Kilka dni temu słuchając sobie muzyki na T60 usłyszałem zniekształcenia dźwięku przypominające wciąganą kasetę magnetofonową (odtwarzany utwór zaczą "zwalniać", trzeszczeć, w końcu słychać było tylko trzask, a T60 się zawiesił). Szybko wiciągnęłem baterię, ale odtwarzacz nie chciał się już włączyć (nawet na innych akumulatorkach). Nie reagował także na podłączenie do portu USB. Pomyślałem- koniec. Rozebrałem go i wyczyściłem z kurzu. Ustawiłem blokadę przycisków i włączyłem (przy rozebranym odtwarzaczu) przycisk "power" i o dziwo wyskoczyła kłódka!. Odblokowałem i odtwarzacz się włączył. Po wyłączeniu kilka razy nie chciał się włączyć, ale po kilku razach i po ustawieniu na blokadę, później odblokowaniu, odtwarzacz znów się włączył. Wpiąłem słuchawki- muzyka odtwarzała się normalnie, przycisk play/pause (czyli ten służący do włączania) też działał za każdym razem. Podłączyłem odtwarzacz do usb- wykryło- i skopiowałem wszystko na dysk. Po odłączeniu i złożeniu odtwarzacza nie działa. Rozłożyłem go i nie włącza się nadal. Wystawiłem go na aukcji jako uszkodzony. Przez kilka dni próbowałem go jeszcze włączać, ale bez skutku - do dziś. Włożyłem baterię i... działa! Niestety, po kilku godzinach słuchania, sytuacja powtarza się i kolejny raz nie jestem w stanie uruchomić odtwarzacza. Co może być przyczyną?