią wartość prądu uzystasz zaabsorbowaną pojemność. Jeżeli by była znacznie mniejsza od teoretycznej to faktycznie zacznij się rozglądać za nowym akumulatorem. Zwykłego prostownika do ładowania nie zalecałbym zostawiać bez dozoru i kontroli napięcia gdyż były one projektowane w czasach gdy w sieci mieliśmy 220V, a przy obecnych 230V będą trochę przeładowywać. Nie jest to co prawda wiele ale ja wole dmuchać na zimne.
  • Level 18  
    Ja proponuję zmienić elektrolit na nowy i ładować go 1/20 prądu czyli 3,5A przez czas około 14godz następnie rozładowac i naładować ponownie , powinno być dobrze .
  • Level 11  
    Posłuchałem się siebie i ... odpaliłem drugi samochód ze sprawnego aku, zrobiłem hot swapa i zaczął się ładować przez normalne użytkowanie. W ciągu dnia samochód odpalił z niego, coprawda nie za pierwszym razem ale troche sobie pojeździł. Zobaczymy co będzie rano...

    update:

    aku naładowany, spoczynek: 12,95 V, uruchomiony silnik bez odbiorników: 14,2V, pali za pierwszym razem, wszystko gra...