Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie ograniczniki przepięć OBO czy Moeller

06 Sie 2011 15:38 10165 9
  • Poziom 9  
    Witam remontuję domek i przyszedł moment na wybór odpowiedniej ochrony przeciw przepięciowej . Domek jest zasilany linią napowietrzną i posiada instalację odgromową .Zasadne jest więc zastosowanie dwustopniowego ogranicznika przepięć klasy B+C
    Myślałem o zakupie ogranicznika firmy Moeller SPB 12/280 ,ale czytając to forum napotykałem się na negatywne opinie o tym urządzeniu. W podobnej cenie znalazłem ogranicznik firmy OBO Baterman 4p v25-BC .Na rynku jest też sporo chińskich w atrakcyjnej cenie ale nie wiem jak z skutecznością tej aparatury .Fundusze moje są ograniczone i myślałem o zakupie ogranicznika w kwocie do 1000zł .Uziemienie mam dosyć solidne otok z bednarki plus cztery szpile wbite w grunt na ok 4m. Proszę o poradę bardziej doświadczonych kolegów w tym temacie .
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 19  
    Jeżeli kolega ma aż 1000 zł do dyspozycji to proponuje zespolony ogranicznik B+C Legranda.
  • Poziom 33  
    Producenci typu legrand, moeller, eti i pozostali produkują wszystko z aparatury elektrycznej, żeby dobrze ze sobą konkurować. W praktyce wygląda to tak, że robią obudowę, a zakupione gdzieś ochronniki wkładają w środek i sprzedają pod własną marką.
    Ogólnie wszystkie sprzedawane ochronniki powinny spełniać te same normy ale jak ma być lepiej niż dobrze radzę zakupić coś od producenta specjalizującego się tylko w ochronie przepięciowej. Ja zalecam zazwyczaj firmę Dehn.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 9  
    Dzięki za odzew.
    Kilka dni temu , po burzy padła mi lodówka , sąsiadowi ruter .Burze są coraz groźniejsze i powodują wiele strat i 1000 zł to nie aż tak wiele ,pod warunkiem ,że zamontowany sprzęt spełni swoją rolę .
    Jak rozumiem wypowiedzi kolegów tańsze ograniczniki też powinny spełnić swoją rolę .
    Za radą kolegi Czesia przyjrzałem się aparatom firmy DEHN ale sporo kosztują
    Pozdrawiam
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 29  
    Trochę cię Bronku22 nie rozumiem.
    W tematach o zabezpieczaniu przed przekroczeniem napięcia zasilania czy przerwą w N pisałeś wielokrotnie, że kontrolery napięcia sieciowego się do tego (wykrycia stosunkowo wolnej zmiany napięcia zasilania) nie nadają bo są za wolne -teraz zalecasz te urządzenia z czasem reakcji rzędu sekund do zwalczania (jak sam piszesz) zaburzeń 100usek max. -jakoś brak tu logiki czy konsekwencji.
    Bronek22 napisał:
    Elektrycy rozróżniają przepięcia i awarie. Są teksty,że piorun uderzył 3 km od budynku i sprzęt się spalił. To awarie sieci, a nie pioruny są winne.
    Energetycy mają iskierniki na słupach. Jak piorun walnie blisko iskiernika, to iskiernik robi zwarcie fazy do ziemi - efekt odłączenie danej fazy, bo warunkiem wyłączenia zwarcia ochronnika jest zanik prądu.

    Jakie jest napięcia zadziałania iskiernika na linii nn w stosunku do odporności udarowej urządzeń elektronicznych -kilkakrotnie wyższe , pomijając kwestię czasu -zanim iskiernik zadziała elektronika już dozna uszkodzeń. Zgaśnięcie łuku nie zawsze wiąże się z wyłączeniem zasilania.
    Bronek22 napisał:
    Przez pewien czas, dość długi (w stosunku do pioruna) sieć pracuje na 2 fazach i mamy asymetrię.
    Zawyżone napięcie na fazie , 300-350V. Na to żadne ochronniki nie działają.
    .
    mamy asymetrię obciążenia (prądów) a nie napięć. W jaki sposób w sprawnej sieci (za wyjątkiem braku jednej fazy zasilania) miały by się pojawić wspomniane napięcia fazowe?
    Zapewniam cię ze 300V jest w stanie sprawić, że większość ochronników klasy C zadziała i to na tyle skutecznie, że się ono wyłączy, na pewno było tak w przypadku DehnGuard T275, który wyłączył C63 po upaleniu N.
    Bronek22 napisał:
    Takie sytuacje zdarzają sie także przy wyłączeniach i załączeniach napięcia = stany nieustalone.

    A dokładniej przy włączeniach mamy zapady napięcia (krótkotrwałe obniżenia) a przy wyłączaniu przepięcia (szpilki) wynikające z przerywania prądu w obwodzie o charakterze indukcyjnym a nie wzrost napięcia do 300V.
    Bronek22 napisał:
    Na wzrosty napięcia w zakresie 230 -1000V żadne ochronniki nie działają.
    Stwierdzenie równie radykalne co całkowicie nieprawdziwe.
    Bronek22 napisał:
    Badając skutki awarii sprzętu RTV i AGD można stwierdzić, jaki był czas działania przepięcia. Piorun to 100 usek max, i nie zagotuje elektrolitu.

    Bardzo dobra metoda badawcza -analiza uszkodzeń i poziomu zagotowania elektrolitu zamiast pomiarów :D
    Nie wiem skąd wziąłeś 100us, skoro znamionowym udarem w sieciach zasilających jest 10/350.
    Nie wiem jak zbierałeś i analizowałeś informacje ale wiarygodne statystyki podają, iż większość usterek pochodzących od przepięć jest powodowana przez LEMP (tak,"Są teksty,że piorun uderzył 3 km od budynku i sprzęt się spalił" )
    Zasadniczo nie wiem co miała wnieść twoja wypowiedź do dyskusji.
    A skoro z wiedzy szamańskiej i mitomaństwa wróciliśmy do tematu to:
    Legrand podaje
    http://www.moeller.pl/DesktopDefault.aspx?PageID=319
    dopuszczalny prąd udarowy (10/350) -12,5kA.
    zaś OBO
    http://pdf.directindustry.com/pdf/obo-betterm...surge-protection-systems/12326-23983-_27.html
    25kA, dla tego samego udaru.
    Poza tym daje lepszy poziom ochrony -0,9kV niż Legrand -1,5kV).
    W moim przekonaniu oba ochronniki są klasy B na wyrost -możliwe prądy udarowe w miejscu zastosowania tych ochronników są o prawie rząd wielkości wyższe.
    Poza liniami zasilania należy także zabezpieczyć linie sygnałowe ale tu sprawa jest dużo bardziej skomplikowana i wymaga indywidualnego podejścia.
  • Poziom 15  
    Bronek22 napisał:
    Kontroler napięcia sieciowego - musisz zainstalować takie urządzenie.


    Kolego Bronek22.Mam w takim razie pytanie: Jakie konkretnie modele byś polecił tych kontrolerów?Może jakieś już sprawdzone przez siebie..najlepiej w rozsądnej cenie?Mam w planach zainstalować taki kontroler oprócz ochronników B+C Eaton Moeller.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 29  
    Bronek22 napisał:
    Czas trwania przepięcia piorunowego jest poniżej 100mikrosekund. Z tym, że krótkie impulasy neutralizują filtry przeciwzakłoćeniowe. I o tyle takie impulsy nie są groźne

    Nie wiem skąd te dane, powszechnie uważa się "nieco inaczej"
    http://www.ochrona.net.pl/pdf/Zagrozenie_1.pdf
    Powszechnie uważa się też że wyładowania piorunowe stanowią zagrożenie nie tylko dla elektroniki ale i sieci elektrycznej -ty twierdzisz inaczej. Ba, tworzysz "nową elektrotechnikę", w której filtry, z definicji zbudowane z elementów liniowych, są w stanie ograniczać przepięcia -w jaki sposób -nie mam pojęcia. Mogą oczywiście spłaszczyć czoło udaru ale nic poza tym.
    Bronek22 napisał:
    Po pierwsze wyładowanie ma czas propagacji po linii. Nie są to nanosekundy, są to mikrosekundy 8/20 stąd ten czas zbocza 8 usek.

    Czas propagacji udaru po linii zależy głownie od jej długości i ma niewielki wpływ na jego kształt, tj może spowodować spłaszczenie czoła, na pewno nie skrócenie udaru. Skąd nagle znalazł się w twojej wypowiedzi udar 8/20?
    Bronek22 napisał:
    300V - pomyśl logicznie, to co piszesz jest bez sensu. Kolego, jak na ochronniku jest napisane 275V AC, to oznacza,że nie bierze prądu przy napięciu 275V AC +20%. Czyli przy 3225 voltach nie ma rawa wręcz zadziałać.
    Masz wątpliwości to sobie to sprawdź

    Nie wiem w którym miejscu się zgubiłeś i skąd bierzesz dane, którym argumentujesz swe mętne wywody. Poza tym nie muszę już sprawdzać -przykład z życia wzięty podałem w poprzednim poście.
    Bronek22 napisał:
    Przeczytaj, jaki jest próg zadziałania, masz to jak byk napisane na każdym ochronniku.

    Przeczytałem, w przeciwieństwie do Ciebie -podałeś wartości napięć wyższe niż trwałe napięcie pracy każdego z trzech typów ochronników jakie wystąpiły w tym temacie.
    Bronek22 napisał:
    Możesz to banalnie prosto sprawdzić.
    Podłącz ochronnik do trafa.. Zmierz prąd ochronnika. I nie wciskaj ludziom ciemnot.
    W przeciwieństwie do Ciebie nie wciskam nikomu ciemnoty -napięcie statyczne zadziałania ochronnika mierzy się udarem trójkątnym, tj wolno liniowo narastającym napięciem stałym.
    Bronek22 napisał:
    Co mam niby mierzyć ? Załaduj z trafa 500V/10 milisekund na kompa zobaczymy, czy sprzęt to przeżyje

    Nie czytasz tego co sam piszesz i nie wiesz na co odpowiadasz? Gwoli przypomnienia:
    Bronek22 napisał:
    Badając skutki awarii sprzętu RTV i AGD można stwierdzić, jaki był czas działania przepięcia. Piorun to 100 usek max, i nie zagotuje elektrolitu.

    Czyli wywnioskowałeś jaki jest czas trwania udaru piorunowego na podstawie ... właściwie nie wiadomo czego.
    Bronek22 napisał:
    Żeby ochronnik D był skuteczny, to powinien ograniczyć napięcie do wartości max 280V.

    Powszechnie uważa się inaczej, normy mówią o czym innym, ale ty wiesz lepiej...
    Bronek22 napisał:
    Na napięcie 300-500V żaden ochronnik nie zadziała.

    Podałeś napięcie czy amplitudę udaru?
    Bo dla podanych przez ciebie napięć zadziałają wszystkie ochronniki klasy C.
    Bronek22 napisał:
    Kolego, klaniają sie lekcje elektrotechniki. Bo jak widać nie masz zielonego pojęcia jak działa indukcyjność. Po prostu się kompromitujesz.

    Zaiste kłaniają się ale Tobie -nie rozróżniasz wartości chwilowej, szczytowej i skutecznej (komutacja indukcyjności powoduje wzrost wartości chwilowej napięcia, a nie skutecznej, bo ta dotyczy stanu ustalonego a nie zaburzenia. W przypadku przepięcia mówimy o energii a nie napięciu). Do tego, jak działa indukcyjność jeszcze daleko.

    P.S.
    Zaiste , kompromituję się karmiąc trolla, ale nie sposób nie sposób nie reagować, gdy się czyta taką "nowomowę", która szkodzi innym.

    P.P.S.
    Proponuję trzymać się tematu dyskusji używając merytorycznych argumentów a nie szerzyć swoje wymysły
  • Specjalista elektryk
    Witam kol. bugi66

    Ja bym się skłaniał bardziej do tego OBO niż Moellera SPB 12/280. Ale Moeller też będzie dobry.

    Otóż wielu uważa, że warystorowe ograniczniki przepięć B+C (takich jak np. ten SPB 12/280) to nabijanie i inwestorów i instalatorów w butelkę. Jestem tego samego zdania. Jednak uważam, że jeśli jest alternatywa - zastosowanć warystorowy B+C lub nie zastosować go w ogóle, bo jakiś porządny DehnVentil B+C będzie z 3x droższy, to lepiej kupić tego SPB 12/280 i go założyć. No taki DehnVentil czy Moeller SPI-35/440 B z dodatkowym stopniem C byłby bardzo wskazany.

    Oczywiście zakładam, że mówimy tutaj o jakiś małych instalacjach - typu domki jednorodzinne, bo w przypadku większych obiektów zastosowanie takich B+C to nieporozumienie. Tam nie da się wykonać odpowiednio skutecznej ochrony przepięciowej bez stopniowania i bez podziału na strefy ochnony LPZ. Przy takiej dużej instalacji - lepiej też nie zaśmiecać sobie głowy pseudoporadnikiem Moellera w zakresie ochrony p.przepięciowej - jest sprawdzona literatura (poradniki Dehna, Phoenix Contact, Andrzeja Sowy itp).

    Co do przekaźników napięciowych (kontrolerów napięcia). Tutaj też wcześniej byłem krytycznie nastawiony. Jednak to urządzenie może w wielu przypadkach się przydać. Awarie sieci nie zdarzają się często, ale nigdy nic nie wiadomo. Taki kontroler może znaleźć zastosowanie przy ochronie przed pewną klasą przepięć łączeniowych, dla których jeszcze nie działają ograniczniki przepięć. Na rynku można spotkać urządzenia trzech producentów: F&F, Zamela i kolegi Bronka22. O ile produkty F&F i Zamela pozwoliłem sobie sprawdzić to ilekroć jestem w Warszawie jakoś nie mam czasu, żeby dojechać do kolegi Bronka.Teoretycznie ten kolegi Bronka jest najlepszy (robiąc suche porównanie parametrów). Na pewno jest najszybszy - tak go reklamuje kolega Bronek - akurat moim zdaniem jest to wada a nie zaleta. Uważam, że nie ma powodu aby np. impulsy 400V RMS o czasie trwania <100ms wyłączać, no chyba, że się powtarzają.

    pzdr
    -DAREK-