Witam,
Całą sytuacja wyglądała i wygląda następująco :
Kupiłem auto z rypniętą turbiną..
Wymieniłem założyłem regenerowaną - przejechałem niespełna km i strzał..
Od tej pory auto zaczęło dymić na biało ciut niebiesko..
Reklamacja uznana i kolejna regenerowana..
Auto nadal kopci przy ruszaniu z pod świateł i po dłuższym postoju na luzie..
Przy ruszaniu dym przez 2 sekundy i koniec.
Po postoju np 4 minutowym depnięcie i dym ,odpuszczam i znowu opór i cisza..
Jakby gdzieś ściekało..
Rozłożyłem silnik pierścienie wymienione ,głowica zrobiona - kwestia dotarcia i nowej uszczelki.. Poprawione dwa korbowody..
Odpalamy i to samo.. Czyszczenie kolektora - kupa czarnej słomy grubej na 2cm ,czyszczenie egr..
Wyjazd na urlop..
Po odpaleniu na zimno delikatny dymek i tyle..
Przejechałem od wymiany oleju 1500km płyn nie uciekł ,bagnet pełny jak był oleju..
I znowu pojawia się problem po postoju z dymieniem na biało z delikatnym zabarwieniem niebieskiego..
Odpiąłem wtyczkę od EGR trochę ustąpiło po przejechaniu 500km znowu widzę przy ruszaniu ten dziwny dym Bóg wie z czego..
Olej przez te 500 nie uciekł ,płyn zaznaczony markerem na zbiorniczku nada idealnie..
Komputer nie pokazywał żadnych błędów z wpiętym EGR ,brak korekt wtrysków itd..
Więc co jest .?
Turbo raczej wykluczam po odpaleniu nie pracuje na wolnych obrotach..
Dymi z bagnetu i korka oleju ,ale to samo jest w innym sprawnych Stilo z tym samym silnikiem.. Dym pojawia się tylko przy ruszeniu lub gwałtownym depnięciu na luzie..
Ludzieeeeee ratujcie walczę z tym od 1,5 miesiąca i jedno co dziwi wszystkich - komp błędów nie pokazuje ,na bagnecie stan cały czas ,płyn to samo,ale irytuje ta chmurka dymu.. Zaznaczam ,że moc w normie ,po depnięciu na ;chama' w podłogę za autem siwo ,przy delikatnym przyśpieszaniu cisza..
Całą sytuacja wyglądała i wygląda następująco :
Kupiłem auto z rypniętą turbiną..
Wymieniłem założyłem regenerowaną - przejechałem niespełna km i strzał..
Od tej pory auto zaczęło dymić na biało ciut niebiesko..
Reklamacja uznana i kolejna regenerowana..
Auto nadal kopci przy ruszaniu z pod świateł i po dłuższym postoju na luzie..
Przy ruszaniu dym przez 2 sekundy i koniec.
Po postoju np 4 minutowym depnięcie i dym ,odpuszczam i znowu opór i cisza..
Jakby gdzieś ściekało..
Rozłożyłem silnik pierścienie wymienione ,głowica zrobiona - kwestia dotarcia i nowej uszczelki.. Poprawione dwa korbowody..
Odpalamy i to samo.. Czyszczenie kolektora - kupa czarnej słomy grubej na 2cm ,czyszczenie egr..
Wyjazd na urlop..
Po odpaleniu na zimno delikatny dymek i tyle..
Przejechałem od wymiany oleju 1500km płyn nie uciekł ,bagnet pełny jak był oleju..
I znowu pojawia się problem po postoju z dymieniem na biało z delikatnym zabarwieniem niebieskiego..
Odpiąłem wtyczkę od EGR trochę ustąpiło po przejechaniu 500km znowu widzę przy ruszaniu ten dziwny dym Bóg wie z czego..
Olej przez te 500 nie uciekł ,płyn zaznaczony markerem na zbiorniczku nada idealnie..
Komputer nie pokazywał żadnych błędów z wpiętym EGR ,brak korekt wtrysków itd..
Więc co jest .?
Turbo raczej wykluczam po odpaleniu nie pracuje na wolnych obrotach..
Dymi z bagnetu i korka oleju ,ale to samo jest w innym sprawnych Stilo z tym samym silnikiem.. Dym pojawia się tylko przy ruszeniu lub gwałtownym depnięciu na luzie..
Ludzieeeeee ratujcie walczę z tym od 1,5 miesiąca i jedno co dziwi wszystkich - komp błędów nie pokazuje ,na bagnecie stan cały czas ,płyn to samo,ale irytuje ta chmurka dymu.. Zaznaczam ,że moc w normie ,po depnięciu na ;chama' w podłogę za autem siwo ,przy delikatnym przyśpieszaniu cisza..