Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Marshall JCM 900 - transformator sieciowy się gotuje

mgsk8er 03 Sie 2011 17:35 2874 11
  • #1 03 Sie 2011 17:35
    mgsk8er
    Poziom 13  

    Mój przyjaciel niedawno odkupił od kogoś JCM 900 4501 z nowymi lampami i grał bez problemu aż do ostatniej próby.

    Jak mi to opisał: wzmacniacz grał normalnie, brzmienie i zachowanie jak zawsze, jednak zapach rozgrzanych lamp był intensywniejszy, a lampy mocy wydawały się jaśniej żarzyć (szkoda, że to go nie zaniepokoiło...). Grał tak 2-3 godziny, po czym wzmacniacz ucichł i zgasiła się kontrolka na włączniku zasilania. Już się nie włączał, więc chłopak się wystraszył i przywiózł go do mnie.

    Co zaobserwowałem i co zrobiłem: wzmacniacz się nie uruchamiał, ponieważ na szczęście przepalił się bezpiecznik główny. Deska osłaniająca lampy mocy (JJ EL34) jest opalona w najbliższym sąsiedztwie lamp, od tego też przetopiła się obkurczka na kondensatorze sąsiadującym z jedną z lamp. EL34 mają w połowie białe, w połowie pociemniałe nadruki na bańkach, naklejki producenta na cokołach są w połowie zwęglone, w podstawkach w otworach na bolec jest lekkie pociemnienie materiału, jakby osmalenie. Podstawki nie wykazują bezpośrednich przebić, lampy tak samo nie wykazują rezystancji w niewłaściwych miejscach. Kondensatory zasilacza również nie wykazują mierzalnych rezystancji między okładkami, a pojemności są na zadowalającym poziomie. Głośnik i jego przewód razem z wtyczką są sprawne.
    Po wymianie bezpiecznika i uruchomieniu testowym na STANDBY zauważyłem, że lampy się rozżarzają, ale uzwojenie pierwotne transformatora sieciowego zaczyna się po kilku sekundach gotować, w ten sposób też nie miałem okazji przetestowania trafa głośnikowego. Krok po kroku doszedłem do punktu dosłownie zapalnego, ponieważ transformator zasilający daje poprawne napięcia, ale nawet po odlutowaniu wszystkich obciążeń w stanie jałowym gotuje się tak samo. Mimo to ani razu w testach na stole nie przepalił mi bezpiecznika.

    Czy jest jakiś ratunek w tej sytuacji mniej kosztowny niż zakup nowego trafa (tutaj się smaży oryginalny Drake)? Co jeszcze mogło się uszkodzić? Co mogło spowodować takie dość nietypowe uszkodzenie? Czy jeszcze coś powinienem sprawdzić?

    Przepraszam za grafomanię, ale chciałem jak najdokładniej naświetlić sytuację.

    0 11
  • Sklep HeluKabel
  • #2 03 Sie 2011 18:00
    petermon
    Poziom 21  

    Niestety należy kupić transformator,ewentualnie zlecić jego przezwojenie renomowanej firmie. Obawiam się również ,iż zainstalowane lampy znacznie straciły na resursie, swoją drogą to istna "g.." niekompetencja gra pomimo widocznego uszkodzenia!!!!!!!!Zawsze jeśli lampa rozjaśnia się nadmiernie natychmiast należy wyłączyć sprzęt z sieci i zlecić przegląd komuś kompetentnemu- serwis.

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #3 03 Sie 2011 19:21
    mgsk8er
    Poziom 13  

    No cóż, będzie miał doświadczenie na przyszłość, to jego pierwsza full lampa... Teraz trzeba się bujać z naprawą. Pozostaje jeszcze kwestia tego, co mogło wywołać takie zamieszanie? Typowo w piecach lampowych padają lampy, transformatory głośnikowe, czasami kondensatory filtrujące jak ktoś zapomni je wymienić po latach. Trafo sieciowe znam jako najbardziej pancerną część takich konstrukcji, bo niewiele może mu zagrozić. W razie czego przepala się bezpiecznik.

    Druga rzecz, to czy możecie mi polecić kogoś do przewinięcia tego transformatora? Tylko uzwojenie pierwotne wydaje się umierające, a jak widzę jest fizycznie odseparowane od uzwojeń wtórnych, można więc powiedzieć że połowa roboty odpada.

    0
  • #4 03 Sie 2011 21:28
    Driver-
    Poziom 38  

    mgsk8er napisał:
    Pozostaje jeszcze kwestia tego, co mogło wywołać takie zamieszanie?
    mgsk8er napisał:
    Trafo sieciowe znam jako najbardziej pancerną część takich konstrukcji, bo niewiele może mu zagrozić.
    Uszkodzenie takie mogło powstać w wyniku przebicia emalii drutu nawojowego. W trafach o mocy powyżej 40W powinno się dawać przekładki izolacyjne między warstwami uzwojenia. W przypadku braku przekładek jeśli napięcie międzywarstwowe będzie za wysokie może dojść do przebicia i część zwojów pracuje na zwarciu. W zwartych zwojach zaczyna się indukować prąd zwarciowy, który rozgrzewa uzwojenie. Dalsza praca powoduje że na skutek wysokiej temperatury dochodzi do kolejnych zwarć, znów rośnie prąd, ten pobierany z sieci także i tak aż do całkowitego spalenia uzwojenia.

    mgsk8er napisał:
    Druga rzecz, to czy możecie mi polecić kogoś do przewinięcia tego transformatora?
    Szukaj zakładów przewijających silniki elektryczne, w takim zakładzie bez problemu przewiną również transformator.
    mgsk8er napisał:
    Tylko uzwojenie pierwotne wydaje się umierające, a jak widzę jest fizycznie odseparowane od uzwojeń wtórnych, można więc powiedzieć że połowa roboty odpada.
    W uzwojeniu wtórnym, zwłaszcza anodowym, też powinno się dawać przekładki, ponieważ może również dojść do przebicia. Jeśli ich nie ma lepiej dla świętego spokoju przewinąć całe trafo, wtedy można powiedzieć że będzie "pancerne". Lecz jeśli się je długotrwale przeciąży to nawet przekładki nie pomogą. Temperatura może zabić nawet najlepiej wykonany transformator. Wystarczy zwarcie na jednym zwoju, później wszystko idzie lawinowo.

    0
  • #5 04 Sie 2011 12:10
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    mgsk8er napisał:
    Druga rzecz, to czy możecie mi polecić kogoś do przewinięcia tego transformatora? Tylko uzwojenie pierwotne wydaje się umierające, a jak widzę jest fizycznie odseparowane od uzwojeń wtórnych, można więc powiedzieć że połowa roboty odpada.

    Napisz tu: kacper(malpa)selenoid.pl
    Firemka nieduża, aczkolwiek chłopak doskonale wie, co robi. Teraz wyjechał, będzie za jakieś 1,5 tygodnia.

    0
  • #6 04 Sie 2011 19:08
    serwis
    Poziom 37  

    mgsk8er napisał:
    Druga rzecz, to czy możecie mi polecić kogoś do przewinięcia tego transformatora?


    Ja mogę przewinąć. Info naPW.

    0
  • #7 07 Sie 2011 11:08
    zibisound
    Poziom 22  

    Witam. Jakoś nikt z fachowców nie napisał, że nalezało sprawdzić prąd jałowy w tym trafie. Przyczyną uszkodzenia mogły być diody w zasilaczu anodowym i miałem przypadek, ze diody 1N4007 zdychały powoli a po wyłaczeniu wzmacniacza, pracowały przez kilka minut i potem bezpiecznik się przepalał. Pytający nie napisał o bezpieczniku anodowym a powinien być obowiązkowo, bo zabezpiecza trafo przez przegrzaniem, w razie przeciążenia. Pozdrawiam-Zygmunt.

    0
  • #8 07 Sie 2011 11:21
    mgsk8er
    Poziom 13  

    Przypadek który opisujesz chyba niezbyt ma się do tego, co tu się stało. Bezpiecznikowi anodowemu za diodami nic się nie stało, wesoło się zwiera.

    0
  • #9 08 Sie 2011 09:43
    petermon
    Poziom 21  

    mgsk8er napisał:

    Krok po kroku doszedłem do punktu dosłownie zapalnego, ponieważ transformator zasilający daje poprawne napięcia, ale nawet po odlutowaniu wszystkich obciążeń w stanie jałowym gotuje się tak samo. Mimo to ani razu w testach na stole nie przepalił mi bezpiecznika.



    Kolega jasno określił ,iż w stanie jałowym, bez obciążenia, sam ,transformator się " gotuje", co wskazuje na jego uszkodzenie.

    0
  • #10 01 Wrz 2011 22:26
    mgsk8er
    Poziom 13  

    Mam już przewinięte trafo, więc po podłączeniu napięć natychmiast mogłem zlokalizować sprawcę całego zamieszania: kondensator MKP w obwodzie biasu się rozwarł (TUTAJ oznaczony jako C15). To jest kondensator MKP 47nF na 250VAC klasy X2. Podobno jako że to typowa usterka tych wzmacniaczy, Marshall zaczął później wstawiać tam kondensatory na wyższe napięcia. No ale ok... gdzie mogę je zdobyć? Nawet na allegro to co znalazłem było na max 275V, nie chcę, żeby ten problem się powtórzył... Kondensator do wymiany to tylko kilka zł, ale efekty uboczne takie jak koszt lamp i w tym przypadku przewinięcia transformatora trochę bolą właściciela...

    0
  • #11 02 Wrz 2011 14:56
    sabringer
    Poziom 25  

    Jak jesteś z Warszawy to Wolumen w weekend :)
    Bez problemu powinieneś znaleźć coś w tych granicach na 400/500V.

    0
  • #12 02 Wrz 2011 15:03
    mgsk8er
    Poziom 13  

    Dzięki, teraz czeka mnie wycieczka :)

    0